Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
Jankos at Worlds 2016
LCS

Jak wygląda zawód gracza

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak tak naprawdę wygląda zawód gracza? Wśród niektórych fanów wciąż pokutuje przekonanie, że profesjonalny zawodnik ma w zasadzie jedne długie wakacje, siedzi, gra i jeszcze mu za to płacą... A jak to wygląda naprawdę?

O życiu w gaming housie, wadach i zaletach zawodu gracza oraz kilku innych zagadnieniach związanych z takim wyborem kariery opowiada dżungler H2K, Marcin "Jankos" Jankowski.  

Zacznijmy od najbardziej podstawowej kwestii – jak to jest być profesjonalnym graczem? Co to dla Ciebie oznacza? Czy faktycznie tylko "siedzisz i grasz", jak w tym stereotypie? No i najważniejsze – lubisz swoją pracę?

Jankos: Bycie profesjonalnym graczem jest dość interesujące. Na samym początku swojej kariery nie miałem zielonego pojęcia, jak to wszystko wygląda, nie byłem też pewien, co to znaczy: być "profesjonalnym graczem". Jak wiele osób, myślałem, że wszystko polega na tym, aby "siedzieć i grać", ale w rzeczywistości tak nie jest. Gramy tylko około 6-8 godzin dziennie (przy czym zawsze jesteśmy w gaming housie), a oprócz tego analizujemy powtórki i staramy się oglądać innych dobrych graczy. Dodatkowo, nie możemy też zaniedbać swojego ciała, inaczej siedzenie cały czas przed komputerem może sprawić problemy. Lubię swoją pracę i nie zamieniłbym tego na nic innego, ale nadal trzeba pamiętać, że profesjonalny gracz musi poświęcić dość dużo dla swojej kariery.

Zmęczone ciało to także zmęczony umysł. Bez dobrego treningu i zadbania o siebie nie mogłoby być mowy o dobrej grze – nawet jeśli ta dzieje się tylko na ekranach komputerów. O tym, jak ważna jest fizyczna strona przygotowania do rozgrywek, wiedzą wszystkie drużyny. Film opowiada o jednej z osób, których nie widać na ekranie, ale które są równie ważnym elementem dnia codziennego gracza, bo dbają o ich posiłki i samopoczucie, upewniając się, że zawodnikom niczego nie brakuje.

Jak się zostaje profesjonalnym graczem? Jest to kwestia raczej talentu czy ciężkiej pracy? Jak to było w Twoim przypadku?

J: Wydaje mi się, że jest to kwestia i ciężkiej pracy, i talentu. Znam ludzi, którzy siedzą przy komputerze tyle samo czasu, co ja, starają się, a jednak nie mogą niczego osiągnąć. Wydaje mi się, że nie każdy może zostać prograczem. Ja sam podjąłem taką decyzję, dopiero gdy dostałem się do ligii LCS, przed tym liczyła się szkoła. Ciężka praca niestety czasami nie wystarcza, u mnie na przykład to 50 na 50 :).

Jak twierdzi sam gracz, zasługą zarówno talentu, jak i ciężkiej pracy jest to, że możemy oglądać w LCS takie akcje!

Jak wygląda taki typowy dzień, tydzień profesjonalnego gracza? Ile właściwie czasu zajmują Ci wszystkie czynności związane z zawodem, a ile masz w tym "wolnego", kiedy robisz, co chcesz? Czy oprócz treningów robisz coś jeszcze wspólnie z całą drużyną?

J: Zazwyczaj wstaję koło godziny 11., małe śniadanko, pójdę pobiegać, później szybki prysznic i rozgrzewka przed treningiem. Od około 15. do 22. zazwyczaj gramy sparingi na inne drużyny, analizujemy swoje powtórki. Mniej więcej o 18. mamy krótką przerwę na obiad, jemy go całą drużyną. Po 22. zazwyczaj mamy czas "dla siebie", ale głównie polega on na spamieniu SoloQ, czyli po prostu dalszym graniu.

Spędzanie ze sobą czasu poza grą zdecydowanie ma wpływ na to, jak bardzo zgrani będą zawodnicy w czasie meczu. Nawiązanie przyjaźni czy choćby koleżeńskich stosunków z innymi graczami z drużyny może zapobiec także wzajemnemu obwinianiu się w przypadku popełnienia błędu czy odniesienia porażki. Z drugiej strony, jak zauważył trener Fnatic w jednym z ich filmów Life of Legends, zbyt bliskie stosunki z graczami mogą zaburzyć ogląd sytuacji i sprawić, że straci się profesjonalizm.

