Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LCS

Przewidywania prezenterów

Przewidywania prezenterów

Wiosenny sezon EU LCS 2016 rozpoczyna się pełną parą już jutro! O godzinie 18 walkę o dominację w Europie zainauguruje starcie tytanów – Fnatic vs Origen. Jednak od ostatniego czasu, kiedy można było zobaczyć europejskie zespoły w akcji, bardzo dużo się zmieniło. Pojawiły się nowe drużyny, a składy wielu starych zostały gruntownie zmienione. W związku z tym wielu fanów zadaje sobie bardzo ważne pytanie: jak będzie wyglądał układ sił w Europie w 6 sezonie? O odpowiedź na to zagadnienie zostali poproszeni czołowi prezenterzy i analitycy - Mitch "Krepo" Voorspoels, Martin "Deficio" Lynge, Trevor "Quickshot" Henry i Richard "Pulse" Kam. Wspólnie wypowiedzieli się na temat najbardziej frapujących kwestii.

 

Kto będzie czarnym koniem w nadchodzących rozgrywkach?

 

Kiss "Vizicsacsi" Tamás

Kiss "Vizicsacsi" Tamás

„Deficio” wypowiedział się o top-lanerze Unicorns of Love w samych superlatywach. Według niego to właśnie Kissa trzeba będzie obserwować w nadchodzącym sezonie. Powiedział: „Uważam, że UOL będzie w stanie pognębić wielu przeciwników”, po czym dodał, że czeka na doświadczenie synergii "Vizicsacsi" z nowym junglerem - Danilem "Diamondprox" Reshetnikovem. Swoje zdanie na temat top-lanera UOL uzasadnił krótko: to najbardziej konsekwentny i stały w swoim poziomie carry UOL. „Deficio” oczekuje, że z tego powodu dostanie więcej ganków, więc będzie mógł roamować i poprowadzić drużynę do zwycięstwa.

Glenn "Hybrid" Doornenbal i Lewis "NoXiAK" Simon Felix

Glenn "Hybrid" Doornenbal i Lewis "NoXiAK" Simon Felix

Odmienne zdanie na temat czarnych koni posiada dobrze wszystkim znany „Krepo”. Nikogo nie zaskoczył decydując się na wybór wspierających, gdyż sam nim kiedyś był. Uważa, że w nadchodzącym sezonie warto obserwować supportów Fnatic i G2 Esports. Swoją selekcję uzasadnił trafnym opisem obu tych zawodników: „Mają opanowane solidne podstawy w grze, ale ich potencjalne umiejętności zdecydowanie przewyższają przeciętnych”. Dodaje też rozróżnienie pomiędzy tymi utalentowanymi zawodnikami. Sądzi, że „Hybrid” po prostu się dopasuje do swojej drużyny, podczas gdy „NoXiAK” będzie kręgosłupem całej strategii Fnatic.

Simon "fredy122" Payne

Simon "fredy122" Payne

Tymczasem „Quickshot” zdecydował się na wybór upadłej gwiazdy. Jego zdaniem "fredy122", po sezonie, w którym był cieniem siebie samego, powróci do dawnej formy. Opiera się na możliwościach doświadczonego top-lanera z przeszłych lat, kiedy wielokrotnie był najbardziej wpływowym zawodnikiem w meczu. Całość podsumował: „Oczekuję, że posunie się naprzód i wróci w chwale w 2016 roku.”

Chres "Sencux" Laursen

Chres "Sencux" Laursen

Ostatnim typowanym czarnym koniem jest legenda Kręgu Pretendenta i mid-laner zespołu Splyce. Postawił na niego „Pulse”, który wierzy w zwycięstwa młodego Duńczyka. Przyznał też, że to trochę nierealistyczna wizja, lecz serce mu tak podpowiada. Podoba mu się wyróżniający styl gry Chres, dzięki któremu jego zespół wielokrotnie wygrywał mecze. „Sencux” swoimi solowymi akcjami zdominował Challenger Series, więc powinien zabłysnąć również w rozgrywkach LCS.

Które drużyny ulokują się na ostatnich miejscach? 

Ósme miejsce:

 

Giants Gaming vs Team ROCCAT

Prezenterzy i analitycy są podzieleni, co do końcowych pozycji w tabelach. „Deficio” i „Pulse” obstawiają na hiszpański zespół Giants Gaming. Według tego drugiego ta pozycja jest uzasadniona przez odejście Jorge’a "Werlyb" Casanovasa, który tworzył bardzo wiele możliwości dla drużyny. Jednak nie znajdą się przez to na ostatnim miejscu, ponieważ dalej pozostał trzon ekipy - Isaac "PePiiNeRO" Flores. Natomiast „Krepo” i „Quickshot” zdecydowali się na wybór Team ROCCAT, chociaż nie są do końca przekonani. Przyznają, że ciężko jest przewidzieć tak odległe miejsca, jednak wydaje im się, że Team ROCCAT zostanie królem wśród ostatnich. Powodem tego, jest brak w tej drużynie carrych, którzy poprowadzą ją do zwycięstwa.

Giants Gaming

 

Dziewiąte miejsce:

 

Elements vs G2 Esports vs Giants Gaming vs Team ROCCAT

Okazało się, że każdy prezenter ma inny pogląd na to kto znajdzie się na przedostatnim miejscu. „Pulse” przekonuje, że to właśnie G2 Esports się tam znajdzie, ponieważ ciągle zmienia skład osobowy. Dodatkowym negatywnym aspektem jest hazard pod postacią Koreańczyków w zespole, ze względu na bariery językowe i nieprzewidywalność. Z kolei „Quickshot” typuje Elements, ponieważ według niego to kolekcja zawodników, którzy mają problem z grą na takim poziomie. Jeszcze inne zdanie prezentuje „Krepo”, który wybrał Giants Gaming i „Deficio”, który obstawił na Team ROCCAT.

