Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
worlds

Mikyx wierzy, że G2 nie odpuści po finale Mistrzostw 2019

Słoweński wspierający miał najlepszy rok w swojej dotychczasowej karierze. Opowiedział nam o Mistrzostwach Świata i o przyszłości G2.

G2 Esports miało wyśmienity rok i nikt nie może temu zaprzeczyć. Mistrzowie Europy i Mid-Season Invitational przebojem weszli do finału Mistrzostw Świata League of Legends 2019 w Paryżu, mając za sobą wsparcie armii zapalonych fanów.

Po porażce Fnatic 0 do 3 w zeszłorocznym finale z Invictus Gaming z LPL europejscy kibice desperacko pragnęli zobaczyć, jak G2 radzi sobie lepiej przeciwko chińskiemu FunPlus Phoenix i zdobywa tytuł Mistrzostw dla Europy po raz pierwszy od 2011 roku.

Ci niesamowicie utalentowani gracze dali z siebie wszystko, jednak to nie wystarczyło. Historia znowu miała się powtórzyć — G2 również przegrało 0:3. 

Zważywszy na to, że i G2, i FPX słynie z dziwnych i niepowtarzalnych wyborów, o serii zadecydował draft. Zdaniem Mihaela „Mikyx” Mehle właśnie w nim wyszły największe różnice między obiema drużynami:

„Wydaje mi się, że FPX było lepiej przygotowane na draft, ponieważ w pierwszej grze oddało nam Varusa i Tahm Kencha, a potem skontrowało ich, wybierając Sivir. 

Ogólnie rzecz biorąc, mieli opracowane strategię na pierwszy poziom w pierwszej i trzeciej grze, a my słabo na nie zareagowaliśmy, przez co mieliśmy pod górę od samego początku — wytłumaczył nam wspierający. „Po prostu dobrze się przygotowali i zagrali lepiej jako drużyna”.

G2 próbowało odpowiedzieć na niekonwencjonalny styl Kima „Doinb” Tae-sanga i jego wędrowanie po mapie na Nautilusie, dając w ręce Rasmusowi „Caps” Wintherowi Pyke’a, ale poza tym nie pokazało już nic zaskakującego. Mikyx przyznaje jednak, że mogli jeszcze bardziej utrudnić draft FPX.

Mikyx Worlds 2019

Mikyx wierzy, że FPX lepiej przygotowało się na drafty i miało lepsze plany

Mimo to, biorąc pod uwagę, że w finale spotkali się G2 i FPX, europejski wspierający uważa, iż elastyczność jest przyszłością profesjonalnego League of Legends: „Draft jest niezwykle ważny, szczególnie na tym poziomie. Moim zdaniem drużyna, która ma większą pulę bohaterów i potrafi sprawić więcej niespodzianek w drafcie, prawdopodobnie wygra mecz.”

Sezon G2 skończył się dość rozczarowująco, a europejscy fani z pewnością nie pozbędą się niesmaku przez wiele miesięcy. Jednak niesamowita passa G2 nie powinna zostać zapomniana. W zeszłym roku kibice byli zszokowani samym faktem, że drużyna z Europy dotarła do finału Mistrzostw. W tym roku G2 powtórzyło ten wyczyn, ale zrobiło to z pucharem MSI na koncie i po zmierzeniu się z prawdopodobnie trudniejszymi przeciwnikami po drodze.

„W przyszłym roku powinniśmy wciąż wygrywać wszystko w Europie, a potem zobaczymy, jak poradzimy sobie na scenie międzynarodowej.”

Mihael "Mikyx" Mehle

Niemniej jednak G2 to wojownicy i nic ich nie zadowoli. Mikyx jest dumny bez dwóch zdań, zwłaszcza że po raz pierwszy wziął udział w fazie pucharowej Mistrzostw, ale nie krył rozczarowania: 

„To był prawdopodobnie najlepszy sezon europejskiej drużyny, ale to i tak za mało. Myślę, że ludzie zapamiętają nas za dotarcie do finału, ale my wciąż uważamy to za porażkę, bo mnóstwo osób spodziewało się, że wygramy. Mamy nadzieję, że w przyszłym roku uda nam się to zrobić i nawet jeśli nie wygramy MSI i obu splitów, to wygranie samych Mistrzostw będzie o wiele lepsze i dużo bardziej satysfakcjonujące”. 

Choć Mikyx był zawiedzony, czuł też trochę wdzięczności. Koniec końców poważna kontuzja nadgarstka na początku sezonu uniemożliwiła mu granie i mogła przedwcześnie zakończyć jego karierę. 

„Wcześniej nie myślałem za bardzo o swojej karierze, brałem ją za pewnik” — przyznał. „Jako że nie mam już problemów, jestem wdzięczny, że mogę ćwiczyć i cieszyć się grą. Kiedy nie mogłem grać przez dwa miesiące, strasznie się nudziłem”.

G2 Worlds stage

Doping G2 na tegorocznych Mistrzostwach był ogłuszający

Mikyx zdradził również, że energia i wsparcie, których G2 doznała od publiczności w Berlinie, Madrycie i Paryżu, były niesamowite: „To było niezwykłe, w poprzednich drużynach nikt mi tak nigdy nie kibicował. Dopiero w tym roku przekonałem się, jak to jest, gdy dopinguje cię ogromna publiczność”. 

„Zazwyczaj to przeciwnikom kibicowało więcej fanów” — stwierdził Mikyx. „Dlatego kiedy graliśmy przeciwko Fnatic albo podobnej drużynie, ludzie naprawdę głośno krzyczeli, gdy przeciwnicy zrobili coś niezłego, ale byli naprawdę smutni, gdy to my robiliśmy coś niezłego. To było trochę frustrujące. Teraz nie możemy narzekać”.

Po tak imponujących występach G2 na pewno ma więcej fanów niż na początku roku. Wszyscy członkowie drużyny spędzą najbliższe miesiące w domach i będą odpoczywać po miesięcznej, wyczerpującej rywalizacji na scenie międzynarodowej, ale na pewno niedługo zagrają kolejną grę rankingową i zaczną się przygotowywać do kolejnego sezonu.

Mikyx Worlds 2019

Mikyx już nie może się doczekać następnego sezonu

Przerwa między sezonami na pewno zaskoczy nas wieloma niespodziankami, ale trudno sobie wyobrazić, by któryś z graczy G2 opuścił drużynę. Mikyx już myśli o przyszłym sezonie i mówi, że Europa może się spodziewać mniej więcej tego samego w 2020 roku:

„Byłoby dziwnie, gdybyśmy w przyszłym roku nie odnotowywali podobnych wyników. Nasi gracze są naprawdę świetni i nie mamy wielu problemów w porównaniu z innymi drużynami. W przyszłym roku powinniśmy wciąż wygrywać wszystko w Europie, a potem zobaczymy, jak poradzimy sobie na scenie międzynarodowej”.

Historia jak z bajki G2 się skończyła, ale to dopiero początek. Następny rok to nowy, nienapisany rozdział pełen nadziei i nieograniczonego potencjału. Jeśli można ufać zasadzie „do trzech razy sztuka”, europejska drużyna pewnie dostanie się do finału Mistrzostw w 2020 roku, a biorąc pod uwagę, że turniej ten odbędzie się w Chinach, kilku graczy zdecydowanie będzie chciało się zemścić.

Kto był najlepszym graczem G2 na Mistrzostwach? Czy przyszły rok wreszcie będzie rokiem Europy? Dajcie znać w komentarzach poniżej!