Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LEC

Dziesięcioosobowe składy LEC 2019!

Skąd aż 5 graczy na ławce rezerwowych uczestników europejskiej ligi oraz jakie skutki przyniesie to rozgrywkom w tym roku?

Nigdy wcześniej w Europie nie mieliśmy tak rozbudowanych składów osobowych drużyn. Rok 2019 i inauguracja LEC wprowadza w tym aspekcie kluczową zmianę, która odbije się echem nie tylko na sytuacji na Rifcie, ale również na regionalnych scenach, których coraz ważniejszą częścią z sezonu na sezon staje się polskie podwórko!

Geneza 10-osobowych rosterów

W momencie pisania tego tekstu, w oficjalnej bazie kontraktowej siedem z dziesięciu drużyn biorących udział w LEC w tym roku ma już komplet graczy. W ich składach znajdują się zatem ksywki graczy kultowych, których nie mogło zabraknąć na tym poziomie rozgrywek, ale i zupełnych żółtodziobów w rozumieniu wielkiej europejskiej sceny. Są przynajmniej dwa powody, dla których uczestniczące w rozgrywkach drużyny zdecydowały się to zrobić.

Akademie

Debiut LEC w miejsce EU LCS to nie tylko zmiana nazwy, logo i odseparowanie od "rywala" zza oceanu o podobnej nazwie. Zmiany dotyczą bowiem zarówno czołowego szczebla, jak i wszystkich scen, które do tej pory zmagały się z trudami profesjonalizacji. Uczestnicy LEC będą od tego sezonu odpowiedzialni za prowadzenie dwóch drużyn — głównej, której poczynania będziecie mogli śledzić już od 18 stycznia, bo wtedy zaczyna się nowy sezon, oraz tak zwanej akademii. Format tej drugiej istniał już na scenie wcześniej, ale nigdy w tak oficjalnej postaci.

Największe organizacje mogły sobie pozwolić na dwa niezależne rostery, dlatego jeżeli śledziliście rozgrywki poniżej poziomu EU LCS w poprzednich latach, to być może pamiętacie hiszpańską odnogę Giants czy Fnatic Academy, w barwach którego Kikis parę lat temu grał w Challenger Series. W 2019 akademie będą stanowiły jednak znacznie poważniejszy element znanych organizacji. Będą łącznikiem pomiędzy wielkimi markami najważniejszej ligi oraz regionalnymi rozgrywkami, w której tych dużych po prostu brakowało.

kikis w fnc.a

Świetnym, potwierdzonym już przykładem jest Rogue Academy, która jest nam, Polakom, bliska z co najmniej kilku powodów. W drużynie-matce pierwsze skrzypce w nowym sezonie ma grać Kikis, dlatego nie możemy się już doczekać, by zobaczyć, jak zaprezentuje się w takiej roli oraz jak daleko dojdzie zbudowany wokół niego roster. Drugim powodem jest uczestnictwo Rogue Academy w lokalnej Ultralidze, której pierwszy, oficjalny sezon rozpocznie się zaledwie kilka dni po LEC, 22 stycznia. W jej skład wejdą między innymi Vander oraz Woolite i ich wspólnych poczynań na naszym podwórku nie możemy się doczekać.

Rozwój

Drugim równie ważnym powodem, dla których warto zwrócić uwagę na akademie, jest aspekt czysto e-sportowy. Zmiany w infrastrukturze oraz formalne wsparcie dla narodowych scen jest ważne, ale na zapleczu tego procederu odbywać ma się rozwój nowych talentów, których inna droga do współpracy z tymi organizacjami byłaby co najmniej bardzo trudna. Uczestnicy LEC zapewnią potrzebne wsparcie swoim podopiecznym, a potencjalnie zyskają dzięki temu zmienników, których będą mogli wykorzystać podczas swojej drogi na szczyt tabeli.

Otwiera to zatem bardzo dużo nowych możliwości zarówno dla ekip, jak i samych zawodników, którzy będą mieli okazję pokazać się szerszemu gronu odbiorców za pośrednictwem drużyny właściwej lub jej akademii.

Efekty tego modelu mogliśmy już wcześniej oglądać choćby i za oceanem, bo nieco podobny funkcjonował od zeszłego roku w NA LCS. Tamtejsze rostery zostały rozszerzone odpowiednio wcześniej, a ekipy skorzystały z dodatkowych możliwości już w sezonie ósmym. Jednym z sukcesów okazało się podejście Cloud9 oraz żonglowanie zawodnikami na potrzeby ligowych zmagań, czy później również, Mistrzostw Świata (chociaż na MŚ drużyny mogły zabrać tylko 6 graczy!). Blaber dynamicznie wymieniał się na dżungli ze Svenskerenem, Jensen niekiedy mógł odpocząć od mida, gdy zastąpił go Goldenblue, a swojego zmiennika doczekał się niekiedy nawet utalentowany Sneaky. Cloud9 w wyrafinowany sposób korzystało ze swoich mocnych stron, a ich strategia zaprowadziła ich ostatecznie w poczet czterech najlepszych drużyn świata na poprzednich Mistrzostwach.

c9

Przed akademiami Europy dopiero pierwsze prawdziwe testy w boju nowego sezonu, ale potencjał tych 10-osobowych rosterów jest ogromny. Koniecznie oglądajcie LEC już od 18 stycznia oraz Ultraligę, która startuje parę dni później — 22 stycznia.

Zamierzacie kibicować Rogue również w naszej regionalnej lidze?