Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
Mistrzostwa Świata

Finał Grupy A

Czyli walka o drugie miejsce w cieniu SK Telecom T1

SKT T1 Faker

Co prawda sytuacja wszystkich europejskich zespołów po Fazie Grupowej jest już znana, lecz w dni rozstrzygnięcia zwycięzców Grupy A wciąż pojawiło się mnóstwo znanych zespołów. Zdecydowana większość kibiców spodziewała się od SK Telecom T1 pierwszego miejsca i faktycznie koreańska superorganizacja nie zawiodła swoich fanów. Natomiast walka o drugie miejsce w grupie kolejny raz przybrała postać zażartej walki na śmierć i życie  tym razem aż trzech zespołów: Cloud9, EDward Gaming i ahq e-Sports Club. Ostatecznie zwycięska okazała się amerykańska reprezentacja, lecz pozostałe drużyny nie dawały za wygraną do ostatniej minuty.

Ahq e-Sports Club kontra SK Telecom T1

ahq e-Sports Club Westdoor i An

Trzykrotni mistrzowie świata mogliby przegrać aż dwa spotkania drugiego tygodnia, a i tak ich awansowi do Fazy Eliminacji nic by nie zagrażało. Oczywiście wierni fani spodziewali się, że SK Telecom T1 skończy z idealnym wynikiem sześciu do zera. W najgorszym wypadku spodziewali się porażki z rąk Cloud9 lub EDward Gaming, a nie niepozornego ahq e-Sports Club. Damska część widowni zapiszczała z zachwytu, kiedy Lee „Faker” Sang-hyeok wybrał Kassadina. Jego konkurent ze środkowej linii (Liu "Westdoor" Shu-Wei) podjął próbę skontrowania go Fizzem, co błyskawicznie okazało się naprawdę dobrym pomysłem. 

SK Telecom T1

Widownia zaryczała na cześć Szachraja Sztormów, kiedy ten zabił legendarnego środkowego SK Telecom T1, uzyskując Pierwszą Krew. Dalsza część meczu nie potoczyła się wcale lepiej dla Koreańczyków, ponieważ dżungler ahq e-Sports Club, Xue „Mountain” Zhao-Hong, był wszędzie. Jego zjawiskowa gra Sejuani zapewniła Tajwańczykom wszystkie smoki i Barona Nashora. Drużyna SK Telecom T1 starała się walczyć z nieubłaganym naporem przeciwników, lecz w końcu ugięła się. Fani pierwszy raz na Mistrzostwach Świata 2017 mogli zobaczyć, jak koreańscy „bogowie” krwawią na oczach tysięcy widzów z całego świata.

 

EDward Gaming kontra Cloud9

C9 Sneaky

Czołowa reprezentacja Chin po fatalnym wyniku w pierwszym tygodniu potrzebowałaby cudu, takiego jak w przypadku Fnatic. Po zawodnikach EDward Gaming od początku było widać, że przykład fantastycznego odwetu europejskiej drużyny natchnął ich do podjęcia wyzwania. Żeby uzyskać szansę na dogrywkę z Cloud9 lub ahq e-Sports Club, musieliby zgarnąć aż trzy zwycięstwa tego dnia, w tym jedno przeciwko SK Telecom T1. Dlatego wybrali najbardziej sprawdzonych bohaterów Fazy Grupowej (Jarvan IV, Cho’gath, Galio i Lulu) przeciwko Cloud9, co uzupełnili nietypowym wyborem Caitlyn. Z kolei amerykański dżungler Juan „Contractz” Garcia zaskoczył swoją pewnością co do selekcji Gravesa, który wcześniej nie robił wrażenia.

EDG

Jeden z graczy o najdłuższym stażu na świecie, Ming „Clearlove7” Kai, błyskawicznie udowodnił, że nie bez powodu powszechnie uważa się go za legendę. Jego natarczywe ganki dolnej alei przyniosły obfite żniwo graczom EDward Gaming. Dalszą częścią rozgrywki zajął się fenomenalny Hu „iBoy” Xianzhao, który sukcesywnie niszczył wrogie struktury, jednocześnie niemiłosiernie nękając wrogów. Wszyscy spodziewali się, że Caitlyn po serii osłabień będzie niegrywalna i nie pojawi się na Mistrzostwach Świata 2017. Duży błąd. Cloud9 przegrało pojedynek z EDward Gaming, ponieważ nie docenili możliwości Szeryfa Piltover w trakcie oblężeń.

„Caitlyn została osłabiona, ale i tak wciąż działa.”

