Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LEC

4 wątki, które stworzą drugą rundę play-offów

Polskie zaangażowanie w sprawę Rogue, nadchodzący klasyk oraz cicha walka o Mistrzostwa. Sprawdźcie, jakie wątki krążą wokół nadchodzących w ten weekend spotkań!

Murem za Rogue

Uwielbiamy kibicować rodakom. Jako naród zdajemy się poświęcać kilka razy więcej uwagi sprawom, w których nasi pobratymcy radzą sobie dobrze. Obecna dyspozycja Rogue niezwykle sprzyja temu zjawisku i nie przeszkadza nam nawet, że to drużyna formalnie niepolska. Wystarczy, że jej trzon stanowią nasi rodacy — ci sami, którzy jeszcze przed paroma miesiącami byli tak blisko lokalnego podwórka. Ci sami, którzy wykorzystali Ultraligę jako trampolinę, by wystrzelić się w kierunku LEC. Wreszcie ci sami, którzy LEC użyli jako drabiny, by własnoręcznie wspiąć się na szczyt i sięgnąć po swoje marzenia.

rge

Podczas gdy przed tygodniem mało kto wierzył w zwycięstwo Rogue, teraz w oparciu o rozbudzone ambicje nie możemy wyobrazić sobie innego scenariusza. Polska widzi już Łotrów w Atenach. W walce z największymi potęgami Europy o największe trofea i tak upragniony udział w Mistrzostwach Świata. Pseudonimy Woolite’a, Vandera i Inspireda goszczą w dyskusjach na Twitterze i Reddicie. Ich sylwetki tak często przywołują wokalni fani na e-sportowych grupach i w innych odmętach mediów społecznościowych. Ich zwycięstwo na Splyce dało naszym tematy do dyskusji i sprawę, z którą łatwością można się utożsamić. Tak silne zaangażowanie społeczności pokazuje natomiast, jak bardzo takiego czempiona w LEC potrzebowaliśmy. Rogue nie musi być w pełni polskie, by połączyć nas przed monitorami w nadchodzący weekend.


Nowa twarz Schalke

Choć chciałoby się postawić na nich wiele, a następnie wspólnie świętować sukces, nie sposób zapomnieć, że przeszkodą na drodze do celów Rogue będzie jeszcze Schalke. Drużyna z Gelsenkirchen zyskuje ostatnio sporo uwagi, bo w pewnym sensie dojrzewa. Ekipa od tak dawna kojarzona była jako „Upset i przyjeciele”, że scena zaczęła powoli zapominać o innych jej członkach. Na zapomnienie mogli sobie coraz częściej pozwalać również rywale Schalke, bo wyłączenie prowadzącego tej drużyny nierzadko kończyło się wyłączeniem całego jej ofensywnego potencjału.

upset

S04 przybrało w tym splicie jednak odrobinę inną twarz. Na czele kompozycji nie zawsze staje już strzelec, a to daje z kolei sporo miejsca, by i pozostali członkowie mogli rozwinąć skrzydła. Od paru tygodni widzimy wyraźny wzrost formy u Abbedagge oraz przede wszystkim u Tricka. Duet dżungler-środkowy zdołał wypracować sobie synergię, której powinni obawiać się ich wszyscy oponenci. Schalke dość nagle przestało być zespołem, do którego można podejść jednowymiarowo i zwyczajnie go wypunktować. Rogue będzie musiało skupić się jednocześnie na kilku frontach, choć doświadczenie zyskane dzięki Splyce powinno im w tym pomóc.

trick

Europejski klasyk w rundzie Juggernaut

Runda ta stanowi odnogę od standardowej, piramidowej drabinki turnieju. W tym etapie fazy play-off, czyli już w najbliższy weekend, zdobywcy pierwszego i drugiego miejsca staną do walki o bezpośredni awans do wielkiego finału. Biorąc pod uwagę historię europejskich rozgrywek, nie dziwi fakt, że zmierzą się o niego zawodnicy Fnatic i G2.

fnc

Obie drużyny znajdują się w relatywnie dobrej sytuacji względem swoich rywali. Obaj pretendenci do tronu naprawdę nieźle radzili sobie przez całą fazę zasadniczą, kończąc ją ponadto bardzo zdecydowanymi zwycięstwami. Na topie wciąż pozostaje G2, ale grzechem byłoby powiedzieć, że w takim klasyku nie spodziewamy się zaskoczeń. Format BO5 wymusza specyficzne podejście strategiczne, a zwyczajowy luz Samurajów może tu nie zdać egzaminu. Fnatic również jest teraz w trakcie dwutygodniowej przerwy, podczas której może w pełni skupić się na rozpracowywaniu swojego wroga. G2 jest faworytem i głównym bossem LEC w tym momencie. Czemu więc Pomarańczowi nie mieliby postarać się pokonać go wcześniej i mieć parę zmartwień z głowy?


W cieniu walki o Ateny

Wszystkie oczy zwrócone są już ku berlińskim scenom, bo tam w nadchodzący weekend rozegrają się naprawdę ważne mecze. Ważne dla Rogue, Schalke, Fnatic i G2, to fakt, ale ważne również dla poległych już ekip. Część z nich nadal wyczekuje rezultatów z play-offów, jak gdyby miało być to ogłoszenie wyroku. Udział w Mistrzostwach rozstrzygnie się dosłownie pomiędzy kilkoma ekipami, a rezultat meczów z najbliższych tygodni może znacząco wpłynąć na ich szansę.

g2

Jedynym pretendentem z całkowitym komfortem psychicznym jest G2. Samurajowie mają już zagwarantowane miejsce w Mistrzostwach dzięki kombinacji punktów mistrzowskich oraz wysokiej pozycji na koniec letniego splitu. W absolutnie najgorszym wypadku Jankos i spółka będą musieli przejść przez fazę Play-In, choć wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że trafią od razu do głównej imprezy. Fnatic depcze im po piętach, ale ich awans nie jest jeszcze pewny. Jeżeli G2 lub Pomarańczowi zwyciężą w play-offach LEC, wtedy Fnatic automatycznie dostanie się do MŚ. W przeciwnym wypadku konieczne będzie przejście przez drabinkę eliminacji regionalnych, a tam naprawdę wiele może się jeszcze zdarzyć. Za mistrzowską dwójką na jednej łodzi płyną Splyce i Origen. Obie ekipy opuściły już rywalizację pucharową w tym splicie, więc ich szansa na MŚ sprowadza się do jak najlepszej dyspozycji podczas eliminacji. Obie drużyny spotkają się w ich pierwszej rundzie, dlatego z całą pewnością nie zobaczymy w Mistrzostwach i Origen, i Splyce. W teoretycznie odrobinę gorszej sytuacji znajdują się Schalke oraz Rogue. Drużyny te nie mogą polegać w znacznym stopniu na swoich punktach mistrzowskich, dlatego tak wiele zależy od ich ostatecznej pozycji w tym splicie. Wygranie LEC to droga najoczywistsza i najkrótsza, choć najbardziej wyboista. Jeżeli ani RGE, ani S04 nie sięgnie jednak po puchar, ostatnia szansa będzie tkwiła w regionalnych eliminacjach. Tu znów jednak szczęście jednej z drużyn, to porażka innej. Albo Rogue, albo Schalke 04, więc najbliższe starcie na dobre wykluczy jednego z pretendentów z walki o MŚ.