Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
worlds

Kulisy Mety: Ameryka Płn. w LCS

Potwierdzono udział Team SoloMid, Counter Logic Gaming i Cloud9 w mistrzostwach świata 2015. Każda z drużyn walczyła z całych sił o zakwalifikowanie się do mistrzostw jako reprezentanci Ameryki Północnej.

W związku z tym rodzi się pytanie: Jak prezentują się ich style rozgrywki i meta? Jakie są ich silne i słabe strony? Kiedy można się spodziewać sukcesów, a na co trzeba uważać? Jak przedstawiają się ich szanse w mistrzostwach?

1

Charakterystyka ojczyzny League of Legends

Aby ocenić szanse na zwycięstwo Ameryki Północnej, musimy najpierw określić, czym różni się ten region od pozostałych i co się tam dzieje. Każdy region w League of Legends kształtują lokalna mentalność i dominujące typy graczy. Czynniki te przekładają się na silne i słabe strony oraz style rozgrywki w danym regionie. Niektórzy bohaterowie popularni w Europie w drugim i trzecim sezonie, np. Kassadin, byli rzadko wybierani w Ameryce Północnej. Tu standardy ustanawiali zwłaszcza Alexey „AlexIch” Ichetovkin i Henrik „Froggen” Hansen. Podczas IEM 2013 w Katowicach, Enrique Cedeño „xPeke” Martínez odniósł zwycięstwo nad SK Gaming, grając jako Kassadin.

Zwykle jednak preferowani byli wytrzymali bohaterowie o mniejszej mobilności. Wraz z rozwojem LCS, coraz więcej graczy zmieniało regiony i drużyny, umożliwiając tym samym rozwój stylów rozgrywki. Do istotnych zmian w tym kontekście doszło przed rozpoczęciem sezonu 2014. Gracze z innych regionów przenieśli swoje przyzwyczajenia odnośnie do mety i gruntownie zmienili styl rozgrywki. Meta wzbogaciła się o znaczną liczbę zabójców i bardziej mobilnych bohaterów.

Søren „Bjergsen” Bjerg: „Jestem zadowolony ze zmiany, jaka zaszła w naszym stylu gry, ale musimy jeszcze popracować nad kontrolą obiektów i fazą alei”.

- ​SØREN „BJERGSEN“ BJERG

Ale to nie wszystko, co odróżnia Amerykę Północną od reszty świata. Kolejną mocną stroną regionu jest silna tendencja do wędrówek po mapie, czyli wchodzenia do innych alei w celu wzajemnego wsparcia i zwiększania presji na drużynę przeciwną. Pomijając Koreę, był to pierwszy region, w którym spopularyzowano tego typu zachowania, co zaowocowało zwiększeniem tempa gry. Wytrwali bohaterowie, wyposażeni w umiejętności ułatwiające wędrówki po mapie, na stałe zapisali się w północnoamerykańskiej mecie. Tradycyjnie za najlepszego na tym polu uważano Shena, ale ostatecznie najpopularniejsi okazali się Maokai (wybrany 39 razy) i Rumble (wybrany 35 razy). Bohaterowie ci byli najczęściej wybierani do górnej alei. Jednym z graczy, który stanowi niemal idealną reprezentację tej mety, jest An „Balls” Le, top laner Cloud9.

2

Za pomocą Spaczonego Natarcia Maokai może zamknąć dystans dzielący go od wroga i zadać obrażenia nawet przez ściany i przeszkody terenowe, używając Rzutu Sadzonką. Z kolei Rumble dysponuje przyzwoitą premią do prędkości, przyznawaną przez Tarczę Złomu (W) i może zadecydować o wyniku starć na bliski dystans, dzięki obrażeniom i efektom kontrolnym Elektroharpuna (E) oraz Wyrównywacza (R). Obie umiejętności znacznie zyskują na sile dzięki różnym przedmiotom, takim jak Różdżka Wieków, Kryształowy Kostur Rylai, czy też Udręka Liandry'ego.

Oczywiście wybór bohatera to nie wszystko, liczą się także odrzucenia w fazie wyboru. Najczęściej wykluczanym bohaterem w sezonie 2015 w Ameryce Północnej była Kalista, a tuż za nią uplasowali się Rumble i Ryze. Maokai znalazł się niżej. Może to wynikać ze skoków w wielkości obrażeń zadawanych przez Ryze i Kalistę, natomiast fakt wykluczania Rumble'a dowodzi, że ten styl rozgrywki jest powszechny i usuwa się go z gry, zanim zajdzie konieczność stawienia mu czoła.

