Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LCS

Europejscy Bogowie Złota wg Krepo

Nareszcie dotarliśmy do półmetka letniego splitu EU LCS. Rywalizacja staje się coraz zacieklejsza: byliśmy świadkami niespodziewanych porażek oraz 80-minutowych batalii, a najlepsi europejscy gracze dawali z siebie wszystko. Finały w Krakowie tuż-tuż! Mitch „Krepo” Voorspoels analizuje grę wyróżniających się zawodników letniego splitu EU LCS.

Fnatic

Fnatic poświęca Gamsu aby dodatkowe złoto przelać na konto Spirita i Rekklesa

Pierwsza połowa splitu już oficjalnie za nami. Po dziewięciu dniach rozgrywek możemy zacząć analizować rozkład sił między drużynami. Dysponując konkretnym materiałem porównawczym (90 meczów), możemy przyjrzeć się tendencjom w dystrybucji złota i zasobów w poszczególnych drużynach. Statystyki to jednak nie wszystko, więc tu i ówdzie dodam niezbędny komentarz. W niniejszym artykule przyjrzę się bliżej jednemu z zawodników (Foxowi z Schalke 04), jednej roli (dżungler) oraz jednej z drużyn (G2 Esports).

Dla przykładu przyjrzyjmy się drużynie Fnatic. Na widocznym powyżej obrazku zamieściliśmy dane liczbowe, które pozwolą wam prawidłowo zinterpretować tę grafikę. Rekkles otrzymuje 23,9% przychodu swojej drużyny, gdy średnio na prowadzącego przypada ok. 23,1%. Taka różnica może wydawać się niewielka, ale ma całkiem spore znaczenie w odpowiednich okolicznościach. Zauważcie, że Yellowstar nie zdobywa więcej złota od Febivena, ale ten drugi ma dalej do średniej ligowej dla środkowych. Chociaż faktyczna różnica procentowa wygląda na małą, musimy pamiętać, że gdy za podstawę analiz bierzemy próbkę w wymiarze 90 meczów, takie różnice stają się już całkiem znaczące. Mając to na uwadze, rzućmy się w wir statystyk!

FOX > Eika 

Schalke 04

Fox otrzymuje lwią część drużynowego złota. Nie bez powodu.

Schalke 04 to jedna z miłych niespodzianek tegorocznego splitu. Byłem zdania, że Elements osiągnęli już pułap swoich możliwości i chociaż Fox nieźle dawał sobie radę w Unicorns of Love, wątpiłem, by zmiana w składzie miała większe znaczenie dla słabo zgranych Elements. Na szczęście dla Schalke 04, myliłem się. Fox w miejsce Eiki to bezdyskusyjnie dobra zmiana, która wprowadziła znacznie więcej równowagi do składu S04. Zasoby można dystrybuować, a zabójstwami się dzielić, ale w przypadku Foxa tak nie jest — środkowy Schalke ciężko pracuje na swoje. W regionie, w którym nigdy nie brakowało utalentowanych środkowych, Fox w cudowny sposób znalazł miejsce do rozwoju i to naprawdę oszałamiającego. Fox jest wielkim zaskoczeniem tego splitu, a jego dominującą pozycję potwierdzają statystyki:

●    najwyższa różnica w liczbie zabitych stworów po 10 minutach (+6,3); 
●    najwyższa różnica w liczbie zabitych stworów po 20 minutach (+11,2, drugie miejsce zajmuje Ryu z 2,22);
●    najwięcej zabójstw (73 — tyle co Febiven) i najwyższy wskaźnik asyst w lidze;
●    34,3% udziału w obrażeniach zadanych przez drużynę (druga pozycja wśród wszystkich graczy w lidze, Zven z G2 ma 34,7%);
●    713 pkt. obrażeń na minutę daje drugą pozycję wśród środkowych;
●    9 zabójstw solo (ustępuje tylko Exilehowi z 12).

 

Steve i MrRallez radzą sobie nieźle, ale znakomita postawa Foxa gwarantuje mu wyższy udział procentowy w złocie zdobytym przez jego drużynę, co oznacza, że Steve i MrRallez otrzymują mniej w porównaniu do swoich odpowiedników wśród rywali. To pewna różnica w stosunku do wiosennego splitu, podczas którego mniejszy wpływ Eiki oznaczał, że Steve i MrRallez pobierali stosunkowo znacznie więcej zasobów.

Ogromna presja wywierana przez Foxa odciąża także Steve’a, który może teraz grać zarówno obrońcami, jak i bohaterami prowadzącymi oraz zaczyna grać agresywniej w alei. Styl gry Giliusa to niskie zużycie zasobów, wysoka skuteczność i dużo gankowania. Wciąż jednak musi lepiej przystosowywać obieraną w dżungli drogę do potrzeb danej gry oraz popracować nad elastyczniejszym stylem gry. Gdy jego pierwsze ganki nie udają się, zaczyna zostawać w tyle, co wciąż stanowi problem dla S04. Sukces drużyny w dużym stopniu zależy od tego, czy Gilius będzie w stanie grać na remis albo jeszcze lepiej zyskiwać przewagę, jako że jest jej głównym rozgrywającym.

Rzut oka na dżunglerów

Pobieżne spojrzenie na ranking Najlepszych Graczy Meczów pozwala stwierdzić, że w aktualnym stanie gry dżunglerzy odgrywają niezwykle znaczącą rolę. To oni narzucają tempo gry, a ich decyzje mają duży wpływ na przebieg rozgrywki, zwłaszcza na początku meczu. Dlatego przyjrzymy się niektórym z nich.

