Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
Poradniki

Wychodzimy z brązu!

Każdy gracz League of Legends zaczynał kiedyś od zera. Od pierwszego poziomu przywoływacza, bez umiejętności, wiedzy i doświadczenia. Bardzo prawdopodobne też, że po zdobyciu możliwości grania gier rankingowych wylądował w najniższej możliwej lidze – brązowej. Wychodzenie z niej to prawdziwy test charakteru i samozaparcia. Wielu graczy nigdy nie opuszcza tego miejsca, zniechęceni porzucając granie rankedów. W tym artykule zastanowimy się co zrobić, aby opuścić to straszne miejsce i zacząć piąć się w rankingowej drabince.

Na Summoners Rift tak jak w życiu.

 

Rozgrywka w League of Legends nie różni się w podstawowych założeniach od tej w prawdziwym sporcie. Mamy dwie drużyny składające się z 5 graczy, które starają się jak najlepszą grą zespołową pokonać drużynę przeciwną. Już w tej podstawowej tezie tkwi pierwsza przyczyna tego dlaczego czasami tak ciężko o wygrane. Wyobraźmy sobie sytuację, że jesteśmy koszykarzami i idziemy sobie na losowe boisko w losowym mieście, gdzie nikogo nie znamy. Na miejscu okazuje się, że jest poza nami jeszcze 9 osób i postanowiliście stworzyć dwie drużyny i zagrać mecz. Wśród tych dziesięciu ludzi znajdują się różne indywidualności, które mogą okazać się trudne w synchronizacji. Typowa rozgrywka w Lol-u, w kolejce solowej, to zbieranina 10 obcych sobie osób o różnych preferencjach i nastawieniu. Dlatego też, tak jak drużyna koszykówki stworzona ,,na szybko” może okazać się równie dobrze sukcesem jak i totalną porażką, nasz team w League of Legends (w soloq) również często będzie daleki od idealnie skomponowanego . Mogą się zdarzyć ludzie, którym przypisane zostaną pozycję, które im nie pasują (tutaj z ratunkiem w szóstym sezonie przyszedł nowy champion select, gdzie w praktyce możemy ograniczyć się do dwóch roli w zespole), ich ulubieni championi mogą zostać zabrani przez przeciwnika lub zbanowani, albo po prostu ich mentalność będzie na tyle niekorzystna, że po paru nieudanych akcjach zwyczajnie wyjdą z gry. Wydaje się, że nie ma na te problemy większej rady. I w gruncie rzeczy to prawda, nie da się zapobiec takim zdarzeniom, ale, uwierzcie mi, jest kilka sposobów, żeby pomimo tych przeciwności znacznie zwiększyć naszą szanse na zwycięstwa i awans. I większość z nich zależy tylko od naszych chęci i samozaparcia.

 

Zaprośmy przyjaciół.

 

champ select

Wraz z nowym sezonem możemy grać gry rankingowe z tyloma przyjaciółmi z iloma chcemy.

To najprostsza rada i najbardziej efektywna. Nie chodzi o to by brać do drużyny ludzi grających w diamencie, żeby pocarrowali grę (pomijając fakt, że to niemożliwe. Maksymalna różnica lig naszych kompanów to +/-1 dywizja). Chodzi o to, aby zaprosić przyjaciela na podobnym nam poziomie, ale który samą swoją obecnością zwiększy znacząco poziom zgrania zespołu. Znając silne i słabe strony naszego kompana, bycie świadomym jego stylu gry, to rzeczy bardzo ułatwiające przeprowadzanie udanych zagrań. Poza tym, z naszym przyjacielem mamy znacznie lepszy kontakt, niż z przypadkowym towarzyszem. Możemy tworzyć synergie grając przykładowo duo bot lub jungle + mid/top. Lepsza znajomość się nawzajem i komunikacja to naprawdę ogromna przewaga.

Nowy sezon wprowadził sporą zmianę w tworzeniu gier zespołowych. Już nie jesteśmy ograniczeni do grania gier rankingowych tylko we dwójkę, albo tylko jako cały 5-osobowy team przeciwko innej drużynie. Nowy champion select sprawił, że możemy teraz równie dobrze grać w 3 czy 4 osoby i pomagać sobie nawzajem w zdobywaniu lp. Oczywiście grając w czwórkę istnieje niemal całkowita pewność, że naprzeciwko także spotkamy 3 czy 4 znających się graczy.

Grając razem zwiększamy możliwość udanych akcji i zmniejszamy ryzyko nieporozumień. Dobra komunikacja, wzajemna życzliwość i gra zespołowa to klucz do wygrania team fightów i całych gier.

 

Popracuj nad sobą.

