Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
Poradniki

Potęga wszechstronności Gravesa

Wielozadaniowy Banita do usług

Większość bohaterów ligi tworzonych jest z pewnym zamiarem i przeznaczeniem. W krótkim czasie dla poszczególnych postaci kreowany jest przez graczy pewien model pasujący do mety, wobec którego rozgrywane są kolejne spotkania. Odstępstwa od głównego nurtu się oczywiście zdarzają i bywa, że bohaterowie wspierający trafiają do dżungli, strzelcy na górną aleję, a magowie na dół. Dawno już jednak nie było sytuacji, w której jeden z bohaterów nie tylko miał wiele zastosowań i możliwych ścieżek rozwoju, ale też w każdej z nich radził sobie nadzwyczaj dobrze. Malcolm Graves, Banita, to jeden z bohaterów, których obecnie wyjątkowo warto mieć w swoim asortymencie i zawsze pod ręką.

Zamiana ról

Choć Graves przez naprawdę długi czas święcił prym jako całkiem niezły strzelec,  po niedawnych zmianach jego umiejętności jego główna rola w drużynie znacząco się różni od tego, do czego przyzwyczajeni zostali gracze poprzednich sezonów. Według statystyk, to dżungla jest aktualnie najczęściej wybieraną pozycją Banity i co warto zaznaczyć, również jedną z bardziej rekomendowanych pod względem współczynnika zwycięstw i opinii wśród profesjonalnych graczy.

Jego niewątpliwą zaletą i atutem jako leśnika jest właściwość jego strzelby, opisanej dokładnie w umiejętności pasywnej - Nowym Losie. Dzięki odrzutowi przeciwników niebędących bohaterami, wprawni gracze Banity mogą wyczyścić większą część dżungli oszczędzając przy tym całą masę niezwykle przydatnych punktów zdrowia. Odrobina treningu tego elementu wystarczy, by Graves stał się naprawdę wydajnym dżunglerem, który, co również warto dodać, może być z powodzeniem użyty również przez mało doświadczonych graczy, którzy nadal miewają problemy z przeżywalnością między drzewami. Kluczem do pełnej optymalności tego zagrania jest ciągłe oddalanie się od neutralnych potworów oraz odrzucanie ich swoimi atakami. Dobrym przykładem jest prezentacja widoczna poniżej, nagrana przez zawodnika drużyny TSM. Dennis “Svenskeren” Johnsen umiejętnie lawiruje oddalając się do Czerwonego Krzewogrzbieta, co sprawia, że nawet na drugim poziomie jest w stanie uzyskać wzmocnienie Herbu Żaru praktycznie bez utraty własnego zdrowia.

Dzięki swojej sile we wczesnej fazie rozgrywki Graves może być użyty zarówno do ataku linii jak i dżungli przeciwnej drużyny. Ten drugi sposób nie wymaga akurat żadnego dodatkowego przygotowania i zajścia żadnych konkretnych zdarzeń. Przeciwko bardzo wielu bohaterom, również tym granym często obecnie na każdym szczeblu, Graves spisuje się znakomicie i w rękach wprawionego gracza może napsuć naprawdę dużo krwi przeciwnemu dżunglerowi. Co zawsze warto mieć w pamięci - Q Gravesa, czyli “To Koniec” rozchodzi się na kształt wielkiej litery T, a po pierwotnym wybuchu zadaje jeszcze dodatkowe obrażenia w drodze powrotnej. Szczególnie w ciasnej dżungli natomiast umiejętność ta spisuje się doskonale przez jej unikalną właściwość. Jeżeli przed osiągnięciem maksymalnego zasięgu, To Koniec natrafi na jakąkolwiek przeszkodę - na przykład ścianę drzew, to drugi wybuch nastąpi znacznie szybciej, a przeciwnik stojący w centrum wybuchu w krótkim czasie otrzyma naprawdę duże obrażenia. Jeżeli nie ma do dyspozycji przeszkód należy pamiętać, że drugi wybuch wróci do miejsca, z którego został wystrzelony pocisk, a nie tak jak w przypadku Czasowstrzymywacza, do aktualnej pozycji Ekko.

