Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
worlds

Fenomen mistrzostw: Lulu

Meta środkowej alei zmienia się w tym sezonie bardzo dynamicznie. Jeszcze na początku letniego splitu na midzie dominowały postaci obijające (poke'ujące) na czele z Varusem, później długo prymat wiedli Azir i Viktor. Tymczasem na Worldsach sprawa wygląda jeszcze inaczej. Szalony Rozrost zawitał nie tylko na Pola Sprawiedliwości, ale także do statystyk mierzących popularność postaci i to nie Viktora czy Azira, a Wróżkową Czarodziejkę możemy zobaczyć na środkowej alei najczęściej. Dlaczego?

Na początek trochę historii. To nie jest pierwszy raz, kiedy niepozorna yordlowa wróżka ma tak mocną pozycję wśród mid-lanerów. Przypomnijmy zmiany w przed-sezonie 4, kiedy to zmodyfikowane zostały praktycznie wszystkie postaci przeznaczone do roli wspierającego. Wtedy to ograniczono nieco siłę ognia Lulu, w zamian dając jej bonusy nagradzające za posiadanie dużej ilości mocy umiejętności: dodatkowe spowolnienie, bonusowe przyspieszenie, nieco potężniejszą i tańszą tarczę. W teorii miało to ograniczyć możliwości wróżki na środkowej alei, a wzmocnić bohaterkę na pozycji supporta. Jednakże szybko okazało się, że stało się zupełnie inaczej. Lulu zaczęła siać spustoszenie na midzie, a coraz częściej można było zobaczyć ją także masakrującą niczego nie spodziewających się przeciwników na górnej alei. Wobec tej potęgi nie można było pozostać obojętnym - po pewnym czasie zdecydowano się zmniejszyć zadawane przez niepozorną psotniczkę obrażenia, jak również skrócić czas trwania przyspieszenia oraz polimorfii. Wróżkowa Czarodziejka nadal pozostała jednym z możliwych wyborów na środkową aleję, ale czas jej dominacji definitywnie się skończył. Choć nie na zawsze - nadeszły Mistrzostwa Świata 2015.

Garść statystyk i... nie tylko

1

Tegoroczne Worldsy szybko okazały się wielkim powrotem niepozornej bohaterki. Lulu do tej pory pojawiła się w fazie draftu aż 42 razy na… 43 mecze. Warto zauważyć, że aż 27 razy była banowana i wobec tego na Polach Sprawiedliwości pojawiła się „tylko” piętnastokrotnie – dziesięć razy na środkowej alei i pięciokrotnie na górnej linii. Ilość banów, które drużyny kierowały w Wróżkową Czarodziejkę dobitnie pokazuje, że zdecydowanie wolą uniknąć jej widoku w szeregach przeciwnej drużyny. Dzieje się tak nawet pomimo faktu, że w związku z niesamowitą dominacją „molochów”, formacje dysponują bardzo ograniczoną ilością wykluczeń. Natomiast kiedy już Lulu przebrnie fazę draftu, jest niezwykle skuteczna. Biorąc pod uwagę postaci, które widzieliśmy przynajmniej pięć razy, zajmuje czwarte miejsce pod względem najrzadziej ginących bohaterów (1,87 razu na grę) i czwartą pozycję, jeśli chodzi o najwyższe KDA (5,39). Wygrała 8 z 15 wspomnianych gier, choć warto zaznaczyć, że dwukrotnie tą postacią grało Bangkok Titans, które niestety nie miało większych szans w swoich pojedynkach.

Same zalety i żadnych wad?

Lulu ma kilka istotnych walorów, a jednocześnie nie posiada oczywistych mankamentów. Znakomicie nadaje się do konkretnych kompozycji i właśnie popularność tych ostatnich warunkuje pozycję Wróżkowej Czarodziejki w mecie. Póki co skupmy się jednak na wspomnianych wyżej zaletach. Zestaw umiejętności Lulu jest tak skonstruowany, że posiada ona wiele umiejętności kontroli tłumu skalujących się z mocą umiejętności: spowolnienie (Q), polimorfię (W) czy obszarowy podrzut powiązany ze spowolnienem (R). W połączeniu z tarczą (E) oraz bonusem do zdrowia (R) stanowi to idealną kombinację – ochrona twojego strzelca czy top-lanera / mid-lanera jeszcze nigdy nie była tak prosta! Dodatkowo Lulu jest bardzo niewygodnym lanerem -następstwo trafienia Q często stanowi seria autoataków wyprowadzanych zarówno przez Lulu, jak i jej kompana – Pixa. Chyba nikt nie podejrzewałby, że cukierkowe pociski mogą być aż tak bolesne… Pozostając w sferze walki na linii, warto wspomnieć też o tarczy (E), która potrafi zatrzymać całkiem spore obrażenia i właściwie użyta na dobre zniechęca przeciwnika do kolejnych prób wymian. To co – może jakiś gank? To też nie jest takie proste - poprawnie pozycjonująca się Wróżkowa Czarodziejka nierzadko okazuje się niemożliwa do zabicia w ten sposób dzięki swojemu przyspieszeniu.