Do wyboru, do koloru

Po wykluczeniu sześciu bohaterów, pozostaje dobrać składy drużyn i stosowne taktyki. Zazwyczaj bohaterowie zadający obrażenia magiczne trzymają się z przodu, ale oczywiście standardowe obrażenia także mają znaczenie. Jak już wspomnieliśmy, silniejsi i bardziej mobilni bohaterowie działają głównie w górnej alei, podczas gdy dżungla staje się idealnym miejscem do zasadzek, zastawianych przez takich bohaterów jak Rek'Sai, Gragas, Nidalee czy Sejuani. Każdy z nich może odnieść pewne obrażenia i mimo to wywrzeć wpływ na rozgrywkę w alei swoimi działaniami w dżungli.

Środek przedstawia się podobnie. Tu królują Azir, Orianna, Viktor i Twisted Fate. Są mniej odporni niż dżungler czy top laner, ale mają swój udział w zadawanych obrażeniach. Co więcej, mogą pochłaniać obrażenia lub ich unikać. Azir może po prostu stać w drugim szeregu, pozwalając swym żołnierzom zająć się walką, podczas gdy Orianna i Viktor dysponują dobrymi tarczami i efektami masowej kontroli. Z kolei Twisted Fate, ze swoją superumiejętnością Przeznaczenie, jest urodzonym wędrowcem, doskonale sprawdzającym się w atakach z zaskoczenia. Ta meta znalazła zastosowanie w splicie, za sprawą takich graczy, jak mid laner Team Liquid, Jae-hoon „FeniX” Kim czy Søren „Bjergsen” Bjerg z Team SoloMid.

An „Balls” Le: „Trudno ocenić potencjał Ameryki Północnej, bo wielu tamtejszych graczy nie traktuje rozgrywek tak poważnie jak w Europie czy Korei. Tam nawet w kolejce solo wytyka się najdrobniejsze błędy. Każdy chce wygrać”.

- AN „BALLS“ LE

Na przykład, jako strzelców wybierają Tristanę i Sivir. Obie mają różne zadania: Obrona drużyny skupia się zwykle na Tristanie. Braum lub Alistar zwykle pełnią rolę bohaterów wsparcia, zaś Grags, Jarvan IV lub Sejuani ruszają do dżungli, aby utrzymać przeciwników z dala od Tristany. W tym celu strzelec musi jednak wiedzieć, co robi i gdzie się znajduje. Z innych powodów buduje się drużynę wokół Sivir. W najlepszym przypadku uzyskujemy drużynę z pełną gamą opcji na start. Na przykład, w sezonie wiosennym Team Impulse grali w kombinacji Irelia, Jarvan IV, Leblanc i Thresh, a w centrum Sivir. Są to czterej bohaterowie wyposażeni w bezpośrednie opcje otwierania starć, zaś Sivir używa umiejętności Wielkie Łowy (R), która pozwala uciec z zasięgu wieży lub umknąć po nieudanym starciu albo też dogonić przeciwnika na ostatniej prostej.

Inaczej przedstawiają się bohaterowie wsparcia. Natknąć się można na tanków, w rodzaju Alistara, Thresha czy Nautilusa, ale również mniej odpornych bohaterów, takich jak Janna, Annie czy Karma. Alistar jest szczególnie dobrym przykładem. Bora „YellOwStaR” Kim świetnie opisał tego bohatera: „Minotaur może skutecznie leczyć własne jednostki, brać na siebie obrażenia w trakcie starć drużynowych i walk z wieżami, a także zabezpieczyć strzelca w alei i odeprzeć od niego wrogów. Trudno opanować tego bohatera, bo trzeba zaplanować sporo rzeczy z wyprzedzeniem”. Wśród mniej wytrzymałych bohaterów, ulubienicą jest Janna. Świetnie sprawdza się w osłanianiu strzelców, lub całej drużyny, w starciach z licznymi przeciwnikami. Jej Monsun (R) jest równie skuteczny, jak Wyjąca Wichura (Q). Co więcej, może nie tylko przyznawać tarcze dzięki umiejętności Oko Cyklonu (E), ale też dodatkowo zwiększać obrażenia zadawane przez strzelca.

3

No to mamy bohaterów – co dalej?

Temat bohaterów i mety mamy z głowy, ale co z taktyką? Jedną z popularniejszych w Ameryce Północnej jest zamiana alei. Gracze z dolnej i górnej alei, zazwyczaj tylko w jednej z drużyn, zamieniają się miejscami, aby uzyskać przewagę w przypadku napotkania trudności w walce z wrogim bohaterem. Taktyka zwiększa także przewagę strzelca. Oczywiście, do górnej alei trzeba wybrać bohatera, który zdoła stawić czoła dwóm graczom, bo ─ podobnie jak top laner przeciwnej drużyny ─ będzie walczył przeciwko parze przeciwników. Skutki zamiany zostają szybko zniwelowane przez ciągłe wędrowanie po mapie. Taktyka jest również bardzo popularna w Europie.

