Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LCS

Mateusz "Kikis" Szkudlarek - polska nadzieja?

Pozostało tylko czterech Polaków w rozgrywkach LCS, szanse na reprezentanta w Mistrzostwach Świata są wątpliwe. Czy „Kikis“ stanie na wysokości zadania i fani będą z niego dumni?

Kikis in G2

Kim jest Mateusz?

Mateusz "Kikis" Szkudlarek to jeden z najznamienitszych reprezentantów Polski. Biało-czerwoni zawsze byli obecni na profesjonalnej scenie League of Legends, co prawda niekoniecznie jako w pełni polski zespół, lecz czasem jako pojedynczy zawodnicy. „Kikis” walczy na scenie esportowej od pierwszego sezonu i grał w ponad 20 różnych drużynach, co jest naprawdę imponującym wynikiem. Przez ten czas wyrobił sobie niepowtarzalny styl, dzięki czemu zdobył grono wiernych fanów – głównie w Polsce. W szeregach Unicorns Of Love pojawił się na międzynarodowej scenie i dopiero tam miał okazję pokazać szerszej publiczności co potrafi.

Aktualnie znajduje się w szeregach zespołu G2 Esports, pod przewodnictwem sławnego Carlosa "ocelote" Rodrígueza Santiago, z którym dostał się do wiosennego sezonu EU LCS 2016. Czy będzie w stanie powtórzyć swoje wyczyny z Unicorns of Love oraz podbić serca widowni? Czy fani z całego świata będą mówić o „tym top-lanerze z Polski”? Częściowo na to pytanie można odpowiedzieć już teraz, a reszta zagadki zostanie odkryta wraz z rozwojem wiosennych rozgrywek LCS.  Jednak żeby replika była w pełni satysfakcjonująca, trzeba zerknąć czego Mateusz dokonał w przeszłości. 

Kikis G2

Długa droga do sukcesu

Jego kariera esportowca ma charakter ciągłej wspinaczki – z każdym rokiem osiąga coraz więcej. Jeśli „Kikis” utrzyma ten kurs to ma szansę stać się jednym z „legendarnych” graczy w League of Legends. Już w pierwszym sezonie konkurował z najlepszymi, na przykład podczas 2011 World Cyber Games, gdzie zmierzył się z przyszłymi zawodnikami Team SoloMid i Counter Logic Gaming. Jednak pomimo chęci, przez długi czas nie był w stanie znaleźć sobie odpowiedniej drużyny, z którą mógłby zrealizować swoje marzenia. W efekcie spędził wiele miesięcy grając z różnymi zawodnikami w Challenger Series, próbując dostać się do rozgrywek LCS. W międzyczasie wypracował sobie renomę naprawdę unikatowego i wartościowego zawodnika, dzięki czemu we wrześniu 2014 roku dostał się do Unicorns Of Love. W różowych barwach rozsławił się w całej Europie, nie tylko w Polsce. 

Kikis back in LCS

Długo można by mówić w samych superlatywach o jego umiejętnościach esportowca, lecz paru cech charakterystycznych Mateusza nie można pominąć. Przede wszystkim należy wspomnieć o zdolności do adaptacji –potrafi się odnaleźć w jungli każdym bohaterem. Potrafi dostosować się do potrzeb drużyny wybierając potrzebną postać. W sezonie 5 można było zobaczyć jak doskonale radzi sobie asasynami, na przykład Shaco, jak i twardymi postaciami – przeważnie Udyrem i Gragasem. Właśnie Karczemnym Zabijaką zrobił olbrzymie wrażenie w roli… złodzieja. Tak, nikt tak nie kradnie Baronów i Smoków jak „Kikis”. Do takich śmiałych wyczynów posuwał się nawet przeciwko najsilniejszym przeciwnikom, jak na przykład Fnatic.

Kikis wywiad

Nieustraszony „Kikis

Przed wyczynami Mateusza podczas rozgrywek LCS wiele osób uważało, że jest przereklamowany. Jednak już od początku wiosennego sezonu EU LCS 2015 co grę udowadniał, że jak najbardziej zasługuje na swoją świetną reputację. Zasłynął wyborami absolutnie nietypowych bohaterów do jungli, takich jak na przykład Twisted Fate w meczu z Team SoloMid lub Gnar w grze z SK Gaming. Wielokrotnie zaskakiwał wszystkich widzów i analityków postaciami, które w normalnej grze można by uznać za żart lub pomyłkę. „Kikis” nie zna strachu przed byciem innowacyjnym i korzysta z tego pełnymi garściami. Jego popisy w 5 sezonie pod banderą jednorożców odbiły się głośnym echem w społeczeństwie League of Legends, doskonałym przykładem jest: 

Zapisał się również złotymi literami w historii rozgrywek EU LCS będąc ważną częścią meczu, który wszyscy widzowie zapamiętają naprawdę długo. W pojedynku z Fnatic nie raz był na krawędzi przegranej, jednak ostatecznie udało mu się wraz z zespołem odeprzeć przeciwników, a następnie zwyciężyć. Niezwykle emocjonująca batalia została uwieczniona jako najlepszy mecz 2015 roku.

Jednak po siódmym tygodniu letniego, bardzo zresztą udanego, okresu EU LCS 2015 Mateusz zdecydował się odejść z UOL. Uzasadnił to brakiem możliwości „pokazania fanom na co go stać” –okazało się, że takie ograniczenie to dla niego zbyt wiele. Po tym jak zabłysnął podczas sezonu 5 nie zamierzał rezygnować z kariery profesjonalnego gracza. Dołączył do G2 Esports i dzięki świetnej grze w kwalifikacjach już w kolejnym sezonie znowu był w rozgrywkach EU LCS.

I will work hard to be one of the best top-laners.

Mateusz “Kikis” Szkudlarek

Czy w szeregach G2 Esports “Kikis” będzie w stanie przedrzeć się przez zastępy wrogów i wejść do kolejnych Mistrzostw Świata? Bardzo wiele zależy od jego kolegów z drużyny, ponieważ to w końcu gra stricte zespołowa. W szczególności problemem może być bariera językowa pomiędzy zawodnikami, ze względu na dwóch koreańskich graczy. Jednak sam Mateusz zapowiedział dać z siebie wszystko żeby zostać jednym z najlepszych top-lanerów, tym bardziej, że dotąd zdobywał sławę będąc w jungli. Widać też wpływ Carlosa "ocelote" Rodrígueza Santiago na niego – fani zauważyli, że nawet zaczął nosić szal podczas gier na modłę Hiszpana. Wielbiciele polskiego top-lanera utrzymują, że ma zadatki na zostanie legendą na scenie esportowej. Dlatego cieszą się, że „Kikis” rozwija się pod skrzydłami sławy z przeszłych lat. Pierwszy tydzień wiosennego sezonu EU LCS 2016 poszedł zdecydowanie po jego myśli, gdyż skończył z satysfakcjonującym wynikiem 2:0. Polakom i jego zwolennikom z innych krajów pozostaje głośno kibicować i trzymać kciuki, aby reszta tego okresu wyglądała dla niego podobnie.

Kikis w LCS

Zamyślony “Kikis”, z pewnością dumający o pucharze Mistrzostw Świata.