Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LCS

Stixxay - amerykański snajper

Stixxay i jego historia - krótka analiza sposobu gry strzelca CLG

Nikt się tego nie spodziewał. Counter Logic Gaming dochodzi do finałów tegorocznych rozgrywek MSI. Tam czeka na nich Sang-hyeok "Faker" Lee  oraz reszta drużyny SKT Telecom T1 z Korei. Na scenie pojawia się wysoki, szczupły chłopak. Nie widać po nim żadnego stresu. W końcu wychodzi tam jako ktoś, kto doprowadził swoją drużynę aż tak daleko. Jako amerykański bohater sceny League of Legends, który miał tylko zastępować kogoś innego. Ale nic z tych rzeczy – Trevor "Stixxay" Hayes postanowił napisać własną historię. I zrobił to doskonale.

Nowy rozdział

Kiedy CLG wygrywało NA LCS w 2015 roku, nikt nie przewidywał nadchodzących zmian. Niemniej, tuż po historycznym sukcesie, drużyna postanowiła przeprowadzić roszady w składzie. Ekipę opuścić musiał Yiliang "Doublelift" Peng, czyli legenda ekipy CLG. Gracz, który pamięta jeszcze pierwsze sezony profesjonalnych rozgrywek i ktoś, kogo spokojnie nazywać można było twarzą całej organizacji – jeden z najlepszych prowadzących zachodniej sceny LoLa. Ze składu odszedł także Eugene "PobelterPark. Obaj postanowili zmienić barwy, a samo przejście Doublelifta do Team SoloMid stanowi jeden z najgłośniejszych transferów w historii LCS. 

Wszystkie te zmiany spotkały się z dość negatywną oceną fanów CLG, biorąc pod uwagę fakt, że poprzedni sezon należał do najlepszych w historii organizacji. Szczególnie obawiano się o pozycję prowadzącego. Na środkowej alei zagrać miał Jae-hyun "HuHi" Choi. HuHi trenował z całym składem już poprzedni sezon, więc doskonale znał wszystkie taktyki oraz tendencje drużynowe. Niemniej, zastępowanie kogoś takiego jak Doublelift wiązało się z olbrzymią presją i oczekiwaniami, gdyż niełatwo jest zająć miejsce tak znaczącego gracza, na którym opierała się spora część całej strategii. Włodarze CLG znaleźli jednak odpowiedź, którą miał być właśnie Stixxay – chłopak z Arizony, o którym niewiele się wcześniej słyszało. 

Skromny gracz i wielkie oczekiwania

Historia Stixxay’a na pierwszy rzut oka nie różni się niczym od tych typowych, które znamy z wielu innych wywiadów i opowieści graczy. Cichy i skromny chłopak, radzący sobie dobrze w szkole, który po prostu uwielbiał grać w gry komputerowe. Zainteresowanie League of Legends przyszło naturalnie, kiedy większość jego znajomych zaczęła grać. Wiązało się to wszystko z kilkoma wyrzeczeniami, jak chociażby zaprzestaniem nauki gry na gitarze i kłótniami z bratem, ale już wtedy Stixxay wiedział, że LoL może stanowić coś więcej, niż hobby. 

Wraz ze wzrostem pozycji w kolejce solo, jego talentem zainteresowała się drużyna CLG Black – drugi, treningowy skład głównej ekipy CLG. Stixxay posiadał umiejętności i dobrą opinię wśród innych graczy za swoje nienaganne zachowanie. Pozycja prowadzącego towarzyszyła mu od samego początku – już wtedy każdy obawiał się jego Caitlyn oraz Tristany. W związku z tym, kiedy Doublelift opuszczał CLG, Stixxay wydawał się być jedną z lepszych i najbardziej naturalnych opcji w kwestii pierwszego składu. Ryzykowna decyzja, która miała się już niedługo opłacić. 

Z kolegami graliśmy w wiele gier, ale wszystkie szybko się nudziły. Nagle pojawiła się ta nowa gra, League of Legends, wszyscy zaczęli w to grać, więc pomyślałem - ja też spróbuję.

Trevor "Stixxay" Hayes

Siła spokoju godna snajpera

Wydawać by się mogło, iż presja, światła sceny oraz nowa rola mogą stanowić barierę nie do przejścia dla młodych graczy. Stixxay to zupełnie inna bajka. Siła spokoju i opanowanie stanowią jeden z mocniejszych elementów w arsenale prowadzącego CLG. Widać to po jego zachowaniu na scenie, w tonie i sposobie wypowiedzi oraz w opiniach innych. Szczególnie ważne zdanie w tej kwestii posiada wspierający CLG, Zaqueri "aphromoo" Black. Synergia na dolnej alei to kluczowy element każdej drużyny, która liczy na zwycięstwo. Tutaj – nie należy się o nic martwić. Stixxay i aphromoo dogadują się świetnie, a całość ma przełożenie na wyniki. I choć teraz CLG nie radzi sobie najlepiej w NA LCS, to wciąż jest to ekipa, której nieustannie należy się obawiać.

