Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LEC

Drużyna Women In Games pokazała swoje umiejętności podczas 3. tygodnia LEC

Zawodniczki pokazały na scenie w Berlinie, co potrafią — oto efekty.

Podczas 3. tygodnia letniego splitu LEC 2019 byliśmy świadkami zupełnie innego niż zazwyczaj meczu, kiedy to naprzeciwko siebie stanęły drużyny utalentowanych zawodniczek League of Legends. Tę demonstrację zorganizowały na żywo w Berlinie Riot Games oraz organizacja non-profit Women In Games Esports.

Celem tego wydarzenia było wprowadzenie większej różnorodności na scenie profesjonalnej oraz — jak mówi Floriane Zini, jedna z kluczowych członkiń organizacji — zwrócenie uwagi na niewielką liczbę kobiet w branży.

W tym przypadku spośród sześćdziesięciu utalentowanych kandydatek grających w League of Legends wybrano pięć. Każdej z nich przydzielono doświadczonego trenera, z którymi odbywały indywidualne treningi przez cztery miesiące, co było krokiem na drodze do rozgrywek półprofesjonalnych. W ten weekend drużyna wzięła udział w treningu w Berlinie, by nabrać doświadczenia na scenie — no i oczywiście uczyć się od samych gwiazd.

Według Floriane projekt ten pomoże utalentowanym kobietom dołączyć do półprofesjonalnych lub profesjonalnych drużyn.

„Nie ma żadnego powodu, by drużyna prowadzona przez kobietę lub taka ze składem mieszanym była mniej skuteczna niż drużyna złożona z samych mężczyzn” — mówi. Liczy też, że to wydarzenie zachęci więcej kobiet do rozpoczęcia profesjonalnej kariery w League of Legends. Widok zawodniczek w profesjonalnych drużynach zainspirowałby inne do podjęcia wyzwania i śmiałych prób zasilenia szeregów profesjonalnych graczy.

Starcie

WIG

Rozgrywki miały miejsce w sobotę na scenie LEC w Berlinie. Drużyny występujące w LEC przyzwyczajone są do walki o dużą stawkę, lecz tym razem chodziło bardziej o mecz pokazowy, oczywiście rozgrywany w identycznych warunkach. W obu drużynach były zawodniczki, trenerzy, członkowie WiG i pracownicy Riot.

Drużyny WiG zostały przyjęte jak zawsze w trakcie LEC: były światła, przedstawienie marki i kamery. Dla całej grupy była to wyjątkowa okazja, by poczuć się jak profesjonalni gracze. „Dla mnie to także spełnienie marzenia, by w końcu zobaczyć LEC od tej drugiej strony” — dodaje Floriane.

Ten występ nie był jednak końcem przygody. Po obejrzeniu wszystkich piątkowych rozgrywek na żywo w studiu drużyna WiG udała się za kulisy, by poznać gwiazdy G2 Esports i Fnatic.

W sobotę dziewczyny miały okazję zobaczyć dom drużynowy, poznać graczy i ekipę Rogue Esports oraz Misfits Gaming, jak i poćwiczyć z graczami w trakcie sesji treningowej.

„Ten weekend był niesamowity i pewnie przerósł oczekiwania wszystkich” — mówi Alex Carrete z Women In Games. „Zarówno gracze, jak i trenerzy mieli okazję odkryć świat profesjonalnych rozgrywek. Możliwość podejrzenia go z pewnością zwiększy ich pewność siebie, wolę walki i doda nadziei”.

„Jesteśmy podekscytowane i pewne tego, że w przyszłości e-sport czeka większa różnorodność”.

Poznajcie drużynę

Women in Games

Trener WiG, Adrien „GotoOne” Picard, zaangażowany jest w League of Legends od ośmiu lat, zaś samym trenowaniem zajmuje się od dwóch. Wcześniej działał aktywnie jako gracz na francuskiej scenie, występując w takich drużynach jak Millenium i LDLC.

Jak sam powiedział, najbardziej chciał doświadczyć autentyzmu tego wydarzenia — poczuć, jak wygląda środowisko LEC i przez co przechodzą na miejscu gracze, kiedy występują na scenie. „Bardzo cieszy mnie możliwość porozmawiania z ludźmi pracującymi w tej branży i wsłuchania się w to, co mają do powiedzenia” — powiedział nam przed wydarzeniem.

Jako trener WiG GotoOne powtórzył to, co inni trenerzy mówili o LEC w przeszłości. „Najważniejsze jest zrozumieć osobę, z którą przyszło ci przebywać. Każda z nich ma własną historię i osobowość. Nigdy nie próbuj nikogo zmieniać — słuchaj, sugeruj, dostosuj się i tak w kółko”.

Margaux „Skoryss” Mulot, jedna z zawodniczek WiG, gra w League of Legends od 2. sezonu i od dawna marzyła, żeby sprawdzić się w profesjonalnych rozgrywkach.

Zapytana o to, czego najbardziej nie mogła się doczekać, Margaux odparła: „Wszystkiego!”. Wcześniej brała udział w półfinałach Mistrzostw Świata w Brukseli w 2015 roku, lecz tym razem mogła doświadczyć wszystkiego od środka, zza kulis.

„Bardzo chcę zobaczyć, jak mieszkają i trenują zawodnicy. Chciałabym trafić do domu drużynowego. Byłoby to niemal spełnieniem moich marzeń” — powiedziała.

Jeśli ten mecz czegoś dowiódł, to na pewno tego, że każde marzenie może się spełnić.