Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
xPeke i Soaz w studio EU LCS
Poradniki

Podwójny Teleport - kiedy warto używać

Wady i zalety podwójnego Teleportu, szczegóły strategii oraz jej zastosowanie

Czary przywoływacza od zawsze stanowiły nieodłączny i kluczowy element każdej rozgrywki w League of Legends. Niezależnie od stawki meczu oraz poziomu zaawansowania graczy, te potężne zaklęcia potrafią niejednokrotnie odmienić losy całego spotkania. Dobrze użyte Uzdrowienie ratuje życie, a idealnie zagrane Podpalenie często kończy się czarno-białym ekranem dla przeciwnika.

W związku z tym, każdy gracz musi prędzej czy później podjąć bardzo ważną decyzję: czy będzie używał Błysku wciskając klawisz F, czy może klawisz D. A tak na poważnie, zdając sobie sprawę z przydatności owych czarów, warto zwrócić uwagę na jeden z nich – Teleport. Wydawać by się mogło, mało efektowny, niosący za sobą bardziej taktyczne rozwiązania. Z drugiej strony, czar często używany na każdym poziomie, pozwalający na wiele innowacyjnych rozwiązań – obecnie, wizytówka graczy specjalizujących się w grze na górnej alei. Ale czy na pewno tylko ich?

 

Plusy i minusy

Jak każda strategia, również podwójny Teleport posiada swoje mocne i słabe strony. Na pierwszy rzut oka, Teleport wydaje się być mało ekscytującym czarem. Zwłaszcza w kwestii pojedynków jeden na jednego. Nie zapewnia przecież dodatkowych obrażeń, a i bardzo rzadko zdarzają się sytuacje, gdzie ratuje on bezpośrednio przed utratą życia. Większość graczy, których spotykamy na co dzień, podczas amatorskich gier, wybiera zdecydowanie bardziej agresywne rozwiązanie z Podpaleniem lub decyduje się na całkowitą defensywę, biorąc Oczyszczenie, Barierę bądź Wyczerpanie. Zakładając oczywiście, że drugim wyborem zawsze jest Błysk. Tym samym, pojawia się pierwszy czynnik, który może skutecznie zniechęcić do wyboru Teleportu: brak bezpośredniej presji na linii, a nawet na dwóch liniach. A opisywana presja, jak wiemy, jest bardzo często kluczowa, zwłaszcza na środkowej alei. Dobry gracz, który posiada przewagę agresywnego czaru, tj. Podpalenia, będzie cały czas szukał okazji, aby zainicjować wymianę i pozbawić nas punktów życia. Taki gracz doskonale zdaje sobie sprawę, że to on będzie miał odpowiednio większe obrażenia w podbramkowych sytuacjach, kiedy to przykładowo o Pierwszej Krwi, będzie decydować 30 HP.

Ponadto, wybór Teleportu niezależnie od bohatera przeciwnika, również może przysporzyć sporych kłopotów. Brak Podpalenia w starciu ze Swainem bądź Vladimirem, czyli z postaciami mocno opartymi na leczeniu samych siebie, będzie prawdopodobnie kosztować gracza przegraną linię, nie mówiąc już o całym spotkaniu. To samo ryzyko pojawia się w przypadku, kiedy kosztem Teleportu odpadają defensywne czary – Oczyszczenie lub Bariera, przykładowo. Teleport nie uchroni przed CC, ani też nie zapewni dodatkowych punktów życia.

Wszystkie te wady niosą ze sobą jedno główne ryzyko – wymknięcie się spod kontroli naszego przeciwnika na linii, co szczególnie boli, kiedy ten jest wprawionym asasynem. Kiedy dochodzi do tego typu sytuacji, nawet posiadając Teleport i globalną presję na mapie, nie można zbytnio pomóc komukolwiek innemu, skoro na własnej alei dany gracz jest strasznie w tyle. Ponadto, źle wykorzystany Teleport, który nie zakończy się zabójstwem bądź uzyskaniem danego celu na mapie, może skutecznie zadziałać na niekorzyść gracza, który go użył. Z prostej przyczyny - teleportując się, pozostawiamy bowiem własną linię na pastwę losu. Czujny przeciwnik zawsze to wykorzysta, niszcząc wieżę lub skupiając się na innym celu, gdzie akurat jest bezpiecznie. 

Niemniej jednak, zastosowanie Teleportu w mądry sposób, stwarza niepowtarzalne opcje rozgrywki, szczególnie na zaawansowanym poziomie, czyli takim, jaki widzimy w LCS czy w Challengerze. Wysoki poziom mechaniki graczy często niesie za sobą również wysoki poziom komunikacji i zgrania w zespole, co jest w ostatecznym rozrachunku kluczem do sukcesu, gdy Teleport jest w użyciu.

