Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
worlds

10 najbardziej zaskakujących bohaterów lata

Na twarzach przeciwników maluje się konsternacja. Kibice skandują imiona swoich ulubionych postaci, które wreszcie zobaczą w rękach profesjonalnych graczy. Komentatorzy nieudolnie próbują zinterpretować zamysł drużyny... Taki już urok niekonwencjonalnych rozwiązań - oto przegląd 10 najbardziej nieoczekiwanych wyborów bohaterów letniego splitu! W tej klasyfikacji weźmiemy pod uwagę częstotliwość występowania danej postaci po odkryciu dla profesjonalnej sceny, nieschematyczność wyboru oraz oczywiście jego skuteczność.

10. Pantheon jako support

Pionier: Ruo (Masters3 - LPL)

Zaczynamy od mocnego uderzenia: Pantheon support! Ale dlaczego dopiero na dziesiątej pozycji? Ano dlatego, że to raczej symbolicznie, dla upamiętnienia wyczynu chińskiej drużyny Masters3, która to w spotkaniu bez większego znaczenia dla układu tabeli postanowiła zaprezentować zaskakujący manewr i wybrała Pantheona na pozycję supporta (Teng-Yang "Ruo" Tian-Xia), Cassiopeię na górną aleję (Jang "Looper" Hyeong-seok), Branda na środkową (Bae "dade" Eo-jin) oraz Quinn do roli strzelca. Pomimo że M3 ten mecz przegrało, to zobaczyliśmy na scenie kilka postaci, których od dawna na niej nie widzieliśmy jak chociażby właśnie trochę zapomnianego Branda. Co ciekawe Han "SmLz" Jin (strzelec Masters3) zdecydował się na wybór Quinn na dolną aleję jeszcze raz – w czwartej kolejce, również w meczu z Edward Gaming, ale także to spotkanie zakończyło się porażką M3... Na Mistrzostwach raczej wspomnianych bohaterów nie zobaczymy - a przynajmniej nie w tych rolach, bo chociażby Cassiopeia na środkowej linii jest dość powszechnym widokiem, natomiast Pantheonem grał już w tym splicie chociażby dżungler EDG - Ming "ClearLove" Kai.

9. Galio na górnej alei

1

Pionier: Werlyb (GIANTS – EU LCS)

Jorge "Werlyb" Casanovas od początku swoich występów w EU LCS znany jest jako gracz jednej postaci - Jaxa. Przeciwnicy jednak od dawna zdają sobie sprawę z zamiłowania Hiszpana do tego bohatera i doskonale wiedzą jak sobie radzić z jego najmocniejszą postacią. Zmusiło to Jorge "Werlyba" Casanovasa do poszukiwania innych bohaterów, którymi byłby w stanie siać podobne spustoszenie. Widzieliśmy w jego rękach Maokaia, Rumble'a, Renektona, Shyvanę i wielu innych, ale to co kompletnie zaskoczyło wszystkich to wybór... Galio. Ta postać miała być w założeniu odpowiedzią na top-lanerów opierających się na magicznych obrażeniach - i o ile przeciwko Ryze'owi zadziałało to bardzo dobrze (GIANTS wygrało, a Jorge "Werlyb" Casanovas zakończył spotkanie ze statystykami 1/2/19), to już przeciwko Rumble'owi sprawa wyglądała znacznie gorzej. Tak czy inaczej ciężko oczekiwać byśmy zobaczyli Galio na Mistrzostwach Świata - należy go traktować raczej jako tak zwany pocket pick Jorge "Werlyba" Casanovasa, bowiem nikt na świecie poza Hiszpanem nie decydował się w ostatnim czasie na wybór Rozpaczy Strażnika.

