Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
worlds

Pięciu graczy, którzy zabłysnęli na Mistrzostwach 2019

Których graczy tegorocznych Mistrzostw Świata będziemy widzieć o wiele częściej, i to nie tylko w przyszłym sezonie?

Na Mistrzostwach Świata League of Legends 2019 zebrało się 127 najznakomitszych zawodowych graczy na świecie, aby wyłonić tych najlepszych. Paru zyskało już status legendy, a inni starali się dowieść, że zasługują na miano wspaniałych. W tym artykule szczególną uwagę poświęcamy graczom, którzy zabłysnęli na tegorocznym turnieju. Koniecznie śledźcie ich poczynania, ponieważ będą z nami jeszcze przez długi, długi czas. 

Kobbe — Splyce

Kobbe pokazał, że jest jednym z najlepszych prowadzących

Kobbe pokazał, że jest jednym z najlepszych prowadzących

Zawodnicy Splyce ostatecznie rozegrali najwięcej gier w tym turnieju, więcej nawet niż reprezentanci G2 Esports czy FunPlus Phoenix, ponieważ swoją przygodę rozpoczęli od rundy wstępnej jako drużyna z trzeciego miejsca z Europy. Musieli przebrnąć przez tę pełną zagrożeń fazę, zmierzyć się z późniejszym Mistrzem Świata, FunPlus Phoenix, w fazie grupowej, a na koniec, w ćwierćfinale, stawić czoła absolutnemu gigantowi, SK Telecom T1. Była to dla tej ekipy zdecydowanie wyboista przejażdżka.

Dlatego tym bardziej imponujące jest to, że Kasper „Kobbe” Kobberup grał tak dobrze i wyróżnił się jako jeden z najlepszych prowadzących w całym turnieju. Żaden prowadzący nie zagrał tylu gier, co Kobbe, a i tak miał on średni stosunek Z/Z/A na poziomie 6,0 i w 20 rozegranych zarabiał ogrom złota na minutę, bo aż 466 szt. To najstarszy gracz na tej liście — ma 23 lata — ale jest w życiowej formie i nie zanosi się na to, żeby miał zwolnić tempo.

Xerxe — Splyce

Xerxe kontynuował niesamowitą passę w tym roku

Xerxe kontynuował niesamowitą passę w tym roku

Andrei „Xerxe” Dragomir zachwycał podczas tegorocznego sezonu zasadniczego LEC — zajął drugie miejsce w głosowaniu na dżunglera drużyny All-Pro letniego splitu i wykorzystał tę siłę rozpędu na Mistrzostwach. Pokazał, jak obszerna jest jego pula bohaterów, ponieważ jako jeden z jedynie pięciu graczy zagrał 10 różnymi bohaterami (w tym doborowym towarzystwie znaleźli się również Lee „Faker” Sang-Hyeok oraz Rasmus „Winther” Caps).

League of Legends w tym roku stało się o wiele elastyczniejszą grą, niż było do tej pory, jak pokazali to finaliści Mistrzostw, FPX i G2, a posiadanie szerokiego repertuaru bohaterów, którymi potrafi się grać na wysokim poziomie, będzie w przyszłości nieocenione. 

Nemesis — Fnatic

Nemesis pokazał, że dotrzymuje kroku najlepszym

Nemesis pokazał, że dotrzymuje kroku najlepszym

Tim „Nemesis” Lipovšek miał niełatwe zadanie — dołączył do nowej drużyny kilka tygodni po tym, gdy ta grała w wielkim finale Mistrzostw 2018, i musiał wypełnić lukę po jej gwieździe ze środkowej alei. Jednak udało mu się je wykonać. Został częścią Fnatic, zastąpił Capsa i miał niesamowicie udany debiutancki rok. 

Najbardziej imponującą serię gier zaliczył w drugim tygodniu fazy grupowej, podczas której Fnatic włączył swoje słynne „wzmocnienie” i po słabym starcie zakwalifikowało się do ćwierćfinału. Nemesis pokazał mistrzowskie władanie Cassiopeią w meczach z Clutch Gaming i Royal Never Give Up i całkowicie unieszkodliwił Fakera wraz z SKT swoim Veigarem. Fnatic może i niczego nie wygrał w tym roku, ale wciąż jest przerażającym przeciwnikiem, a Nemesis będzie tylko rósł w siłę jako integralna część drużyny.

ShowMaker — DAMWON Gaming

ShowMaker na Mistrzostwach pokazał, jak robić show przez duże S

ShowMaker na Mistrzostwach pokazał, jak robić show przez duże S

Gracze DAMWON odpadli w ćwierćfinale Mistrzostw 2019, wyeliminowani przez finalistów z G2 Esports, ale swoją przygodę rozpoczęli w rundzie wstępnej jako drużyna z trzeciego miejsca z Korei. Przez cały turniej Heo „ShowMaker” Su zdecydowanie pokazał, jak robić show przez duże S, wybierając bohaterki takie jak Akali czy LeBlanc, dzięki którym mógł doskonale zaprezentować swój sprawiający niemałe wrażenie styl. 

Środkowy DAMWON miał trzeci z najwyższych stosunek Z/Z/A w całym turnieju — 7,61 — i ogólnie najwyższy stosunek Z/Z/A wśród graczy, którzy rozegrali tyle samo gier, co on. Najjaśniej zabłysnął w drugim tygodniu fazy grupowej, ponieważ w meczach z ahq e-Sports Club, Team Liquid i broniącym tytułu Mistrza Świata Invictus Gaming nie zginął ani razu. 

Tian — FunPlus Phoenix

Tian to arcymistrz dżunglowania

Tian to arcymistrz dżunglowania

Sprawdzonym sposobem na zasłynięcie jako gracz League of Legends jest wygranie Mistrzostw Świata przy pierwszym podejściu, a już w szczególności, gdy zostanie się najlepszym zawodnikiem wielkiego finału. Gao „Tian” Tian-Lang na scenie zawodowej jest już od paru lat, ale dopiero gdy dołączył do FunPlus Phoenix w grudniu 2018 roku, jego kariera naprawdę nabrała rozpędu. FPX uplasował się na szczycie rankingów LPL w letnim i wiosennym splicie, wygrał letnie play-offy, po czym pokonał G2 Esports w finale Mistrzostw 2019 w Paryżu. 

Mimo kilku trudności w fazie grupowej gracze FunPlus odnosili coraz to większe sukcesy, czego główną zasługą było wyśmienite dżunglowanie Tiana. Grał on kilkoma bohaterami: Gragasem, Elise, Qiyaną, Olafem i Lee Sinem. Pomimo że wcześniej przegrał na Lee Sinie dwa z trzech spotkań, wyciągnął Ślepego Mnicha we wszystkich meczach w wielkim finale i zaskakiwał raz za razem, pomagając swojej drużynie zwyciężyć i kompletnie wyłączając z gry przeciwnego dżunglera. Czy FPX powtórzy to wszystko w przyszłym roku?

Kto według was najbardziej przykuwał uwagę na tegorocznych Mistrzostwach Świata? Kogo będziecie obserwować podczas przygotowań do zasadniczego sezonu LEC? Dajcie znać w komentarzach.