Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
worlds

4 nadchodzące spotkania, które warto zobaczyć

Zobacz najbardziej emocjonujące zagrania w każdej z czterech grup Mistrzostw!

Niespodzianki, wielkie zagrania, emocje i regionalne zawody - tego i wielu więcej byliśmy świadkami podczas pierwszego tygodnia rozgrywek Mistrzostw Świata w tym roku. Biorąc pod uwagę burzliwy i totalnie nieprzewidywalny przebieg turnieju, nie sposób nie wyczekiwać już kontynuacji rozgrywek. Te wielkimi krokami zbliżają się już do swojej drugiej, decydującej o rezultacie grup fazy, w której to będziemy świadkami pierwszych ich rozstrzygnięć. Już za kilka dni dowiemy się która z drużyn zostanie odesłana do domu, jednak zanim to nastąpi, przyjrzyjmy się nadchodzącym meczom, na które w najbliższy weekend szczególnie warto czekać.

CLG vs ROX Tigers

(7 października około 6:00 czasu polskiego)
CLG at Worlds 2016

Grupa A jest w tym roku niesamowicie ciekawa. Trafili do niej mistrzowie Europy, mistrzowie Korei Południowej, druga, choć prezentująca się miejscami lepiej niż pierwsza drużyna ze Stanów Zjednoczonych oraz dotychczasowe największe objawienie i czarny koń turnieju, rosyjskie Albus NoX Luna. Mecze, nawet te przegrywane przez rezydentów naszego kontynentu wydają się każdorazowo ucztą dla oczu, a na kolejne rozstrzygnięcia, zwroty akcji i niespodziewane wyniki czeka się w wypadku tych drużyn z wypiekami na twarzy. Chociaż każda z nich ma do zaoferowania widzowi zupełnie inną wartość, szczególnie pojedynek między CLG oraz ROX Tigers powinien zainteresować najbardziej zagorzałych fanów esportu z górnej półki.

Przede wszystkim, obie te drużyny są obecnie zdecydowanymi faworytami do wyjścia z grupy. Nikt powołujący się na zdrowy rozsądek i chłodną kalkulację nie powinien zakładać raczej jeszcze przed turniejem, że ROX Tigers będzie w tak niepewnej sytuacji już podczas fazy grupowej. Mają oni co prawda nadal duże szanse na awans, jednak na papierze, nie większe niż te, które możemy przypisać chociażby debiutantom na scenie międzynarodowej, czyli Albus NoX Luna. Koreańskie Tygrysy, zdaje się, nie pokazały jeszcze pełni swoich możliwości, chociaż należy bezpiecznie zakładać, że dysponują oni potencjałem o wiele większym, niż którakolwiek drużyna z ich grupy, a może w ogóle największym na całym turnieju. Rewelacyjnie radzący sobie Smeb, który przez niektórych ekspertów wstawiany jest obecnie w buty najlepszego gracza na świecie, ma co prawda swoje rewelacyjne momenty, jednak całokształtowi jego zagrań oraz zgraniu z drużyną brakuje niekiedy konsekwencji.

Smeb and ROX Tigers at Worlds 2016

Wszystkie braki obecnych mistrzów Korei planują wykorzystać gracze legendarnego CLG, którzy nie wyobrażają sobie zapewne innego wyjścia z tej sytuacji, niż wyjścia z grupy. Podopieczni organizacji założonej przez HotshotaGG mają do tego wszelkie predyspozycje, a ich dotychczasowe wyniki pokazują, że być może ich przygoda nie skończy się jedynie na tej fazie rozgrywek. Pewne zwycięstwo nad G2, pewne zwycięstwo w pierwszym spotkaniu przeciwko ROX Tigers, w końcu - niepewny i nieco nieopatrznie utracony punkt w starciu z ANX. Gdyby wziąć pod uwagę jedynie jak CLG radziło sobie jak dotąd, to należałoby zapewne obstawić, że grupę A opuszczą jako jej zwycięzcy. Widzieliśmy już jednak sporo, a fakt, że słowo niespodzianka mogłoby równie dobrze zostać podtytułem obecnych mistrzostw nie pozwala nam w tym aspekcie na obojętność. To właśnie te dwa zespoły prezentują się obecnie najbardziej stabilnie i wykazują największy potencjał, dlatego prawdopodobnie między nimi rozstrzygnie się walka o awans oraz ostateczne miejsce na końcu fazy grupowej.