8. Ashe jako strzelec

Pionier: Doublelift (Counter Logic Gaming – NA LCS)

Ashe znalazła się tutaj nieprzypadkowo. Została co prawda wykorzystana zgodnie z przeznaczeniem, ale powróciła po dłuższej nieobecności. Zmiany, które zostały w niej wprowadzone okazały się być naprawdę trafione i Lodowa Łuczniczka, pomimo sporej wady, jaką jest brak mobilności, wdarła się na profesjonalną scenę. Niestety Ashe nie potrafiła wygryźć Kalisty czy Sivir, a pojawienie się lepszej wersji hyper carry w postaci Tristany zepchnęło łuczniczkę na dalszy plan. Warto jednak zauważyć, że dwaj najwięksi miłośnicy Ashe są uczestnikami Mistrzostw Świata: mowa tutaj o Yiliangu "Doublelift’cie" Pengu z CLG (Ashe była jego 2. najczęściej graną postacią, ex-aequo z Sivir) oraz Zacharym "Sneakym" Scuderi z Cloud9 (Ashe była jego najczęściej graną postacią, ex-aequo z Sivir, Kalistą oraz Tristaną). Wobec tego możemy spodziewać się Lodowej Łuczniczki na Worldsach, choć raczej nie będzie to nic spektakularnego i jej udział w zmaganiach skończy się na jednym, może dwóch występach.

7. Master Yi na środkowej alei

Pionier: Faker (SK Telecom T1 - LCK)

Nikt nie spodziewał się na Mastera Yi na midzie. Postrach tych nieco niższych dywizji w kolejce solowej, gdzie sieje popłoch w roli dżunglera, z zaskoczenia zaatakował jednak profesjonalną scenę. Na wybór Szermierza Wuju na środkową aleję zdecydował się Lee "Faker" Sang-hyeok, który po raz kolejny udowodnił, że jest w stanie zagrać na najwyższym poziomie praktycznie każdą postacią. Mastera Yi zobaczyliśmy dwukrotnie - najpierw w czwartym tygodniu LCK przeciwko Urgotowi, gdzie potrzebował co prawda nieco pomocy od swojej drużyny, ale zdobywszy kilka zabójstw i asyst, później dzielił i rządził. I drugi raz - w starciu z uczestnikami Worldsów, KT Rolster, Faker zagrał przeciwko Fizzowi Lee "Edge’a" Ho-seonga i pomimo skupienia przeciwników na środkowej alei, potrafił zdominować rywala, zdobyć kilka zabójstw i zamieszkać w koszmarach przeciwników, efektownie ich ogrywając. Pozostaje jedno pytanie - czy zobaczymy Mastera Yi na Mistrzostwach? Cóż, tak naprawdę ciężko jednoznacznie stwierdzić. Lee "Faker" Sang-hyeok posiada ogromną pulę postaci, którymi może zagrać, ale wydawał się doskonale czuć w skórze Szermierza Wuju... Nikt inny raczej nie zdecyduje się na tego bohatera.

6. Ezreal ze smitem na środkowej alei

2

Pionier: Pepiinero (GIANTS – EU LCS)

Ezreal budowany pod moc umiejętności to efekt zmian w Runicznej Glewii, która okazała się odrobinę za mocna w połączeniu z zestawem umiejętności Odkrywcy Z Powołania. Ezreal w tym czasie zdominował kolejkę solową i szybko został dostrzeżony przez profesjonalnych graczy. Najwięcej odwagi miał jednak hiszpański mid-laner Isaac "PePiiNeRO" Flores z GIANTS, który zdecydował się na wybór Ezreala ze smitem w szóstej kolejce EU LCS i… po prostu zmasakrował przeciwników. Odkrywcę Z Powołania zobaczyliśmy w europejskich i amerykańskich rozgrywkach jeszcze kilkukrotnie i niemal za każdym razem niósł ze sobą ból i cierpienie. Co interesujące, Korea i Chiny długo nie dostrzegały potęgi AP Ezreala i bohater ten w Azji pojawił się dopiero kilka tygodni później, również radząc sobie całkiem nieźle. Ostatecznie osłabienia Runicznej Glewii położyły kres dominacji Ezreala budowanego pod moc umiejętności i w związku z tym ciężko oczekiwać, byśmy zobaczyli tę wersję na Worldsach. Bardziej prawdopodobne jest pojawienie się AD Ezreala, czy to na dolnej, czy też na środkowej alei. Na MŚ jedzie bowiem kilku graczy, którzy przepadają za tą postacią jak chociażby Lee "Faker" Sang-hyeok czy Eugene "Pobelter" Park.

