Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LEC

Czy G2 podoła zadaniu i zwycięży na MSI?

Pierwsi mistrzowie LEC zmierzą się z takimi zespołami jak SKT i Invictus Gaming. Czy wyjdą z boju zwycięsko?

Po niemal dwuletniej nieobecności G2 odzyskało tron europejskiej ligi. Samurajowie chcą teraz pokazać się także poza kontynentem, na Mid Season Invitational (MSI).

W tym roku zestawienie drużyn na MSI przedstawia się imponująco. Mistrzowie Europy, Korei i Chin dosłownie zmietli konkurencję w swoich regionach. Turniej z pewnością okaże się wielkim wyzwaniem. G2 jest jednak w tak dobrej formie, że rozgrywki mogą okazać się doskonałą okazją do zaprezentowania siły europejskich graczy.

W finałach LEC powtórzyła się historia, bo oto G2 już po raz drugi pokonało Origen w Ahoy Rotterdam i stało się mistrzem Europy. Za pierwszym razem wygrana rozpoczęła dwuletnią hegemonię w EU LCS. Wszystko wskazuje na to, że sytuacja powtórzy się w LEC, a być może drużyna pójdzie o krok dalej.

To była jedna z najbardziej imponujących serii w historii League of Legends. Widzowie mogliby pomyśleć, że Games Done Quick zorganizowało dodatkowe wydarzenie wiosną. G2 przeprowadziło w finałach istny speedrun, jednocześnie bijąc rekord najszybszej gry (18 minut i 31 sekund) oraz najszybszego finału (74 minuty i 32 sekundy) w historii Europy.

A photo of G2 at the LEC Spring finals

G2 zostali mistrzami po pokonaniu Origen w rekordowym czasie.

Obecny skład G2 może się okazać jedną z najpotężniejszych i najbardziej nieprzewidywalnych drużyn w historii Europy. Biorąc pod uwagę doświadczenie Luki „Perkz” Perkovica na środkowej alei oraz słabość Rasmusa „Caps” Winthera do wyborów spoza mety, G2 jawi się jako elastyczna i nieprzewidywalna drużyna. Może dzięki temu zyskać dużą przewagę nad oponentami.

Udowadniała to przez cały sezon. W pierwszym tygodniu LEC nękanie Origen przez zestaw złożony z Zoe na dole, Jayce’a na środku i Karthusa w dżungli sprawiło, że drużyna ta nie miała żadnej okazji, by przejąć inicjatywę. OG raz jeszcze stali się ofiarami G2 w finałach. Samurajowie udowodnili, że doskonale radzą sobie z Soną i Tarikiem na dole, po czym sami potrafią skontrować ten duet, wybierając strategię polegającą na przekazywaniu złota. Perkz zagrał Xayah z Porażeniem i wrócił na środkową aleję. Tymczasem Caps krążył po mapie, a Pyke i Marcin „Jankos” Jankowski pozbywali się potworów na dole w układzie 2v1.

Chociaż te niekonwencjonalne strategie okazały się strzałem w dziesiątkę, G2 radzi sobie równie dobrze, grając w bardziej tradycyjny sposób. Każdy członek drużyny jest absolutnym mistrzem w swojej kategorii.

Przed finałem założyciel G2, Carlos „Ocelote” Rodriguez, powiedział, że obecny skład „pozwala ludziom marzyć. Każdy wie, że jeśli teraz się sprawdzą, mają potencjał, by zostać najlepszą europejską drużyną w historii”.  Gracze bez wątpienia potrafią rozprawić się z najtwardszym przeciwnikiem, jednak wywiera to na nich dużą presję.

G2 lift the trophy in front of fans

Właściciel G2 mówi, że stworzył obecny skład, aby Europejczycy mogli dalej marzyć.

