Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
Wydarzenia

Walka o spełnienie marzeń – rusza EU CS 2016

Wiosenny split EU Challenger Series zapowiada się niesamowicie. Na zapleczu LCS zobaczymy zespoły walczące o powrót do elity – SK Gaming i Copenhagen Wolves, etatowych uczestników zmagań w CS – mousesports i Inspire e-Sports, a także nowe twarze – Millenium i HUMA. A każdy z tych zespołów zbudował naprawdę silny skład…

Już dzisiaj rozpoczyna się wiosenny split EU Challenger Series 2016. Stawka jest w tym sezonie niesamowicie wyrównana, a walka z pewnością będzie zacięta. W szranki, w przebudowanych składach staną dwie formacje, które jeszcze niedawno mogliśmy oglądać w LCS – SK Gaming oraz Copenhagen Wolves. Dołączą do nich dwie drużyny, które rywalizowały w Challenger Series w 2015 roku – mousesports oraz Inspire e-Sports, które również nie uniknęły zmian w swoich rosterach. Wreszcie do walki ruszą zespoły, które okazały się najlepsze w wyczerpujących bojach eliminacyjnych – HUMA oraz Millenium. W tym splicie w zmaganiach uczestniczyć będzie dwóch naszych rodaków – mid-laner mousesports Sebastian „Sebekx” Smejkal oraz strzelec Inspire e-Sports Paweł „Woolite” Pruski. W ostatniej rundzie kwalifikacji odpadła niestety w pełni polska ekipa Illuminar Honor Gaming.

Mouse

SK Gaming

Po fatalnym letnim splicie 2015 i katastrofie w barażach, która poskutkowała spadkiem SK Gaming z LCS, formacja zdecydowała się wymienić cały skład. Zupełnie nowy zespół organizacja oparła na dwóch koreańskich graczach – mid-lanerze Anie "SuNo" Sun-ho oraz dżunglerze Kimie „Dokgo” Gyeong-taku. Pierwszy z nich znany jest przede wszystkim ze znajdowania się w składach dwóch wielkich rodzimych organizacji – SKT T1 oraz Samsunga, a także z mniej lub bardziej udanych zagranicznych wojaży i przygód w dość egzotycznych niekiedy ligach. Tymczasem Dokgo do tej pory ma na swoim koncie jedynie występy w koreańskim challengerze w barwach ekipy Pathos (później CTU Pathos). Do SK dołączyło jednak także kilku interesujących  europejskich graczy. Pierwszym z nich jest były strzelec Unicorns of Love Pontus „Vardags” Dahlblom, którzy razem z Jednorożcami spędził w EU LCS ostatnie dwa splity. Drugi z graczy to dość niedoceniany bułgarski wspierający  Petar „Unlimited” Georgiev, który przez trzy i pół splitu występował w EU LCS pod banderą drużyny Copenhagen Wolves. Ostatnim z zawodników okazał się holenderski top-laner Bram „Morsu” Knol, znany przede wszystkim z występów w LLL.White/Copenhagen Wolves Academy, z którym był blisko awansu do najważniejszych rozgrywek na Starym Kontynencie. Wydaje się, że SK zebrało mocną ekipę, która z pewnością powalczy o szybki powrót utytułowanej organizacji do EU LCS. Tym bardziej, że wiosenny split 2016 jest pierwszym, w którym nie oglądamy SK na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Europie.

Copenhagen Wolves

Wickd

Błyskawiczny powrót do LCS jest również celem Copenhagen Wolves. Duńska organizacja przyjęła jednak nieco inną strategię niż SK, stawiając na bardzo interesującą mieszankę talentu i doświadczenia. W zespole znalazło się trzech weteranów profesjonalnej sceny: top-laner Mike „Wickd” Petersen, mid-laner Søren „Soren” Frederiksen oraz strzelec Kristoffer „P1noy” Pedersen. Każdy z tych graczy ma na swoim koncie LCS-owe doświadczenie, ale prawdziwym wyjadaczem jest w tym zestawieniu Wickd, który w EU LCS występował przez pięć kolejnych splitów i wraz z CLG.EU oraz Alliance występował w dwóch edycjach Mistrzostw Świata. Krytykowany, w ubiegłym sezonie odszedł z Elements, ale w barwach Denial eSports pokazał, że nadal potrafi więcej niż większość zawodników z Challenger Series i powinien być solidnym fundamentem nowego CW. Do formacji dołączył także P1noy, najbardziej znany z występów w drużynie Gambit Gaming, gdzie dał się poznać z bardzo agresywnego stylu gry. Ostatnio duński strzelec grał natomiast w amerykańskim CS w barwach Winterfox, ale oferta Copenhagen Wolves skusiła go do powrotu do Europy. Najmniej doświadczonym z weteranów jest jedyny zawodnik, który pozostał w zespole Wilków z Kopenhagi – Soren. Utalentowany mid-laner nie wyróżniał się może zanadto w rozgrywkach LCS, ale był solidnym zawodnikiem i  z pewnością doskonale poradzi sobie na tym nieco niższym poziomie.  Zestawienie graczy CW uzupełnia dwóch młodych gniewnych – dżungler Admir „Trowen” Spahic i support Risto „SirNukesAlot” Luuri, którzy zajmują obecnie bardzo wysokie pozycje w kręgu pretendenta zachodnioeuropejskiego serwera. Co ciekawe, zespół składa się niemal wyłącznie z Duńczyków, a jedynym obcokrajowcem w składzie jest Estończyk SirNukesAlot.