Masteries Guide - Graves Jungle

Przykładowa strona specjalizacji dla Gravesa - dżunglera

Jeżeli mowa o dżungli, to nie sposób nie wspomnieć o ich chlebie powszednim czyli gankach. W tym aspekcie Graves nie wypada może zbyt interesująco, bo nie oferuje żadnych umiejętności kontroli tłumu, jednak w odpowiednim momencie i odpowiednim czasie, ganki Banity mogą być niemniej skuteczne niż tych, którzy ogłuszają czy unieruchamiają. Z racji braku tego typu zdolności, Graves najlepiej poradzi sobie na liniach, na których znajdują się już bohaterowie z jakąś formą CC lub tacy, którzy mogą wraz z nim zadać wystarczająco dużo obrażeń w krótkim czasie. Tutaj po raz kolejny warto zerknąć na zagranie wspomnianego wcześniej Svenskerena w zakończonym niedawno meczu wieńczącym walkę o półfinały playoffów NA LCS. Graves spokojnie wbiega na linię nękanego Azira, atakuje go dwukrotnie znajdującymi się w magazynku pociskami po czym rzuca mu pod nogi Zasłonę Dymną oraz To Koniec. Oślepiony Azir może w tym wypadku zaryzykować pozostanie w swojej aktualnej pozycji, choć wtedy otrzymałby również na pewno obrażenia drugiego wybuchu Q Banity oraz prawdopodobnie dodatkowe obrażenia od Vel’Koza, lub uciekać z pomocą Błysku, co decyduje się robić. Choć akcja nie zakończyła się totalnym sukcesem, to pozbawienie Azira jego czaru przywoływacza na tym etapie gry jest niezwykle wartościowe, więc całościowo gank można uznać za udany.

Jeżeli chodzi o przedmioty Gravesa w lesie, to można bez dłuższego zastanowienia wymienić kilka kluczowych, które z powodzeniem można używać również w swoich rozgrywkach. Zaklęcie Wojownika w przedmiocie dedykowanym dżunglerom to podstawa, która sprawia, że Graves radzi sobie wyśmienicie nie tylko w samej dżungli, ale również podczas starć poza nią. Jeżeli chodzi o sam trzon przedmiotu, to może być to zarówno Szabla Zwadźcy jak i Nóż Tropiciela. Pierwsza z opcji zapewnia o wiele więcej siły przebicia podczas pojedynków z innymi graczami i jest w zasadzie bardziej rekomendowana do gier w kolejce solowej, gdzie taka dodatkowa moc może mieć duże znaczenie. Nóż tropiciela ma oczywiście istotne znaczenie taktyczne, które choć również bardzo wartościowe, na Gravesie widywane jest o wiele rzadziej. Innymi mocnymi przedmiotami na Banicie są między innymi Paszcza Malmortiusa, Gruboskórność Steraka, Ognista Armata czy Widmowe Ostrze Youmuu. Każdy z nich zapewnia Banicie potrzebne mu statystyki oraz umiejętności aktywne, o których nie można zapominać. Przeciwko drużynom zadającym obrażenia zarówno fizyczne jak i magiczne, zbudowany w ten sposób Graves może stać się prawdziwą zawadiacką bestią.

Z południa na północ

Drugą rolą Gravesa pod kątem popularności po zmianach stała się górna aleja. Wiele zdaje się wskazywać, że miękki dość jednak strzelec nie powinien mieć zbyt dużych szans w starciu z tytanami, w jakże korzystnej dla nich erze, jednak statystyki mówią inaczej. Banita nie jest oczywiście absolutnie najbardziej skutecznym bohaterem górnej alei, jednak według niektórych danych zebranych wśród graczy na wyższym poziomie, Graves plasuje się nawet w pierwszej dziesiątce pod kątem współczynnika zwycięstw. To wystarczający powód, by wąsatym zawadiaką się zainteresować, aby raz nauczonym móc grać i rządzić na wielu pozycjach, kiedy tylko zajdzie taka potrzeba. Póki jeszcze można, a zdecydowanie warto!

"Zawsze sikasz przez zapięty rozporek!?"

