Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LCS

Kim są Misfits?

Wkrótce rozpocznie się kolejny wiosenny sezon EU LCS, tymczasem na arenie pojawił się zupełnie nowy przeciwnik – drużyna Misfits. Kim oni są?

Każdy prawdziwy fan e-sportu posiada swoją ulubioną drużynę. Nawet jeśli nie ma jej koszulek, nie jeździ na jej mecze i nie ma czasu obejrzeć wszystkich meczów, to w głębi ducha silnie trzyma kciuki za jej zwycięstwo. O ile afekt do zespołu wygląda podobnie, to źródła uwielbienia bardzo się różnią. Jednych przekonał utalentowany lub/i charyzmatyczny gracz, innych całokształt organizacji, a jeszcze innych historia. Jednak z czasem miłość wygasa, a wtedy człowiek rozgląda się za godnym zastępstwem. Może to właśnie Misfits będzie twoją nową ukochaną drużyną?

Drużyny

W wolnym tłumaczeniu „misfits” po polsku to „odmieńcy” lub „wyrzutki”, lecz czy naprawdę za takich się uważają? To stosunkowo młoda organizacja w świecie e-sportu, lecz od swojego zarania celowała w najbardziej elitarne kręgi. W tym przypadku to rozgrywki LCS. Jednak przyglądając się zarówno graczom, jak i udostępnionym spotom reklamowym nie tak łatwo dostrzec w nich wyrzutków. Tutaj każdy zapalony fan e-sportu za pewne uśmiecha się pod nosem, bo doskonale wie, że historia Misfits zaczęła się w Ameryce Północnej, lecz o tym później - teraz czas poznać europejski skład.

Misfits w Europie

LA Renegades

Misfits powstało jako drużyna „córka” debiutantckiego amerykańskiego zespołu LA Renegades. Na europejskiej scenie esportowej radziła sobie całkiem dobrze, najpierw pod nazwą Renegades: Banditos, która następnie została przemianowana na "wyrzutków". Co prawda nie udało się jej dostać do letniego sezonu EU LCS 2016, lecz była o krok od sukcesu. Dopiero w kolejnym podejściu, latem 2016 roku, udało jej się odnieść pełen triumf. Zaczęła od drobnego zwycięstwa 3:1 z EURONICS Gaming w kwalifikacjach do EU CS, a po wielu wygranych meczach skończyła wygryzając z EU LCS Schalke 04. 

Selfie

Tutaj trzeba zauważyć, że swój udział w osiągnięciach Renegades: Banditos mieli również nasi rodacy. W podstawowym składzie jako zastępczy gracz znalazł się dobrze znany z występów w drużynie ROCCAT i KMT Marcin „Xaxus” Maczka. Aczkolwiek bardzo szybko zrezygnował z bycia opcją zapasową organizacji. Zdecydowanie dłużej na fali utrzymał się Marcin „Selfie” Wolski, który zasłynął grą między innymi w H2K i amerykańskim Echo Fox. Grając na środkowej linii, to właśnie on bezpośrednio przyczynił się do gigantycznego sukcesu europejskich renegatów. Niestety tuż przed końcem roku 2016 pożegnał się z zespołem, przez co Marcin „Jankos” Jankowski w tym sezonie będzie w EU LCS jedynym Polakiem.

RNG Banditos

Jednak sielankę przerwał skandal w Ameryce, który będzie w pełni opisany później w artykule, ponieważ mimo odległości mocno uderzył w Renegades: Banditos. Przede wszystkim zmienił się właściciel organizacji, a dodatkowo marka „Renegades” dostała zakaz na członkostwo w rozgrywkach organizowanych przez Riot Games. W związku z tym drużyna została przemianowana. Biorąc pod uwagę okoliczności i aktualny skład zespołu nowy właściciel zdecydował się nadać mu dobrze znaną z Ameryki nazwę: Misfits. W ten sposób historia zatoczyła koło, a wyrzutki znalazły nowy przyczółek w Europie. 

Kogo zobaczymy w barwach Misfits?

