Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LCS

Freeze kontra FORG1VEN

Dwóch strzelców, dwie gwiazdy i tylko jedno miejsce w zespole walczącym o wyjazd na Mistrzostwa Świata. Który z nich okaże się lepszy? Czy pomoże H2k w zdobyciu przepustki na tegoroczny czempionat?

Przed startem splitu H2k po raz kolejny było typowane jako jeden z faworytów do końcowego triumfu. Niestety formacja przegrała aż trzy z czterech ostatnich spotkań i nadal nie jest pewna udziału w play-offach.

Przed startem splitu H2k po raz kolejny było typowane jako jeden z faworytów do końcowego triumfu. Niestety formacja przegrała aż trzy z czterech ostatnich spotkań i nadal nie jest pewna udziału w play-offach.

Aleš „Freeze” Kněžínek i Konstantinos „FORG1VEN” Tzortiou to dwaj doskonali strzelcy, jedni z najlepszych zawodników na swojej pozycji na Starym Kontynencie. Dzieli ich wiele, przede wszystkim osobowość i podejście do kolegów z drużyny. Łączy jednak równie dużo, na czele ze stylem gry, charakterystyką i losami, które co jakiś czas krzyżują ich ze sobą. Obydwaj występowali w Copenhagen Wolves i to właśnie doskonała gra w tym zespole była dla obydwu trampoliną do wielkiej kariery. Grek nie tak dawno znajdował siew składzie H2k, natomiast w obecnym splicie jego miejsce zajął czeski rywal. Teraz spotykają się ponownie, bowiem FORG1VEN powrócił do H2k w roli rezerwowego. Szykuje się więc fascynujący pojedynek o miejsce w pierwszej piątce. Który z nich okaże się lepszy?

Eksperyment zakończony niepowodzeniem

Kiedy FORG1VEN przed wiosennym splitem dołączał do H2k, wielu miało wątpliwości czy jest to dobry wybór. W końcu znakomity Grek niejednej drużynie zdążył już zaleźć za skórę, skutecznie utrudniając wypracowanie synergii w SK Gaming czy Gambicie. Nowy zespół przyjął jednak kontrowersyjnego, ale piekielnie utalentowanego zawodnika z otwartymi rękami i wyciągnął z niego to, co najlepsze. FORG1VENowi co prawda zdarzały się gorsze gry, ale z reguły prezentował wysoki poziom. Ba! Zaczął nawet współpracować z drużyną na zupełnie nowym poziomie i ewidentnie widać było, że zależy mu nie tylko na indywidualnych osiągnięciach, ale także na dobru zespołu. W trakcie sezonu zasadniczego Grek prezentował się doskonale. Co prawda nie zachwycał liczbą zabójstw (przeciętne 3,67 trupa na mecz), ale był bezkonkurencyjny na swojej pozycji , jeśli chodzi o unikanie śmierci (tylko 1,28 zgonu na spotkanie) i drugi pod względem zaliczonych asyst (5,56 na pojedynek). W konsekwencji były strzelec H2k legitymował się najlepszym KDA wśród europejskich marksmanów. FORG1VEN znajdował się też w czołówce pod względem zadawanych obrażeń (624 na minutę, 31,7% obrażeń drużyny). Warto podkreślić niesamowitą zdolność Greka do generowania złota  (największa w stawce przewaga nad bezpośrednim rywalem w 10 i 15 minucie), w czym bardzo pomagały mu oczywiście fantastyczne zdolności farmienia (drugie miejsce, 9,4 miniona na minutę). Jednocześnie indywidualizm supergwiazdy z kraju Akropolu i filozofii sprawiał, że nawet pomimo ogromnej poprawy nie zawsze dobrze współpracował z zespołem, czego dowodem jest bardzo słaby procentowy udział w zabójstwach drużyny (67,2%).

FORG1VEN był bez wątpienia jednym z najlepszych strzelców sezonu zasadniczego wiosennego splitu EU LCS. Niestety znacznie gorzej zaprezentował się w play-offach.

FORG1VEN był bez wątpienia jednym z najlepszych strzelców sezonu zasadniczego wiosennego splitu EU LCS. Niestety znacznie gorzej zaprezentował się w play-offach.