 

League of learning

League of Learning to jeden z wielu dostępnych w internecie programów, skąd możemy czerpać wiedzę o naszej grze

Przejdźmy do meritum, a więc pracy nad samym sobą. Aby wyjść z brązu trzeba na to zasłużyć treningiem i poszerzaniem wiedzy o naszej grze. Oto garść porad związanych z mechaniką i strategią, dzięki którym nasza droga przez ,,piekło” będzie znacznie łatwiejsza:

               

Naucz się grać mniejszą ilością bohaterów, ale dobrze – w grze występuje obecnie 129 postaci. Nie sposób dobrze grać każdą z nich. Zupełnie wystarczające jest, aby umieć grać na każdej pozycji 1-2 championami, a na naszej ulubionej, najczęściej granej, powiedzmy 3. Wcale nie muszą to być unikalni bohaterowie na każdą pozycję. Spokojnie można wyspecjalizować się na przykład w Morganie czy Annie i grać nimi i na midzie/topie i supporcie. To wystarczy aby wyeliminować ryzyko wybanowania postaci na których czujemy się mocni. Znając dobrze naszych ulubionych bohaterów, ich mechanikę, słabe i mocne strony, jesteśmy w stanie poradzić sobie znacznie lepiej nawet w niekorzystnej sytuacji. Po rozegraniu, powiedzmy, 50 gier daną postacią, stopień jej opanowania pozwoli nam wygrywanie potyczek, lepsze ubijanie stworów i zdominowanie przeciwnika na lini.

 

Wardowanie – to zdecydowanie jedna z najważniejszych spraw w LoL-u. W najniższych ligach jest bardzo często ignorowana i opanowanie jej będzie dla nas ogromną korzyścią. Obecny system używania trinketów, pozwala na częste używanie darmowych totemów. Trzeba z tego korzystać, nic nie uchroni nas lepiej od śmierci od ganku niż dobrze rozstawiony ward w krzakach. 75 złota wydane na różowy totem może się zwrócić kilkakrotnie, gdy zrobimy dzięki niemu zasadzkę, zabierzemy niezauważenie Barona albo Smoka, czy po prostu oczyścimy wrogą wizję dla naszego junglera. Warto namawiać wszystkich naszych towarzyszy do rozstawiania wardów, tak często jak tylko mogą. Wizja w tej grze to absolutnie jedna z największych korzyści.

 

Mechanika ogólna – tutaj zawarłbym kilka spraw, niektóre z nich są całkowicie prozaiczne. Naucz się grać z ruchomą kamerą, jeżeli tego nie robisz. Kamera scentrowana na postaci ogromnie ogranicza nasze widzenie, a niektóre umiejętności są po prostu nie do użycia w takiej perspektywie. Zastanów się nad używaniem smartcastów – opanowanie ich znacznie przyśpiesza nasze reakcje i możliwości. Na początku może być ciężko się przyzwyczaić do nowej mechaniki, ale gdy już opanujecie ten system, zobaczycie jak wiele to pomaga. Po trzecie naucz się podzielności uwagi i częstego zerkania na mini-mapę. Wbrew pozorom zawiera ona ogromne ilości informacji, jak pozycja twojego junglera, przeciwnicy pojawiający się w owardowanych miejscach czy sytuacja na liniach (możliwość teleportu albo zejścia z pomocą).

 

Kultura - To prawda, że im niższa liga tym kultura gry na niższym poziomie. Nie da się wygrać każdej gry i nie da się uniknąć toksycznych graczy. Kluczową kwestią jest zdanie sobie sprawy z tej pierwszej rzeczy i za wszelką cenę wyeliminowanie własnych toksycznych zachowań. Obrażanie się, obrażanie innych, ciągła, niekonstruktywna krytyka to rzeczy, które prowadzą naszą drużynę prosto do przegranej. Zwykłe ,,gj”, ,,ty”, ,,wp”, czy po prostu ,,dzięki”, stosowane od początku gry, może diametralnie zmienić morale zespołu i jego nastawienie na granie zespołowe. Każdy popełnia błędy – to sprawa oczywista, nikt z nas nie jest idealny. Tylko pozytywne nastawienie, rzeczowa wymiana zdań prowadzi do lepszej gry i w konsekwencji do wygranej. Przepychanki słowne, obrażanie i w ogóle spędzanie więcej czasu na chacie niż w grze, to prosta droga niechlubnej przegranej.

 

Uczmy się od najlepszych.