Malcolm Graves

Rola Gravesa na górnej alei nie niesie ze sobą jakiejś szczególnej filozofii. Jego zestaw umiejętności jest dość prosty w zrozumieniu, a oprócz tego wystarczająco potężny, by nawet w mało wprawnych rękach nieść dużo zniszczenia. Jeden ważny aspekt, o którym warto pamiętać, a na który nie trzeba zwracać uwagi w dżungli, to sposób w jaki pociski wydobywają się ze strzelby Gravesa. Na linii, dokładnie tak samo jak w lesie, stwory będą odpychane od Banity po otrzymaniu od niego obrażeń, jednak w tym wypadku nie jest to aż tak bardzo przydatne, a nieumiejętnie wykorzystane może być nawet szkodliwe. Cały problem Gravesa na linii polega na tym, że jego kule trafiają w cele stojące przed nim - czy innymi słowy bezpośrednio przed jego lufą. W praktyce oznacza to tyle, że bez wcześniejszej wprawy, zabijanie stworów znajdujących tuż za innymi stworami lub celami może być znacznie utrudnione. Kule ich nie dosięgną, a cenne złoto za ich dobicie może bezpowrotnie przepaść. Jest to oczywiście umiejętność do wyćwiczenia i jak najbardziej naukę Gravesa powinno się od treningu tego elementu zacząć. Całkiem nieźle widać to na przykładzie Gravesa w wykonaniu Darshana “Darshana” Upadhyaya. Stwór umierający w tylnej linii zmusza go do obejścia jednostki stojącej tuż przed nim. Gdyby tego nie zrobił, to jedynie odepchnąłby pierwszego stwora, a drugi nie otrzymałby od niego żadnych obrażeń, a i złoto nie powędrowałoby na jego konto. To oczywiście tylko mikro przykład i o takich zależnościach grając Banitą na którejkolwiek alei należy pamiętać zawsze. Znana dewiza w tym wypadku jednak nadal obowiązuje: trening czyni mistrza!

Ze względu na swój zestaw umiejętności Graves wręcz idealnie nadaje się do wywierania ciągłej presji na przeciwniku, nękania go i niszczenia jego struktur. W najlepszym wypadku i najbardziej utalentowanych dłoniach, Banita będzie absolutnym katem dla swojego przeciwnika i zdoła nie tylko utrzymywać go pod wieżą bez szans na zagrania globalne np. z Teleportem, ale również sam zyska przewagę zabijając go wielokrotnie samodzielnie czy z pomocą dżunglera. Graves świetnie radzi sobie w pojedynkach, dlatego często fazy gry na linii będą z jego udziałem wyjątkowo krwawe i emocjonujące. Mniej wprawnym graczom pozostaje nieco bardziej pasywna odsłona Gravesa wywierającego presję ciągłym, choć bezpiecznym nękaniem i forsowaniem kolejnych struktur wroga. W późniejszych fazach gry Graves pełni rolę podobną do tej przypisywanej strzelcom, choć dzięki Teleportowi wybieranemu przez graczy górnej alei, dużą część spotkania spędza samotnie, skupiając się na wywieraniu presji w słabych punktach przeciwnika. Tak jak widać w dalszych momentach powyższego materiału, przez dobrych kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt minut, jedyne co Graves robi, to chodzenie na górną aleję, jak najszybsze zabijanie znajdujących się tam stworów i powrót do bazy czy czyszczenie dżungli. Jedyne momenty, w których tego nie robi, to sytuacje walk drużynowych, kiedy to jest potrzebny i schodzi ze swojej linii jak najszybciej jest to możliwe by wspomóc swoich towarzyszy. Choć pozornie może się wydawać, że ma niewielki wpływ na wynik meczu, to tak naprawdę przez ciągły nacisk na górze, zmusza również przeciwną drużynę do wysyłania tam swoich graczy. To z kolei uniemożliwia wrogom skuteczną obronę, którzy muszą raz po razie oddawać swoje strategiczne punkty. To w zasadzie bardzo prosty przykład splitpushu, przy czym Graves w tym wypadku nie tyle pushuje, co tym pushem skutecznie straszy.

Masteries Guide - Graves ADC TOP

Przykładowa strona specjalizacji dla Gravesa na górnej alei

Jeżeli chodzi o przedmioty, to ich zestaw między dżunglą, a aleją będzie się znacząco różnić. W przypadku gry na górze warto się skupić na obrażeniach oraz zadawaniu ich możliwie jak najwięcej i jak najszybciej. Podstawowymi, pierwszymi wyborami będzie zatem Taniec Śmierci oraz Widmowy Tancerz. Oba te przedmioty zapewniają niezwykle dużo przydatnych Gravesowi statystyk, a unikalne połączenie zdolności pasywnych ze specjalizacją Banity tworzy wręcz zabójcze połączenie. Kolejne wybory mogą, tak jak w przypadku gry w dżungli,  dotyczyć na przykład Paszczy Malmortiusa czy Gruboskórności Steraka lub nawet obu tych przedmiotów w jednym zestawie. Graves może się w ten sposób stać nie tylko zabójczy, ale również bardzo trudny do wyeliminowania, co przyda się w walkach drużynowych jak i podczas pojedynków.