Ciężko mówić o organizacji, kiedy jeszcze nie poznało się pełnego składu drużyny. Tymczasem prawda jest taka, że w 90% to właśnie gracze zjednują sobie, a przy tym organizacji, wiernych fanów. Tym bardziej, że w przypadku nowych zespołów ich członkowie zmieniają się zaskakująco często. Dlatego najwyższy czas poznać aktualny skład Misfits:

Barney „Alphari” Morris

Alphari

Ten spokojny olbrzym to niezwykle utalentowany górny pochodzący z Anglii. Jego doświadczenie może nie imponować, ponieważ grał tylko w paru mało znanych zespołach, lecz to zdolności są jego główną zaletą. Na swojej linii nie boi się żadnych wyzwań – gra zarówno ekstremalnie wytrzymałymi postaciami pokroju Maokaia, jak i kosami w stylu Fiory. Dotychczas wygrywał swoją linię w niezwykle przekonujący sposób, nie raz udało mu się wytrwać całą grę bez jednej śmierci. Według trenera to właśnie on zwraca największą uwagę na grę makro swojej drużyny. Dlatego można śmiało powiedzieć, że jeśli ktoś poprowadzi Misfits do zwycięstwa, to właśnie on.

Byeong-gwon „Kakao” Lee

KaKAO

Chodząca legenda sprowadzona do Europy prosto z Korei. Dżungler Misfits gra w League of Legends profesjonalnie od 2012 roku, w trakcie czego był członkiem takich drużyn jak: KT Rolster i Invictus Gaming. Zatem patrząc z perspektywy e-sportowej to prawdziwa superklasa. Dżungla nie ma przed nim żadnych granic, gdyż roznosi wrogów na strzępy każdym bohaterem, który tam sobie poradzi. Wliczając w to Rumble’a i Dr Mundo. Jednak nie zasłynął grając nietypowymi postaciami. To jeden z trzech powszechnie uznanych najlepszych Lee Sinów na całym świecie. Zachód pokochał In-seoka „inSec” Choi za grę Ślepym Mnichem, lecz on i cała Korea uważają za autorytet w tej kategorii właśnie Byeong-gwona „Kakao” Lee. Dlatego ogłoszenie przybycia tej gwiazdy do Europy wzbudziło prawdziwą burzę w społeczeństwie League of Legends – internet wręcz wybuchł setkami komentarzy. Nie bez powodu. Śmiało można uznać, że pozostałe regiony zazdroszczą nam tego dżunglera, ponieważ mało kto ma taką renomę. To zdecydowanie jeden z najlepszych i najbardziej emocjonujących transferów tego sezonu.

Steven „Hans Sama” Liv

Hans Sama

Ten młody Francuz to świeża krew na najwyższym szczeblu e-sportowej sceny League of Legends. Wielu uważa go za objawionego strzelca i mają ku temu racjonalne powodu. Steven osiągnął poziom Pretendenta pierwszy raz w wieku 14 lat. To naprawdę nie lada wyczyn. Wcześniej jego poczynania można było śledzić w drużynie Millenium, gdzie popisał się fantastyczna grą zarówno Kalistą, jak i Lucianem. Jego fani już liczą, że wreszcie znowu zobaczą Włócznię Zemsty w akcji. W szczególności, że „Hans Sama” znany jest z tego, że jak dostanie jedno zabójstwo to się na tym nie skończy. Wraz ze swoim koreańskim wspierającym pokażą nowy wymiar dolnej alei.

Donggeun „IgNar” Lee

Ignar

IgNar” to niezwykle doświadczony wspierający. W końcu ciężko pozostać żółtodziobem, kiedy ostatnie 2 lata grało się w koreańskiej lidze LCK w szeregach Incredible Miracle i KT Rolster. Jego ulubieni bohaterowie to Braum, Thresh i Leona, więc dobrze widać jego upodobania. Co prawda w szeregach Incredible Miracle przegrał więcej meczów niż wygrał, lecz można było zobaczyć, jak wielki wpływ Donggeun „IgNar” Lee potrafi mieć na grę. Taki wspierający z pewnością ożywi europejską dolną aleję, w szczególności kiedy rozwija się meta agresywnych wspierających, a strzelcy potrzebują czasu, żeby coś robić.

