Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LCS

Mydło i powidło w jungli

Koniec monotonii w jungli! Trio niezmiennych bohaterów na tej pozycji zostało obalone.

Wśród społeczeństwa League of Legends znajduje się wielu graczy śledzących z zapartym tchem ostatnie rewelacje z jungli. Pod koniec sezonu piątego tylko część z tych fanów była naprawdę usatysfakcjonowana, ponieważ zobaczyli swoich ulubionych bohaterów w akcji. Powód to meta uznana przez profesjonalistów, którzy preferowali tylko parę postaci w tej roli. Trio junglerów, Elise, Gragas i Rek’sai, zdominowało wybory na scenie międzynarodowej. Z jednej strony ówczesna sytuacja wywołała wiele emocji, ponieważ można było widocznie porównać umiejętności różnych zawodników, gdyż grali tymi samymi postaciami. Jednak patrząc na to z innej perspektywy można uznać, że były zdecydowanie bardziej monotonne. 

Po Mistrzostwach Świata 2015 już wydawało się, że tak pozostanie, ponieważ wcześniej faworyzowane postacie bardzo mocno wspierały drużynę. Po części to właśnie efektywność tego typu junglerów wpłynęła na zaistnienie tak silnego trendu w tej roli. Po prostu nie opłacał się wybór bohatera, który opierał się na solowych akcjach lub asasynacji. Stąd wynikały obawy fanów profesjonalnych rozgrywek. Jednak pomimo niewielkich zmian, w szczególności w porównaniu do jesieni poprzedniego roku, esportowcy odkryli wiele nowych i opłacalnych taktyk. Wkrótce okazało się, że nadeszła fala ciekawych pomysłów odnośnie gry w jungli. Warto się przyjrzeć tym inicjatywom.

„Podczas ciężkiej podróży w dżungli nie ma ważniejszych rzeczy od drużyny, której możesz ufać.”

Tahir Shah

Nowa konkurencja

Sytuację w jungli urozmaiciła, o dziwo, aktualizacja strzelców i wejście Kindred do gry. Przewidywany był sukces paru ze zmienionych AD Carrych, lecz w przypadku niektórych przerósł wszelkie oczekiwania. Okazało się, że niektórzy ze zmodyfikowanych bohaterów, sprawdzają się doskonale również w jungli. Zasięgowe postacie, takie jak Quinn, Graves i Kindred, wiodą prym wśród typowych reprezentantów dla tej roli. Wiele osób, które nie śledzą wszystkich zmian w League of Legends, może się zastanawiać skąd się bierze skuteczność. Dlatego warto poświęcić chwilę żeby się przyjrzeć co jest powodem ich potęgi.

Kindred

Ledwo co weszli na serwery, a już podjeli próbę przejęcia jungli na własność. Wieczni Łowcy mają zestaw umiejętności, z którym walka z potworami to dziecinna igraszka. Odnawianie punktów życia, mobilność, olbrzymie obrażenia i atrakcyjne nagrody za dodatkowe cele w jungli – żyć nie umierać. Zajmowanie się tą pozycją jako Kindred brzmi tak przyjemnie, że aż żal iść gankować sojuszników. Jednak czy na pewno? Nie, ponieważ są premiowani również za każde zabójstwo na wybranym przeciwniku. Wisienką na torcie jest ich R – Jagnięcy Spokój, który potrafi zmienić losy panicznej ucieczki w zjawiskowe zwycięstwo.

Graves

Na początku 6 sezonu w solo que w Korei Banita miał największe win ratio na top-lanie, jungli i pozycji AD Carry. Po jego aktualizacji okazało się, że jest niezwykle skuteczny  Na serwerze EUNE nie dało się jeszcze odczuć tego trendu, że Gravesa należy się panicznie bać. Prawdopodobnie gracze zawdzięczają to trafnym banom, gdyż w wyższych dywizjach zajął piątą pozycję wśród najczęściej wykluczanych postaci. Swoją skuteczność w jungli opiera na niezwykle szybkim zabijaniu potworów, ponieważ dzięki pasywowi, Nowemu Losowi, zadaje obrażenia w stożku. Co oznacza, że przy dobrym ustawieniu jest w stanie objąć swoim atakiem na przykład: cały obóz wilków. Ponadto każdy kolejny po pierwszym strzał odpycha stwory i potwory, co bardzo pozytywnie wpływa na kondycję Gravesa podczas rotacji. Ta pasywna umiejętność w połączeniu z E – Rozpędem, który daje mu premię do pancerza i odporność na magię, stanowi solidną porcję obronnych statystyk dla niego. Do poskromienia jungli nie trzeba niczego więcej.