Szeryf na mieście 

Tego typu opanowanie pozwala zachować spokój w podbramkowych sytuacjach – szczególnie widać to podczas walk drużynowych, w których Stixxay idealnie potrafi się ustawić oraz odnaleźć cel. Do tego stylu gry doskonale pasuje jedna z ulubionych postaci naszego bohatera – Caitlyn. Po wprowadzonych zmianach Szeryf Piltover to bardzo niebezpieczne narzędzie w rękach Stixxay’a. Podczas wiosennego splitu oraz na MSI, Trevor wybierał Caitlyn aż 10 razy. Oto kilka statystyk, kiedy ta postać ląduje w jego rękach: 

  • 83% zwycięstw 
  • udział aż w 72,3% zabójstw całej drużyny 
  • blisko 24% wszystkich zadanych obrażeń 

Niemniej, kluczowym elementem wyróżniającym dobrego gracza Caitlyn od tego przeciętnego, jest rozmieszczenie Pułapek na Yordla. Stixxay robi to w przemyślany sposób. Na szczególną uwagę zasługują zagrania, które dobrze komponują się z innymi elementami gry: 

  • ustawianie pułapek „w linii” podczas oblężenia wieży 
  • rzucanie ich „pod nogi” już unieruchomionych przeciwników 
  • wybór mało widocznych i niespodziewanych miejsc na ustawienie pułapki 
  • anulowanie animacji ataku poprzez ich odpowiednie użycie w czasie 
  • wykorzystywanie chaosu walk drużynowych na niespodziewane ustawienie pułapki 

Wszystkie te na pozór niewidoczne aspekty gry stanowią o indywidualnej sile Stixxay’aDoskonale widać to podczas meczu na MSI, gdzie w kluczowej fazie gry rozmieszczenie pułapek przesądza o tym, iż to CLG wychodzą z tego pojedynku jako zwycięzcy:

Szacunek i pokora 

CLG pokazało się ze świetnej strony na tegorocznych MSI. Zgranie, synergia, odpowiednie przygotowanie  to wszystko złożyło się na doskonały występ. Stixxay już wtedy został okrzyknięty jednym z lepszych ADC na zachodniej scenie, ale żadna sława czy zbytnia wiara w siebie nie uderzyły mu do głowy. Tam tworzyła się jego historia i to na razie z tym turniejem możemy go głównie kojarzyć. Swoim występem zyskał bardzo wiele. Przede wszystkim uznanie w oczach wielu innych graczy, czy to z Korei, czy z innych części świata. Pozytywnie na jego temat wypowiadali się m.in. dżungler SKT T1 Sun-gu "BlankKang, prowadzący Royal Never Give Up, Wang "wuxxCheng, czy legenda środkowej alei, Henrik "Froggen" Hansen.

Ponadto, Stixxay ma tylko 19 lat – w jego sposobie gry wciąż jest miejsce na rozwój i poprawę elementów, które negatywnie wpływają na jego wizerunek. Szczególnym testem dla jego umiejętności okazuje się być obecny sezon w NA LCS. CLG zajmuje miejsce w środku tabeli i choć tendencje wydają się być zwyżkowe, to nadal pozostaje wiele problemów do rozwiązania w strukturze i strategii drużyny. Z pomocą na pewno przyjdzie nabyte już doświadczenie, niemniej, Stixxay zmuszony jest do wzięcia na siebie nieco większej odpowiedzialności i odszukania w sobie dawnej formy. A tą niewątpliwie błyszczał, chociażby podczas takich zagrań: 

Z dystansem do siebie i przeciwników 

Analizując bliżej grę prowadzącego CLG, można zauważyć pewne upodobania, do których Stixxay zdążył już przyzwyczaić fanów. Na jego liście wyborów znajdują się głównie postacie, którymi można dobrze walczyć na dużą odległość. Oto kilka statystyk z tego sezonu: 

  • Ezreal (8 razy) 
  • wspomniana już Caitlyn (5 razy) 
  • Tristana (3 razy) 

W jego arsenale znajdują się również inne wybory, które wpasowują się w obecny stan gry oraz w preferencje drużyny: Lucian, Kalista, Jhin czy Ashe. Stixxay pozostaje jednym z wyżej notowanych prowadzących, jeśli chodzi o procentowe obrażenia w stosunku do całej drużyny. Zadaje on blisko 28,3% wszystkich obrażeń CLG, co stawia go obecnie na 1. miejscu w NA LCS. Słabym punktem Trevora wydaje się być nieco zawyżona agresja, co sprawia, iż często ogląda czarno-białe kolory na swoim monitorze. W tym sezonie zginął juz 59 razy, co stawia go na 3. miejscu w amerykańskich rozgrywkach. W związku z tym, cierpi również na tym jego ZZA, które wynosi zaledwie 3.7 – daje to przedostatnie miejsce. 

Problemów w dzisiejszej formie CLG należałoby raczej szukać w postawie całej ekipy niż poszczególnych graczy. Kluczową kwestią wydaje się być brak motywacji, słabe przystosowanie do panujących trendów w grze oraz nowy, bardziej wymagający system rozgrywek. Niemniej, sam Stixxay już kilkukrotnie udowadniał, że pomimo nieco słabszej postawy całej ekipy, on wciąż potrafi zagrać na miarę swoich możliwości. 

Przyszłość w jego rękach 

Biorąc pod uwagę całość krótkiej jeszcze kariery Stixxay’ajuż można uznać ją za solidną mieszankę pozytywnych i negatywnych występów. Aczkolwiek, ze sporą przewagą tych pierwszych, co pozwala z nadzieją patrzeć w przyszłość. Nie tylko tą związaną z CLG, ale przede wszystkim tą osobistą – gdzie zawsze znajdzie się miejsce na rozwój. Mówi się, że NA LCS „produkuje” najlepszych prowadzących na zachodniej scenie – patrząc na takich graczy jak Stixxay, ciężko się z tym nie zgodzić.