Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
worlds

Wóz lub przewóz: EU rzuca wyzwanie światu

Mistrzostwa już za kilka dni. Europejskie drużyny kończą ostatnie przygotowania przed rozpoczęciem turnieju. Pierwszy tydzień wiele nam powie o szansach Europy — jej drużyny otworzą zawody kluczowymi meczami. W piątek, pierwszego dnia turnieju, G2 Esports podejmie walkę z północnoamerykańskimi Counter Logic Gaming. Potem, w niedzielę, Splyce spróbuje zaskoczyć w kolejnym meczu EU kontra NA przeciwko TeamSoloMid. I wreszcie, w poniedziałek, H2K stoczy bitwę z chińskimi gigantami, Edward Gaming.

BITWA O ATLANTYK

G2 vs CLG (dzień 1, mecz 1)

G2

Mistrzostwa otworzy ostre starcie — europejscy mistrzowie, G2 Esports, podejmą walkę z drugim zespołem z Ameryki Północnej — CLG. To powinna być zacięta bitwa o drugie miejsce w tej grupie, chyba że G2 zdołają pokonać ROX Tigers. Po tym, jak drużyny EU zdobyły w zeszłym roku uznanie na własnym terenie, gdy dwa składy dotarły do półfinałów, wszyscy oczekują, że drużyny NA uczynią to samo podczas Mistrzostw, które wróciły na terytorium Stanów Zjednoczonych. Losy obu drużyn na MSI w Szanghaju potoczyły się różnorako — CLG ukończyli zawody na drugim miejscu, ustępując SK Telecom T1, podczas gdy G2 odpadli w fazie grupowej. Ich forma w lokalnych rozgrywkach letniego splitu także bardzo się różniła — G2 bez trudu zdobyli swój drugi tytuł w EU LCS, natomiast CLG zmagali się z najlepszymi drużynami NA.

G2 mają przewagę nad CLG na każdej pozycji, choć jej stopień zależy od konkretnych zawodników. Expect utrzymuje stałą, wysoką formę na górnej alei i powinien mieć przewagę nad Darshanem. Podczas gdy Expect pomaga drużynie swoją niezawodnością, powodzenie CLG często zależy od tego, jak radzi sobie Darshan. Jeśli Darshan idzie na całość, co rzadko miało miejsce podczas letniego splitu 2016, może w pojedynkę zapewnić zwycięstwo CLG. Jeśli jednak ma problemy, często okazuje się, że pozostali członkowie CLG nie są w stanie sobie poradzić. Podobnie sprawa ma się na środkowej alei u przeciwników — młoda gwiazda środkowej alei w G2, PerkZ, ma kłopoty z utrzymaniem wysokiego poziomu gry, w porównaniu z regularnością Huhiego. Różnica polega na tym, że G2 potrafią nadrobić niedociągnięcia PerkZa, podczas gdy Huhi jest wprawdzie niezawodny, ale rzadko bywa spektakularny. 

W tym starciu Trick i Mithy będą działali jako katalizatory G2, ponieważ CLG pozostają zagrożeniem w skali makro. Trick dorównuje umiejętnościom Reignovera w dżungli, ale Xmithie z CLG pracował z tym drugim podczas obozu treningowego CLG w Korei. To zapewne nie wystarczy, by zniwelować różnicę jakości między tymi dwoma zawodnikami, ale Trick być może nie zdoła zapewnić sobie tej samej przewagi, jaką uzyskiwał lokalnie. W międzyczasie Mithy musi przechytrzyć najlepszego zawodnika CLG, Aphromoo. Mithy musi pozwolić rozwinąć skrzydła Zvenowi, który jest dla G2 jednym z warunków wygrywania, podczas gdy Aphromoo musi poradzić sobie z najsilniejszym duetem Europy w alei, jednocześnie kierując swoją drużyną na poziomie makro. Fani, którzy oczekują najlepszej akcji w League of Legends, cieszą się z możliwości obejrzenia tych dwóch uzdolnionych wspierających. Jeśli unikniemy wyboru Soraki, mecz powinien spełnić, lub wręcz przewyższyć oczekiwania.

WIELCY DUŃCZYCY

SPY vs TSM (dzień 3, mecz 5)

Splyce

Splyce wyciągnęli najkrótszą słomkę, jeśli chodzi o grupy. To nie powinno być dla nikogo zaskoczeniem, gdy weźmie się pod uwagę, że dostali się do turnieju jako trzeci zespół z Europy. O awans do ćwierćfinałów rywalizują TeamSoloMid (1. w NA), Royal Never Give Up (2. w CN) i Samsung Galaxy (3. w KR), zatem przed Splyce stoi zadanie nie do pozazdroszczenia. A jednak ich odpadnięcie nie jest pewnikiem. Być może są trzecim zespołem z Europy, ale tylko dlatego, że H2K zakwalifikowali się przed nimi dzięki wyższej sumie uzbieranych punktów mistrzowskich. Splyce byli drugą drużyną letniego splitu w Europie, zarówno w sezonie zasadniczym, jak i po fazie pucharowej. Owszem, brakuje im doświadczenia, ale nadrabiają to naturalnymi talentami, zwłaszcza grającymi w solowych alejach.

