Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
Rozrywka

Nowy Sezon, nowy patch, nowa meta!

Nadszedł długo wyczekiwany wiosenny split Sezonu 2016. Jak co roku Riot Games wprowadziło wiele zmian w rozgrywce. W tym artykule skupimy się na ogólnej prezentacji zmian w stosunku do poprzedniego sezonu. Chcesz wiedzieć więcej o panującej mecie, przewidywanych strategiach i nowościach? Zastanawiasz się, kim do diaska jest Herold, dlaczego Graves biega po jungli i wszyscy atakują piorunami? Zapraszam na prezentacje mety sezonu 6 po przedsezonie i pierwszym tygodniu rozgrywek LCS.

Intensywniejsze gry, większa rotacja bohaterów i ich elastyczność.

Te dwa cele postawili sobie twórcy League of Legends za priorytet w nowym sezonie. Szybsze pojawienie się stworów, ogólne osłabienie wież, szybciej napływające pieniądze, wydłużenie długości trwania śmierci oraz nowy system wardowania i specjalizacji (o których więcej w dalszej części artykułu) miały przyśpieszyć grę i zachęcić do agresywniejszego sposobu gry, już od początkowej fazy meczu. Nie chodzi tyle o to, żeby rozgrywki trwały krócej, co o to by były bardziej nastawione na akcję i determinację. Każdą przewagę trzeba wykorzystać w zdecydowany sposób, nie zwlekając i nie dając szansy przeciwnikom na powrót. Trochę więcej ryzyka, ale znacznie więcej emocji.

Końcówka sezonu 2015 i Mistrzostwa Świata charakteryzowały się bardzo wąskim champion poolem (ilością bohaterów w rotacji). Sezon 2016 ma to zmienić. Koniec z oglądaniem, na każdej pozycji, ciągle tych samych trzech championów. Całkowita przebudowa roli strzelców i przedmiotów im dedykowanych, wywróciła pozycję ADC do góry nogami. Żaden wybór nie będzie zaskoczeniem. Co więcej, dla przykładu Quinn czy Graves odnajdują się doskonale na innych pozycjach, zwłaszcza w jungli, co wprowadza ogromne urozmaicenie także w tej roli. Na liniach solowych również nie możemy narzekać na sztywność i monotonię. Na środkowej alei obserwujemy powrót assasynów z Zedem na czele, ale jest także miejsce dla niemobilnych magów jak Victor czy Anivia. Spotkanie na pozycji Supporta Tarica, ,,nową” Poppy czy Tundle’a także nikogo nie zaskakuje.

Spora liczba bohaterów występujących w zawodowych rozgrywkach i najwyższych ligach kolejki solowej to nie wszystko. Ogromnym krokiem naprzód jest elastyczność bohaterów (flexible pics), którzy są popularni w obecnej mecie. Pierwszy tydzień EU LCS pokazał jak wartościowi są uniwersalni championi w fazie picków i banów. Weźmy dla przykładu postacie jak Shen, Trundle, Tahm Kench i Poppy którzy mogą wystąpić zarówno na topie, support’cie czy nawet jungli. Wybór Ryze’a, Lissandry, Gankplanka czy Lulu, także nie zdradza przeciwnikom całkowicie planów i ustawienia drużyny. Postacie te mogą pojawić się zarówno na midzie, jak i topie. Czyni to fazę wyboru bohaterów znacznie ciekawszą i ogromnie urozmaica samą rozgrywkę.

Gankplank

Gankplank, Lulu, Kindred i Tahm Kench to jak dotąd najpopularniejsze bany. Nikt nie chce spotkać pirata we wrogiej drużynie.

Jakie strategie?

Zmiany w nowym sezonie sprawiły, że drużyny musiały nauczyć się nowych strategii i ustalić nowe priorytety w konkretnych momentach meczu. Zacznijmy może od celów na mapie (objectives). Wspomniane już osłabienie wież, uczyniło je bardzo łakomym kąskiem już od początkowej fazy meczu, jako źródła sporej ilości złota dla całej drużyny. Spotęgowało to, i tak już dość mocną w sezonie 5, marginalizację wartości Smoka. Jest on często ignorowany, gdyż do trzeciego jego ubicia, nie daje wielkich korzyści i nie jest wart poświęcenia dla niego wież i wizji. Walki o tę wielką jaszczurkę są po prostu nieopłacalne, dopóki nie istnieje ryzyko zdobycia przez przeciwnika wszystkich 5 ładunków.