Superdrużyna, ujęcie drugie

To nie pierwszy raz, kiedy G2 zbudowało „superskład”. Chociaż poprzednie kompozycje drużyny potrafiły zawojować Europę, nie miały cech potrzebnych do przejścia na scenę Mistrzostw Świata. Zespół G2 z 2016 i 2017 z udziałem Jespera „Zven” Svenningsena oraz Alfonso „Mithy” Aguirre Rodrigueza była uznawana za jedną z najsilniejszych w Europie. Drużynie nie udało się jednak wyjść z fazy grupowej Mistrzostw przez dwa lata.

Druga porażka miała szczególnie gorzki smak ze względu na dobrą grę w czasie MSI 2017, kiedy to drużyna dotarła do finału i przegrała z SK Telecom T1 pomimo tytanicznego wysiłku. Kolejne spotkanie G2 z trzykrotnymi mistrzami świata wydaje się być przeznaczeniem.

SKT również przeszło swoistą reinkarnację w Korei. Do Lee „Faker” Sang-hyeoka dołączyli tacy zawodnicy dużego formatu jak Cho „Mata” Se-hyeong i Park „Teddy” Jin-seong. Przez większość wiosennego splitu drużyna pozostawała za zespołem Griffin, ale sytuacja odwróciła się w finale LCK. Młodzi przeciwnicy zostali zmieceni, kończąc mecz wynikiem 0-3, co zagwarantowało SKT pierwszy regionalny tytuł od 2017 roku. Noszący niegdyś przydomek „Baby Faker” Caps będzie chciał pokazać swoje umiejętności w starciu z najlepszym środkowym w historii i stworzyć swoje własne dziedzictwo.

SKT nie będzie jedyną drużyną w MSI, na której Caps planuje zemstę. Jego porażka w starciu z Invictus Gaming w zeszłorocznych finałach Mistrzostw wciąż będzie świeża w jego pamięci. Jankos, Perkz i Martin „Wunder” Hansen również będą w bojowym nastroju. Spotkał ich podobny los w starciu z IG w czasie półfinału. Co ciekawe, w zeszłym roku nikt nie liczył na dobry wynik G2 w czasie Mistrzostw, jednak okazał się to dla nich najlepszy czas. Dotarli do półfinału po zwycięstwie nad faworytami z Royal Never Give Up.

G2 perform at Worlds 2018

G2 będzie chciało odegrać się na Invictus Gaming.

Sny o europejskiej dominacji obróciły się wniwecz, gdy w Inczhonie puchar uniosło Invictus Gaming. Chińska drużyna rujnuje plany Capsa również w tym sezonie. Wcześniej w sezonie duński środkowy liczył na spotkanie się JD Gaming i G2 w czasie finału MSI. Mogło się wydawać, że Caps został europejskim wieszczem, bo drużyna z LPL odnotowywała niesamowite wyniki w play-offach. JDG nie było jednak dane się wykazać, bo zostało pokonane właśnie przez Invictus Gaming.

Nie możemy również zapomnieć o amerykańskim Team Liquid, chociaż Jankosowi niemal umknęli, gdy udzielał wywiadu po finale. Dzięki dolnej alei złożonej z Yilianga „Doublelift” Penga i Jo „CoreJJ” Yong-ina Liquid zawsze będzie sporym wyzwaniem dla oponentów, mimo że ich ostatnie poczynania na scenie międzynarodowej nie zawsze spełniały oczekiwania fanów. Po trudnej przeprawie z TSM Liquid ma sporo pracy, jeśli chce mierzyć się w rozgrywkach międzynarodowych.

Tymczasem uczestnicy MSI z Europy, Chin i Korei zwyciężyli w swoich regionalnych finałach z wynikami 3-0, nie pozostawiając przeciwnikom żadnych szans. Przekonamy się, który region ma najlepszych zawodników na świecie. Czy Chiny będą kontynuować panowanie? Czy Korea wróci na szczyt? A może to pora na Europę? Ciężko przewidzieć ostateczny wynik. Nie ma jednak wątpliwości, że G2 dumnie będzie reprezentować swój region.

Czy G2 wreszcie spełni swe marzenia w międzynarodowym turnieju, czy też konkurencja okaże się nadal zbyt mocna?