Mousesports

Zespół był bliski wywalczenia w letnim splicie EU Challenger Series awansu do LCS. Ostatecznie poległ jednak w spotkaniu barażowym przeciwko ekipie Gambit Gaming. W międzyczasie formację opuścili mid-laner Julian „xioh” Dumler oraz wspierajacy Patrick „Mountain” Dasberg. Xioha dość szybko zastąpił utalentowany polski zawodnik – Sebastian „Sebekx” Smejkal wypatrzony w kolejce solowej. Tymczasem dopiero niedawno poznaliśmy tożsamość nowego supporta. Został nim dość anonimowy Portugalczyk Rúben „rhuckz” Barbarosa, który jednak był bliski zakwalifikowania się do wiosennego splitu EU CS 2016 z rodzimym zespołem K1ck Black. Dodając do tego doświadczonych występami w poprzedniej edycji zmagań graczy – Mauno „beansu” Tälli’ego, Daniela „Dana” Hockleya oraz Tarika „Tarika” Holza (wcześniej znanego jako Sedrion), otrzymujemy całkiem niezły, choć niedoceniany zespół. Wydaje się bowiem, że mousesports będzie miało problem z nawiązaniem walki z pozostałymi drużynami, które naszpikowane są gwiazdami. Dokładnie tak samo myślano jednak już w lecie, kiedy to jednak formacja potrafiła zająć bardzo wysokie, drugie miejsce w zmaganiach na zapleczu LCS. Nie należy więc lekceważyć tej drużyny, tym bardziej, że każdy z trójki weteranów pokazał się już z bardzo dobrej strony. Warto wspomnieć, że niewiele brakowało, by beansu w ubiegłym sezonie podpisał kontrakt z Teamem ROCCAT, natomiast Dan był bliski dołączenia do Unicorns of Love. Jednocześnie debiutanci powinni wnieść do drużyny nową jakość na swoich pozycjach i okazać się wzmocnieniem formacji. Mousesports ponownie szykuje więc atak z zaskoczenia.

Inspire eSports

Woolite

Spadkobiercy Denial eSports oprócz zmiany organizacji dokonali w porównaniu do ubiegłego splitu także wielu roszad w składzie. Byli do tego zmuszeni, kiedy okazało się, że drużyna rozpada się po odejściu kilku zawodników: Thomas „Kirei” Yuen zdecydował się przenieść do występującego w NA LCS Teamu Dignitas, Mike „Wickd” Petersen wybrał ofertę Copenhagen Wolves, natomiast Aleksii „Hiiva” Kaikkonen postanowił spróbować swoich sił w kwalifikacjach wraz z Teamem Asterion przekształconym później w Renegades: Banditos. Wobec tego ekipa, chcąc zachować miejsce w Challenger Series, zmuszona była zatrzymać holenderskiego mid-lanera Sofyana „CozQ” Reychchada, polskiego strzelca Pawła „Woolite’a” Pruskiego oraz duńskiego wspierającego Daniela „Wendelbo” Wendelbo, który w trakcie ubiegłego splitu stracił swoje miejsce w podstawowym składzie. Ostatecznie miejsce na górnej alei otrzymał dotychczasowy rezerwowy Max „Satorius” Günther, natomiast pozycja dżunglera trafiła w ręce Nubara „Maxlore’a” Sarafiana, znanego przede wszystkim z dość krótkiej przygody z Gamers2, gdzie przegrał rywalizację z Mateuszem „Kikisem” Szkudlarkiem. Nowy skład Inspire eSports nie wygląda może przerażająco, ale trzeba przyznać, że zespół został zbudowany dość mądrze. Silni prowadzący w osobach CozQ i Woolite’a są bowiem wspierani przez trójkę niezłych, dość doświadczonych już zawodników. Niemniej ciężko powiedzieć, że ex-Denial jest faworytem nadchodzącego splitu. Prawdopodobnie przyjmie podobną taktykę co mousesports -przyczai się i w odpowiednim momencie spróbuje zaskoczyć faworytów.

