Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
Rozrywka

Nowy dom polskich gwiazd – Vander i Jankos w H2k

Shushei i Hosan z Dragonborns, Meet Your Makers, Creaton czy Kori. Polska od zawsze potrafiła pokazać, że nie brakuje tu utalentowanych graczy, reprezentujących nasz kraj w League of Legends Championship Series. Vander i Jankos to ”nowe pokolenie” polaków w LCS. Stając się częścią europejskiej drużyny gwiazd – H2k – nasi rodacy mają okazję zawojować nie tylko Europę, ale i osiągnąć sukces poza starym kontynentem. Czy mają wystarczająco determinacji i talentu, by im się to udało?

Zawodnicy Ninjas in Pijamas nie mogą uwierzyć w to co się właśnie stało – niektórzy ukrywają twarz w dłoniach, inni w osłupieniu patrzą na napis „Przegrana” na ekranie. Po drugiej stronie sceny przysadzisty chłopak w okularach rzuca się w ramiona blondyna w krótkich włosach. Vander i Jankos świętują swoje całkowicie niespodziewane zwycięstwo nad NiP – ich drużyna Kiedyś Miałem Team zdobywa miejsce w europejskim LCS.

Magiczne duo

Marcin “Jankos” Jankowski, od swoich pierwszych gier był uznawany za jednego z najlepszych leśników w Europie. Niezwykle uzdoloniony mechanicznie, dostosowywujący się do mety, zgrany ze swoim supportem Jankos to przykład idealnego dżunglera. Znany jest jednak przedewszystkim z wyjątkowego instynktu oraz wyczucia miejsca i czasu – okrzyknięty “Królem Pierwszej Krwi” jako, że bardzo często ma swój udział w pierwszym zabójstwie meczu – czy to dla niego, czy dla sojusznika.. Jankos preferuje mobilne i mocne w początkowej fazie rozgrywki postacie – Elise,  Lee Sin lub Nidalee. Ostatnio upodobał sobie także całkowicie nową postać – Gravesa w jungli.

Jego wieloletni kompan –  Oskar “Vander” Bogdan, wyróżnia się wśród innych graczy wsparcia przede wszystkim bystrym okiem. Nie raz uda mu się złapać w CC nawet najlepiej chronionych członków przeciwnej drużyny. Repertuar postaci Vandera składa się z bohaterów, którzy są w stanie jednym celnym kliknięciem zmienić przebieg gry – Thresh i Morgana. Vander pokazał także, że nie boi się eksperymentować – widzieliśmy go już grającego z sukcesami Trundlem i Poppy na dolnej linii. 

Przez dwa lata wspólnej gry Vander i Jankos stworzyli między sobą swoistą więź – świetnie ze sobą współpracują w rozświetlaniu minimapy wardami, a dzięki wspólnym gankom zapewniają presję i zabójstwa dla swojej drużyny. Dwójka była nawet przyrównywana do legendarnej pary Dandy-Mata ze zwycięskiego na Mistrzostwach 2014 Samsung White. W sezonie 2015 pozostali zawodnicy ROCCAT  nie byli w stanie utrzymać poziomu tych dwóch wybitnych polskich graczy.  Ciągle zmieniający się skład drużyny zawsze był tylko o krok od biletu na Mistrzostwa – w 2014 roku ulegli w zaciętej serii przeciwko Fnatic, a rok później z Origen. Vander i Jankos stawali się coraz bardziej zmęczeni i zdemotywowani tym impasem. Okazja na nowy start miała pojawić się już niedługo.

Bardzo chcieliśmy coś osiągnąć i to nie zadziałało – ale wydaje mi się, że po prostu takie jest życie. Próbujesz czegoś i to nie działa, więc albo wciąż próbujesz, albo coś zmieniasz.

Marcin “Jankos” Jankowski

Czas zmian

Po rozczarowującym występie na mistrzostwach w Paryżu, H2k miało zostać zbudowane na nowe. Europejski superteam, gotów przeciwstawić się nawet koreańskim drużynom. Z poprzedniego składu ostali się jedynie top-laner Andire“Odoamne” Pascu i grający na środkowej linii Sangwook “Ryu” Yoo. Pozycja AD Carry została zajęta przez uznawanego za jednego z najwybitniejszych graczy zachodniej sceny - Konstantinosa “Forg1ven’aTzortziou. Pozostałe dwie role gracza wsparcia i junglera zostały zaoferowane właśnie Vanderowi i Jankosowi. Europejska drużyna gwiazd została skompletowana.

Vander i Ryu podczas IEM Cologne

Źródło: www.esl.eu

Chrzest bojowy czekał nowe H2k już kilka dni po uformowaniu. Drużyna Jankosa i Vandera została zaproszona na IEM Cologne. Ich pierwszy przeciwnik – Cloud 9, po przyjęciu na pozycję dżunglera utalentowanego Yoonjae “Rush'a” Le, także  było pretendentem do miana najlepszego zespołu zachodniej sceny League of Legends. H2k było wciąż nieopierzoną drużyną, ale dzięki surowym mechanicznym zagrywkom, udało im się zwyciężyć w tym pojedynku. Umiejętności nie wystarczyły jednak, by pokonań koreański zespół ESC Ever.  Zabrakło synergii doświadczonej drużyny. Debiut H2k nie był zbyt owocny – Vander, Jankos i reszta mieli zadanie domowe do odrobienia. 

Znowu mają Team

Jankos Tweet

H2k, które zobaczyliśmy w pierwszych meczach LCS sezonu 2016, to zupełnie inna drużyna, niż ta, która przegrała z EVER w Kolonii. Grają nie tylko o wiele lepiej taktycznie, ale są też zgrani i zmotywowani. Duża w tym zasługa właśnie Polaków – świetnie czują się w nowym otoczeniu i swoją pozytywną energią zarażają kolegów z drużyny. Nawet Ryu – dotąd zamknięty, milczący i śmiertelnie poważny – uśmiecha się i żartuje.

W drugim tygodniu LCS, H2k musiało jednak uznać wyższość drużyny Fnatic. Stawką było zaproszenie na bliski polskiej scenie turniej Intel Extreme Masters Katowice – nie zobaczymy Jankosa i Vandera grających na polskiej ziemi. Mid-laner Fnatic – Febiven – nie krył się jednak z tym, że uważa H2k za najlepszą drużynę w Europie. Wciąż są młodą drużyną, i chociaż pełną weteranów, to jednak mają przed sobą wiele pracy – EU LCS to teraz całkowicie nowa mieszanka, gdzie nie ma oczywistego kandydata na zwycięzcę – to okazja dla naszych chłopaków, by wraz z H2k zawojować scenę. Podczas ich pobytu w ROCCAT, wielu fanów zastanawiało się, jak spisywaliby się Vander i Jankos, gdyby znaleźli się w drużynie, która dorównuje im talentem. Ich pytania znajdą odpowiedź właśnie teraz.