Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
Mistrzostwa Świata

Dlaczego analitycy się mylą?

Cała scena profesjonalna League of Legends opiera się w dużej mierze na analizie. Oczywiście tym co my jako widzowie chcemy zobaczyć są niesamowite zagrania na trudnych mechanicznie bohaterach. Problemem tego typu gry jest jednak to, że działa ona najlepiej w grach rankingowych, a nie w wysoce skoordynowanej grze, w której wszyscy znajdują się indywidualnie na podobnym poziomie mechanicznym.

Jeżeli więc rzadkimi są zabójstwa w sytuacji jeden na jednego, grę trzeba wygrać w inny, bardziej skomplikowany sposób. Właśnie znalezieniem i później dopracowaniem tego sposobu zajmują się drużyny i robią to poprzez analizowanie własnej gry, a później dostosowywanie się do stylu gry przeciwników. Dzięki poświęceniu czasu na przeprowadzenie analizy zespołu wiedzą, co ćwiczyć, żeby jak najbardziej zwiększyć swoją szansę na zwycięstwo w następnym spotkaniu.

Analiza w League of Legends

Nie każdy kto później ogląda mecze, ma jednak czas na dokładne śledzenie nowinek i potencjalnych strategii. Na ratunek przychodzą jednak komentatorzy i analitycy, którzy wyjaśnią nie tylko strategiczne zawiłości samej gry, ale wytłumaczą także decyzje podjęte przez drużyny w fazie wyboru postaci. Jednak skoro komentatorzy mają umiejętności pozwalające na zrozumienie i wyjaśnienie zaawansowanych strategii, to dlaczego nie zawsze potrafią przewidzieć, która drużyna wygra? Wystarczy przecież spojrzeć na przykład dopiero co skończonych Mistrzostw Świata, podczas których było więcej zaskoczeń niż standardowych gier. Idealnym tego przykładem jest grupa D, w której faworytem był mistrz NA LCS — Team SoloMid. Ostatecznie wyszło jednak na to, że pierwsze miejsce w grupie zajęło chińskie WE, a drugie europejskie Misfits, co oznacza że TSM nie wyszło nawet z grupy i przedwcześnie zakończyło swoją międzynarodową rywalizację. Mimo że przedturniejowe założenia analityków na temat grupy D w większości się nie sprawdziły, to miały bardzo silne podstaw: Przecież TSM zdominowało Amerykę, kiedy WE i MSF ledwo dostały się na turniej; co więcej, TSM było prawdopodobnie najbardziej zgraną drużyną z bardzo silnymi graczami w kontekście indywidualnym. Mimo wszystko Ameryka w dalszym etapie turnieju była reprezentowana tylko przez jedną drużynę — C9.

Cloud9 analysis

Błąd w analizie nie oznacza jednak, że osoba popełniająca błąd jest złym analitykiem! Typ analizy najczęściej stosowanej w League of Legends charakteryzuje się właśnie tym, że powinniśmy się spodziewać błędów. Kiedy komentator przygotowuje się do analizy danego meczu, zaczyna on od zbierania najróżniejszych informacji: poziomu drużyn w ostatnim czasie, tego jak style gry tych drużyn wypadną postawione przeciwko sobie, którą drużynę faworyzuje aktualny stan gry, czy jak dużo czasu zespoły mają na przygotowanie się do rywalizacji. Jest to tylko kilka przykładów z ich ogromnej puli, którą muszą rozważyć komentatorzy odpowiedzialni za analizę w wielkim dniu. Jednak nieważne jak dużo ma się informacji, muszą one zostać uporządkowane, aby dało się je przedstawić w prosty sposób przed, podczas i po grze. Najpopularniejszym sposobem na zmianę informacji w analizę i nadanie im formy bardziej matematycznej, jest wyobrażenie sobie sto razy dnia, w którym odbywa się starcie owych drużyn. Ważne jest, że każde z tych stu wyobrażeń lekko się od siebie różni, bo kiedy sześćdziesiąt z tych gier może być dość standardowych, to w dwudziestu mogą pojawić się postacie rzadziej spotykane jak Teemo, Akali, czy Diana, a w ostatnich dwudziestu grach, któryś z graczy może mieć po prostu gorszą formę. Jeżeli jedna z tych drużyn jest aktualnie lepsza, to ze standardowych 60 gier wygra zapewne pięćdziesiąt, a z pozostałych, nie tak standardowych, na przykład piętnaście. Oznacza to, że w naszej analizie na sto gier wygra ona sześćdziesiąt pięć, co daje 65% szansy na wygraną zbliżającej się gry.

