Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
Poradniki

Iść czy nie isć – oto jest pytanie

W życiu ludzie dzielą się na domatorów i tych, którzy nie mogą usiedzieć na miejscu. Podobnie to wygląda w League of Legends, gdzie bardzo wiele zależy od tak zwanego „roamowania“. Czy wędrówka w dobrym momencie może przynieść zwycięstwo drużynie?

Bora

Bora "YellOwStaR" Kim zaskakuje swoimi wędrówkami od pierwszego sezonu.

Co to roam? Jaki jest jego cel?

Nie wszyscy gracze muszą znać pojęcia dotyczące taktyk, więc na początek trzeba wyjaśnić czym jest „roam“. W najprostszym ujęciu to po prostu opuszczenie linii, na której urzęduje bohater. Bardziej szczegółowa definicja zakłada osiągnięcie jakiegoś określonego celu poprzez tą wędrówkę. Taka misja polega na różnych sposobach uzyskiwania przewagi nad przeciwnikiem. Dróg do osiągnięcia takiego zamiaru jest naprawdę wiele - zarówno poprzez wyparcie wrogiego gracza z linii jak i zabicie smoka.

Kto może roamować?

Najlepszym kandydatem na małą przechadzkę po Summoner’s Rift jest oczywiście support. Wynika to z posiadanej sporej ilości „wolnego czasu”. Kiedy nie jest potrzebny na bot-lanie może się przyczynić do zwycięstwa drużyny w inny sposób. Ex aequo na drugim miejscu liderów podróży po mapie są top-lanerzy i mid-lanerzy. Kiedy dotarło się do wieży przeciwnika to najlepszy moment na to żeby dopiec reszcie oponentów. Do takich wypraw bezcennym dodatkiem jest Teleport – dzięki niemu w ciągu chwili można znaleźć się w ogniu walki lub na drodze ucieczki przeciwników. AD Carry to postać, która w najmniejszym stopniu powinna opuszczać swoją linię, ze względu na zapotrzebowanie na złoto ze stworów. Jedyną rolą, która w ogóle nie podlega tym rozważaniom to jungler, ponieważ nie przynależy do żadnej z linii.

Alfonso "mithy" Aguirre Rodriguez

Alfonso "mithy" Aguirre Rodriguez w sezonie 6 niejednokrotnie zaskoczył przeciwników dokonując dobrego roama.

Kiedy iść, a kiedy nie?

To przede wszystkim zależy od zajmowanej pozycji. Jednak dla wszystkich możliwych jest parę wspólnych wytycznych. Głównym założeniem roamowania jest dostanie czegoś więcej od tego co można uzyskać pozostając na linii. Idealny scenariusz do rozpoczęcia wyprawy to linia popchnięta aż do wieży przeciwnika, a on sam akurat po powrocie do swojej bazy. Wtedy z czystym sumieniem można zapolować na niczego nie spodziewających się oponentów. Kolejną wytyczną, którą trzeba wziąć sobie do serca to żeby nie robić tego za często. Nawet przy najszczerszych chęciach nie da się uniknąć straty dużej ilości farmy kiedy nagminnie chodzi się na takie wycieczki. Krótko mówiąc należy rozważyć wszystkie za i przeciw, a następnie podjąć decyzję. W poniższym fragmencie meczu Team SoloMid vs LA Renegades można zobaczyć rzadką sytuację, gdzie Bora "YellOwStaR" Kim wybiera zły moment na zejście z linii. W efekcie czego Yiliang "Doublelift" Peng został błyskawicznie zlikwidowany przez przeciwników.

AD Carry

Strzelcy z reguły nie lubią opuszczać swojej linii ze względu na zamiłowanie do stworów przeciwnika. Jednak są rzeczy ważne i ważniejsze. Jeśli jest okazja żeby zrobić smoka lub trzeba pomóc junglerowi salwującemu się ucieczką to przerwanie farmienia jest jak najbardziej uzasadnione. Podobnie wygląda sytuacja kiedy wieża rywali zostanie zniszczona – wtedy następuje koniec fazy linii i priorytetem stają się inne cele. W takim wypadku dobrym pomysłem jest pomoc innym liniom, zdobycie czerwonego wzmocnienia lub zapolowanie na smoka.

VandeR

Oskar "VandeR" Bogdan leci do jungli, bo wie, że element zaskoczenia wygrywa gry.

Top-laner i mid-laner

Podobnie jak strzelcy lubią złoto, lecz są w stanie się obyć bez paru stworów. W szczególności jeśli w grę w chodzi zabójstwo lub kradzież wzmocnienia – takie okazje są nieocenione. Najlepszym narzędziem do roamowania dla tych ról jest czar przywoływacza : Teleport. Przeniesienie się do centrum starcia to bezcenna możliwość. Dzięki trafnemu wyczuciu momentu można całkowicie odmienić losy walki rozgrywającej się na przeciwległym końcu mapy. Co oprócz zabójstw może pociągnąć za sobą zniszczenie wieży przeciwnika, a nawet zdobycie smoka. 

Marcin "Jankos" Jankowski

Marcin "Jankos" Jankowski niepocieszony, że nie on, a Oskar "VandeR" Bogdan dostał zabójstwo podczas roama.

Support

Rola stworzona do wędrówek. Kiedy ma się pewność, że wspierany strzelec jest bezpieczny można śmiało wyruszyć na wyprawę. Co można zrobić taką postacią żeby przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę? O dziwo bardzo wiele. Przede wszystkim może umieścić Totem Ukrycia w newralgicznych miejscach na mapie, ponieważ żadną nowością jest fakt, że wizja wygrywa gry. Kolejnym dobrym pomysłem będzie pomoc junglerowi podczas jego typowych zmagań – poleczyć go, ponękać przeciwników lub wesprzeć go w walce ze smokiem. Niektórzy wspierający, szczególnie ci twardsi, mogą nawet sami spróbować przeszkodzić junglerowi oponentów. Element zaskoczenia jest oczywiście kluczowy. Nawet Soraka jest zdolna do zabójstwa jeśli zaatakuje z krzaków w najmniej spodziewanym momencie.

Gdzie w takim razie szukać inspiracji na takie zagrania? Oczywiście najłatwiej dostępnym rozwiązaniem są rozgrywki LCS. Doskonałym przykładem, pomimo pokazanej pomyłki, jest dobrze wszystkim znany Bora "YellOwStaR" Kim, który rozsławił się grą wojowniczym Alistarem. Wielokrotnie można było zobaczyć go w akcji podczas przeszkadzania junglerowi wrogów, a na dodatek wychodził z tego w jednym kawałku. Kolejną osobą wartą polecenia jest niezwykle doświadczony Polak - Oskar "VandeR" Bogdan. On także w tym sezonie udowodnił, że trzeba mieć się na baczności kiedy schodzi ze swojej linii.

Jak widać gra jest warta świeczki, w szczególności jeśli roamuje się w grach rankingowych. Po obserwacji poczynań rodaków w szeregach H2K i G2 Esports zawsze warto spróbować takich wyczynów samemu. Jedyne o czym trzeba pamiętać to umiar i dobra komunikacja z drużyną. Powodzenia!