Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
Poradniki

A więc chcesz dowodzić?

Po co komu lider na Rifcie? Kim jest shotcaller? Co robić, żeby skutecznie kierować drużyną?

Z dwóch równych drużyn wygra ta lepiej dowodzona. Mało kontrowersyjne, prawda? Ale czy zgadzacie się ze mną, że ta lepiej dowodzona wygra nawet, jeśli jej zawodnicy są mechanicznie gorsi? I nie mam tu  na myśli 5 vs 5, 3 vs 3 ani LCS-ów. Myślę o SoloQ.


Chcesz mieć większy wpływ na grę? Grać lepiej? Wygrywać więcej? Chcesz odwracać losy przegranych początków i wracać w środku gry, kiedy jako drużyna pokażecie swoją siłę? Masz kompleks boga? Naucz się dowodzić!

Unite for victory. TeamworkOP.

Uwaga! To nie będzie takie proste. Potrzebujesz nie tylko wiedzy i znajomości gry. Nawet, jeśli jesteś chodzącą encyklopedią Ligii i wyrwany ze snu potrafisz podać łączną wartość statystyk Lodowego kła i Morellonomiconu, niekoniecznie się do tego nadajesz. Do bycia dobrym dowódcą potrzebne są cechy lidera, umiejętność szybkiego podejmowania decyzji i dostosowywania do zmieniającej się sytuacji na Rifcie.
To co...myślisz, że dasz radę przywoływaczu?

 

Czy tak ciężko mi zaufać?

Lądujesz w ekranie wyboru bohatera z czwórką obcych sobie graczy (załóżmy na potrzeby artykułu, że postanowiłeś grać sam). Oni nie wiedzą nic o Tobie, Ty nie wiesz nic o nich, czemu mieliby Cię słuchać? Pisanie „trust me, I am a pro” nie jest najlepszą reklamą. Czemu drużyna miałaby Ci zaufać? Przecież nic jeszcze nie pokazałeś.


Prosta prawda jest taka – szanujemy tych, którzy nas szanują. Brzmi banalnie, ale chyba często o tym zapominamy. To przecież takie oczywiste - jeśli ktoś jest dla mnie uprzejmy, to znaczy, że zna się na ludziach, w końcu JA na szacunek zasługuję. Zaufanie i sympatię można zdobyć prostymi gestami – przywitać się, pogratulować komuś w trakcie gry, podziękować. Umówmy się, napisanie „thx” albo „gj” zajmuje ułamek sekundy – tu nie ma wymówek. Niestety równie łatwo jest wszystko zniszczyć. Krytykowanie graczy w trakcie meczu raczej nikomu nie pomoże. Jeśli nie masz pomysłu na to, jak mogą następnym razem uniknąć błędu, zagryź zęby, cierp w milczeniu i pilnuj swojej drużyny, żeby też tak postępowała. Jeśli ktoś uporczywie trolluje, przypomnij grzecznie o opcji wyciszenia. Narzekanie na gracza po pierwsze pozbawi Cię w jego oczach szacunku, po drugie zaśmieci ekran czatu, po trzecie zestresowany gracz będzie grał gorzej. Zero zalet, same wady – jesteś na to zbyt inteligentny, prawda?


O budowaniu relacji warto pamiętać już na etapie wyboru bohatera. Jeśli jesteś przekonany, że brakuje w drużynie tanka, poradź konkretnej osobie zmianę bohatera, no coś bardziej wytrzymałego. Nigdy nie próbuj narzucić komuś bohatera, którego ty uważasz za najlepszego; prawdopodobnie zdenerwujesz tego gracza, a dobrze grana Sona będzie lepsza niż słabo grana Leona, nawet, jeśli naprawdę potrzebujecie tego tanka.  

Walka drużynowa pod nosem (ogonem?) Barona

 

Zapytaj mnie czy słuchałam. Uwaga: Nie słucham.

Teraz, kiedy już wszyscy nam ufają, możemy przejść do zarządzania naszą drużyną dzielnych przywoływaczy, tylko jak to robić?


Po pierwsze: jasno i konkretnie
W grze masz do dyspozycji dwa narzędzia służące do komunikowania się: czat i system pingów. Warto korzystać z obu w zależności od sytuacji. Pierwszy sprawdza się wtedy, gdy jest czas na poinformowanie drużyny o planowanej akcji lub przyjętej taktyce. Kiedy połowa drużyny próbuje dobić barona, a druga myśli, że to tylko pułapka na przeciwników, efekty są łatwe do przewidzenia. Możemy szybko zacząć żałować, że nie ustaliliśmy tego wcześniej na czacie. Drugi sposób jest szybki i precyzyjny, ale nie nadaje się do przekazywania wielu rozbudowanych informacji, dlatego dobrze go używać w wypadku prostych komunikatów. Warto pamiętać o złotej zasadzie: mniej znaczy więcej. Do skutecznej komunikacji wystarczą 2-3 pingi.


Po drugie: szybko i zdecydowanie
Musisz wiedzieć, co chcesz osiągnąć konkretnym zagraniem i tego się trzymać. Zmiana zdania w ostatniej chwili może prowadzić prosto do katastrofy. W dodatku wahanie podważa zaufanie, jakie pokłada w Tobie drużyna. Jeśli ty nie ufasz swoim decyzjom, czemu oni powinni?