 

Zazwyczaj to gracz z górnej alei ma Teleport, ale jeśli posiada go również gracz ze środkowej linii, oba się dobrze uzupełniają i jeden wzmacnia użycie drugiego

Gyeong-Hwan "MaRin" Jang

Najpierw o bezpośrednich zaletach, jakie niesie teleportacja, a te, nie są aż tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać. Głównym plusem opisywanego czaru jest globalna presja na mapie. Jesteśmy w stanie pojawić się prawie w każdym miejscu i w każdej sytuacji, i co za tym idzie, odwrócić losy całej walki drużynowej lub ganku ze strony przeciwnego dżunglera.  Biorąc pod uwagę, że mamy do czynienia z podwójnym Teleportem, tego typu sytuacje stają się jeszcze bardziej groźne dla wrogów w innych miejsach mapy. Doskonałym przykładem mogą być tutaj klasyczne już „spotkania” całych drużyn na dolnej alei, gdzie akurat niczego niespodziewający się Strzelcy i Wspomagający, próbują sobie coś wyjaśnić dwóch na dwóch. Przy bliskich starciach, nawet zakładając, że gankujący dżungler tworzy przewagę, należy i tak spodziewać się następującej sytuacji: kontrganku ze strony drugiego dżunglera oraz potencjalnych Teleportów, z górnej i środkowej alei. Automatycznie, jeden Teleport więcej daje graczom w takiej sytuacji przewagę jednej osoby, a dobrze rozegrane walki w przewadze, kończą się zazwyczaj fiaskiem dla drużyny z deficytem jednego bohatera – najczęściej właśnie gracza ze środkowej alei bez Teleportu, który nie zdąży nawet dotrzeć na czas.

Warto również podkreślić, iż podwójny Teleport może stanowić też jeden z większych elementów zaskoczenia, jakie proponuje nam gra. Teleportacja niekoniecznie musi się odbywać do sojuszniczych wież czy stworów – gra pozwala teleportować się do bardzo wielu rzeczy, o których nawet często można nie wiedzieć. Za przykłady mogą tutaj posłużyć: Demaciański Sztandar Jarvana, tunele Rek’Sai, niewidzialna Trująca Pułapka Teemo, Mroczne Przejście Thresha (popularna latarnia) czy komórki z pasywnej umiejętności Zaca. Najczęściej stosowanym jednak celem Teleportu są oczywiście Totemy Widzenia. Totemy możemy rozstawiać praktycznie w każdym miejscu na mapie – nieświadomy gracz, nie mający pojęcia, gdzie akurat przeciwnik posiada wizję, może być przykro zaskoczony przez nadbiegającego zza pleców Maokaia po użyciu Teleportu. A w jeszcze gorszym (podwójnym) przypadku, przez Maokaia i Ryze’a, gdzie już raczej o jakiejkolwiek ucieczce możemy zapomnieć.

Ostatnio bardzo często stosowanym sposobem na zaskoczenie przeciwnika jest podwójny Teleport do tego samego Totemu Widzenia – jak mawia jeden z komentatorów NA LCS, Joshua Jatt Leesman, nawet dla wprawnego oka, praktycznie niemożliwe jest określenie, czy do danego Totemu teleportuje się jeden, czy dwóch graczy. Zwłaszcza w nerwowych i chaotycznych sytuacjach. Doskonale przekonał się o tym Strzelec Teamu Liquid, Chae "Piglet" Gwang-jin, który został niemile zaskoczony przez graczy CLG w playoffach NA LCS, myśląc, że ma do czynienia tylko z jednym Teleportem. Piglet nie miał zbyt wiele do powiedzenia w sytuacji dwóch na jednego, a ten błąd ostatecznie kosztował Team Liquid cały mecz.

Co dwa Teleporty, to nie jeden

Zastosowanie więcej, niż jednego Teleportu w kompozycji drużyny to zagranie pamiętające jeszcze pierwsze sezony profesjonalnych i amatorskich rozgrywek. Co starsi gracze zdają sobie doskonale sprawę, że kiedyś posiadanie Teleportu nawet przez trzech zawodników, wcale nie było niczym wyjątkowym. Wręcz przeciwnie, wywierając tak olbrzymią presję na mapie, niejednokrotnie można było odwracać pozornie przegrane mecze na swoją korzyść. Był to oczywiście okres, gdzie element makro – strategiczny dopiero zaczynał się rozwijać, co warto brać pod uwagę, analizując tamte spotkania.

Obecnie, preferencje graczy oraz zmiany w samej grze, nie sprzyjają już takiej swobodzie teleportacji. Jeśli widzimy wielość Teleportów w drużynie, to najczęściej występują one w liczbie dwóch, gdzie jeden, nadal, używany jest przez gracza na górnej alei, natomiast drugi, przez gracza ze środkowej alei. Tego typu zagranie oraz rozmieszczenie Teleportów zostało rozpowszechnione na przełomie II i III sezonu profesjonalnych rozgrywek. Ciężko wskazać odkrywców tej strategii, natomiast już dużo łatwiej można wymienić tych, którzy ją mocno popularyzowali w tamtym okresie. Na myśl przychodzi dwóch weteranów z europejskiej sceny LCS - Enrique xPeke Cedeño Martínez oraz Paul soaZ Boyer. Dziś gracze Origen, wtedy jeszcze reprezentujący barwy Fnaticu, byli znani na całym świecie ze swoich doskonałych zastosowań Teleportu. Szczególnie xPeke zyskał sporo w oczach wielu obserwatorów i fanów – wszyscy doskonale pamiętają jedno z bardziej spektakularnych zagrań w dziejach League of Legends, legendarny już backdoor w wykonaniu Hiszpana na Kassadinie, właśnie z użyciem Teleportu. Całość oczywiście z polskim akcentem, gdyż zagranie miało miejsce w Katowicach, na finałach Intel Extreme Masters w 2013 roku.