Dzięki zmianom w przedmiotach dedykowanych junglerom pojawiło się również więcej przestrzeni dla innych typów postaci. Twardziele, inni niż Gragas i Rek’sai, wrócili z wygnania. Bohaterowie, jak Zac i Poppy, kolejny raz zapierali dech w piersiach widzów podczas pierwszych tygodni sezonu 6. Podobne znaczenie miało to dla asasynów, których powrót do łask spowodowany jest modą na postacie podatne na ich ataki. Kiedy kompozycja przeciwników będzie pozwalała na namierzenie i zabójstwo prowadzącego, wtedy będą pojawiali się łowcy głów. Rengar, Nidalee i Lee Sin już przestali się czaić w krzakach.

Poppy

Modyfikacje przedmiotów dla junglerów i aktualizacja dały Poppy nowe życie. Jedną z pozycji dla świeżej Strażniczki Młota zaskakująco okazała się właśnie jungla. Drogę przez zastępy potworów umila jej pasywna umiejętność – Żelazna Ambasador, której zawdzięcza tarczę absorbującą obrażenia. Dodatkową wytrzymałość zyskuje dzięki swojemu W – Niezłomnej Postawie, dlatego walka z wilkami i innymi monstrami nie sprawia jej znacznych problemów. Jednak profesjonaliści bardziej doceniają inne zdolności Poppy. Wejście smoka, podczas ganków, to norma przy użyciu jej E – Bohaterskiej Szarży. Drobna, urocza, lecz jednocześnie twarda jak skała obrończyni to właśnie Strażniczka Młota. Będąc w jungli może starać się chronić wszystkich swoich sojuszników naraz. 

Nidalee

Wraz z pojawieniem się w jungli postaci, które nie są twardzielami i posiadają od nich mniej punktów zdrowia, zjawili się łowcy. Kiedy meta opierała się na drużynie obowiązkowo złożonej co najmniej z dwóch obrońców życie asasynów było mocno utrudnione, w związku z czym byli rzadko widywani. W sezonie 6 wiele zespołów powróciło do kompozycji, gdzie brak bohaterów zniechęcających zabójców. Ponadto dla Nidalee, która skutecznie może nękać przeciwników, wyjątkowo ciekawym przedmiotem stał się przedmiot dla junglerów z zaklęciem: Runiczne Echa. Zaopatrzywszy się w tą broń Wieczna Łowczyni jest zdolna do uprzykrzania oponentom życia jeszcze efektywniej.

Równowaga stron mapy

W 6 sezonie pojawiły się również bardzo ważne zmiany na samej mapie Summoner’s Rift. Aktualizacja celów przyniosła junglerom nowe wyzwanie - Herold. Ten zmutowany przez energię z Pustki emanującą z leża Barona Wędrujący Krab zmienił oblicze profesjonalnych rozgrywek. Stał się nowym ważnym celem we wczesnej grze drużynowej, znosząc tym samym monopol Smoka w tej dziedzinie. Wzmocnienie za jego zabicie jest na tyle atrakcyjne, że esportowcy w 6 sezonie zaczęli tworzyć plan meczu w około kontroli nad Heroldem, a nie Smokiem. Częste odejścia od taktyk z 5 sezonu na rzecz solowych akcji, wcale nie wykluczają dorobku ostatnich miesięcy, tylko tworzą nowe ścieżki dla odważnych. 

Kalejdoskop ciekawych zmian doprowadził do zerwania z monotonią dominacji trzech postaci w jungli. Nowe taktyki, zadziwiające kompozycje drużyn, zmodyfikowane przedmioty w akcji – to atrakcje, które przyniósł widzom początek 6 sezonu. Ta pozycja w profesjonalnych rozgrywkach dawno nie była tak zróżnicowania. Jednak powstaje pytanie czy długo będzie można się cieszyć różnorodnością wyborów w rozgrywkach LCS? Na ten temat można jedynie snuć rozważania, a odpowiedź przyniesie wkrótce czas. Co można zrobić w takim razie z tą nurtującą kwestią? Po takiej lekturze na pewno można osobiście sprawdzić czy te wybory w jungli to dobry pomysł – najlepiej w towarzystwie znajomych!