Dylemat Gigabyte Marines

Są jednak drużyny, które bardzo wysoko cenią sobie zaskakiwanie przeciwników, czego przykładem jest wietnamskie Gigabyte Marines, które w szczególności na scenie międzynarodowej jest znane ze stosowania niestandardowego stylu gry. Jeżeli ktoś miałby ocenić, jakie szanse miało GAM, grając swoją pierwszą grę na Mistrzostwach Świata przeciwko europejskiemu Fnatic, zasugerowałby najpewniej wygraną Europy. Problemem w ocenianiu tak nietypowej drużyny jak GAM nie jest jednak to, jak zagra w przypadku standardowej gry, a to jaka jest szansa na to, że sięgnie ona po zaskakującą strategię i jak efektywna się ona okaże. Na przykład w przypadku koreańskich drużyn łatwo można przewidzieć, że zagrają one wysoce przemyślanym i tradycyjnym stylem gry, a nawet jeżeli do tego nie dojdzie, to raczej nowa strategia nie będzie ponadprzeciętnie fantazyjna.

Więc kiedy stosunkowo łatwo jest podać przybliżoną szansę procentową danej koreańskiej drużyny na zwycięstwo, to zrobienie tego w przypadku zaskakujących drużyn, graniczy z cudem. Nie da się określić szansy na to, kiedy zagrają one niestandardowo, a kiedy nawet to zrobią, analityk nie ma wystarczającej wiedzy, żeby określić poziom każdej z drużyn w kontekście zupełnie nowej sytuacji. Właśnie we wcześniej wspomnianej grze pomiędzy Gigabyte Marines i Fnatic, GAM postanowiło wykorzystać strategię, która ostatni raz była popularna prawie sezon temu. Michael „Veteran” Arche — były trener Schalke 04 napisał na ten temat: „Tym co mogło doprowadzić do dewastującej porażki GAM było poprawne rozegranie przez Fnatic scenariusza zamienionych linii. Aby strategia GAM zadziałała, Nocturne musiał zacząć grę z górnej strony mapy, co znacznie ograniczało jego możliwości strategiczne. Długo jednak minęło, od kiedy jakikolwiek zespół musiał się mierzyć z tą strategią.” 

Ważnym jest natomiast to, iż mimo teoretycznego bycia najsłabszym ogniwem w swojej grupie, Wietnamczycy zaskoczyli i udało im się wygrać aż dwie gry w fazie grupowej, czyli dokładnie tyle, co reprezentującemu drugie miejsce z NA LCS, Immortals. Mimo wszystko, po ostatecznej porażce sam trener Dương Nguyễn „Tinikun” Duy Thanh nawiązując do chińskiej legendy o żabie żyjącej w głębi studni, zasugerował, że styl gry przyjęty przez jego drużynę mógł być niepoprawny. 

Różnice między regionami

Możliwość zagrania nietypową strategią nie jest jednak jedyną rzeczą, która utrudnia pracę analityka. Podział na wiele lig, mimo tego że daje możliwość śledzenia wyłącznie swojej ulubionej części sceny profesjonalnej jak NA czy EU LCS, to znacząco przyczynia się do braku międzynarodowej rywalizacji. Kiedy taki turniej ma już miejsce, to mimo często pozytywnej reakcji od fanów, analitycy stają przed nie lada wyzwaniem. Problem wynika z tego, iż każdy z regionów ma swój specyficzny styl gry, do którego wszyscy wraz z komentatorami są przyzwyczajeni. Kiedy drużyny z najróżniejszych części świata spotykają się i wspólnie przygotowują do turnieju, zaczynają się mieszać ich style gry. Oznacza to więc, że drużyny w momencie opuszczania swojego regionu grają zupełnie inaczej, niż kiedy rozpoczynają swoje zmagania na scenie międzynarodowej. Dodatkowo ze względu na potrzebę utrzymania niektórych strategii w tajemnicy, drużyny po prostu się nimi nie dzielą, nawet z komentatorami, którzy zaczynają poznawać odnowione style gry drużyn dopiero po obejrzeniu pierwszych oficjalnych gier turnieju. Natomiast mimo tego, że drużyny dostosowują swój styl gry do turniejowego, to zawsze po części pozostają sobą. Tak jak Gigabyte Marines od MSI zaskakuje, tak SK Telecom T1 aż po finał tegorocznych Mistrzostw Świata pokazywało dążenie do perfekcji i niechęć do niespodzianek. Właśnie to spotkanie zupełnie różnych podejść do gry może okazać się najbardziej zaskakującym w analizie potencjalnego wyniku meczu.