5. Nautlius na górnej alei

Pionier: Duke (Najin e-mFire - LCK)

Nautilus przeżywa w tym sezonie swoje najlepsze chwile od kiedy został wprowadzony do gry. Kilka razy pojawił się na dżungli, zbudował sobie mocną pozycję na pozycji wspierającego, a w letnim splicie profesjonalnych rozgrywek zgłosił swoje aspiracje do roli top-lanera. Nautilus na górnej alei zadebiutował już w pierwszym tygodniu koreańskiego LCK, ale na jego prawdziwy szturm musieliśmy poczekać jeszcze kilka kolejek. W końcu Tytan Głębin wypłynął ponownie w chińskim LPL. Zobaczyliśmy go również zarówno w europejskim, jak i amerykańskim LCS. No cóż - tarcza pomagająca skutecznie radzić sobie na linii, masa efektów kontroli tłumu i niemal nieskończony zapas zdrowia – to największe zalety tej postaci, które sprawiają, że znakomicie wpasowała się w metę górnej alei. W ostatnim czasie jednak wszystko nieco się zmienia i ponownie widzimy większy nacisk na top-lanerów posiadających spore obrażenia jak chociażby bardzo popularna przede wszystkim w Korei Riven czy choćby nieco rzadziej widywany Yasuo. Także udane reworki bohaterów z górnej części mapy wpływają negatywnie na pozycję Nautliusa: Gankplank i Fiora świetnie odnaleźli się w nowych zestawach umiejętności, a kolejce czekają przecież Darius (którego przecież już kilka razy widzieliśmy na profesjonalnej scenie) czy Mordekaiser. To wszystko sprawia, że Tytan Głębin na górnej alei nie będzie częstym widokiem na tych mistrzostwach. Co innego Nautilus w roli wspierającego – jego prawdopodobnie ujrzymy przynajmniej kilkukrotnie.

4. Ekko w dżungli

3

Pionier: MLXG (Royal Never Give Up - LPL) / Spirit (Team WE - LPL) / Eimy (Unlimited Potential - LPL)

Ekko to postać, która na profesjonalnej scenie zaistniała od razu po wprowadzeniu do gry. Zawdzięcza to unikalnemu, niezwykle skutecznemu zestawowi umiejętności, który jest połączeniem wysokich obrażeń oraz ogromnej mnogości mechanizmów ucieczki, a także możliwości odwracania niekorzystnych sytuacji. Początkowo Ekko widywaliśmy na środkowej alei, gdzie niekiedy można go spotkać do dzisiaj. Później Chłopiec, Który Ujarzmił Czas przeniósł się na górną aleję, na końcu zaś odwiedził dżunglę i tam chyba zatrzymał się najdłużej. Ekko do roli leśnika przysposobili Chińczycy - aż trzech zawodników zagrało nim tego samego dnia (Liu "MLXG" Shi-yu, Lee "Spirit" Da-yoon i Xie "Eimy" Dan) i rozwiązanie to okazało się strzałem w dziesiątkę. Budowanie dużych ilości punktów życia nie pozbawiało Ekko obrażeń, a jednocześnie bohater ten pozostawał wystarczająco wytrzymały, by w połączeniu ze swoją interesującą mechaniką idealnie spełniać zadanie przynęty – przeszkadzać prowadzącym przeciwników, jednocześnie samemu nie dając się zabić. Ostatecznie Ekko przypadł do gustu przede wszystkim graczom z LPL, którzy do dzisiaj bardzo często wybierają go do dżungli, a niekiedy także na środkową aleję (jak chociażby Song "RooKie" Eui-jin z Invictus Gaming). Natomiast na górnej linii na grę Zaunitą być może zdecyduje się Heo "Huni" Seung-hoon (Fnatic), który doskonale radził sobie tą postacią w europejskim LCS...