Teraz bawimy się na serio


Nie trzeba być mistrzem mechaniki, żeby zostać świetnym dowódcą. Profesjonalne drużyny przywiązują dużą wagę do dowodzenia w trakcie gry (czegoś, co angielskojęzyczni komentatorzy nazywają shotcallingiem). Bora "YellOwStaR" Kim¸ jest wysoko ceniony, nie ze względu na swoją dość przeciętną (jak na profesjonalnego zawodnika) mechanikę, ale ze względu na umiejętność dowodzenia i podejmowania decyzji. Potrzebna Ci będzie za to solidna porcja wiedzy o grze. Tu też Twoja praca zaczyna się już na etapie wyboru bohaterów. Widząc, kogo wybiera Twoja drużyna, a kogo Twoi przeciwnicy, możesz powoli budować w głowie obraz rozgrywki. Rozpoznaj kompozycję drużyn, zastanów się czy będziecie lepsi w walkach drużynowych czy lepiej, żebyście nastawili się na wyłapywanie pojedynczych graczy. Czy powinniście dążyć do szybkiego zwarcia czy lepiej go unikać i próbować doskakiwać do przeciwnika i szybko się cofać. Jeśli na tym etapie określisz ogólne warunki wygranej, łatwiej Ci będzie w trakcie gry podejmować decyzje.


Zastanów się też nad konkretnymi bohaterami. Kiedy są najgroźniejsi? Czy ich siła zależy od dostępu do konkretnych umiejętności (np. Malphite’a od R) czy raczej od przedmiotów (np. Corki i Moc Trójcy). Dzięki temu nie tylko będziesz wiedzieć, na co zwracać uwagę, ale możesz też określić, w której części gry, która z drużyn, przynajmniej w teorii, powinna mieć przewagę.

Czasami warto dać drużynie grać czym chcą

 

Wiem, co ich nakręca. Zaraz wezmę ich w obroty

Jesteś gotowy. Twoja drużyna pójdzie za Tobą w ogień, a Ty masz plan rozgrywki w małym palcu. Teraz tylko musisz go wprowadzić w życie. Bułka z masłem, prawda? No dobrze wszyscy wiemy, że niekoniecznie. W końcu na Rifcie nie ściera się z sobą 10 AI i w grę wchodzą błędy ludzkie. Co gorsza przeciwnicy mogą wykazać się bezczelnością i nie dostosować się do Twojego genialnego planu. Co wtedy?


Jeśli coś nie idzie zgodnie z planem, musisz dostosować swój plan do nowej sytuacji. Nie da się wygrać bazując na tym, jak powinno być, trzeba na tym jak jest. No, bo co wygrywa gry? Walki zespołowe? Oblężenia? Splipush? Piąty smok? Baron? Zależy. Każda gra może się potoczyć inaczej. Jeśli któryś gracz nie ma zamiaru dostosowywać się do Twoich planów, musisz dostosować swoje plany do niego. Ignorowanie gracza może doprowadzić tylko do przegranej - to 1/5 Twojego oddziału.

TeamworkOP

Twoją najlepszą bronią jest informacja. Im lepszy masz obraz sytuacji, tym lepszą decyzję możesz podjąć. Kilka podstawowych rzeczy, które warto zwrócić uwagę:


Patrz na minimapę. Musisz wiedzieć, kto gdzie się znajduje. Informuj drużynę o tym, gdzie pojawia się jungler przeciwnika. Kiedy środkowy nagle znika z widoku, co z tego, że powinien o tym poinformować gracz znajdujący się w danej alei? Ufaj, ale kontroluj.


Dbaj o wizje. Sam dawaj dobry przykład. Zmieniaj totemy, dostosowuj ich położenie do swojego planu. Nie rozkładaj ich w najbardziej popularnych miejscach, ale myśl o tym, co planujecie osiągnąć i co zrobić, żebyście byli bezpieczni. Pilnuj, żeby wspierający mógł zadbać o wizje nie narażając się na atak ze strony junglera przeciwników.


Miej oko na czas pojawienia się smoka i barona, poinformuj drużynę minimum minutę wcześniej, żeby mogli się przygotować – wydać pieniądze, przygotować wizję, zebrać się w okolicy.


Przed walką i w trakcie dłuższych potyczek miej oko na umiejętności swoje i drużyn. Możesz łatwo sprawdzić, kiedy Twoja drużyna ma dostępne swoje kluczowe umiejętności, wystarczy rzucić okiem na ekran nad minimapą. Sprawdź też przedmioty w inwentarzu sojuszników i wrogów. Niektórzy gracze lubią gromadzić złoto i go nie wydawać, dlatego warto patrzeć bezpośrednio na przedmioty a nie na CS lub zabójstwa. No i nie zapomnij o tym, co przemyślałeś już przed grą – zastanów się, na jakim etapie gry jesteście i kto ma teraz przewagę. Czy chcecie walczyć? Czy lepiej się bronić i przeciągać grę? Czy Malphite ma już ulti? Czy Corki zbudował Moc Trójcy?

Warto wziąć pod uwagę doświadczenie profesjonalnych drużyn, w których czasami dowodzeniem zajmują się różne osoby w zależności od etapu gry. Jeśli czujesz się silny we wczesnej fazie gry, ale przy większych starciach tracisz głowę, daj w takich momentach komu innemu przejąć dowodzenie. Poznaj swoje ograniczenia i je zaakceptuj, trudno znać się na wszystkim i warto zrozumieć, że wcale nie trzeba.


A wy, podzielicie się swoimi strategiami zarządzania drużyną w SoloQ? Jak radzicie sobie z graczami, którzy nie chcą współpracować? Jak przekonujecie do swoich pomysłów? Jakie cechy dowódcy są najważniejsze według was?
A może w ogóle nie zgadzacie się ze mną i uważacie, że żaden lider nie jest potrzebny i wszyscy powinniśmy robić to, co nam w duszy gra?