Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
worlds

MŚ: Europejski hegemon kontra chiński czarny koń

Mistrzostwa Świata 2015 czas zacząć! Fantastyczne zagrania, zaskakujące strategie i najlepsi gracze na świecie – czego chcieć więcej? Na początek zobaczymy po dwa spotkania grup A, B i C, zaś najciekawiej zapowiadają się starcia pomiędzy Fnatic a Invictus Gaming oraz Counter Logic Gaming i yoe Flash Wolves. Dlaczego?

Fnatic vs Invictus Gaming

Mistrzostwa rozpoczynamy od mocnego uderzenia. Reprezentant EU LCS - Fnatic zmierzy się z występującym w chińskim LPL Invictus Gaming. To bardzo ważne spotkanie dla obydwu zespołów - powie nam wiele o dyspozycji obydwu formacji, a także o samej grupie B, która wygląda na bardzo wyrównaną: Fnatic, IG, AHQ, Cloud9 - każda z tych drużyn ma szanse na awans.

Przeciwnicy Bory "YellOwStaR’a" Kima i spółki nie należą może do grona ścisłych faworytów tegorocznych Worldsów, ale z pewnością stanowią silny zespół, który może w tej czołówce namieszać. Potrafili nie tak dawno ograć Edward Gaming w meczu o 3. miejsce letniego splitu LPL (choć warto zauważyć, że EDG przeżywało wtedy trudny okres) czy pokonać wicemistrza rozgrywek (Qiao Gu) w walce o bilety na mistrzostwa. IG jest też jednak dość nierówną drużyną i ciężko przewidzieć, którą twarz formacji zobaczymy w tym starciu - czy tę dominującą: Liu "Zzitai" Zhihao radzącego sobie zaskakująco dobrze niestandardowymi bohaterami, wspaniale pozycjonującego się Ge "Kida" Yana, wszędobylskiego Lee "KaKAO" Byung-kwona i fantastycznego mechanicznie Songa "RooKie’ego" Eui-jina, który potrafi ogrywać każdego mid-lanera z LPL? A może tę uśpioną i nieco zagubioną, która sprawiła, że Invictus jedzie na Worldsy „tylko” jako trzecia drużyna z Chin?

Jak tymczasem wyglądają hegemoni europejskich rozgrywek z FNC na tle azjatyckich rywali? Niewątpliwie są w tym pojedynku faworytami. Po nieprawdopodobnym osiągnięciu, jakim był wynik 18-0 w sezonie zasadniczym EU LCS i późniejszy triumf w play-offach, Fnatic często określane jest „nadzieją Zachodu” na tegorocznych MŚ. Niemniej łyżką dziegciu w tej beczułce miodu jest finał zmagań na Starym Kontynencie – Fnatic miało ogromne kłopoty z pokonaniem dobrze dysponowanego Origen, ostatecznie wygrywając 3-2 po zaciętym meczu. Pozostaje pytanie – czy to Fnatic było w tym spotkaniu słabsze niż dotychczas, czy może to Origen zrobiło tak duży postęp?

1

W dużej mierze wykładnikiem będzie właśnie mecz przeciwko Invictus, którego nazwa przewija się obok Fnatic i AHQ w typach ekspertów dotyczących faworytów do awansu z grupy B. W starciu otwierającym turniej warto zwrócić uwagę na dżunglerów – w czasie, gdy Lee "KaKAO" Byung-kwon uznawany jest za jednego z najlepszych dżunglerów na świecie – świetny mechanicznie, potrafiący doskonale reagować na to, co dzieje się na mapie, zmieniający styl gry zależnie od sytuacji, Kim "Reignover" Yeu-jin miewa problemy we wczesnej fazie gry i uznawany jest za najsłabsze ogniwo Fnatic. Pozostałe porównania wskazują jednak na triumfatorów EU LCS – Heo "Huni" Seung-hoon powinien zdominować Liu "Zzitai" Zhihao, zaś duet Rekkles-Yell0wStaR wygląda znacznie mocniej niż para Kid-Kitties. Dużo zależeć będzie od postawy mid-lanerów: obydwaj potrafią zagrać na nieprawdopodobnym poziomie (Fabian "Febiven" Diepstraten ogrywający Lee "Fakera" Sang-hyeoka, Song "RooKie" Eui-jin dominujący Heo "PawN’a" Won-seoka), ale obydwu zdarzają się też słabsze mecze… Fnatic jako ogół w ostatnim czasie nie prezentuje się także najlepiej w early-game, wobec czego duża odpowiedzialność spoczywa na barkach KaKaO – czy uda mu się wykorzystać tę lukę w pancerzu europejskiego super-teamu?