Tristan „PowerOfEvil” Schrage

POE

Środkowy z Niemiec to dobrze znana postać na europejskiej scenie. Pierwszy raz na e-sportowej estradzie pojawił się w różowych kolorach Unicorns Of Love. Wtedy publiczność wręcz oszalała na jego punkcie, gdyż jego styl gry środkowego zrobił na wszystkich olbrzymie wrażenie. W szeregach jednorożców w większości turniejów plasował się w okolicy drugiego miejsca, co również było imponujące. Doskonałe wyniki sprawiły, że trafił do Origen, gdzie miał dzielić linię z Enrique „xPeke” Cedeño Martínezem. Niestety dla Tristana epizod z półfinalistą Mistrzostw Świata 2015 nie potoczył się tak pomyślnie jak przygoda z różową ekipą. Zespół poradził sobie zdecydowanie gorzej niż w poprzednim roku, za co winą obarczono głównie młodego Niemca. Ciężko zresztą nie dostrzegać logiki zawiedzionych fanów – zastąpienie przez niego sprawdzonego „xPeke” była jedyną zmianą. Dlatego okazało się, że podczas wiosennego sezonu EU LCS 2017 Tristan będzie reperował reputację w szeregach Misfits.

POE

Jednak pomimo jednego gorszego roku nie można zapomnieć, że „PowerOfEvil” to gracz najwyższego sortu. Potrafi doskonale grać prawie każdym bohaterem, który pojawia się na środkowej alei. Jednak zasłynął występami konkretnymi postaciami, między innymi Orianną, Syndrą i swoim pierwszym ulubionym bohaterem Cassiopeią. Mechaniczną Baletnicą nawet udało mu się zrobić pięć trupów w 8. tygodniu rozgrywek EU LCS 2015. Widzowie uwielbiają jego nieprzewidywalność, ponieważ nigdy nie wiadomo, którym bohaterem zagra i czy uda mu się zdominować cały mecz. Dlatego, pomimo fatalnego roku 2016, z radością zostanie powitany w nowym roku w szeregach Misfits.

Oryginalne wyrzutki

Renegades

Zatem komu można zawdzięczać tak atrakcyjny zespół w Europie? Historia „autsajderów” o dziwo zaczyna się za oceanem - w Ameryce Północnej. 9 marca 2015 roku zostało ogłoszone utworzenie nowej drużyny biorącej udział w walce o kwalifikację do NA LCS – Misfits. Ta organizacja już na pierwszy rzut oka wygląda inaczej, co potwierdzają opinie wszystkich, którzy mieli przyjemność z nią współpracować. Idealnym określeniem byłaby: druga rodzina. Cały zespół został od podstaw stworzony z graczy, który czuli się inni od pozostałych bądź porzuconych przez swoich byłych stronników. O kim mowa? 

Crumbz

Alberto „Crumbz” Rengifo

Pełną załogę pomógł skompletować były profesjonalny zawodnik, którego powszechnie uważano za legendę NA LCS - Alberto „Crumbz” Rengifo. Po trzech latach gry w szeregach Team Dignitas uznał, że nie ma już tam dla niego miejsca. W związku z tym został kamieniem węgielnym drużyny graczy, którzy czuli, że nigdzie nie pasują. Następnie do nietypowej obsady dołączył Alexey „Alex Ich” Ichetovkin, powszechnie uwielbiany środkowy europejskiego zespołu Gambit Gaming. Niestety wszystko, co dobre, dobiega końca, dokładnie jak synergia i wzajemne zrozumienie w rosyjskim zespole.

"Nawet jeśli ciężko pracujesz, czasem możesz mieć pecha."

