Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LEC

Najlepsza piątka 3. tygodnia letniego splitu LEC

Trzeci tydzień letniego splitu dostarczył mecie nowych bohaterów, inni zaś stracili priorytet. Oto piątka graczy i ich wybory, które zdecydowanie pomogły ich drużynom odnieść zwycięstwo.

Trzeci tydzień letniego splitu LEC 2019 rozegrano na nowym patchu, co oznaczało obecność osłabionej Yuumi i reszty postaci. Nie odbiło się to zbytnio na samej mecie, ale 3. tydzień pozwolił nam zobaczyć najlepszą póki co grę letniego splitu. Czekało nas także mnóstwo niespodzianek. Razem z nami sprawdźcie pięć najlepszych występów tego tygodnia.

Attila i Varus: 11/0/3 vs Excel Esports

Attila Week 3 Summer

Attila stanął na wysokości zadania i poprowadził Team Vitality do ich pierwszego zwycięstwa

W dolnej alei Team Vitality nie było bezbłędne. Jednak w trakcie gry Amadeu „Attila” Carvalho pokazał, co potrafi, i pomógł swojej drużynie wygrać pierwszy raz podczas letniego splitu. Dzięki pomocy dżunglera udało mu się rozkręcić we wczesnej fazie gry, spychając dolną aleję Excel Esports do defensywy.  

Attila ani myślał zwolnić, w trakcie gry używał superumiejętności w kluczowych momentach i doskonale odnajdował się w walkach drużynowych. Dolna aleja Excel próbowała wykorzystać skalowanie kombinacji Sona/Taric, jednak bez większego efektu. Świetne rotacje i szybka gra sprawiły, że Attila wraz z Team Vitality rozgromili Excel w 32 minuty.

Nukeduck i Irelia: 3/2/3 vs FC Schalke 04

Nukeduck Irelia

Nukeduck zapewnił swojej drużynie zwycięstwo szalonymi ukradkowymi atakami

Erlend „Nukeduck” Våtevik Holm to niesamowity gracz, dysponujący nie tylko szokującymi umiejętnościami mechanicznymi, lecz także potrafiący podejmować doskonałe decyzje. Kolejny raz udowodnił to podczas starcia Origen z FC Schalke 04. Sama rozgrywka była wyjątkowo wyrównana. Schalke celowało w zabicie Barona, lecz Nukeduck miał inne plany.

Ukradkowe ataki to żadna nowość w Europie, lecz ich widok zawsze jest ekscytujący. Mimo że Nukeduck nie dał rady wykończyć Nexusa za pierwszym razem, szybko wrócił do odsłoniętego Inhibitora i pozbył się wrogiej Neeko przed zakończeniem chaotycznej gry na korzyść Origen.

Broxah i Gragas: 9/1/11 vs G2 Esports

Broxah Gragas

Broxah zyskał ogromną przewagę na początku gry przeciwko najlepszej w LEC drużynie specjalizującej się we wczesnej fazie.

Wiele osób uważało, że G2 Esports osiągnie wynik 18-0, ale już wiemy, że nie będzie to możliwe. Jednak dla Fnatic jest to wciąż do wykonania. Co robić w starciu z jedną z najlepszych na świecie drużyn specjalizujących się we wczesnej fazie gry? Trzeba zagrać jak Mads „Broxah” Brock-Pedersen. Kampujesz każdą aleję do tego stopnia, że gracze G2 Esports zaczynają ginąć jak muchy, a ty zdobywasz takie ilości złota w tak krótkim czasie, że G2 może zapomnieć o powrocie do wyrównanej rozgrywki.

Wybranie najlepszej zagrywki Broxaha było niezwykle trudne. Od pierwszej sekundy do samego końca zagrał niemal perfekcyjnie. Gragas jest silny we wczesnej fazie gry, ale w rękach Broxaha ten bohater wydawał się niemalże przegięty. Dżungler Fnatic udowodnił, że królowie Europy nie są nietykalni, a styl, w jakim Fnatic grało w tym tygodniu, można wykorzystywać, by także w przyszłości zwyciężać z G2 Esports.

Humanoid i Akali: 6/1/2 vs Origen

Humanoid Akali

Humanoid rozkręcił się do tego stopnia, że zdominował środkową aleję

Marek „Humanoid” Brázda był krytykowany podczas wiosennego splitu i na początku lata, lecz w tym tygodniu ruszył do działania właśnie wtedy, gdy najbardziej go potrzebowano. Akali to jedna z tych bohaterek, które potrafią napsuć krwi na każdym etapie rozgrywki, jednak nie jest łatwo nią grać. Humanoid jednak dał radę — i to jak.

W środkowej i późnej fazie gry zadaniem Akali jest zabijanie kluczowych celów tuż przed walką drużynową lub robienie tego już w jej trakcie — bez umierania. Pozbywanie się celów, zanim dojdzie do potyczki, jest o tyle ważne, że dzięki temu twoja drużyna będzie mogła zwiększyć presję wywieraną na cel. Humanoid był w stanie wykończyć priorytetowy cel niemal za każdym razem, zanim jego drużyna wymuszała starcie. Dzięki temu każda walka stawała się potyczką 4 na 5, przez co Splyce pokonało finalistów wiosennego splitu — Origen.   

Rekkles i Ezreal: 4/1/7 vs Excel Esports

Rekkles Ezreal

Rekkles pozwolił Fnatic przezwyciężyć deficyt złota

Excel osiągnęło wszystko, czego było im trzeba: zabili czterech członków Fnatic i zyskali ogromną przewagę w złocie. Na ich drodze stało już tylko jedno — wrogi Ezreal. Mimo starań nie udało im się jednak wygrać. A wszystko dlatego, że Martin „Rekkles” Larsson postanowił zwyciężyć. Jego umiejętności mierzone nie pudłowały i zmienił przebieg gry na korzyść swojej drużyny.

Prowadzący Fnatic był w stanie nie tylko odeprzeć atak całej ekipy Excel, lecz także dał radę odwrócić sytuację o 180 stopni. Wraz z Yuumi udawało mu się wykorzystywać Magiczne Przejście w taki sposób, by stale nękać wrogą drużynę. Po odrodzeniu się reszty ekipy Fnatic nie zatrzymał się ani na chwilę, wykańczając kolejnych przeciwników. Tyle wystarczyło, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę i zwyciężyć.

Corki Nemesisa, Akali Capsa i Pyke Hylissanga także sprawdzili się znakomicie. A czy waszym zdaniem inni bohaterowie również się wyróżniali? Dajcie znać w komentarzach.