Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LEC

„Dostaniemy się na Mistrzostwa Świata bez względu na wszystko”: Vitality chcą stać się lepsi przed letnim splitem

Vitality ukończyło wiosenny split na piątej pozycji, teraz chce osiągnąć znacznie więcej.

Piąte miejsce w tak trudnej lidze, jaką jest LEC, na pewno nie jest powodem do smutku. Jednak dla graczy Team Vitality, którzy mieli okazję wziąć udział w Mistrzostwach Świata i niemal wyjść z „grupy śmierci” w 2018 roku, przegrana z Fnatic 3-0 w play-offach pozostawiła spory niedosyt.  

„Chcę zwyciężyć w letnim splicie i znowu pojechać na Mistrzostwa. Zrobię wszystko, aby się to udało” — mówi Amadeu „Attila” Carvalho.

„Sądzę, że szczególnie nasza gra w późnej fazie splitu i play-offach była słaba. Nie byliśmy nawet w połowie formy, jaką mieliśmy w czasie walki o pierwsze miejsce z G2 Esports. Z pewnością mogliśmy zaobserwować wiele błędów. Teraz zrobimy wszystko, aby uczynić z letniego splitu punkt zwrotny”.

„Staram się utrzymać motywację. Ciągle jestem głodny rywalizacji na wysokim poziomie”.

Vitality Worlds 2018

Vitality walczyli dzielnie na Mistrzostwach Świata 2018

Oczywiście reszta drużyny podziela postawę tego gracza. Jakub „Jactroll” Skurzyński chce pracować nad utrzymywaniem wyrównanego poziomu gry. Uważa, że jeśli wejdzie na wyżyny swoich umiejętności, będzie mógł mierzyć się z najlepszymi zawodnikami w lidze.

„Mieliśmy bardzo wiele problemów, utknęliśmy w martwym punkcie” — mówi zawodnik. „Nie sprostaliśmy im wystarczająco szybko w czasie sezonu. Większość naszych problemów możemy rozwiązać ciężką pracą i treningiem. Musimy przede wszystkim popracować nad poziomem naszych gier treningowych”.

Daniele „Jiizuke” di Mauro miał całkiem udany split i niejednokrotnie zdobył tytuł najlepszego gracza meczu. Też nie jest jednak zadowolony z wyniku splitu i chce poprawić swoje wyniki przed nadejściem lata.

„Chciałbym doświadczyć pierwszych europejskich finałów, a potem znowu pojechać na Mistrzostwa. Trzeba zapomnieć o wcześniejszej porażce. Zawiedliśmy jako drużyna, ale dały też znać o sobie moje problemy ze zdrowiem”.

YamatoCannon

Trener Vitality, Jakob „YamatoCannon” Mebdi, czeka z niecierpliwością na letni split

To musi być bardzo frustrujące — drużyna straciła jednego z najlepszych graczy przez problemy zdrowotne. Trener Jakob „YamatoCannon” Mebdi uważa jednak, że za gorszą formą kryje się więcej.

„Poza grą mieliśmy sporo problemów, nie tylko zdrowotnych. Musieliśmy nauczyć się z nimi radzić” — mówi trener. „Zdrowie graczy jest na pierwszym miejscu. Jesteśmy gotowi na wszelkie ewentualności. Ciężko było nam przystosować się do nowej mety i nad tym właśnie musimy popracować. Wciąż mamy energię i siły na grę, a tego nie można się po prostu nauczyć”.

„Ciągle chcemy być lepsi. W pełni wierzę w graczy, a do tego wyznajemy podobne zasady. Dostosowanie się do mety i szlifowanie podstaw to coś, do czego musimy bezustannie dążyć. To właśnie sprawiało nam największe problemy w wiosennym splicie”.

Na szczęście dla Vitality YamatoCannon sądzi, że lekcje wyciągnięte przez drużynę w ciągu splitu będą kluczem do osiągnięcia sukcesu w kolejnym.

„Nie sądzę, aby meta mocno wyewoluowała” — mówi. „Wachlarz bohaterów nieco się zmieni, ale gra stała się ostatnio bardzo otwarta. Każdy gra każdą postacią na każdej pozycji. Jeśli Riot nie zdecyduje się przesadzić z którąś klasą bohaterów, meta powinna zachować swój charakter gry w kamień, papier, nożyce. Wymusza granie mocnymi bohaterami inicjującymi walkę, a także wybieranie postaci silnych w alejach i w dżungli.

Większość graczy lubi aktualną metę. Zachęca do wybierania z dużego arsenału bohaterów i zawsze można trafić na ciekawe kompozycje drużyn. Jeden z graczy Vitality jest szczególnie zadowolony.

„Myślę, że meta daje teraz dużo możliwości graczom wsparcia” — mówi Jactroll. „Są oczywiście priorytetowe wybory, jednak nie powiedziałbym, że którykolwiek bohater wsparcia jest teraz zbyt potężny. Wiele zależy od kontr przeciwnika, a to mi się podoba”.

Chociaż nie chce zdradzać szczegółów swoich planów na kolejny split, Jiizuke zapewnia nas, że nie może się doczekać zaskakiwania przeciwników niespodziewanymi wyborami bohaterów.

Vitality Spring playoffs

Vitality szykują się do kolejnego splitu.

A zatem co Team Vitality przyniesie przyszłość? Będą oglądać MSI 2019 z wiedzą, że przy kilku poprawkach są w stanie wrócić na scenę międzynarodową. W zeszłym roku pojechali do Korei na szkolenie. Tym razem przed rozpoczęciem letniego splitu wybierają się do Chin.

„Wkrótce wyruszamy do Chin, aby trenować z najlepszymi drużynami koreańskimi i chińskimi” — mówi nam Attila. „To nietypowa sytuacja, w której możemy uczyć się od drużyn z dwóch dominujących regionów, poprawić naszą grę i wrócić z nowymi siłami na kolejny split”.

„Rok temu pojechaliśmy do Korei na trening. Wtedy poczyniliśmy ogromne postępy” — mówi Jactroll. „Czuję, że dużo się wtedy nauczyłem”.

Dla Attili praca już się rozpoczęła: „Skupiam się na swoich błędach z zeszłego splitu. Chcę być bardziej wszechstronnym graczem. Zrobiłem też sobie krótką przerwę, aby być w pełni sił, gdy będzie to potrzebne”.

„Vitality na pewno odświeży swój pomysł na pracę zespołową i wspólną grę. Będziemy lepsi niż do tej pory” — zapewnia. „Dostaniemy się na Mistrzostwa Świata bez względu na wszystko”.

Czy Team Vitality dostanie się na Mistrzostwa Świata 2019? Jak poradzą sobie w letnim splicie? Napiszcie, co o tym myślicie, w komentarzach poniżej!