 

Istnieje wiele sposobów by poszerzyć swoją wiedzę o League of Legends. Zdecydowanie jednym z najlepszych jest podglądnie jak grają najlepsi. W trakcie letniego i wiosennego splitu niemal codziennie rozgrywane są jakieś zawodowe rozgrywki. Ligi EU LCS, NA LCS, ligi koreańska i chińska, naprawdę jest co oglądać. Mecze są uzupełniane profesjonalnym komentarzem i analizami w studio. Oglądając profesjonalnych graczy i zespoły intuicyjnie uczymy się taktyk, strategii, pomysłów na grę. Poznajemy możliwości nieznanych nam bohaterów, użyteczne ścieżki budowania i rozwoju czy cele jakie warto sobie wyznaczać w trakcie meczu. Nie chodzi o to, żeby przenosić do brązu strategie i zagrania z profesjonalnych rozgrywek, jest to raczej niewykonalne, ale samo powiększanie naszej wiedzy i zdawanie sobie sprawy z nowych możliwości, znacząco rozwija nas jako graczy, na każdym poziomie rozgrywek.

 

Vander and Jankos

Wśród streamerów możemy czasami spotkać profesjonalnych graczy EU LCS. Jankos i Vander to jedni z najlepszych graczy w Europie i z pewnością można się od nich wiele nauczyć.

 

Innym cennym źródłem pozyskiwania wiedzy jest oglądanie streamów, zwłaszcza tych prowadzonych w merytoryczny sposób, gdzie gospodarz opowiada dużo o tym co robi i co dzieje się na Summoners Rift. Obserwując jak grają ludzie z wyższych lig, mamy bezpośredni przykład na to, co musimy poprawić w naszej grze. 

 

Wiele dróg do sukcesu. Kim grać?

 

Rengar splash

Postacie wykorzystujące niewidzialność jak Rengar, Shaco czy Evelynn doskonale sprawdzają się w słabo owardowanej lidze brązowej.

Nie ma jednej uniwersalnej strategii, aby wyjść z brązu. Nie można powiedzieć: Naucz się grać Shaco i wygrywaj sam wszystkie gry, choć z pewnością jest to jeden ze sposobów. Kluczową kwestią jest znalezienie swojego sposobu gry, w którym się dobrze odnajdujemy i który daje nam przyjemność z gry. W najniższej lidze nie ma złych bohaterów. Każdy champion, którego wymasterujemy będzie superużyteczny. Wcale nie trzeba być mistrzem najbardziej wymagających mechanicznie championów jak Le Blanc, Lee Sin, Zed czy Elise. Wręcz przeciwnie, lepiej nauczyć się grać na wysokim poziomie znacznie mniej skomplikowanymi bohaterami. Amumu, Master Yi, Xin Zao to wybory, którymi doskonale możemy poprowadzić naszą drużynę do zwycięstwa z Jungli. Na liniach solowych spokojnie można wyspecjalizować się w Malzaharze, Morganie, Olafie, Trundle czy Jaxie. Grając na pozycji Strzelca warto wybrać jagoś bezpiecznego championa jeżeli obawiamy się o nasze pozycjonowanie i protekcję ze strony swojego zespołu. Ezreal, Tristana, Corki, Sivir to picki, które spokojnie sprawdzą się w niemal każdej sytuacji. Jako Support, jesteś odpowiedzialny za niesamowitą ilość spraw. Jest to pozycja bardzo często niedoceniana i mylnie brana za tą o najmniejszym wpływie na grę. Dobra gra Supportem jest jednak niesamowicie ważna i gdy opanujemy w dobrym stopniu jakiegoś championa to ogromnie ułatwimy naszemu teamowi drogę do zwycięstwa. Alistar, Leona, Janna to picki, które sprawdzą się w każdej lidze nie wyłączając brązowej.

 

No to wychodzimy z brązu czy nie?

Oczywiście, ktoś może powiedzieć, że wszystkie porady tu zawarte to absolutne oczywistości. I będzie miał rację. Wierzcie lub nie, ale żeby opuścić najniższą ligę rankingową, nie trzeba być żadnym mistrzem, a jedynie wziąć sobie do serca te podstawy. Pozytywne nastawienie, chęć polepszania swoich umiejętności i poszerzania wiedzy, a także gra zespołowa to wszystko czego potrzeba, żeby opuścić ,,elohell”.  Z osobistych reflesji: do końca życia zapamiętam moje pierwsze wyjście z brązu. Grałem wtedy właściwie tylko Ashe i decydującą grę promocji do ligi srebrnej wygrałem grając 4 na 5, nie posiadając Supporta przez całą grę. Wszystko jest więc możliwe. A teraz pytanie do ludzi, którzy mają swój brąz za sobą. Jakie są wasze wspomnienia z tego piekiełka? W jaki sposób wy opuściliście najniższą ligę? Każdy skuteczny pomysł jest dobry, więc poznajmy ich jak najwięcej. Do zobaczenia na Summoners Rift.