Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
worlds

Fnatic - szansa na puchar dla Europy?

W League of Legends grają miliony ludzi na całym świecie. Raz do roku najlepsze drużyny walczą o trofeum najwyższej rangi - puchar Mistrza Świata. Europejska drużyn a ostatnio zdobyła tą nagrodę w pierwszym sezonie. Każdy prawdziwy kibic marzy o tym, żeby to drużyna właśnie z jego regionu została Mistrzami Świata w League of Legends. W tym roku drużyna Fnatic wygląda doskonale - czy uda im się wygrać puchar dla Europy?

Pierwsze Mistrzostwa w League of Legends całkowicie należały do Europy. Natomiast po pierwszych mistrzostwach została ona sprowadzona przez drużyny azjatyckie na dalszy tor. Jest tylko jedna drużyna, która zawsze broniła honoru Europy na wszystkich Mistrzostwach Świata w League of Legends, które się dotychczas odbyły. To drużyna Fnatic, która wszystkim zainteresowanym europejską profesjonalną sceną jest doskonale znana. Ich historia w League of Legends jest długa.

W pierwszym sezonie udało im się zdobyć tytuł Mistrza Świata, a w ciągu czterech kolejnych sezonów zdobyli wiele trofeów i jeszcze więcej fanów. Wiadomo, że zakwalifikowali się do Mistrzostw Świata 2015 z pierwszego miejsca europejskich LCSów. Już raz uszczęśliwili europejskich kibiców. Czy uda im się dokonać tego po raz kolejny?

1

NOWY FNATIC

Początek sezonu piątego zaprezentował Fnatic nie przypominający drużyny, którą pamiętano z sezonu czwartego. Pomimo wymiany prawie całego składu drużyny (ze starego składu z poprzedniego sezonu pozostał tylko Bora "YellOwStaR" Kim) udało im się ukończyć Spring Split 2015 na drugim miejscu z wynikiem 13:5. Grali na poziomie najlepszych drużyn europejskich i amerykańskich, więc jak na drużynę, która została złożona z praktycznie nieznanych sobie osób, poradzili sobie doskonale. Fnatic po zmianach w składzie dalej prezentowało się dobrze, ale nie dało się ukryć, że był to zespół, który popełniał błędy jak każdy inny europejski zespół.

2

POKAZ SIŁ

Dotychczas powszechnie uważano, że żaden amerykańskich lub europejskich zespołów nie może się mierzyć z koreańską lub chińską potęgą. Od drugiego sezonu do finałów Mistrzostw Świata dostawały się tylko zespoły azjatyckie, co rozpoczęło ich długi okres dominacji. Od początku do końca letniego sezonu w drużynie Fnatic wiele się zmieniło: zawodnicy poznali styl gry swoich kolegów z zespołu i spędzali razem czas, ciężko trenując pod okiem trenera Sevilla "Deilor" Louisa i pod dowództwem swojego kapitana, jednego z najbardziej doświadczonych graczy na świecie, Bora "YellOwStaR" Kim'a. Wynikiem tego całego wysiłku zespołu był prawdziwy pokaz siły podczas Mid-Season Invitational 2015. Nikt się nie spodziewał, że europejski zespół postawi się koreańskiemu już na MSI 2015. Fnatic po przedostaniu się przez rozgrywki grupowe, wygrywając z czołowym amerykańskim zespołem TSM, w półfinale stawił czoła najlepszej drużynie Korei Południowej : SKT T1. Przebieg tego starcia zaskoczył wszystkich, gdyż Fnatic nie tylko było w stanie dotrzymać kroku graczom z Korei, ale byli również w stanie ich pokonać. Olbrzymim moralnym pobudzeniem dla drużyny było wielokrotne zwycięstwo Fabian "Febiven" Diepstraten'a z Sanghyuk "Faker" Lee, który jest znany w społeczeństwie jak jeden z najlepszych Mid-Lanerów na świecie. Po zaciętej walce SKT T1 wygrało 3:2, lecz to właśnie drużyna Fnatic pokazała społeczeństwu, że do walki o puchar Mistrza Świata w League of Legends dołączył kolejny poważny gracz.

