Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LCS

5 specjałów Rotterdamu

Rotterdam pełny jest widoków, dźwięków i zapachów, które trzeba odkryć w trakcie wycieczki na finały EU LCS w kwietniu, ale chcieliśmy też polecić wam parę rzeczy, których warto spróbować, będąc na miejscu. W Holandii znaleźć można różne rodzaje jedzenia, których nie można spróbować nigdzie indziej. Kulinarnych cudów, bez posmakowania których nie powinno się stamtąd wyjeżdżać.

5 specjałów, których trzeba spróbować w Rotterdamie

Stroopwafel

Stroopwafel

Jeśli nigdy nie próbowaliście Stroopwafli, to nie możecie opuścić Rotterdamu bez skosztowania ich. Na pierwszy rzut oka mogą wydawać się podobne do innych słodkich wafli czy gofrów, które znacie, ale sekret Stroopwafli kryje się pomiędzy warstwami pieczonego ciasta, gdzie znajduje się słodki, smakowity syrop. Dzięki niemu stają się miękkie w środku, podczas gdy z zewnątrz pozostają chrupiące. Stroopwafle można znaleźć w całym Rotterdamie, zarówno w sklepach, jak i na ulicach, więc będziecie mieli wiele okazji, aby ich skosztować i się uzależnić. 

Olliebollen

Olliebollen

Olejne kulki! To dosłowne tłumaczenie holenderskiej nazwy „Oliebollen” jest dosyć trafnym opisem tego ciastka. Przyrządza się je wrzucając kulki uformowane z ciasta na patelnię służącą do smażenia w głębokim tłuszczu, a następnie wyciąga i podaje posypane cukrem pudrem. Wyobraźcie sobie usmażone w głębokim tłuszczu, gorące drożdżówki z różnorakimi dodatkami, takimi jak porzeczki, rodzynki, sułtanki czy też skórki owoców cytrusowych. Sprzedaje się je na ulicach na specjalnych straganach, zwanych Oliebollenkraam. Być może najbardziej znanym spośród nich jest ten Richarda Vissera, który znajduje się na rogu ulic Heemraadssingel i Vierambachtsstraat. Sprzedawane tam Oliebole były na przestrzeni lat wielokrotnie uznawane w głosowaniach za najlepsze w Holandii.

Rookworst

Bild1

Rookworst oznacza „wędzoną kiełbasę”, co jest ironiczne, bo większość spośród tych kiełbas nie jest tak naprawdę obecnie wędzona. Zamiast tego do zmielonego mięsa i przypraw dodaje się aromaty, które mają nadać jej wędzony smak. Rookworst sama w sobie może być smakowitą przekąską lub można zrobić z niej kanapkę. Można je kupić w większości supermarketów, ale najsławniejszych należy szukać w HEMIE, gdzie szczycą się sześćdziesięcioletnią recepturą. Nie bez powodu w końcu robi się tę samą rzecz przez tak długi czas.

Haring en ui

Haring

To prawdopodobnie najbardziej niszowa pozycja na naszej liście. Marynowany śledź zapewne nie wszystkim przypadnie do gustu, ale to nie zmienia faktu, że jest to jedna z najsłynniejszych potraw Rotterdamu. Istnieje wiele sposobów jedzenia holenderskiego śledzia. W przypadku „haring en ui” rybę podaje się kompletnie surową, posypaną siekaną cebulą. Śledzie moczy się w marynacie zawierającej zioła, przyprawy, cydr oraz wino. Najciekawszy jest w tym wszystkim tradycyjny sposób jedzenia „haring en ui”. Żadnych widelców czy noży - zamiast tego rybę łapie się za ogon i tak wiszącą wkłada się do ust. Jeśli chcielibyście skosztować tego specjału, to znajdziecie go na stoiskach ulokowanych przy drogach lub w Market Hall. 

Frikandel

Frikandel

Frikandel to już drugie kiełbaski na liście, ale ciężko byłoby znaleźć drugie tak różne od rookworst. Ten smaczny wytwór zawiera w sobie różne rodzaje mięsa (tradycyjnie są to kurczak i wieprzowina, czasami dodaje się odrobinę koniny) i nie ma skóry. Smaży się je w głębokim tłuszczu, co niejako z automatu sprawia, że są przepyszne; i podaje z ketchupem curry albo z majonezem. Od większości ulicznych sprzedawców można je dostać z dodatkiem w postaci frytek.

 

 

Nie są to jedyne tradycyjne potrawy, które można znaleźć w Rotterdamie, ale wg nas to najlepsze pięć spośród nich. Kiedy uda się wam skosztować wszystkich, to możecie jeszcze zapolować na bitterballen, ser gouda albo chocoladeletters [pol.: czekoladowe litery]. Wszystkie powinniście być w stanie dostać u ulicznych sprzedawców. Jeśli napotkalibyście na problemy poszukując pozycji z naszej listy, to wszystkie znajdziecie w Market Hall. Smacznego!