Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
worlds

MŚ: Amerykańsko-europejska walka z wiatrakami?

Widzieliśmy już starcia zespołów z grup A, B i C, zaś grupa D pozostaje jedyną, która jeszcze nie rozpoczęła zmagań na tegorocznych Worldsach. Zestawienie czterech formacji: koreańskiego KT Rolster, chińskiego LGD Gaming, amerykańskiego Teamu SoloMid oraz europejskiego Origen gwarantuje jednak ogromne emocje od pierwszej do ostatniej kolejki i nie bez powodu przez wielu ekspertów nazywane jest "grupą śmierci". Na początek KT podejmie TSM, natomiast LGD spróbuje pokonać Origen... Dlaczego warto to zobaczyć?

KT Rolster vs Team SoloMid

KT Rolster jest wraz z chińskim LGD Gaming faworytem do awansu z tej grupy. Koreańska drużyna jest mieszanką rutyny oraz głodu sukcesu. Przedstawicielami "starej gwardii" są Kim "ssumday" Chan-ho, Kim "Nagne" Sang-moon i Go "Score" Dong-bin - gracze, którzy na scenie znajdują się już od ponad trzech lat, i do których przylgnęła łatka wiecznych talentów - zawsze pokładane były w nich duże nadzieje, którym gracze nigdy nie potrafili do końca sprostać. Teraz przeżywają jednak świetny okres i wydaje się, że nadszedł wreszcie ich czas. Nagne, który jest jedynym graczem KT z doświadczeniem z MŚ (sezon 3 w barwach Najin Black Sword, występ zakończony na półfinale) dominuje koreańskie soloQ, tymczasem Ssumday zbiera za swoje występy w LCK bardzo pozytywne recenzje i niektórzy widzą w nim nawet najlepszego obecnie koreańskiego toplanera. I jest w tym trochę racji - Koreańczyk doskonale radzi sobie zarówno bohaterami opartymi na obrażeniach, jak i tymi nieco wytrzymalszymi, a za występy w sezonie zasadniczym letniego splitu LCK zgarnął statuetkę MVP zmagań. To na niego przede wszystkim musza uważać rywale KT. Tymczasem Score, który w przeszłości był całkiem niezłym strzelcem, dobrze odnalazł się w dżungli i stał się mocnym punktem zespołu. Spoiwem między wyjadaczami a młodą gwardią jest No "Arrow" Dong-hyeon. Nie ma może aż tyle doświadczenia co wymienieni wcześniej koledzy z drużyny, ale z pewnością jest utalentowanym zawodnikiem. Popularność zyskał po sensacyjnym splicie, w którym wraz z KT Rolster Arrows wygrał letni split OGN 2014 i od tamtej pory trzyma wysoki poziom. Skład uzupełnia dwójka wspierających - Jung "Fixer" Jae-woo i Lee "Piccaboo" Jong-Beom, z których prawdopodobnie częściej zobaczymy tego pierwszego, a także rezerwowy mid-laner Lee "Edge" Ho-seong, który raczej nieczęsto pofatyguje się na Pola Sprawiedliwości. Po KT nie można spodziewać się fajerwerków - to zespół, który nie schodzi poniżej pewnego poziomu, ale, nie licząc Ssumdaya, raczej nie posiada też w swoim składzie graczy, którzy potrafią w pojedynkę odmienić losy meczu.

Koreańczycy z KT są na dobrą sprawę obecnie drugą drużyną w Korei, ale jeśli liczą na łatwą przeprawę w grupie D to mogą się przeliczyć. Rywale są bowiem naprawdę silni (pomimo że ostatni split NA LCS może na to nie wskazywać) i z pewnością również liczą na dostanie się przynajmniej do ćwierćfinału mistrzostw.

1

Amerykański Team SoloMid, który jest prawdopodobnie najbardziej rozpoznawalnym zachodnim zespołem, nie podda się tak łatwo. Dla TSM-u są to już piąte Mistrzostwa Świata, ale nie licząc sezonu 1, kiedy to Amerykanom udało się stanąć na najniższym stopniu podium, TSM nigdy nie dotarł dalej niż do ćwierćfinału, trzykrotnie kończąc zmagania właśnie na tym etapie turnieju. Na pierwszy rzut oka nic nie wskazuje na to, by tym razem miało być lepiej - Søren "Bjergsen" Bjerg i spółka w kiepskim stylu przegrali finałowy mecz NA LCS przeciwko CLG, swoją drogą ulegając wielkim rywalom po raz pierwszy od 2014 roku. Do Worldsów przygotowywali się jednak sumiennie, starając się przywrócić motywację Marcusa "Dyrusa" Hilla, intuicję do dominowania rywali Jasona "WildTurtle’a" Trana oraz ten błysk Hama "Lustboy’a" Jang-sika – a doniesienia z obozu przygotowawczego świadczą, że chyba się udało.

