Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
worlds

FNC staje w szranki z KOO!

W tą niedzielę o 14:30 wszyscy europejscy kibice League of Legends powinni trzymać mocno kciuki. Zmierzy się pierwsza drużyna Europy z trzecim zespołem Korei. Czy Fnatic zatriumfuje w półfinale? Czy też KOO Tigers będzie ich gwoździem do trumny?

1

Po jednej stronie barykady stoi odwieczna europejska potęga – Fnatic. Mają za sobą wyjątkowo udany sezon, w tym rekord przejścia przez letni okres bez ani jednej porażki. Bora „YellOwStaR” Kim i jego załoga pokonali Origen, pomimo doskonałej kondycji Enrique’a „xPeke” Cedeño Martíneza. W fazie grupowej przeszli drobne potknięcie w pierwszym tygodniu, ale już w kolejnym osiągnęli wynik 3:0. Na tle Cloud9, ahq e-Sports Club i Invictus Gaming wypadli naprawdę dobrze. Wyszli z grupy B z pierwszego miejsca. Prawdziwa próba czekała na Fnatic w pierwszym meczu fazy eliminacji, ponieważ na ich drodze stała najlepsza drużyna Chin. Po trzech zaciętych grach w formacie „best of five” udało im się pokonać EDG 3:0. Pomimo starań byłego mistrza świata, Won-seoka „PawN” Heo’a, Fabian „Febiven” Diepstraten był niepowstrzymany. Żółto-czarni prezentują się naprawdę wyśmienicie przed kolejnym starciem.

2

Koreański przyczajony tygrys

Historia ich przyszłych rywali jest imponująca. KOO Tigers, wcześniej GE Tigers, utrzymywało się na podium w LCK – niewątpliwie najbardziej wymagającej lidze na świecie. Weszli do Mistrzostw Świata z trzeciego miejsca w Korei, po bardzo wyrównanych meczach z ich rywalami, KT Rollster. Już w fazie grupowej wywarli niezatarte wrażenie na widowni. KOO Tigers z dziecinną łatwością rozłożyli na łopatki najsilniejszą drużynę Ameryki Północnej - Counter Logic Gaming. Natomiast przez liczne potknięcia przegrali dwie gry z Flash Wolves, przez co wyszli z grupy A będąc na drugim miejscu. Wiele osób spodziewało się, że w pierwszym meczu eliminacyjnym ulegną swoim rywalom z Korei. Tymczasem w meczach z KT Rollster KOO Tigers pokazało prawdziwą klasę, ponieważ aż dwukrotnie wrócili do gry w obliczu zdecydowanej przewagi przeciwników. Potrafili bezwzględnie wykorzystać każdą najmniejszą pomyłkę oponentów. Kyung-ho „Smeb” Song fantastycznie zagrał Fiorą we wszystkich czterech meczach, przeważając szalę zwycięstwa na korzyść swojej drużyny. Wielu fanów KT Rollster bardzo liczyło na Chan-ho’a „ssumday” Kima i Dongbina „Score” Go’a, ale oni nie podołali skoncentrowanemu naporowi Seo-haenga „Kuro” Lee’a i Jong-ina „PraY” Kima. KOO Tigers w ćwierćfinałach wygrali 3:1, stanowczo pokazując, że to właśnie oni powinni być faworytami w tym starciu.

3

Walka na śmierć i życie

Dla przegranego nie będzie odkupienia. KOO Tigers i Fnatic będą walczyć do ostatniej kropli krwi, mecze będą się składać z wielu ekstremalnie zaciętych batalii na każdej linii. Na górnej alei zetrą się Kyung-ho „Smeb” Song i Seung-hoon „Huni” Heo, dwóch bardzo doświadczonych graczy. Top­-laner KOO Tigers pokazał, że Fiorą potrafi być zabójczo skuteczny. Będzie musiał dać z siebie wszystko, ponieważ jego przyszły przeciwnik też jest nieprzeciętny. Seung-hoon „Huni” Heo w fazie grupowej zagrał sześcioma różnymi bohaterami. Oprócz niecodziennej uniwersalności, jest osobą, która uwielbia być agresywna, więc walka na Top-lanie przedstawia się nad wyraz interesująco. Na kogo jeszcze warto zwrócić uwagę? Fabian „Febiven” Diepstraten vs Seo-haeng „Kuro” Lee będzie wyjątkowo emocjonującym pojedynkiem. Mid-laner Fnatic  dał popis swoim umiejętnościom w grach z EDG, niszcząc Won-seoka „PawN” Heo’a LeBlanc i Viktorem. Można śmiało powiedzieć, że niezawodny Fabian „Febiven” Diepstraten to mocno bijące serce tej europejskiej drużyny. Czy Seo-haengowi „Kuro” Lee’owi uda się wywołać zawał? W meczach z KT Rollster zmierzył się z Oszustką Sangmoona „Nagne” Kima i doskonale dał sobie radę. Mid-laner KOO Tigers zweryfikuje umiejętności Fabiana „Febiven” Diepstratena, ponieważ grając Veigarem doskonale radzi sobie z takimi przeciwnikami. Jak widać po rywalach na liniach mecze między nimi będą naprawdę wybuchową mieszanką. Prawdziwa eksplozja emocji.

4

Szczytem marzeń europejskich kibiców byłoby zobaczyć w finale Origen i Fnatic. Już jutro będzie można się przekonać czy europejski fenomen ma szansę wrócić na szczyt podium w wielkim stylu? Koreańczycy już niejednokrotnie pokazali, że są twardym orzechem do zgryzienia. Tygrys zmiażdży smoka? Jutro, w niedzielę, od 14:30 na ringu: KOO Tigers vs Fnatic!