Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LEC

Droga Jeskli z EU Masters do LEC

Wielu młodym graczom EU Masters otworzyło drogę do rozgrywek na wyższym poziomie. Porozmawialiśmy z jednym z nich.

Nigdy wcześniej gracze w Europie nie mieli tylu okazji, by się wykazać, a to za sprawą lig regionalnych oraz European Masters. 

W tym sezonie w LEC zadebiutowało wielu graczy, którzy w pocie czoła rywalizowali, by przebić się do najważniejszych rozgrywek w Europie. Kolejni będą dążyć do blasku chwały, kiedy w przyszłym miesiącu wystartuje letnie EU Masters 2019. 

Jednak prawdopodobnie nikt nie poczynił postępów tak szybko, jak zrobił to Jesper „Jeskla” Klarin Strömberg z Excel Esports. Szwedzki prowadzący zadebiutował w LEC ledwie półtora roku po dołączeniu do swojej pierwszej, nieistniejącej już drużyny — niemieckiego Attempting to Reconnect — w czerwcu 2017 roku.

Jeskla rozpoczął przygodę z League of Legends w okolicach czwartego sezonu i, jak sam twierdzi, wciągnął się praktycznie natychmiast: „Jeden z moich kumpli zaczął grać w LoL-a, a mnie w owym czasie przydarzyła się kontuzja na boisku. Nie miałem wtedy komputera, więc grałem na sprzęcie w szkole i w taki sposób udało mi się wbić Diament. Na początku grałem dla zabawy ze znajomymi, ale szybko stałem się od nich dużo lepszy i zacząłem cisnąć jeszcze bardziej — stałe doskonalenie umiejętności sprawiało mi ogromną frajdę”.

Podobną drogę zaliczył jego rodak, Martin „Rekkles” Larsson, który także na skutek kontuzji nie mógł kontynuować kariery piłkarskiej, dlatego swe wysiłki i wolę rywalizacji skupił na grze w League of Legends.

„Początki były bardzo ciężkie, ponieważ musiałem się naprawdę dużo nauczyć. Grałem głównie solo i nie za bardzo odnajdywałem się w drużynie.”

Jesper "Jeskla" Klarin Strömberg

Jeskla szybko zamienił szkolną salę komputerową na dom drużynowy, jako że jego rodzice pozwolili mu w pełni poświęcić się profesjonalnym rozgrywkom, kiedy chłopak otrzymał propozycję od MAD Lions. Kolejny rok nasz prowadzący spędził na zdobywaniu doświadczenia w Hiszpanii, uznawanej za jeden z najsilniejszych regionów w Europie.

Jeskla zamienił szkolną salę informatyczną na scenę LEC.

Jeskla zamienił szkolną salę informatyczną na scenę LEC.

Jeska przez ten rok rozwijał się w grze, jak i poza nią: „Początki były bardzo ciężkie, ponieważ musiałem się naprawdę dużo nauczyć. Grałem głównie solo i nie za bardzo odnajdywałem się w drużynie. Rozkręciłem się po jakimś miesiącu. Na początku miewałem też słabsze oficjalne rozgrywki, ponieważ zjadała mnie trema, ale z czasem stawałem się coraz lepszy”.

„Z początku nie wiedziałem, czego się spodziewać, ale wszystko było super. Uwielbiam rywalizację. MAD Lions było moim pierwszym domem drużynowym, jednak jego położenie — na zupełnym odludziu — było sporą niedogodnością. Tkwiliśmy w tym domu, dlatego kiedy treningi nie szły po naszej myśli i przegrywaliśmy, atmosfera bardzo się psuła”. 

„Następnie dołączyłem do Movistar Riders i tu wszystko było zupełnie inne. W drużynie było wielu Szwedów i panowała tam świetna atmosfera. Opanowałem podstawy i mogłem bardziej skupić się na sobie. Było wspaniale, a każdą grę śledziło nawet 15 000 osób”.