Kto obstawiacie, że okaże się silniejszy w tym spotkaniu? Koniecznie dajcie nam znać o swoich typach!

Flash Wolves vs SK Telecom T1

(10 października około 3:00 czasu polskiego)
SKT T1 at Worlds 2016

Starcie dwukrotnych oraz, co warto zaznaczyć, obecnych mistrzów świata z mistrzami Tajwanu to pojedynek niezwykle interesujący ze względu na wiele różnych czynników. Po pierwsze, spotkanie to będzie ostatnim jakie zostanie rozegrane w fazie grupowej. Tuż po nim jasne będzie już kto na pewno przejdzie do kolejnego etapu turnieju, a kto zostanie odesłany z kwitkiem i resztę rozgrywek obejrzy co najwyżej z wygodnych siedzeń amerykańskich obiektów lub swojej domowej kanapy. Po drugie i bezpośrednio związane - mecz ten będzie również ostatecznym rozstrzygnięciem sytuacji w grupie drugiej oznaczonej literą B. Trudno mówić w niej o niezaprzeczalnych faworytach, bo choć amerykańskie Cloud 9 oraz SK Telecom T1 mają jak dotąd najlepsze wyniki, pozostałe dwie drużyny mają na swoim koncie po jednym zwycięstwie. Choć ich sytuacja nadal jest dość niestabilna, obie stoją w całkiem dobrej pozycji do dalszej walki o awans, który choć będzie trudno wywalczyć - z całą pewnością jest tego warty.

Crowd's sign at Worlds 2016

Po trzecie i chyba najbardziej interesujące, pojedynek świetnego Fakera i ekipy z drużyną SwordArta ma naprawdę ciekawe zaplecze historyczne oraz wiąże się z pewną ciekawą zależnością. Flash Wolves bywa na największych turniejach bardzo regularnie już od dwóch lat. Z różnym powodzeniem stają oni do walki o trofea i ostateczne miejsca w kwalifikacjach i nawet w tym turnieju mają na swoim koncie już dwie porażki. Mają oni jednak jedną niesamowitą cechę, której zazdrości im prawdopodobnie reszta esportowego świata, czyli umiejętność pokonywania koreańskich drużyn jak na zawołanie. Mistrzostwa Świata 2015? Jasne, dwa wygrane spotkania przeciwko ostatecznie drugiej drużynie całego turnieju, czyli KOO Tigers. Tegoroczny turniej MSI? Dwa pojedynki z SKT T1, z których w obu przypadkach Tajwańczycy wyszli obronną ręką. Trend zdaje się postępować dalej, ponieważ w pierwszym i jak na razie jedynym starciu Flash Wolves z koreańską drużyną znowu triumfowali. Ostatni mecz fazy grupowej tych Mistrzostw stanie się zatem ostatecznym testem, rozstrzygającym nie tylko ten etap rozgrywek, ale również zagadkę i tajemnicę niesamowitych występów Flash Wolves na koreańskie drużyny.

Uważacie, że FW znowu się uda i po raz kolejny, w sumie czwarty w tym roku pokonają SK Telecom T1? Jakie są wasze przewidywania wobec tego meczu oraz całej grupy B?

ahq eSports vs H2k

(8 października około 2:00 czasu polskiego)

To mecz, w którym nie zobaczymy najpewniej najlepszych graczy tego turnieju, ani nie doznamy szczególnych objawień, a wynik w którąkolwiek ze stron nie będzie specjalnym zaskoczeniem. Na ten mecz warto jednak czekać ze względu na to, że może to być ostatnia szansa na powrót H2k, Europy oraz przede wszystkim naszych rodaków Jankosa i Vandera do walki o awans z fazy grupowej. Spotkanie z drugą drużyną LMS nie jest co prawda jedynym meczem, w jakim będą musieli brać udział, jednak jest to z pewnością jeden z najważniejszych i potencjalnie najbardziej ważnych do wygrania, jeżeli mowa o sytuacji w grupie.