3

NIEPOKONANI

Start letniego sezonu ujawnił wszystkim jeszcze doskonalszą formę drużyny Fnatic. Przede wszystkim wpłynęła na to zmiana ADC - do drużyny powrócił Martin "Rekkles" Larsson, który miał już okazję grać z Bora "YellOwStaR" Kim'em na linii. Ich wspólne doświadczenie z sezonu czwartego było w stanie zmienić Bot-Lane nowego Fnaticu w niezdobytą fortecę. Taktyki zostały dopracowane, gracze przestali być dla siebie nieznajomymi i stali się przyjaciółmi. Widać było tego wpływ na meczach - grali pewniej, a w razie pomyłek potrafili się opanować dzięki wspólnemu doświadczeniu na linii. Przez cały sezon letni udało im się osiągnąć coś niezwykłego - ukończyli go w wielkim stylu z wynikiem 18:0. Dopiero w rozgrywkach kwalifikacyjnych do Mistrzostw Świata ich passę przerwała drużyna Origen. Rzucili prawdziwe wyzwanie ekipie Bora "YellOwStaR" Kim'a dopiero w formacie "Best of 5". Ze względu na rozgrywanie pięciu meczy pod rząd byli w stanie zaskoczyć i wygrać z Fnatic'iem aż dwukrotnie. Ostatecznie Origen przegrało 2 do 3, lecz wszyscy mieli świadomość, że byli poważnym zagrożeniem. Zawodnicy Fnatic podczas tego sezonu wyróżnili się tym, że nie dali się ponieść emocjom po zwycięstwach i traktowali wszystkich przeciwników z odpowiednim respektem. Społeczeństwo zaczęło traktować Fnatic jako perfekcyjną drużynę, z której przykład powinny brać inne zespoły. Powodem tego, był nie tylko idealny sezon. Seria filmów o życiu graczy pt. "Life of Legends", gdzie fani i inni gracze mieli okazję zobaczyć jak wygląda życie ich idoli, ich relacje i treningi. Przypominali rodzinę pod opiekuńczymi skrzydłami trenera, Sevilla "Deilor" Louisa, kierowaną jednym celem - wygraną na Mistrzostwach Świata.

Od naprawdę dawna żadna europejska drużyna nie wyglądała tak dobrze.

4

NOWA NADZIEJA

Czy Fnatic ma szansę zostać Mistrzem Świata 2015?

Jeszcze rok temu takie rozważania uznano by za marzenia fanów. Dzisiaj Fnatic jest jednym z największych faworytów. Swoją grą na MSI dali fanom i wszystkim graczom z Europy nadzieję, że drużyna europejska jest w stanie postawić się chińskiej lub koreańskiej potędze. Fabian "Febiven" Diepstraten wielokrotnie pokonał Sanghyuk "Faker" Lee, co obaliło mit, że Mid-Laner SKT T1 jest niepokonany w solowych pojedynkach. W sezonie letnim okazało się, że są jeszcze silniejsi niż byli dzięki wymianie AD Carry i zaciśnięciu więzi między zawodnikami. Bora "YellOwStaR" Kim i Martin "Rekkles" Larsson, doświadczony w grze razem Bot-Lane Fnaticu, posiadali najwyższe KDA wśród wszystkich zawodników w europejskich LCSach. Wynik 18:0 uświadomił społeczeństwu League of Legends, że nastąpiła wielka zmiana w układzie sił. Drużyna Fnatic nie mogłaby sobie wymarzyć lepszych okoliczności do walki o najwyższy tytuł. Pozostaje im, tylko i aż, pokonać wszystkich na drodze do Pucharu Mistrzów Świata i przekuć nadzieję Europejczyków w dumę!

Czy Fnatic może zakończyć dominację azjatyckich zespołów?

Czy puchar Mistrzów Świata znowu trafi do Europy?

Czy Fnatic zostanie pierwszym w historii League of Legends dwukrotnym mistrzem świata?

Odpowiedzi na te i inne pytania poznamy już wkrótce oglądając Mistrzostwa Świata 2015.