Emocje z pewnością będą sięgały zenitu, a gracze dadzą z siebie wszystko. Nie może was zabraknąć – to obowiązkowy mecz dla każdego europejskiego fana e-sportu!

Kiedy? Widzimy się 1 października o godz. 16:30!

Counter Logic Gaming vs yoe Flash Wolves

Mecz pomiędzy CLG a yoe jest niezwykle istotny dla układu tabeli grupy A. To on da nam wiele informacji o dyspozycji triumfatorów letniego splitu NA LCS – czy Counter Logic Gaming bliżej do walki o pierwsze miejsce w grupie z KOO Tigers, czy może amerykański zespół czeka walka do samego końca o awans do ćwierćfinału? Bo nie oszukujmy się – grupa A jest zdecydowanie najsłabszym zestawieniem drużyn na tych Mistrzostwach. Można powiedzieć nawet więcej – ta grupa wygląda niemal jak marzenie każdego z graczy CLG.

Zawodnicy amerykańskiego potentata zaprezentowali się nieźle w play-offach NA LCS. Pokazali się z dobrej strony. Bez rewelacji czy fajerwerków. Po prostu dobrze. Choć wynik finału jest jednogłośny (3-0) to ciężko powiedzieć czy CLG byłoby w stanie ten triumf powtórzyć w takich rozmiarach. Niemniej z pewnością jest to złoty okres dla Counter Logic Gaming – zespół, który od lat borykał się z wieloma problemami nareszcie wrócił do światowej czołówki i po dwóch latach nieobecności wraca na światowy czempionat. W składzie CLG ciężko dostrzec słabe punkty – Yiliang "Doublelift" Peng znajduje się w wybornej formie, Zaqueri "Aphromoo" Black od dawna uważany jest za świetnego supporta, Darshan "ZionSpartan" Upadhyaya to niesamowicie utalentowany top-laner, a przy okazji meta mu sprzyja, a Eugene "Pobelter" Park po niewielkim kryzysie, który przeżywał przez kilka kolejek sezonu zasadniczego, wrócił do dobrej dyspozycji. No może jest ten jeden, mały minus… Jake "Xmithie" Puchero. Filipiński dżungler miał problemy z wizą i przez długi czas jego występ na Worldsach stał pod znakiem zapytania. Ostatecznie zobaczymy go, ale zespół stracił sporo czasu podczas przygotowań, gdy zmuszony był grać z zastępcą Xmithiego buszującym po dżungli. Na szczęście Filipińczykowi udało się uzyskać wizę i nawet biorąc pod fakt, że dżungler od dłuższego czasu jest krytykowany za swoją grę, jego powrót do składu jest dobrą wiadomością dla amerykańskiej drużyny. Ponadto warto też wspomnieć o trenerach CLG – Tony „Zikz” Gray oraz Chris „Blurred Limes” Ehrenreich wykonują fantastyczną robotę, doskonale przygotowując zespół do kolejnych spotkań zarówno od strony taktycznej, jak i mentalnej.

2

Tymczasem yoe Flash Wolves to drugi zespół tajwańskiego LMS, ale, niestety dla graczy yoe, różnica w poziomie gry pomiędzy nimi a mistrzami regionu AHQ, jest po prostu duża. Tajwańczykom sprzyja jednak fakt, że ich scenę bardzo ciężko porównać do innych lig azjatyckich czy też do zachodnich rozgrywek, a także… chaotyczny styl gry. To są dwie szanse yoe w starciu z CLG – osnucie Pól Sprawiedliwości całunem chaosu i liczenie na to, że zostaną zlekceważeni przez przeciwników. Jeśli ten plan się Tajwańczykom nie powiedzie, to Counter Logic Gaming nie powinno mieć większych problemów w tym starciu – część ekspertów ma nawet wątpliwości czy yoe poradzi sobie z brazylijskim PaiN Gaming, uskrzydlonym po triumfie w rodzimy CBLOL i zwycięstwie w Turnieju o Dziką Kartę bez straty mapy (7-0), choć warto jednocześnie zauważyć, że przeciwnicy PaiN na tym turnieju nie zachwycili... Tymczasem w składzie yoe Flash Wolves warto zwrócić uwagę na Huanga "Maple’a" Yi-Tanga. Jakiś czas temu zawodnik ten określany był mianem nadziei Tajwanu, ale w ciągu ostatniego roku znacząco spuścił z tonu. Jeśli jednak odpali na Worldsach, cóż, może okazać się tajną bronią yoe Flash Wolves w walce z wyżej notowanymi rywalami.

A więc: CLG – wejście smoka czy pierwszy krok ku kompromitacji? I jak nie teraz to…

…kiedy? Wszystko wyjaśni się 1 października o godz. 20:30!