G2 Esports

 

Dziesiąte miejsce:

 

Elements vs Giants Gaming

Dużo większą zgodność zapytani panowie wykazali w selekcji ostatniej pozycji. Tylko „Quickshot” postawiłby na Giants Gaming. Skrytykował Tri’a "k0u" Tin Lama za niejednolitość prezentowanego poziomu i Adriána "Adryh" Péreza widocznie problemy podczas konkurowania z innymi graczami. Pozostali prezenterzy wybrali Elements. „Pulse” skwitował swoją decyzję krótko: „Po prostu jest zbyt dużo znaków zapytania nad tą drużyną. Mają zupełnie nowy skład.” „Krepo” z kolei przekonywał, że jest to wynikiem posiadania przez Elements najsłabszych graczy w tym sezonie.

Team Elements

 

Jak będzie wyglądało podium w wiosennym sezonie EU LCS 2016?

 

Trzecie miejsce:

H2K vs Vitality vs Fnatic

 

„Quickshot” i „Deficio” zdecydowanie wyrazili się za doskonale wszystkim znany Fnatic. Trevor Henry najlepiej opisał problemy czołowego europejskiego zespołu, przez które został umieszczony dopiero na trzecim miejscu. Ta organizacja straciła trzech bardzo ważny i utalentowanych zawodników, lecz była w stanie zapobiec kryzysowi znajdując godnych następców i zatrzymując dwóch podstawowych carrych - Fabiana "Febiven" Diepstratena i Martina "Rekkles" Larssona. Najważniejszą częścią planu, odpowiedzialną za przyszły sukces, jest infrastruktura i doświadczenie Fnatic. Co do H2K i Vitality zapytani panowie są zgodni, że stanowią godnych pretendentów do trzeciego miejsca. „Krepo” trafnie zauważa, że zespół H2K posiada gwiazdy na każdej linii, ale brakuje mu shotcallera i doświadczonej organizacji. Podobne zdanie ma co do Vitality, gdzie dodatkowo wiele zależy od gry i dopasowania się do drużyny Ilyasa "Shook" Hartsema’a. Podobne zdanie prezentuje „Pulse”, według którego powyższe zespoły są na podobnym poziomie.

 

Drugie miejsce:

 

H2K vs Vitality vs Fnatic

 

Prezenterzy mieli podobne wątpliwości co do drugiej pozycji w tabeli. „Krepo” wydawał się najbardziej przekonany co do możliwości organizacji „Fnatic”. Uzasadnił to znalezieniem odpowiednich zastępców za byłych zawodników i zdolnościami do adaptacji Fabiana "Febiven" Diepstratena i Martina "Rekkles" Larssona. Co prawda przyznał też, że na pewno na początku ta drużyna będzie słabsza. Jednak podsumował całość: „Wierzę w umiejętności trenerskie Luisa "Deilor" Sevilla Petita i infrastrukturę Fnatic.”, dlatego zdecydował się umieścić ich na zaszczytnym drugim miejscu. Swoją wiarą zaskoczył również „Pulse”, który jest głęboko przekonany, że to usytuowanie zajmie Vitality. Na potwierdzenie swojej decyzji powołuje fakt, że cały zespół jest bardzo dobrze dobrany. Na przykład Raymond "kaSing" Tsang i Petter "Hjärnan" Freyschuss mają olbrzymie doświadczenie we wspólnej grze na bot-lanie. Jednak najwięcej głosów w wyścigu po drugą pozycję zebrała drużyna H2K. „Quickshot” trafnie przytoczył umiejętność Marcina "Jankos" Jankowskiego w zdobywaniu pierwszej krwi. Uważa, że ten czynnik może być kluczowy w snowballowaniu Konstantinosa "FORG1VEN" Tzortziou-Napoleona i Yoo’a "Ryu" Sang-ooka. Podkreślił, że ta kombinacja daje im szansę zawalczenia o sam szczyt. Tą wypowiedź odpowiednio uzupełnił „Deficio”, który zauważył jaką przewagę H2K daje świeżo dodany Oliver „Izpah” Steer, były menadżer Fnatic. Według niego to uzupełnienie pozwoli uzupełnić ważne braki w tej organizacji i upewnić się, że każdy gracz będzie gotowy do wystąpień na najwyższym poziomie.

Pierwsze miejsce:

 

Origen

Origen

Jedyne pytanie gdzie prezenterzy byli w 100% zgodni w odpowiedziach. Wszyscy uważają, że Origen w wiosennym sezonie EU LCS 2016 zajmie pierwsze miejsce. Uzasadniają to podobnie, „Deficio” celnie wyjaśnił, że Origen wygrał okres wymian zawodników przez pozostanie przy starym, działającym składzie. Podobnie sądzi „Krepo”, według niego dodanie Tristana "PowerOfEvil" Schrage’a do zespołu to strzał w dziesiątkę. „Pulse” z kolei nazwał to utrzymywaniem wysokiego poziomu i jednoczesnym rozwijaniem się. Natomiast „Quickshot” idealnie podsumował całokształt dobrej formy zespołu Origen: „OG wraca z 6 osobowym składem i wydaje mi się, że będą się idealnie uzupełniać…”. Dodał również, że wybór "PowerOfEvil" albo "xPeke" umożliwia im dopasowanie się do przeciwnika lub aktualnego patcha. Origen to zdecydowany faworyt tego sezonu.

 

Ile się sprawdzi z przewidywań zapytanych znawców? Nie wiadomo. Jednak po odpowiedziach na najbardziej nurtujące pytania prezenterzy zgodzili się co do jeszcze jednej rzeczy – zapowiada się niezwykle emocjonujący sezon.