Na starych śmieciach

Choć nieco zapomniany, stary dobry Graves może być przecież jeszcze wykorzystany jako totalnie ortodoksyjny strzelec z dolnej alei. Paradoksalnie, choć najmniej popularny w tej roli, według wszelkich statystyk to właśnie na dole jego współczynnik zwycięstw jest najwyższy. Jego baza graczy z tamtego rejonu nie tworzy oczywiście wiarygodnej statystycznie próby, jednak i w tej małej kropli w morzu można obecnie dostrzec spory potencjał. Na szali w końcu jest i nie byle co, bo nauka jednej postaci może w prosty sposób zaowocować możliwością obsadzenia zupełnie 3 różnych stanowisk w drużynie, a to coś, co nieczęsto można powiedzieć o jakiejkolwiek jednostce Ligi.

Graves z dolnej i górnej alei dzieli mnóstwo cech wspólnych. Zaczynając od unikalnego sposobu w jaki eliminuje kolejne stwory i jednostki, przez nadal wysoką skuteczność w pojedynkach aż po trzon zestawu przedmiotów jakie warto mu kupować. Jeżeli ktoś raz nauczy się grać Banitą na linii, to pozostanie mu to niezależnie od jego aktualnego położenia i skuteczność góry bez problemu przeniesie również na dół. W tym przypadku jednak nieco trudniej o inspiracje, ponieważ o ile zdarza się zobaczyć Gravesa na dolnej alei w kolejce solowej, o tyle na profesjonalnym szczeblu jako strzelec nie został on wybrany ani razu, w żadnym z dużych regionów. Czasami warto jednak zerknąć na gry starych gwiazd LCS, o ile oczywiście ich aktualny poziom jest warty śledzenia. Tak jak widać na poniższym materiale, Graves idealnie wykorzystuje właściwość zdolności To Koniec odbijając wybuch od ściany, co sprawia, że Tristana z przeciwnej drużyny nie ma żadnych szans uniknięcia podwójnych obrażeń. Rozwinięcie akcji i umiejętne wykorzystanie Rozpędu, to oczywiście dodatkowy atut i skutek kunsztu autora oraz naprawdę wielu treningów.

Droga itemizacji Banity na dole może być naprawdę różnoraka. Trudno wskazać jedną, właściwszą niż inne drogę, która mogłaby absolutnie uniwersalnie sprawdzić się w większości rozgrywek. Według różnych szkół prowadzenia Gravesa, dopuszczalne jest rozpoczynanie zarówno od Tańca Śmierci (tak jak w przypadku górnej alei), Widmowego Ostrza Youmuu czy Złodzieja Esencji. W zależności od wybranego przedmiotu, jako drugi przydatny będzie taki ze statystykami, których ten pierwszy nie oferuje. Dla przykładu: Taniec i Złodziej zapewniają sporo obrażeń, jednak brakuje im prędkości ataku, którą dobrze uzupełni chociażby Widmowy Tancerz. Youmuu w pewnym sensie zapewnia obie te statystyki, więc dodatkowo przydatne będą zwiększone obrażenia, na przykład z Mrocznego Ostrza Draktharru. Ścieżek rozwoju pod kątem przedmiotów jest w tym wypadku więcej niż czasu i miejsca, by o tym pisać. Każdy, nawet niedoświadczony gracz, powinien się jednak kierować zasadą równowagi. Olbrzymie obrażenia nie będą miały znaczenia jeżeli będą zadawane zbyt rzadko i analogicznie, niskie zadawane bardzo często mogą być równie mało skuteczne. Znalezienie złotego środka to pewnego rodzaju sztuka, ale na pewno warta swojej ceny.

Wybór należy do Ciebie

Nastały naprawdę piękne czasy dla różnorodności i mnogości rozwiązań płynących z użycia poszczególnych postaci Ligi. Możliwe, że długo jeszcze nie będziemy świadkami rządów kolejnego takiego bohatera, który byłby aż tak skuteczny, na aż tak wielu pozycjach. Pozostaje zatem uczyć się odświeżonego zestawu umiejętności Banity i wykorzystać ich niesamowity potencjał we własnych grach kolejki solowej, turniejach czy nawet, o ile los będzie sprzyjał, na ARAMie.

A Wy gdzie najbardziej lubicie grać Gravesem?

Widzicie dla niego jakieś szczególnie dobre zastosowanie na konkretnej pozycji czy tak po prostu doceniacie potęgę jego wszechstronności?