W tym starciu główną rolę odegra zabójcza walka duńskich par. Sencux i Trashy zmierzą się ze swoimi rodakami, Bjergsenem i Svenskerenem, w jednym z najbardziej zaciętych meczów tej grupy. TSM uznawani są za zdecydowanych faworytów zarówno w tym meczu, jak i w całej grupie, ale Splyce nie są chłopcami do bicia. Splyce muszą rozmontować synchronizację środka z dżunglą TSM, aby zmniejszyć presję na swojej zdecydowanie słabszej dolnej alei. Na górze Wunder powinien poradzić sobie z kolegą z All-Pro, Hauntzerem. Jeśli Splyce zdołają wygrać ten pojedynek środek-dżungla, będzie to oznaczało poważne kłopoty dla TSM. 

Zanim dojdzie do tego meczu, Splyce powalczą z SSG i RNG, a jeśli zdołają powtórzyć heroiczny występ Origen z ubiegłorocznych Mistrzostw, pokonując koreańską i chińską drużynę przed wygraną z TSM, znajdą się w bardzo korzystnej sytuacji. Jeśli ich trener, YamatoCannon, osiągnie ten śmiały cel, wykona niesamowitą pracę, wyciągając Splyce z zagrożenia degradacją i zmieniając ich w czarnego konia Mistrzostw. Jeśli jednak mu się nie powiedzie, będzie musiał znowu znosić drwiny ekspertów nazywających go „TomatoCanyon”.

ZEMSTA I PRZEBACZENIE

EDG vs H2K (dzień 4, mecz 2)

H2k

Chociaż starcie H2K z ahq e-Sports Club jest być może najważniejszym meczem, który zadecyduje o końcowym układzie grupy, z perspektywy widza nie możemy pominąć walki H2K z Edward Gaming. Najlepsza drużyna Chin to stali bywalcy Mistrzostw, którzy po raz trzeci wystąpią na najważniejszym turnieju League of Legends. Rdzeń drużyny tworzą dwie legendy, a były zwycięzca Mistrzostw grzeje ławkę rezerwy dla środkowej alei. EDG przybywają na Mistrzostwa jako jeden z faworytów turnieju, i jeśli H2K pokonają ich choćby w jednej ze swoich gier, postawi to ich szanse w grupie w zupełnie nowym świetle.

Grupa B zapewni pokaz umiejętności doskonałych dżunglerów, a głównym wydarzeniem będzie walka H2K z EDG: starcie legendarnego dżunglera EDG, ClearLove’a, jednego z najbardziej udekorowanych zawodników w historii chińskiego League of Legends, oraz Jankosa, który po raz pierwszy wystąpi na arenie Mistrzostw. Jankos musi ponownie zdobyć wczesną przewagę, którą osiągał lokalnie, a jeśli zdoła to uzyskać w starciu z ClearLove’em, umocni pozycję H2K i uciszy powątpiewających w sukces jego drużyny. ClearLove jest dowódcą EDG i siłą napędową zespołu; jeśli ulegnie, gracze EDG w solowych alejach mogą mieć problemy, a zwłaszcza Mouse w górnej alei, przeciwko Odoamne. 

O ile ClearLove i Jankos stanowią gwóźdź programu, Deft i FORG1VEN są jego uzupełnieniem. FORG1VEN wiele razy mówił, że pragnie zmierzyć się z najlepszymi na świecie, a czy może być lepsza ku temu okazja niż starcie z prawdopodobnie najlepszym prowadzącym na świecie? Deft jest fenomenalny. To jeden z niewielu prowadzących, którzy dorównywali Impowi w 2014 roku. Mając u boku wspierającego Meiko, EDG może śmiało uznawać swoją dolną aleję za najmocniejszą na turnieju, ale FORG1VEN i Vander wciąż mogą im podciąć skrzydła. Znając FORG1VENa i Vandera z ich występów w Europie, okazja do narobienia takiego zamieszania i udowodnienia swojej wartości wobec najlepszych jest zbyt kusząca, by ją odrzucili. Ten mecz zapowiada się na wybuchowy, niezwykle smakowity pojedynek.

ZACZYNA SIĘ RUNDA 1... WALKA!

Mistrzostwa rozpoczną się w piątek 30 września w San Francisco. G2 Esports mają zaszczyt otworzyć turniej w Bill Graham Civic Auditorium, gdzie stoczą walkę z CLG w meczu, który może zadecydować o losach europejskich drużyn w fazie grupowej. Po sezonie przeciętnych występów i braku wiary w siebie, Europa rozpaczliwie potrzebuje mocnego startu, by odzyskać zaufanie fanów. Jeśli H2K i Splyce będą grali coraz lepiej w miarę trwania turnieju, przebieg tegorocznych Mistrzostw może szybko zmienić się na korzyść Europy. To okazja nie do odrzucenia podczas zawodów na amerykańskiej ziemi. Oglądajcie i kibicujcie herosom z Europy, którzy staną do walki na terenie NA!