Oczywiście można narzekać i wspomnieć, że Lulu nie posiada tak zwanego "twardego cc" (oszołomienia, znanego też jako stun), a sama jest na owe umiejętności kontroli tłumu bardzo podatna - nie ma na swoim wyposażeniu żadnych umiejętności pozwalających na błyskawiczne pokonanie niewielkiego dystansu i ewentualną ucieczkę. Są to jednak wady niepełne, gdyż warto pamiętać, że mamy do dyspozycji wspomniane już pół-środki - przyspieszenie oraz duże ilości spowolnień i podrzutów.

Uniwersalność drogą do zwycięstwa

Warto powiedzieć o jeszcze jednej, nieco mniej oczywistej zalecie Lulu – uniwersalności. Faza draftu w ciągu ostatniego roku stała się znacznie trudniejsza dzięki obecności trenerów, którzy pomagają graczom. Zespołom trudniej jest wprowadzić w życie swój plan na spotkanie, a najmniejszy błąd na tym etapie może zostać wykorzystany przez rywali i bardzo skomplikować poczynania drużyny już w samym starciu. Właśnie w związku z tym postać Lulu jest bardzo użyteczna. Wybór Lulu praktycznie nic nie ujawnia. Formacja może bez obawy wybrać ją we wczesnym stadium fazy draftu, nie odkrywając jednocześnie swojej koncepcji – Lulu może grać zarówno na midzie, jak i na topie, a nawet na pozycji wspierającego (choć w tej ostatniej roli w ostatnim czasie nie cieszy się zbyt dużą popularnością). Ponadto pasuje do wielu kompozycji, co sprawia, że jej wybór nie dostarcza przeciwnikom żadnych dodatkowych informacji o naszych zamiarach. Kiedy formacja widzi w składzie przeciwników Varusa, może wywnioskować, że rywale będą dążyć do zgrupowania się i oblegania wież. Tymczasem kiedy na środkowej (bądź górnej) alei pojawia się Lulu, zawodnicy po przeciwnej stronie nie mogą być pewni, do czego będą dążyć ich rywale. Zespół posiadający w swoich szeregach Lulu nie musi ograniczać się do jednej, konkretnej drogi prowadzącej do zwycięstwa.

Słowo klucz: meta

2

Czym tak naprawdę jest meta? Dla wielu graczy jest to swego rodzaju nieodgadniony, magiczny system, który ogranicza profesjonalnych graczy do gry kilkoma postaciami, uniemożliwiając im wybór mniej popularnych bohaterów. Jeśli jednak potraktować temat wnikliwiej, meta jest po prostu wyznacznikiem sposobu grania drużyn, który na obecną chwilę jest najskuteczniejszy - uwzględniając zmiany w postaciach, przedmiotach, mapie, runach i tak dalej. Ale co ma meta do popularności Lulu? Cóż, bardzo wiele. Obecnie wzmocnienia molochów i udane (może nawet nieco zbyt udane) reworki kilku innych postaci (Gankplank, Fiora) sprawiły, że znacznie większą uwagę przywiązuje się do górnej alei. W związku z tym ucierpiała nieco środkowa linia, która nie ma już tak dominującej pozycji jak do tej pory – mid-lanerzy nie otrzymują aż tyle drużynowego złota, dbanie o nich nie jest też aż tak istotne. Wobec tego potwory późnej fazy gry tracą na znaczeniu, a bohaterowie, których siła nie zależy w aż takim stopniu od ilości zgromadzonych monet – zyskują. Do postaci tej drugiej kategorii należy właśnie Wróżkowa Czarodziejka – nawet nie posiadając odpowiedniego zaplecza może wiele wnieść do walki za pomocą umiejętności kontroli tłumu czy skutecznej ochrony ważnych elementów kompozycji. Dobrze odnajduje się też na górnej alei, gdzie jej możliwości tworzenia wczesnej presji nadal doskonale przeciwdziałają postaciom walczącym w zwarciu. Lulu jest jednocześnie doskonałą odpowiedzią na bohaterów opierających się na eliminacji przeciwników, a tych widzimy na tegorocznych mistrzostwach całkiem sporo: LeBlanc, Yasuo, Diana, Zed czy Viktor – to czempioni, które potrafią błyskawicznie pozbyć się rywala. Ponadto mamy na Wordlsach kilku graczy, których styl gry preferuje właśnie zabójców jak chociażby Wei "GODV" Lian (LGD Gaming) czy Liu "Westdoor" Shu-Wei (AHQ)… Wygląda więc na to, że Lulu na najważniejszym w tym roku turnieju zobaczymy jeszcze przynajmniej kilka razy: czy to w polu przeznaczonym dla postaci zbanowanych, czy na Polach Sprawiedliwości - nękającą przeciwników i wspierającą sojuszników…