HUMA

Santorin

Kolejny europejski super-team ma nieco mniejsze aspiracje niż poprzednicy i celuje raczej w sam awans do LCS. Po prawdzie zespół HUMA przebył już dość długą drogę przez kwalifikacje,  która ostatecznie uwieńczona została sukcesem – wykonaniem pierwszego kroku i awansem do rozgrywek Challenger Series. Nie było co prawda łatwo i kłopoty przeciwko zespołowi 3UP oraz przegrana z Millenium mówią, że HUMA ma jeszcze wiele do poprawy, ale skład tej drużyny z pewnością wygląda na mocny. Na górnej alei możemy znaleźć bowiem byłego top-lanera GIANTS Jorge „Werlyba” Casanovasa, który spędził w LCS ostatnie dwa splity. W dżungli grasuje Lucas „Santorin” Tao Kilmer Larsen, były zawodnik Teamu SoloMid i uczestnik Mistrzostw Świata sezonu 2015. Miejsce na środkowej alei zajął utalentowany Dan „Godbro” Van Vo, którego starsi kibice mogą pamiętać z występów w LCS w… 2013 roku. Od tego czasu Duńczyk zmienił pozycję i zrobił ogromny postęp, na obecną chwilę będąc jednym z najlepszych graczy środkowej alei znajdujących się poza LCS. Dość powiedzieć, że Godbro w ostatnim czasie był liderem zachodnioeuropejskiego kręgu pretendenta. Supportem w zespole HUMA został Christophe „je suis kaas” van Oudheusden, który w drugiej połowie letniego splitu 2015 reprezentował w EU LCS barwy Copenhagen Wolves. Jego partnerem na dolnej alei jest natomiast jedyny w ekipie gracz bez doświadczenia w elitarnych rozgrywkach – turecki strzelec Anıl „Holyphoenix” Işık, który jednak od dłuższego czasu wymieniany jest w kontekście zatrudnienia w którejś z drużyn z LCS. W konsekwencji otrzymujemy naprawdę ciekawy skład, który powalczy o miejsce w czołowej dwójce, choć patrząc na ogromną konkurencję, nie będzie to wcale łatwe.

Millenium

Drugi z beniaminków zmagań na papierze nie wygląda może tak mocno jak HUMA, ale z pewnością jest w tym zestawieniu graczem, z którym należy się liczyć. Dość powiedzieć, że w kwalifikacjach Millenium pokonało między innymi właśnie wyżej notowanych rywali z ekipy HUMA.  W Millenium próżno jednak szukać znanych nicków, a najbardziej doświadczonym zawodnikiem występującym we francuskiej organizacji jest holenderski wspierający Casper „masterwork” Van Kampen, który występował w przeszłości w kilku challengerowych drużynach. Oprócz niego w Millenium możemy znaleźć trzech utalentowanych francuskich zawodników – top-lanera Quentina „Kaze” Gourbeixa, dżunglera „Djoko” Guillarda oraz strzelca Liva „Hansa” Stevena. Cała trójka występowała jednak do tej pory wyłącznie na rodzimej scenie i awans do Challenger Series jest dla nich ogromnym krokiem naprzód. Skład uzupełnia grecki gracz środkowej alei – Prodromos „I Look Pretty” Kevezitidis, który przed dołączeniem do Millenium przez krótki czas reprezentował jedynie barwy rodzimego Different Dimension. Zaletami zespołu są z pewnością wysokie umiejętności indywidualne oraz zgranie. Minusem musi być oczywiście brak doświadczenia, ale także skłonność do grania nieustannie jedną kompozycją, co nie zostało ukarane w kwalifikacjach, ale na poziomie Challenger Series z pewnością będzie już dość łatwe do wykorzystania, wobec czego gracze Millenium mają nad czym pracować. Millenium z pewnością nie należy do faworytów zmagań, ale spośród niżej notowanych zespołów ma prawdopodobnie największe szanse na sukces w zbliżającym się wiosennym splicie.