Ostatecznie, pomimo przejściowych kłopotów skupiających się przede wszystkim wokół groźby powołania Greka do służby wojskowej, H2k zakończyło sezon zasadniczy na wysokiej, drugiej pozycji i do play-offów przystępowało z uprzywilejowanej pozycji. Tam jednak po raz kolejny dała o sobie znać klątwa greckiego gwiazdora – H2k przegrało starcie półfinałowe oraz mecz o trzecie miejsce i musiało zadowolić się czwartą pozycją. To było za mało dla tak ambitnego gracza, jakim jest FORG1VEN, i Grek opuścił drużynę – prawdopodobnie w dość nieprzyjemnych okolicznościach związanych z jego trudnym charakterem i problemem z akceptacją porażek. Dość nieoczekiwanie strzelec dołączył do Origen, a H2k udało się znaleźć fantastyczne zastępstwo w osobie powracającego z Ameryki Freeze’a.

Zawiedzione nadzieje

Czech to gracz, o którym ciężko wyrobić sobie jednoznaczną opinię. Zwolennicy jego talentu wskazują na fantastyczne umiejętności mechaniczne Freeze’a oraz jego niezmiennie bardzo dobre statystyki dotyczące zabójstw i śmierci. Przeciwnicy natomiast narzekają na to, że pierwszy Czech w LCS jest przesadnie chwalony, że często gra zbyt zachowawczo, przedkładając własne osiągnięcia ponad korzyści drużynowe i generalnie jest dość przeciętnym zawodnikiem, zdolnym błyszczeć tylko, kiedy cały zespół gra wyłącznie pod niego.

W poniedziałek będę miał skanowanie rentgenem, a za dwa tygodnie przejdę badanie rezonansem magnetycznym (które - jak mam nadzieję - wykaże co jest nie tak z moją ręką). Obecnie przez moment gram bardzo słabo, co spowodowane jest faktem, iż trzy razy dziennie muszę stosować Ibalgin, by w ogóle móc grać, a także frustracją związaną z nieznośnym uczuciem, że chcę rozegrać kolejną grę, ale nie mogę.

powiedział 2 lipca tego roku Aleš „Freeze” Kněžínek, tłumacząc swoją słabszą dyspozycję.

Wydaje się, że obydwie grupy mają po części rację – Freeze jest z pewnością bardzo utalentowanym strzelcem, ale nie ulega wątpliwości, że jego styl gry jest nazbyt pasywny, co czyni czeskiego zawodnika nieefektywnym. Nie ulega wątpliwości, że wpływa to niekorzystnie na drużyny, w których Czech występował bądź występuje. Nie dziwi więc, że fani H2k, usłyszawszy pseudonim Czecha w kontekście swojej ulubionej drużyny, byli  dość powściągliwi w ocenach tego ruchu, choć przeważały pozytywne opinie. Szybko okazało się, że H2k po zmianie strzelca stało się nieobliczalnym zespołem zdolnym zarówno do wygranych z najlepszymi, jak i do porażek ze słabeuszami. Dobre mecze przeplatało fatalnymi, najczęściej natomiast prezentując się po prostu przeciętnie. Dużą częścią winy za tę sytuację obarcza się przede wszystkim Ryu, niemogącego powrócić do formy z sezonu 2015, oraz Freeze’a, który w niczym nie przypomina zawodnika, którego znamy z występów w Copenhagen Wolves czy Renegades. Freeze zawodzi niemal pod każdym względem: niewystarczająco często zabija (2,59 razy na spotkanie) i asystuje (4,28 razy na mecz), zdecydowanie zbyt często ginie (niechlubna druga pozycja wśród strzelców z 2,13 zgonów na starcie). Nie lepiej wyglądają wykresy dotyczące udziału w zabójstwach zespołu (jedynie 65,7%) czy zadawanych obrażeń - tylko 466 na minutę (najgorszy wynik wśród strzelców EU LCS), co jednocześnie stanowi bardzo skromne jak na gracza z tej pozycji 24,7% obrażeń drużyny. Niestety równie katastrofalnie Freeze wypada w aspekcie farmienia, a jedyny pozytyw stanowi stosunkowo niewielki udział w złocie zabieranym drużynie. Czeski gwiazdor porównywany ze swoim greckim poprzednikiem niemal pod każdym względem wygląda blado. Nieco światła na słabszą dyspozycję Czecha rzuciły jednak jego wypowiedzi na portalach społecznościowych, w których zawodnik opowiada o swoich problemach zdrowotnych i kontuzjach, utrudniających treningi i właściwe przygotowanie do kolejnych spotkań.

