Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
worlds

Ostateczne starcie - Mistrzowie sezonu 1: Fnatic

Ostateczne starcie to seria artykułów poświęconych mistrzom świata z sezonów 1-4, w których opowiadają oni o wyjątkowych chwilach zarówno sprzed, jak i po końcowym zniszczeniu Nexusa i wygraniu mistrzostw. Kiedy byli pewni, że wygrali? Jakie uczucie towarzyszy zostaniu mistrzem świata w League of Legends?

Sytuacja e-sportowa w League of Legends cztery lata temu była dużo prostsza. Mistrzostwa świata, zamiast odbywać się na znanych w całym świecie stadionach i arenach, były bardzej...kameralnym doświadczeniem. Walcząc o miejsce i uwagę podczas DreamHacku w czerwcu 2011, ogromny tłum setek ludzi dopingował graczy z FnaticMSI oraz Against All Authority, którzy rywalizowali w finale pierwszych mistrzostw świata.

xPeke, dla którego są to czwarte mistrzostwa, jest kapitanem swojego starannie zbudowanego zespołu Origen. Z uśmiechem na ustach wspomina końcowe fragmenty tamtego finału. Przyznaje, że samo dotarcie do finału było dla niego prawdziwym zaskoczeniem.

1

„Pamiętam, że to wszystko było dla mnie na swój sposób dziwne, bo nigdy się nie spodziewałem, że możemy wygrać. Wszyscy moi znajomi pytali »Co jeśli wygracie? Co wtedy zrobicie?«, a ja odpowiadałem »Na pewno nie wygramy, nie ma na to szans, może z odrobiną szczęścia dotrzemy do półfinałów«”. Kiedy więc xPeke wraz z Fnatic dotarli aż do wielkiego finału, „poczułem jakby to był sen”, twierdzi.

Ostateczne starcie sezonu 1 miało miejsce w pobliżu Barona, a xPeke przez jego większą część był...martwy. Gdy Fnatic rozpoczęli Barona, a aAa nie zamierzali im na to pozwolić, wszyscy fani w zatłoczonym pomieszczeniu wstali z miejsc, stojąc centymetry od graczy i dopingując ich. MoMa, grający Jarvanem IV, bez zastanowienia zaatakował Karthusa xPeke i wyeliminował go na samym początku walki. xPeke mógł od tej pory (w pewnym sensie) z pierwszego rzędu obserwować resztę starcia. Jego koledzy Shushei i Cyanide wzięli odwet na rywalach, pozbywając się MoMy i sOAZa i tym samym zmuszając Yellowstara (grającego wtedy w aAa na pozycji prowadzącego) i Linaka do ucieczki.

2

„Kiedy szala zwycięstwa przechylała się na naszą stronę, nie mogłem w to uwierzyć” - śmieje się xPeke.

Podczas gdy po walce superstwory Fnatic szturmowały bazę aAa w dolnej i górnej alei, pozostali przy życiu koledzy xPeke zniszczyli wieżę i inhibitor w alei środkowej. Jako że jedynie trzech graczy aAa było przy życiu, aby bronić swojej bazy, niedługo potem Nexus wybuchnął. Podobnie uczynił xPeke, zrywając się ze swojego fotela i obejmując swoich kolegów, krzycząc z niedowierzania. „Byłem niesamowicie szczęśliwy i powtarzałem swoim kolegom, jacy byli wspaniali!”

Kiedy wspomina moment, w którym został mistrzem świata, nie może pozbyć się olbrzymiego, nostalgicznego uśmiechu. „Nieważne było to, jak duży był sam turniej czy nagroda”, twierdzi. „Po prostu graliśmy, bo w końcu to jest to, co kochamy robić”.

3

„Fakt, że to był swoisty początek wszystkiego, to właściwie główny powód, dla którego sezon 1 był tak wyjątkowy”.

Podziel się z nami swoimi ulubionymi wspomnieniami związanymi z mistrzostwami świata sezonu 1, a w przyszły poniedziałek odwiedź nas ponownie, aby przeczytać co MiSTakE z Taipei Assassins miał do powiedzenia o swoim triumfie w sezonie 2.

Aby dowiedzieć się więcej o przeszłych oraz obecnych wydarzeniach związanych z mistrzostwami, odwiedzajcie regularnie stronę Lolesports.