ahq at Worlds 2016

Brazylijskie INTZ zrobiło co prawda całemu światu niesamowitą niespodziankę, sensacyjnie wygrywając z chińskimi mistrzami, jednak H2k pokazało już w pierwszym meczu na nich, że są w stanie ich pokonać i zrobić to pewnie. Takiego samego wyniku oczekuje się od nich również w drugim starciu z Brazylijczykami i to potencjalne zwycięstwo to absolutnie minimum, do którego muszą dążyć, aby móc jeszcze w ogóle marzyć o wyjściu z grupy. Pojedynek z EDG natomiast, choć chciałoby się wierzyć, będzie raczej dość trudny do wygrania. Chińczykom powinęła się co prawda noga, ale poza porażką z INTZ wyglądają oni na naprawdę silny zespół, który o ile ponownie nie pomyli się w tak okropny sposób, ma wielkie szanse na walkę o mistrzostwo. W rezultat z EDG pozostaje jedynie wierzyć, natomiast na ewentualny triumf w starciu z ahq można mieć jak najbardziej nadzieję. Tajwańczycy z pewnością są w zasięgu Jankosa i spółki, dlatego o ile wezmą się w garść - mamy jeszcze, jako Polacy i Europejczycy, szansę na zobaczenie naszych na kolejnym etapie turnieju.

Pozostaje zatem jedynie trzymać kciuki i wierzyć w zwycięstwo naszych rodaków. Uważacie, że im się uda i podołają wyjściu z grupy C? Koniecznie dajcie znać o swoich typach!

RNG vs TSM

(9 października około 3:00 czasu polskiego)
Doublelift and Bjergsen at Worlds 2016

Grupa D wypełniona jest niesamowitymi drużynami, a każde ze spotkań TSM, Samsung Galaxy i RNG z innym zespołem z wymienionych będzie zapewne wielkim widowiskiem. Pod kątem wyrównanej walki i wciąż kompletnie niepewnych prognoz na rozstrzygnięcie, jest to prawdopodobnie najtrudniejsza do oszacowania grupa ze wszystkich pozostałych. I choć chciałoby się wierzyć, że Splyce stanie na wysokości zadania jako godny Europy zawodnik, w zderzeniu z tak potężnymi zespołami po prostu trudno zakładać, że tak właśnie będzie. Po dość rozczarowujących występach podopiecznych YamatoCannona, oczy fanów esportu zwrócone są w tej grupie raczej na trio amerykańsko-koreańsko-chińskie.

Uzi at Worlds 2016

W pierwszej kolejce TSM pokonało Samsung Galaxy, które to z kolei pokonało chińskie Royal Never Give Up. Ci ostatni zwyciężyli natomiast w spotkaniu z TSM i to właśnie mecz rewanżowy między tymi zespołami uważamy, że wyjątkowo warto będzie oglądać. Przede wszystkim, będzie jednym z trzech wielkich meczów tej kolejki w grupie D. Obie drużyny, aby myśleć o awansie, będą musiały dać z siebie absolutnie wszystko. TSM ponadto, jako obecni mistrzowie NA LCS i grający na własnym podwórku gospodarze mają na swoich barkach dodatkowy ciężar. Muszą bowiem poradzić sobie z piętnem rewanżu, być może ostatecznie decydującego o dalszych losach w turnieju, z przeciwnikiem, który jak dotąd jako jedyny okazał się od nich silniejszy. Pojedynek ten będzie również arcyciekawy ze względu na biorących w nim udział zawodników oraz z perspektywy zwykłego widowiska. Na dolnej alei staną przeciwko sobie legendy sceny: Uzi i Mata oraz prawdziwy wyjadacz amerykańskiej ligi - Doublelift i jedno z największych objawień poprzedniego sezonu, czyli młody Biofrost. W pierwszym starciu tych duetów zdecydowanie lepszy okazał się ten ze sztandarem RNG, jednak potencjał amerykańskiego bota zdaje się być naprawdę ogromny. Chociaż do walki stanie oczywiście cały zespół, spora część uwagi powinna zawędrować właśnie na dolną aleję, by tam obserwować zagrania jednych z najlepszych graczy tych pozycji.

Interesujących spotkań będzie na pewno więcej i sobie oraz nam życzymy, aby kolejny etap rozgrywek był równie interesujący, co ten pierwszy. Mamy ochotę na więcej niespodzianek, więcej dobrych zagrań oraz przede wszystkim jeszcze więcej emocji.

W oczekiwaniu na kolejne mecze, koniecznie dajcie nam znać jak obstawiacie, że zakończy się faza grupowa tych Mistrzostw? Wierzycie jeszcze w jakiś europejski sukces? A może skupiacie się bardziej na zespołach z innych kontynentów i to im kibicujecie?