Alexey „Alex Ich” Ichetovkin

Alexey tułał się po różnych organizacjach, lecz prawdziwy dom i przyjaciół odnalazł dopiero w USA.Równie unikatowy był trzeci gracz podstawowego składu Misfits – Maria „Remi” Creveling. To jedna z niewielu dziewczyn w zdominowanym przez mężczyzn świecie e-sportu, a przy tym mistrzyni w grze Threshem zwana „Madwife”. Każdy z tej trójki czuł się w pewien sposób odrzucony, stąd nowo utworzona drużyna została nazwana Misfits. 

Alex Ich

Alexey „Alex Ich” Ichetovkin

Po skompletowaniu pełnego składu wszystko wyglądało znakomicie. Misfits kruszyło przeciwników w letnim sezonie NA CS 2015 jak gorący nóż przecinający masło. Doskonała passa i świetna koordynacja pozwoliły tej organizacji na kwalifikację do wiosennych rozgrywek NA LCS 2016. W międzyczasie, w maju 2016 roku, organizacja zyskała nowego współwłaściciela, dobrze wszystkim znanego prezentera - Christophera „​MonteCristo" Myklesa. Wraz z jego dołączeniem organizacja została przemianowana z Misfits na Renegades, w końcu już nie byli zbieraniną przypadkowych profesjonalnych graczy. Przyszłość malowała się w tak jasnych kolorach, że w styczniu 2016 roku została utworzona drużyna „córka” w Europie – Renegades: Banditos.

Cudowna prognoza i fatalna rzeczywistość

Crumbz i Rivington

Niestety wiosenny sezon NA LCS 2016 potoczył się dla Renegades gorzej niż fatalnie. Organizacja od początku borykała się z niestabilnym składem graczy. Na początku ten problem dotyczył tylko strzelca, lecz już w trzecim tygodniu zrezygnowała również MariaRemi" Creveling. Wymiana jednego zawodnika w trakcie trwania rozgrywek LCS bez serii porażek to olbrzymie wyzwanie. Jednak ta sama czynność dotycząca aż dwójki z nich to zadanie praktycznie niewykonalne. W związku z czym zespół Renegades znalazł się w poważnych tarapatach na samym dole tabeli.

Wygrana Renegades

Organizacja zdecydowała się na wiele desperackich ruchów, w tym wymianę większej liczby zawodników bez wymaganego poinformowania organizatora - Riot Games. Co gorsza nielegalne (według zasad rozgrywek LCS) wymiany miały miejsce między Renegades a jej przyszłym konkurentem o miejsce w NA LCS. Drużynie cudem udało się zostać w rzeczonych rozgrywkach, co niestety wcale nie poprawiło jej naprawdę fatalnej sytuacji. Najbliższa przyszłość stała pod znakiem zapytania.

Renegades kontra Dignitas

Niestety posunięcia organizacji Renegades nie zostały dobrze odebrane zarówno przez publikę, jak i samych twórców gry. Wiele osób poczuło się oszukanych wymianą aż dwóch zawodników między drużynami, które miały aktywnie konkurować. W związku z tym Riot Games przystąpiło do śledztwa, które błyskawicznie dało efekt w nałożeniu kar na konkretne osoby i drużyny. Właściciel Renegades dostał dwuletni zakaz uczestniczenia i posiadania wpływów w rozgrywkach LCS, a jego drużyna została zmuszona do sprzedaży swojego miejsca w NA LCS. To koniec „wyrzutków” w Ameryce Północnej.

Debiutanci kontra 9 weteranów

Misfits to jedyny nowy zespół, który dostał się do wiosennego sezonu EU LCS 2017. Jednak w porównaniu do innych drużyn wygląda całkiem solidnie, co oznacza, że może zmienić obecny rozkład sił w europejskim regionie. Ponadto organizacja była znana w Ameryce Północnej z wyjątkowego uroku, dzięki któremu pociągnęli za sobą tysiące nowych fanów. Czy to będzie ta wybrana drużyna, która przywróci równowagę mocy we wszechświecie? Przekonajcie się sami. Już od 19 stycznia będzie można ich zobaczyć w rozgrywkach EU LCS.

Co sądzisz o Misfits?

Mają szansę na top 3 czy nie?