Turniejem, który zasłynął z ogromu błędnych przewidywań było Rift Rivals, w którym mierzyli się reprezentanci NA LCS i EU LCS. Uważano wtedy, że amerykańskie drużyny nie są w najlepszej formie i dlatego nie mają szansy z przedstawicielami Europy. Warto też podkreślić, że rywalizacja odbywała się w Niemczech, co powodowało że amerykańskie drużyny musiały dostosować się do nowej strefy czasowej, a do tego grały w studiu wypełnionym europejskimi fanami. Okazało się ostatecznie, że mimo przewidywań, styl gry drużyn z EU LCS był całkowicie bezskuteczny w starciu z reprezentacją NA LCS. W finałach Team Solo Mid pokonało Unicorns of Love trzy do zera!

TSM Rift RIvals

Rozwój gry, a uczciwość rywalizacji

Ostatnim z kluczowych czynników wpływających na błędy w analizie jest wpływ aktualizacji gry na scenę profesjonalną. Balansowanie turniejowych aspektów gry z tymi bardziej codziennymi jest tematem dyskusji już od dłuższego czasu. Problemem jako takim nie jest jednak fakt, że gra się zmienia. Zostało to już w pewnym stopniu przyjęte, że gracze powinni być w stanie dostosowywać się do ciągłych zmian. Największą bolączką są natomiast duże zmiany dodawane w krótkim przedziale czasowym. Drużyny często myśląc o najbardziej optymalnym podejściu do gry, decydują się na granie wokół gwiazd swojego składu. Kiedy przewidywana jest potrzeba adaptacji, następuje zmiana zawodników albo ich przeszkolenie, żeby odnaleźli się w zmienionej grze. Z perspektywy komentatorów odpowiedzialnych za analizę jest to czynnik, który jeszcze bardziej utrudnia przewidywanie trendów nadciągającego turnieju.

Najbardziej znanym przykładem problemów spowodowanych wejściem nowej łatki były Mistrzostwa Świata piątego sezonu. Na chwilę po zakończeniu większości ligowych baraży decydujących o dostaniu się do turnieju wprowadzony został patch 5.16, który przyczynił się między innymi do wejścia Mordekaisera na pozycję strzelca i całkowitemu odwróceniu szali sił bohaterów z górnej alei. Od tego czasu Riot Games poświęca jednak o wiele więcej uwagi balansowi na scenie profesjonalnej, dbając o około tygodniowe opóźnienie z implementacją zmian na serwery turniejowe. Dodatkowo duże zmiany są wprowadzane teraz w środku i na początku nowego sezonu, co daje drużynom jak i analitykom czas na przygotowanie się do nowej rzeczywistości.

Mordekaiser

Praca jako komentator-analityk

Analiza jest jednym z najtrudniejszych, nierzadko najbardziej powtarzalnych, a zarazem nieoczywistych elementów gry. Zadaniem komentatorów-analityków nie jest po prostu zrozumienie gry, bo jest nim, co najważniejsze, rozszyfrowanie i przedstawienie wiedzy w jak najbardziej przystępny dla widza sposób. Umiejętność zaprezentowania swojej analizy mimo problemów, które zostały, a także tych, które nie zostały przedstawione w tym artykule, jest umiejętnością samą w sobie, bez której oglądanie League of Legends byłoby zupełnie inne.