Sytuacja ta jest z pewnością frustrująca zarówno dla fanów, jak i przede wszystkim dla zespołu i samego zawodnika. Freeze pomimo ogromnych chęci nie może trenować odpowiednio ciężko i w konsekwencji nie jest w stanie pokazać pełni swoich umiejętności, grając na poziomie, do którego nas przyzwyczaił.

Freeze w obecnym splicie nie potrafi odnaleźć optymalnej dyspozycji. Duży wpływ na to mają problemy zdrowotne czeskiego zawodnika.

Freeze w obecnym splicie nie potrafi odnaleźć optymalnej dyspozycji. Duży wpływ na to mają problemy zdrowotne czeskiego zawodnika.

Rywalizacja czy zabezpieczenie?

W tej sytuacji H2k zdecydowało się na ponowne zatrudnienie FORG1VENa. Początkowo w roli rezerwowego, ale oczywistym wydaje się, że jest to zabezpieczenie na wypadek, gdyby problemy Freeze’a okazały się poważniejsze i jego wyzdrowienie się przeciągało. Grek ostatniego okresu nie może uznać za udany – z Origen pożegnał się już po jednej kolejce, a niedawne dołączenie do greckiego Elysium Gaming ciężko uznać za szczyt marzeń. Wobec tego gwiazdor skwapliwie skorzystał z oferty byłego zespołu. Warto bowiem pamiętać, że play-offy są tuż, tuż, a po ostatnich fatalnych występach (m.in. porażki z GIANTS, Fnatic i G2) H2k nie ma w nich jeszcze pewnego miejsca, nie wspominając już o rywalizacji o wyjazd na Mistrzostwa Świata – o to z taką formą z pewnością będzie bardzo ciężko. Tym bardziej, że od dłuższego czasu w grze drużyny ciężko zauważyć poprawę, podczas gdy oponenci nie próżnują. W siódmej kolejce spotkań H2k jeszcze nie zdecydowało się na nerwowe roszady w podstawowym składzie, bowiem to Czech zagrał w tej rundzie spotkań. Jednakże mając na uwadze blokadę składów drużyn, zgłoszenie do zespołu FORG1VENa było dobrą decyzją i stworzyło całkiem interesującą alternatywę. Wydawało się, że problemem mogą okazać się zawodnicy H2k, którym Grek prawdopodobnie mocno dał się we znaki pod koniec współpracy i którzy dość niechętnie odnoszą się do ewentualnych wspólnych występów. Mowa tutaj przede wszystkim o niedawnym partnerze FORG1VENa z dolnej alei – Oskarze „Vander” Bogdanie. Jednak byli koledzy z drużyny ostatecznie potrafili się dogadać i grecki strzelec w dziewiątej kolejce pojawił się na Summoner's Rift w składzie nowego / starego zespołu. Co ciekawe, H2k z nim składzie zaprezentowało się bardzo dobrze, a sam Grek również zebrał pochlebne recenzje, w ten sposób potęgując wątpliwości co do wyglądu startowej piątki H2k w play-offach. I pomimo że sam zawodnik stwierdził w mediach społecznościowych, że o mistrzostwo EU LCS nie zagra, to wiele wskazuje na to, że jednak wystąpi w spotkaniu z Fnatic.

A co wy sądzicie o decyzji H2k? Uważacie, że to Freeze jest lepszym zawodnikiem? A może chcielibyście powrotu FORG1VEN’a? Czy H2k zdąży z formą na czas i zdobędzie bilety na Mistrzostwa Świata sezonu 2016?