Dodatkowy aspekt strategiczny kryje się w starciach drużynowych. Silne drużyny często próbują odbić potencjalnie stracone aleje poprzez takie starcia. W regionie gra wiele drużyn z dobrą synergią, co prowadzi do dynamicznych starć. W ten sposób pojedyncze aleje potrafią bez problemu wrócić do gry. Świetnym przykładem takiej taktyki są Team Liquid, którego gracze zawsze próbują zabić jednego bohatera tuż przed właściwą bitwą, aby zapewnić sobie przewagę 5 na 4. Często udaje im się także zniszczyć wieże wroga.

W powyższym kontekście, w Ameryce Północnej da się zauważyć wpływy koreańskie. Tłumaczy to fakt, że większość trenerów w tym regionie przygotowywała graczy do walki z drużynami z Korei, będącej w ostatnich latach regionem dominującym. Drużyny takie jak Team SoloMid często udawały się na treningi do Korei Południowej. Zwracają uwagę na przypływ złota i dobrze dobrany skład, ale ich styl gry jest dużo bardziej pasywny niż w przypadku graczy z Korei. Pilnują, by wszyscy gracze mieli dość złota. Gracze dzielą się zabójstwami i przedmiotami, tak aby mid laner, dżungler i top laner mieli równe ilości złota, podczas gdy strzelec dostaje go trochę więcej, a bohater wsparcia ─ nieco mniej. A jednak, w przeciwieństwie do Korei i Europy, nie grają agresywnie we wczesnej fazie meczu. Pierwsze minuty są raczej spokojne, akcja przyśpiesza gdy dochodzi do pierwszych starć. Oczywiście, zdarzają się wyjątki i niecodzienne taktyki, jak choćby te stosowane przez Cloud9 w pierwszym tygodniu wiosennego splita. Jak zatem prezentują się szanse tych drużyn w mistrzostwach świata?

Ameryka Północna w mistrzostwach

Niestety, reprezentanci tego regionu mogą się jak dotąd pochwalić tylko jednym sukcesem, a mianowicie ─ trzecim miejscem Team SoloMid w mistrzostwach świata w 2011 roku. W latach 2012, 2013 i 2014 żadnej amerykańskiej drużynie nie udało się stanąć na podium. Do tej pory po tytuł mistrzowski sięgnęły Fnatic, Taipei Assassins, SK Telecom T1 oraz Samsung Galaxy White. Zwycięstwem mogą zatem pochwalić się Europa, Tajwan i (dwukrotnie) Korea Południowa.

Oglądając rozgrywki z zeszłorocznych mistrzostw, widać wyraźnie, że spokojny i zachowawczy styl gry Amerykanów nieźle radzi sobie z drużynami z Europy, które bywają agresywne i zapuszczają się do wrogiej dżungli, ale w alejach grają spokojniej. W starciu z niezwykle mobilnymi i agresywnymi graczami z Korei Południowej, Amerykanie mają zdecydowanie pod górkę. Najdrobniejszy błąd jest bezlitośnie karany.

Dobry przykład starcia Ameryki Północnej z Europą stanowią mecze Cloud9 z Alliance w fazie grupowej mistrzostw świata 2014. Choć Cloud9 zdominowali pierwszy mecz, Alliance dali z siebie wszystko w drugim, sięgając po zwycięstwo. Oba regiony mają niemal równe szanse na wygraną, z lekkim wychyleniem na niekorzyść Europy. Dużo gorzej przedstawia się sytuacja w starciu z Azją. Tu najlepszym przykładem jest ćwierćfinałowy mecz Team SoloMid z Samsung Galaxy White. Samsung Galaxy White zmiażdżyli Team SoloMid, wygrywając 3:1. Samsung Galaxy Blue niemal równie dotkliwie pobili w ćwierćfinale Cloud9. Wyniki były takie same, jak u ich kolegów z Ameryki.

Jeden bilet powrotny na mistrzostwa świata?

„Mam wrażenie, że CLG znowu jest sprawną drużyną. Wierzę, że nam się uda. Jesteśmy w stanie wygrać mistrzostwa świata”.

- DARSHAN „ZIONSPARTAN” UPADHYAHA

Amerykańskie drużyny dowiodły, że mogą postawić się każdemu i mają szansę zawalczyć w mistrzostwach. Choć nie mogą pochwalić się licznymi sukcesami w mistrzostwach świata ani międzynarodowych turniejach, w tym roku nie należy ich lekceważyć. Team SoloMid, Counter Logic Gaming i Cloud9 nie mają nic do stracenia i dadzą z siebie wszystko. Niezależnie od końcowego rezultatu, z pewnością postarają się uzyskać dobry wynik dla swego regionu, a przynajmniej udowodnić, że  Ameryka Płn. może ponownie wygrać z Europą. Seung-Hoon „Huni” Heo z pewnością da im popalić. Czeka nas kilka tygodni ekscytujących rozgrywek. Trzymajmy kciuki za uczestników.