Junglers

Topowe drużyny oddają zdecydowanie więcej złota swoim dżunglerom niż te, które zajmują dolne miejsca w tabeli wyników

Zarówno Trick z G2, jak i Spirit z Fnatic utrzymali skupiony na farmieniu styl gry z wiosennego splitu. Obaj koreańscy dżunglerzy wykazują wiele podobieństw, mimo nieco odmiennych pul bohaterów (Spirit preferuje Kha’Ziksa i Lee Sina, podczas gdy Trick woli raczej Rek’Sai), chociaż obaj wybierają takich bohaterów jak Nidalee i Elise. Najczęściej zajmują się czyszczeniem własnej dżungli oraz rajdami na dżunglę przeciwnika, a ich styl gry skupia się na błyskotliwej taktyce i wywieraniu presji, w odróżnieniu od bardziej zorientowanych na gankowanie Trashy'ego i Giliusa. Warto jednak zauważyć, że Trick i Spirit pokazali w kilku grach, iż potrafią także grać w nieco agresywniejszym stylu na początku meczu.

Trick i Spirit zabijają średnio najwięcej stworów w dżungli (odpowiednio 123 i 125), ale robiąc to, znacznie obciążają swoje aleje w środkowej fazie rozgrywki. Jest tylko jeden dżungler, który zabija więcej stworów w alei — Amazing z Origen. W ten sposób Koreańczycy konsekwentnie zdobywają przewagę nad swoimi kolegami.

Poza Trickiem i Spiritem wyróżnia się tylko jeden zawodnik. Jest nim Jankos z H2K. Podobnie jak S04 polega na przywództwu Giliusa, poziom gry H2K zależy od formy Jankosa w początkowej fazie meczu. Gdy jest wysoka, rezultaty są spektakularne. Rosnąca siła Jankosa we wczesnych fazach meczów daje wielka przewagę H2K, ale drużyna wciąż wydaje się zagubiona w fazie środkowej. Przyczyną jest głównie to, jak mało efektywnie rozgrywają środek meczu (H2K jako drużyna ma najniższy wskaźnik zabitych stworów pomiędzy 15 i 30 minutą gry spośród wszystkich drużyn w EU LCS). Ma to bezpośrednio wpływ na efektywność Freeze'a w roli prowadzącego. Dlatego osiąga on większe sukcesy jako strzelec wspierający. 

Znikaj, Perkz. W mieście pojawił się nowy szeryf.

G2 Perkz

Perkz otrzymuje mniej złota niż inni środkowi. Zamiast niego, G2 inwestuje w Zvena.

Dołączenie Zvena i Mithy'ego do G2 jest naprawdę znaczące. Trick wciąż ma ponadprzeciętny udział w zdobytym złocie, ale dolna aleja dostaje sporo zasobów. To wywołało zauważalną zmianę w grze Perkza. Statystycznie nie jest już wyróżniającym się środkowym, jakim był na wiosnę. Teraz ten tytuł należy do Foxa. Perkz nie był w stanie powtórzyć niesamowitych wyczynów, za które wiosną został uznany Najlepszym Debiutantem Splitu. Obecnie czasami idzie mu naprawdę ciężko. Najwyraźniej obecny stan gry wymaga mniej zorientowanych na prowadzenie środkowych, ale to nie wyjaśnia jego częstej, przesadnej agresji. Wydaje się, że wpływ na Perkza wywarł brak budujących grę bohaterów, wyposażonych w umiejętność skracania dystansu do wrogów i potencjał zabójcy. Bez dopływu dodatkowego złota zdobywanego podczas wędrówek i solowych zabójstw, Perkz w środkowej fazie gry coraz częściej spotyka się przeciwnikami, którzy mu dorównują. To czasami prowadzi do błędów decyzyjnych. Perkz będzie musiał panować nad sobą i pozwalać na przejmowanie inicjatywy przez Zvena i Mithy'ego.

 

Zven i Mithy wyraźnie pokazali, że są najlepszymi w Europie graczami na dolnej alei. Ich gra w alei jest niesamowita, co wyraźnie odzwierciedlają wskaźniki różnicy zabitych stworów po 10 minutach. Na standardowych alejach Zven konsekwentnie zabija 16,56 stwora w 10 minut. Przewaga Rekklesa (4,2) i MrRalleza (1) pod względem zabitych stworów to wyjątki — wszyscy inni plasują się poniżej średniej. Zven zadaje najwięcej obrażeń na minutę spośród prowadzących  (732), natomiast minimalnie lepszy wskaźnik złota na minutę zanotował jedynie Rekkles (445 dla Zvena i 451 dla Rekklesa).

Grający na górnej alei Expect plasuje się w podobnym miejscu jak wcześniejszy zawodnik grający na tej pozycji, Kikis, ale jako pobierający mało zasobów nie może zapewnić podobnych korzyści swojej drużynie. Występują problemy z komunikacją wewnątrz drużyny, o czym wspominano w licznych wywiadach. Uwidacznia się to w jego średnio efektywnych teleportacjach. G2 intensywnie pracuje nad usunięciem tych problemów i w piątym tygodniu widoczne były pewne postępy — G2 rozgromiło Fnatic 2-0.

 

Liczby nie kłamią

Zawsze warto szukać innych perspektyw i analiz, a jeśli chcecie się podzielić konkretną opinią dotyczącą któregoś z przedstawionych punktów, zostawcie komentarz poniżej! Chociaż liczby nie kłamią, statystyki nie stanowią bezwzględnych wskaźników oceny zawodników. Stanowią jednak podstawę dla bardzo interesujących dyskusji, a ja z chęcią posłucham, co macie do powiedzenia!

Podsumowanie