Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
worlds

Origen vs Flash Wolves: starcie czarnych koni

Najbardziej przekornym aspektem ćwierćfinału Origen vs Flash Wolves jest, że mało kto widział te drużyny w ogóle na rozgrywkach w Londynie. Mimo niesprzyjającym im predykcjom, wyszli ze swoich grup w mocny i zdecydowany sposób. I jedna z tych ekip awansuje do półfinału.

1

FLASH WOLVES ZAKOŃCZYLI FAZĘ GRUPOWĄ W ŚWIETNYM STYLU.

Nie byli faworytami

Origen zostało skazane na pożarcie przez LGD i KT Rolster w grupie D, jednak już pierwszy tydzień udowodnił, że większość się myliła. Silnym akcentem zdobyło trzy zwycięstwa. Najpierw zgarniając pięknego quadra kill przez Mid-lanera Enrique’a "xPeke" Cedeño Martínez na Oriannie w meczu przeciwko LGD. Następnie wykorzystali pomyłkę KT, które nie upilnowało Barona w 22 minucie. Do tego wiktoria nad Team SoloMid i wylądowali na szczycie tabeli. I co prawda Origen w następnej serii gier pokonali tylko TSM, wynik 4-2 w fazie grupowej dał im upragniony awans.

„Oczywiście problemy rywali były na rękę europejskiej formacji i ułatwiły Origen zadanie.” – wyjaśnia Rafał „RaFel” Fiodorow, dziennikarz e-sportowy i publicysta dla lolesports.com – „Niemniej w fazie grupowej xPeke i spółka pokazali, że wyjazd na Worldsy traktują bardzo poważnie i że nie próżnowali podczas okresu przygotowawczego. Warto zwrócić uwagę na xPeke - Hiszpan przeżywa na tegorocznym turnieju drugą młodość i wysoką formą nawiązuje do swoich najlepszych lat."

Flash Wolves miało nie podołać wyzmawniu grupy A. I chociaż mówiło się o ewentualnych niespodziankach, to jednak KOO Tigers i Counter Logic Gaming byli faworytami. Pierwsze sześć spotkań to potwierdzało, gdyż te obie ekipy z wynikiem 2-1 trzymały korzystne lokaty. Natomiast Flash Wolves dokonało pewnych przetasowań, gdyż kompletnie zdominowali drugą rundę rozgrywek Paryżu. Pokonując kolejno Brazylijczyków, Amerykanów i Koreańczyków zdobyli pierwsze miejsce w grupie. Po raz kolejny region z Tajwanu udowadnia, jak bardzo ryzykowne jest niedocenianie drużyn z LMS.

„Flash Wolves jest niesamowicie niestabilnym zespołem - potrafi pokonać wyżej notowanych rywali (co pokazują choćby dwa zwycięstwa z KOO), ale też potknąć się na teoretycznie słabszym przeciwników (porażka z PaiN). Wobec tego wiele zależeć będzie od dyspozycji w danym dniu.” – ocenia RaFel – „Tajwańska formacja ma bardzo równy skład, ale najmocniejszym punktem jest chyba Maple - bardzo utalentowany mid-laner, który zdaje się budzić z rocznego uśpienia w najodpowiedniejszym ku temu momencie."

2

WEN-ANA "NL" HSIUNG W TRZECH MECZACH JAKO JINX ZGARNĄŁ AŻ 28 ZABÓJSTW I 24 ASYSTY.

Never Loses

...czyli z angielskiego: nigdy przegrywa. To rozwinięcie skrótu zawartego w nicku tajwańskiego AD Carry, Wen-Ana "NL" Hsiung, sugeruje że nigdy nie przegrywa swojej lini. I faktycznie, porażka to nie jest termin, do którego ten zawodnik mógłby się póki co przywiązać na Mistrzostwach. W pierwszym tygodniu wybrał trzy różne postaci – w tym Varusa – by na finiszu fazy grupowej trzykrotnie pogromić rywali Wystrzałową Wariatką. Za pomocą Jinx zebrał 28 zabójstw i 24 asysty, ginąc jedynie siedmiokrotnie. Jego pozycjonowanie było rewelacyjne, a SuperMegaRakieta Śmierci  przynosiła przeciwnikom... śmierć! Co więcej, zgarnął na turnieju penta kill, który, jak się potem okazało, pozbawił Counter Logic Gaming nadziei na awans z grupy.

Lubi kebaby

Jesper "Niels" Svenningsen występuje w roli strzelca Origen i będzie mierzył się przeciwko NL na lini. O młodym Duńczyku jeszcze pół roku temu nie było wiele wiadomo, poza tym, że świetnie radzi sobie na soloQ. Z pojedynczych strzępków informacji, które były dostępne w Internecie, można było dowiedzieć się, że... lubi kebaby. Cóż, tak jak chyba każdy. Natomiast już z pewnością nie każdy może pochwalić się nagrodą Najlepszego Debiutanta w europejskich LCS. Jego forma w lidze Starego Kontynentu stała na równym, wysokim poziomie i póki co nie zanosi się, by Mistrzostwa miały zmienić ten trend.

Trzy razy Kalista, dwa razy Kog’Maw i raz Sivir. Te wybory różnią się od postaci, z których korzysta NL. Cechą wspólną tych czempionów jest jednak zdolność do zadawania olbrzymich obrażeń w late game’owych walkach drużynowych. I tam właśnie obaj gracze mieli jednak spory wpływ na sukces swoich drużyn. Dlatego można się spodziewać, że przyciągną oni dużo atencji i crowd controlu, którymi dysponują przeciwnicy. A wiedząc, że Top-lanerzy Origen i Flash Wolves lubią takich bohaterów jak Kennen i Malphite, strzelcy będą musieli wspiąć się na wyżyny własnych zdolności do poprawnego pozycjonowania się.

3

JESPER "NIELS" SVENNINGSEN JEST WAŻNYM CZYNNIKIEM SUKCESU ORIGEN W PÓŹNIEJSZYCH STADIACH GRY.

Walka o półfinał

Origen vs Flash Wolves to walka dwóch czarnych koni tego turnieju. Obie ekipy udowodniły, że stać ich na wiele. Dużo będzie zależeć będzie od formy zespołów w czwartek. W pierwszym tygodniu Origen zaliczyło 3-0, Flash Wolves 1-2, w drugim zaś było już na odwrót. Dlatego przygotowanie do meczu, zarówno taktyczne jak i wybór odpowiedniej kompozycji w fazie draftu, będzie grało kluczową rolę.

Ciężko wskazać faworyta, ale Wy już dzisiaj możecie okazać wsparcie swoim ulubionym drużynom odziewając zdjęcie profilowe na Facebooku w logo wybranej organizacji! Wystarczy skorzystać z darmowej, oficjalnej aplikacji aby dodać otuchy zawodnikom!

Czy drużyna xPeke jest w stanie awansować do półfinału? Czy jednak wilki z Tajwanu rozszarpią ich nadzieję na dalszy udział na Mistrzostwach? Przekonamy się już w czwartek, transmisja już od godziny 18:00.