Strategia podwójnego Teleportu była później używana praktycznie w każdym regionie. Oczywiście wtedy, kiedy pozwalała na to kompozycja drużyny. Do dziś widzimy czołowe składy, które decydują się na tego typu wybór – amerykańskie CLG, koreańskie SKT T1, chiński Edward Gaming, czy europejski Fnatic, gdzie jak widać, można wymieniać graczy, ale pewne tendencje pozostają nienaruszone.

Kiedy i dlaczego

Biorąc pod uwagę wszystkie wymienione wyżej plusy i minusy, podwójny Teleport działa tylko i wyłącznie w określonych sytuacjach oraz wymaga dobrego zgrania, czasami konkretnych bohaterów, a także określonego stylu gry. Zakładając, że gracze z górnej alei zazwyczaj decydują się na Teleport, warto zastanowić się, kiedy to zaklęcie wybrać na środku, aby zadziałało w ogólnej kompozycji. Teleport na midzie możemy wybrać:

  • kiedy wiemy, że mamy do czynienia z mocno skalującym się championem i na początku gry nie mamy zamiaru dominować. Na myśl przychodzą tutaj: Ryze, Lulu, Kassadin, Khartus. Głownie chodzi o to, iż możemy w takiej sytuacji szybko wykorzystać całą swoją manę, wrócić do bazy i stamtąd spokojnie teleportować się z powrotem na linię, nie tracąc na tym zbyt wiele doświadczenia i złota ;
  • gdy chcemy zagrać magiem ze sporą ilością kontroli tłumu i pomagać na innych liniach. Gankowanie z użyciem Teleportu często bywa kluczem do sukcesu. Idealnym przykładem będzie tu Lissandra czy Lux. W niektórych sytuacjach, również Twisted Fate, gdzie możemy wykorzystać zarówno Przeznaczeniejak i Teleport ;
  • kiedy uwielbiamy grać pasywnie na linii, nie przepadamy za agresją i wolimy raczej przyjąć rolę nieco wspomagającego gracza, niż decydować się na jatkę jeden na jednego. Idealnie pasują tutaj: znowu Lulu, Orianna, Anivia ;
  • gdy nasza drużyna sprawdza się w kompozycjach wywierających podwójną presję w kwestii splitpushingu – podwójny Teleport idealnie nadaje się do układów 1-1-3 lub 1-3-1 na mapie. Brak odpowiedzi ze strony przeciwnika często kończy się szybkim Inhibitorem na naszym koncie ; 
  • kiedy stawiamy na zaskoczenie przeciwnika i wolimy małe potyczki niż długie, ciągnące się walki drużynowe – okazuje się to kluczowe, gdyż drużyna z przewagą ofensywnych i defensywnych czarów przywoływacza, ostatecznie ma większe szanse na wygraną w walkach 5v5. W tego typu sytuacjach, Teleport nadaje się głównie do flankowania przeciwnika, co często bywa trudne bez dobrej komunikacji.

Nawet kiedy weźmiemy pod uwagę wszystkie powyższe aspekty, wybór Teleportu zawsze zależy od bardzo wielu pomniejszych czynników. Prostym przykładem może być dana sytuacja: nawet zakładając, że dany gracz lubi grać pasywnie i nie ma zamiaru walczyć 1v1, tylko pomagać innym liniom, musi zwracać uwagę na to, co serwuje cała przeciwna drużyna – błędem będzie wybór Teleportu, kiedy wybór pada na Oriannę, a wrogami są Lissandra i Elise w lesie. Bez defensywnego czaru, w tym przypadku najlepiej Oczyszczenia, dobrze skoordynowany gank, praktycznie zawsze skończy się naszą śmiercią. Nawet zakładając, że użycie Teleportu w tym przypadku pozwoliłoby na szybki powrót na linię po utracie życie, na dobrą sprawę naraża on tylko na niemiłą powtórkę z rozrywki. 

Teleport owszem, stanowi idealny komponent drużyny w wielu przypadkach, ale niesie ze sobą ryzyko, głównie w pojedynkach oraz mikro – strategii.  Wybór tego czaru musi być więc przemyślany i skonsultowany z całą drużyną. Podwójny Teleport niesie za sobą tyle samo korzyści, ile wad. Ale to sprawia, że League of Legends jest tak ekscytującą grą i jeszcze niejednokrotnie na pewno zaskoczy swą różnorodnością. Niemniej, w dobie zmian oraz zwracania większej uwagi na globalne cele na mapie, podwójny Teleport raczej będzie pojawiał się częściej, niż rzadziej. A więc warto spróbować!