Podobnie ma się sytuacja z najnowszym lokatorem Summoners Rift – Heroldem. Ten stwór, zastępujący do 20 minuty miejsce Barona, nie okazał się, póki co, celem, o którego zabiegałyby drużyny. Jego zabicie daje jednej postaci osłabiony ,,Baron buff”, jednak nie wpływa to jakoś drastycznie na rozgrywkę. Poza tym sam Herold jest nieprzyzwoicie wręcz silny i walka z nim kosztuje bardzo dużo punktów zdrowia junglera i topera, którzy najczęściej stają z nim w szranki. Podobnie jak Smok, Herold, jest obiektem zainteresowania wyłącznie, gdy można go zdobyć w całkowicie darmowy sposób, nie ryzykując utraty niczego w zamian. Dlatego też wciąż jedynym potworem, o którego naprawdę warto się bić zawsze, pozostaje Baron Nashor.

Nowy sezon wprowadził spore zmiany, jeżeli chodzi o wardowanie mapy. Zniknięcie zielonych totemów zrekompensowano wzmocnieniem żółtych trinketów, dających spore bezpieczeństwo na linii w początkowej fazie gry. Ulepszenie na niebieski totem (zmiana dalekowidzenia) ogromnie zwiększa zasięg stawiania totemów (lecz za to znacznie kruchszych i widocznych), co pomaga w kontroli mapy. Spadła również rola junglera w zapewnianiu wizji. ,,Leśnikom” pozostaje wybudowanie noża tropiciela jako rozwinięcia przedmiotu dla junglera, kupienie kamienia widzenia lub inwestycja sporej ilości w złota w widoczne, różowe totemy i tym samym nastawienie na bardziej defensywną grę, lub odpuszczenie sobie intensywnego wardowania mapy i skupienie się na agresji i szukaniu zabójstw na liniach.

Duże zmiany dotknęły magów ze środkowej alei. Koszt przedmiotów dających moc umiejętności został dość wyraźnie zwiększony. Magowie potrzebują więcej czasu, aby zacząć zadawać poważne obrażenia. Ciekawym zjawiskiem jest kupowanie jako pierwszego przedmiotu Rozszczenia Królowej Lodu, który dotychczas był wyposażeniem wyłącznie ap supportów. Po pierwsze daje on solidny zastrzyk gotówki poprzez swoją bierną cechę. Po drugie ma wspaniałą aktywną umiejętność, wysyłającą dwa spowalniające duchy, które pomagają w zadaniu dużych obrażeń, a także ratują w przypadku, gdy trzeba brać nogi za pas. Stał się on alternatywą dla dwóch najczęściej budowanych jako pierwszych przedmiotów, czyli Morellonomiconu i Bluźnierczego Grallu Ateny, gdyż podobnie jak one daje wczesną redukcje odnowienia umiejętności.

Jeżeli chodzi o czary przywoływacza, to te pozostały bez wielkich zmian. Mimo osłabienia teleportu i przewidywań zastąpienia go przez podpalenie na górnej alei, wciąż pozostaje on podstawowym wyborem pozwalającym na kontrolowanie mapy i umożliwiającym zagrania, które odmieniają wyniki teamfightów i całych meczów.

Masteries 6.1

Aktualny sezon LCS rozgrywany jest na patchu 6.1.

League of Thunderlors.

Na koniec przyjrzyjmy się chyba największej zmianie, jaką wprowadzono w patchu przedsezonowym, a więc Specjalizacjom, zwanych popularnie masterkami. Ich system został zbudowany od zera i wywarł ogromny wpływ na rozgrywkę. O ile początkowo gracze próbowali różnych rozwiązań w rozdzielaniu punktów i wybieraniu różnych specjalizacji ostatecznych, tak w chwili obecnej, w większości meczów, od 8 do 10 bohaterów (a więc prawie wszyscy) biega z Dekretem Władcy Piorunów. Ta masterka daje niesamowitego kopa do obrażeń dla niemal wszystkich możliwych bohaterów. Inne wybory są sytuacyjne. Dla tanków sprawdzają się superspecjalizacje z drzewka determinacji, postacie leczące i ochraniające mogą pokusić się Błogosławieństwo Piewcy Piorunów, a niektórzy ADC i postacie bazujące na atakach podstawowych na ostateczne ulepszenia z drzewka zaciekłości. Nie zmienia to jednak faktu, że meta na tę chwilę ma w swoim wizerunku ,,piorun” i bardzo ciekawym będzie śledzenie zmian w następnych patchach i nowych pomysłów zawodników w wyborze specjalizacji.

Witamy na nowym Summoners Rift.

Czy coś pozostało zatem bez zmian? Tak! Gankplank dalej jest ,,superzamocny” i częściej zobaczymy go na ławce banowanych, niż na Summoners Rift. A tak zupełnie na poważnie, to trzeba przyznać, że twórcy League of Legends odwalili kawał dobrej roboty, odświeżając nasza ulubioną grę. Rozpoczęty sezon zapowiada się niesamowicie wręcz ciekawie i emocjonująco. Mnogość nowości, sposobów na rozwój postaci i strategii pozwala patrzeć w przyszłość z nadzieją na superatrakcyjne spotkania i turnieje.