Wiele zależeć będzie od formy Dyrusa, który stanie naprzeciwko gwiazdy KT Rolster - Ssumdaya, a to czy doświadczonemu Amerykaninowi uda się powstrzymać utalentowanego Koreańczyka poważnie wpłynie na tempo spotkania. Nie mniej ciekawie powinno być na środkowej alei, gdzie wielokrotnie określany najlepszym mid-lanerem Zachodu Bjergsen stanie naprzeciwko Nagne, który przez wielu ekspertów uznawany jest za najsłabszego koreańskiego gracza środkowej alei na tych mistrzostwach. Czy Duńczykowi uda się zdominować rywala? Przenieśmy się jednak na dolną linię - czy to bardzo solidny duet Arrow-Fixer wykorzysta błędy chimerycznej dwójki WildTurtle-Lustboy, czy może będzie zupełnie odwrotnie - to WildTurtle i Lustboy w przypływie formy zmiażdżą koreańskich rywali? Ciężko powiedzieć, a trzeba zobaczyć.

W teorii TSM ma wszystko - doświadczenie z wielu międzynarodowych turniejów, i światowej klasy graczy. Teraz trzeba to tylko odpowiednio poukładać... Czy udało się zrobić to przed rozpoczęciem mistrzostw? Mecz z KT Rolster będzie świetnym testem, którego jednak TSM nie może oblać...

Kiedy? Wyzwanie podejmą 2 października o godz. 16:00!

LGD Gaming vs Origen

Wielki powrót na Worldsy Enrique "xPeke" Cedeño Martíneza - mistrza świata sezonu 1 i uczestnika czterech edycji światowego czempionatu, tym razem w nowych barwach, nie mógł chyba rozpocząć się gorzej. Kapryśny los zepchnął jego Origen do „grupy śmierci”, gdzie na OG czeka masa zagrożeń, a żaden mecz nie będzie łatwy. Po dobrym występie w finale EU LCS, gdzie xPeke i spółka stawili zacięty opór niepokonanemu do tej pory Fnatic, zaostrzył apetyty kibiców, ale patrząc na rywali, o awans z tej grupy będzie bardzo trudno. O origen na tle przeciwników można powiedzieć, że są za słabi, zbyt ociężali, nie dorastają do poziomu rywali… Czy aby na pewno? Co prawda wyzwanie, przed którym stoi Origen jest z gatunku tych arcytrudnych, ale europejska formacja nie jest w tej nierównej walce bez szans. Paul "sOAZ" Boyer, Enrique "xPeke" Cedeño Martínez, Maurice "Amazing" Stückenschneider i Alfonso "mithy" Aguirre Rodriguez byli już na Mistrzostwach Świata, znają tę atmosferę presji i oczekiwań, a doświadczenia pierwszej dwójce pozazdrościć mógłby niemal każdy zawodnik na tym turnieju. Dodatkowo francuski top-laner wrócił do formy i w starciu z Choiem "Acornem" Cheon-ju czy Lee "Flamem" Ho-Jongiem wcale nie stoi na straconej pozycji. Jednocześnie xPeke nie zwykł dawać się ogrywać młokosom pokroju Wei "GODV’a" Liana, a Amazing, który odzyskał dawny blask po nieudanej przygodzie w Ameryce, jest znacznie lepszym dżunglerem niż Zhu "TBQ" Yong-Quan. Problemem może być dolna aleja, gdzie utalentowany Jesper "Niels" Svenningsen – jedyny zawodnik Origen, dla którego te mistrzostwa będą pierwszymi oraz niezły Mithy staną naprzeciw niesamowicie mocnego silnego Imp-Pyl. W tej konfrontacji wszystko przemawia za koreańsko-chińską parą zawodników i nie ma tu nawet znaczenia odporność na presję Nielsa, który w swoim debiutanckim splicie EU LCS udowodnił, że należy do silnych psychicznie graczy – po prostu Gu "imp" Seung-bin jest lepszy w każdym względzie, ale to nic dziwnego kiedy mówimy o jednym z najlepszych, o ile nie najlepszym strzelcu na świecie.

2

Tak, LGD, jako triumfator chińskiego LPL i najwyżej rozstawiona drużyna z Chin, musi być faworytem tego spotkania. Kolejny, obok EDG, idealny zlepek koreańskich gwiazd i chińskich talentów ma wiele zalet i kilka dość oczywistych wad. Wśród tych pierwszych można wymienić doświadczenie Koreańczyków – top-lanera Acorna (były gracz Samsunga Blue) oraz strzelca Impa (obrońca tytułu mistrzowskiego, który zdobył z Samsungiem White), doskonałe umiejętności mechaniczne bodaj najbardziej niedocenianego midlanera na tych mistrzostwach – GODV’a, a także równie wysokie umiejętności i ogromny głód sukcesu supporta Chena "Pyla" Bo. Siła LGD w dużej mierze opiera się na dolnej oraz środkowej alei, pomiędzy którymi sprawnie porusza się właśnie Pyl. Minusem, który może zadecydować o triumfie Origen jest dżungler LGD – TBQ nigdy nie był uznawany za mocny punkt zespołu: ma braki w kontroli mapy, nie radzi sobie, kiedy rywale regularnie odwiedzają jego dżunglę, posiada wąski champion-pool, a jego ganki nie są najskuteczniejsze. Błyszczy jedynie, kiedy dostanie w swoje ręce Lee Sina, a koledzy z drużyny z reguły pomagają mu zapanować nad własną dżunglą. Czy Origen uda się wykorzystać tę słabość?

Kiedy? Przekonamy się 2 października o godz. 17:00!