Czy to zajęcie wymagające fizycznie albo psychicznie? Na pewno duże znaczenie ma stres czy świadomość, że obserwują Cię tysiące ludzi, internet, który nie wybacza żadnego potknięcia... A może zupełnie nie zwracasz na to uwagi?

J: To zajęcie zdecydowanie jest męczące, ale tylko psychicznie (przy czym nie możemy zaniedbać ciała). Stres ma znaczenie, ale czujesz go tylko przy kilku pierwszych meczach lub ważniejszych spotkaniach. Niektórym pomaga, niektórym wręcz przeciwnie. Ja staram się go ignorować.

Tweet Jankosa: "poranek przed studiem Riotu, synergia drużyny (ktoś siedzi pod prysznicem)". Wygląda na to, że stres faktycznie im niestraszny!

Myślisz, że każdy, niezależnie od osobowości, mógłby zostać profesjonalnym graczem? Czy może nie jest to jednak takie proste zajęcie?

J: Nie, zdecydowanie musisz bardzo dobrze pracować w grupie i brać pod uwagę zdanie innych. Bardzo ciężko współpracuje się z osobami, które są w siebie zapatrzone i nie myślą o innych.  

League of Legends to sport drużynowy, choć pewnie wielu wolałoby grać samemu i na własne konto. Takie podejście jednak nie może sprawdzić się ani w zwykłej grze, ani na profesjonalnej scenie. Niestety nawet wśród zawodowców zdarzają się problemy. Co, kiedy problematycznym graczem okazuje się jeden z najlepszych zawodników świata? Historia Nicolaja "Incarnati0n" (obecnie "Jensen") Jensena pokazuje, jak dramatyczne może mieć skutki nieprzestrzeganie zasad dobrego zachowania w grze.

Czy istnieją jakieś aspekty tego zawodu, które są dla Ciebie samego naprawdę trudne, okazały się wyzwaniem, zaskoczyły Cię? Odczuwasz jeszcze przyjemność z gry, zdarza Ci się grać dla rozrywki czy jest to już raczej obowiązek?

J: Granie w tej chwili jest głównie obowiązkiem, ale nadal mam z tego dość dużo zabawy. Nic mnie nie zaskoczyło, wszystko jest mniej więcej takie, jak oczekiwałem, szkoda tylko, że mamy tak mało czasu dla siebie... Ale, jak mówiłem, coś za coś.

champ

Zapewne wielu graczy, w tym i naszych czytelników, marzy, by samemu stanąć w świetle reflektorów i tryumfalnie podnieść puchar. Warto jednak pamiętać: to nie tylko zabawa, ale także godziny ciężkiej pracy i wyrzeczeń, których nie widać na ekranach.

I na koniec – co jest w tym zawodzie najlepszego? Co sprawia, że wciąż jesteś zmotywowany, co Cię "napędza"? Może masz jakąś inną refleksję na temat życia profesjonalnego gracza i chciałbyś się nią podzielić z czytelnikami?

J: Wydaje mi się, że rywalizacja, to ona głównie napędza twoją chęć do gry, starasz się być coraz lepszy i lepszy, tylko po to, by móc mierzyć się z najlepszymi. Niektórzy grają też dla pieniędzy. To zdecydowanie bardziej opłacalne zajęcie niż średnia praca. Bardzo dużo osób chce zostać "pro". Pamiętajcie jednak, żeby nie poświęcić temu wszystkiego. Jeśli dostaniecie szansę, możecie się jej złapać, ale przed tym myślcie też o waszej przyszłości bez grania.

A na koniec wywiad z pierwszą drużyną, z którą Jankos wszedł do LCS - Kiedyś Miałem Team.

Życie zawodnika nie jest może usłane samymi różami, ale związana z nim sława czy poczucie bycia najlepszym zapewne nęcą wielu z Was. Jakie są Wasze refleksje na temat zawodu profesjonalnego gracza? Co sądzicie o słowach Jankosa i zawodników na filmach? Zamierzacie spróbować swoich sił, a może według Was nie jest to zajęcie warte uwagi?