3. Gankplank na górnej alei

Pionier: Cabochard (Gambit)

Gankplank, co ciekawe, w EU LCS po raz pierwszy pojawił się jeszcze przed zmianami. Pirat grany wtedy jeszcze ze smitem spisał się jednak w rękach Lucasa "Cabocharda" Simon-Meslet (Gambit) dość przeciętnie. W glorii powrócił jednak po reworku – skutecznym abordażem dostał się do każdych profesjonalnych rozgrywek na świecie i doskonale wypełnił lukę na górnej alei. Zmiany w zestawie umiejętności dały Gankplankowi ogromne obrażenia obszarowe, uczyniły go bardziej mobilnym i poprawiły jego możliwości gromadzenia dodatkowego złota. Z pewnością zobaczymy pirata na tych mistrzostwach wielokrotnie, a bardziej obszerną analizę charyzmatycznego pirata znajdziecie w tym artykule. Ahoj!

2. Irelia na środkowej alei

Pionier: Faker (SK Telecom T1)

Jeśli wspomnieliśmy o Masterze Yi, musimy powiedzieć też o Irelii – pierwszym z nietypowych pomysłów Lee "Fakera" Sang-hyeoka. Bo o ile Master Yi nie przyjął się na większą skalę, o tyle Irelia pojawiła się już wielokrotnie, przede wszystkim w koreańskim LCK oraz europejskim LCS (niejednokrotnie wykorzystywali ją przede wszystkim Erlend "Nukeduck" Våtevik Holm z Teamu ROCCAT oraz Søren "Soren" Holdt Frederiksen z Copenhagen Wolves, ale żadnego z nich graczy niestety nie zobaczymy na MŚ). W założeniu Irelia miała być kontrą na absolutnych dominatorów środkowej alei w ostatnim czasie – Viktora oraz Azira, z naciskiem na tego pierwszego. Trzeba przyznać, że pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę – Irelia jest doskonałym sposobem na eliminację tych postaci we wczesnej fazie gry. Niemniej, wybierając Panią Ostrzy, drużyna po pierwsze traci źródło obrażeń magicznych na midzie, a po drugie zamyka sobie drogę do wielu rozwiązań taktycznych już w trakcie spotkania - Irelia jest raczej mało elastyczną postacią w przeciwieństwie do innych bohaterów z środkowej alei i stosunkowo łatwo przewidzieć zamiary rywali, którzy posiadają ją w swoich szeregach. Czy jednak zobaczymy tę postać na Mistrzostwach Świata? Kluczem do odpowiedzi na to pytanie jest fakt, że Viktor i Azir nadal uważani są za najlepszych bohaterów na środkową aleję – Faker, odbiór.

1. Varus na środkowej alei

Pionier: PawN (Edward Gaming)

Postać, która nie była brana pod uwagę w roli strzelca (głównie przez brak mobilności) w ostatnim splicie doskonale odnalazła się na środkowej linii. Varus zdobywa pierwsze miejsce w kategorii najbardziej zaskakującego i jednocześnie najskuteczniejszego niekonwencjonalnego wyboru. Spełnił wszystkie kryteria: zdominował mid-lane na długi czas, doskonale sprawdził się w nowej roli, a jego debiut był zupełnym zaskoczeniem. Wszystko dzięki mecie, która niedawno faworyzowała na midzie postaci oparte na obijaniu (poke’u) przeciwników. Varus okazał się nową Nidalee, z tym że budowaną pod obrażenia fizyczne. Jego strzały niejednokrotnie doprowadzały przeciwników do rozpaczy, a super-umiejętność znacząco utrudniała zabicie go w sytuacjach 1v1. Jeśli dodać do tego znakomite czyszczenie kolejnych fal minionów za pomocą kombinacji Q+E otrzymujemy bohatera niemal idealnego, szczególnie do kompozycji opartych na obleganiu. Varusa po raz pierwszy zobaczyliśmy w debiutanckim tygodniu LPL, w rękach midlanera EDG Heo "PawN’a" Won-seoka, ale skuteczność tej postaci błyskawicznie podchwycili gracze na całym świecie – już tydzień później mogliśmy zobaczyć go w kilku meczach koreańskiego LCK, a niedługo potem znalazł się w arsenałach zawodników EU i NA LCS. Czy jednak zobaczymy Varusa na Mistrzostwach? Raczej tak, choć patrząc na zmiany w mecie prawdopodobnie nie będzie on tak częstym widokiem jak jeszcze kilka tygodni temu.

4