Podkręcić poziom

To zainteresowanie stanowiło ogromną szansę dla Jeskli, ponieważ od dawna pragnął pokazać, co naprawdę potrafi. Okazja nadarzyła się podczas pierwszego turnieju EU Masters w zeszłym roku, do którego zakwalifikował się wraz ze swoimi kolegami z Movistar. Mimo że turniej nie zakończył się dla nich najlepiej, Szwed wspomina go ciepło:

„Było super, no i tę pierwszą edycję EU Masters oglądało mnóstwo ludzi. Czuło się, że taki turniej oglądają nawet gracze z EU LCS, dlatego można było zaprezentować swoje umiejętności przed innymi drużynami. Zdobycie uznania ze strony profesjonalnych graczy było dla mnie o wiele ważniejsze niż uznanie trenerów czy kogokolwiek innego, ponieważ kiedy to prosi widzą twój potencjał, działa to o wiele bardziej motywująco”.

Jeskla zawsze chciał zwrócić na siebie uwagę innych profesjonalnych graczy.

Jeskla zawsze chciał zwrócić na siebie uwagę innych profesjonalnych graczy.

„Tam drużyny były o wiele lepsze. Mieliśmy czołowe zespoły z każdego regionu, które na głowę biły te ze środka czy dołu tabeli LVP, więc było o wiele trudniej. Czułem, że jesteśmy silniejsi niż pozostałe drużyny, niestety w oficjalnych rozgrywkach nie szło nam tak, jak sobie wyobrażaliśmy. Występy podczas gier treningowych nie przekładały się na wyniki, co było dość dobijające”.

Chociaż to naprędce sklecony skład Origen pełen weteranów takich jak Konstantinos-Napoleon „FORG1VEN” Tzortziou czy Choi „inSec” In-seok był na ustach wszystkich, nowe pokolenie uzdolnionych graczy zdołało pokazać swój talent. Wymowny jest fakt, że 11 zawodników z pierwszej edycji EU Masters zadebiutowało w tym sezonie w LEC. Oprócz Jeskli są to gracze z SK Gaming: Toni „Sacre” Sabalić, Oskar „Selfmade” Boderek i Juš „Crownshot” Marušič; ekipa Fnatic: Tim „Nemesis” Lipovšek i Felix „MagiFelix” Boström; zawodnicy z Misfits: Thomas „Kirei” Yuen i Matúš „Neon” Jakubčík; gracze z Rogue: Finn „Finn” Wiestål i Emil „Larssen” Larsson oraz reprezentant Excel — Joran „Special” Scheffer.

Po sezonie Jeskla wybrał się do Korei, gdzie dalej rozwijał swoje umiejętności i liczył na otrzymanie oferty z LEC. Ku jego zaskoczeniu okazało się, że kilka drużyn było nim zainteresowanych, i ostatecznie spełnił swoje marzenie, dołączając do Excel.

„Kiedy pierwszy raz stanąłem na scenie LEC, było to tak nierzeczywiste. Od samego początku chciałem grać na tym poziomie” — wspomina Jeskla. „Gra na scenie to wyjątkowe uczucie, naprawdę świetne. Nawet jeśli przegrasz, to, że tak wiele osób ogląda twój występ i dopinguje na żywo, jest czymś niesamowitym”.

Od tamtej pory osiemnastolatek trzyma się twardo swojej początkowej pozycji, mimo że jego konkurentem jest były półfinalista z Mistrzostw Świata, Petter „Hjarnan” Freyschuss, co wymownie świadczy o poziomie europejskich graczy spoza LEC. 

Wkrótce z pewnością zobaczymy kolejne gwiazdy, które będą starały się udowodnić swoją wartość, ponieważ EU Masters powraca we wrześniu. Najsilniejsze drużyny z każdej ligi regionalnej zmierzą się na Summoner’s Rift podczas kolejnego sensacyjnego wydarzenia. Następna generacja utalentowanych graczy pojawia się na horyzoncie i patrzenie, którzy z nich pójdą w ślady Jeskli i wykorzystają daną im szansę, gwarantuje spore emocje.

Czy któreś drużyny lub gracze z europejskich lig regionalnych przykuli waszą uwagę? Dajcie znać w komentarzach poniżej!