Zachary „Sneaky” Scuderi

Ahq e-Sports Club kontra EDward Gaming

ahq Westdoor

Po pierwszym zwycięstwie EDward Gaming musiało sobie zapewnić dwa kolejne, lecz po zmiażdżeniu Cloud9 morale były niezwykle wysokie. Tajwańczycy potrzebowali dobrego planu żeby zatrzymać Chińczyków. Często krytykowany Chen „Ziv” Yi postawił wszystko na Jayce’a, którym zamierzał zdominować górną linię z Maokaiem naprzeciwko. Natomiast strzelec ahq e-Sports Club (Chou „AN” Chun-An), podobnie jak jego odpowiednik w reprezentacji Ameryki Północnej, wybrał Kog’Mawa. Zamysł był dobry, lecz wykonanie okazało się zupełnie nieskuteczne, gdyż mało kto potrafi rozpocząć mecz tak dynamicznie jak EDward Gaming.

EDG

Kiedy tylko chińscy zawodnicy zdobyli podstawowe przedmioty, to ruszyli do ostrego natarcia. Od 12. do 16. minuty zniszczyli aż trzy wieże, zabili Smoka Ziemii i Herolda, a Hu „iBoy” Xianzhao dokonał aż pięciu zabójstw. To wszystko w ciągu zaledwie czterech minut. EDward Gaming nie tylko nie zamierzało próżnować, ale również miało plan na szybki koniec rozgrywki. Tak bogaty Twitch stanowił przerażające zagrożenie dla ahq e-Sports Club, lecz ci czuli się bezpieczni pod opiekuńczymi skrzydłami Lulu (Tian „meiko” Ye). Od tego momentu przedstawiciele Tajwanu nie mogli odetchnąć aż do zniszczenia ich Nexusa w 24. minucie meczu.

 

Cloud9 kontra SK Telecom T1

Cloud9

Pokonanie SK Telecom T1 oznaczałoby dla Cloud9 nie tylko prestiż i podziw kibiców, ale również ugruntowałoby pozycję reprezentacji NA LCS na czele zespołów walczących o awans do Fazy Eliminacji. Utalentowany amerykański dżungler oczywiście musiał wybrać nietypowego bohatera na taką okazję. Tym razem Juan „Contractz” Garcia zdecydował się na hit ostatnich tygodni — Ezreala. Widząc, że zanosi się na agresywną grę, Lee „Faker” Sang-hyeok nie pozostał dłużny – wybrał Fizza. Przez pierwszy kwadrans meczu Cloud9 jakoś stawiało czoła SK Telecom T1, w pewnym momencie nawet wyrównując do jego poziomu złota.

C9 i SKT T1. SKT Huni.

Jednak SK Telecom T1 to naprawdę twardy orzech do zgryzienia nie ze względu na starcia o pomniejsze cele, tylko ze względu na perfekcjonizm w walkach drużynowych. Pierwszy większy pojedynek skończył się fatalnie dla Cloud9. Z każdym kolejnym smokiem i wieżą ta sytuacja gwałtownie się pogarszała, ponieważ dawała szansę SK Telecom T1 na definitywne zakończenie gry. Jednak tym razem Koreańczycy zaskoczyli nawet analityków, ponieważ zdecydowali się na przebiegłe wykorzystanie Seunga „Huni” Hoon Heo. Górny zakradł się do bazy Cloud9 i po prostu zniszczył Nexus Amerykanów, kiedy oni byli zajęci walką na środku mapy.

 

Cloud9 kontra Ahq e-Sports Club

ahq e-Sports Club

Przed tym meczem sytuacja Grupy A nabrała wyrazistości. SK Telecom T1 miało pewne pierwsze miejsce, a pozostałe trzy drużyny remisowały z wynikiem dwa do trzech. Dlatego ten mecz okazał się dla Cloud9 i ahq e-Sports Club być albo nie być. Zwycięstwo oznaczało pewny awans, jeśli ostatni mecz tego dnia zostanie wygrany przez SK Telecom T1, a w najgorszym wypadku doprowadziłoby do dogrywki. Nic dziwnego, że Cloud9 podjęło zdecydowane kroki - Nicolaj „Jensen” Jensen dorwał się do LeBlanc, Jung „Impact” Eon-yeong wybrał Gnara, a Zachary „Sneaky” Scuderi zaryzykował Caitlyn, która tak świetnie sobie radziła tego dnia.

Cloud9

Zaczęło się nieciekawie kiedy Chen „Ziv” Yi zdobył Pierwszą Krew za akcję solo. Jednak Nicolaj „Jensen” Jensen wiedział jaka jest stawka tego spotkania i szybko zaczął terroryzować wrogów swoją LeBlanc. Ahq e-Sports Club miało też spory problem z Caitlyn Zacharego „Sneaky” Scuderiego ze względu na jej pokaźny zasięg. Broniąc swojego strzelca i środkowego Cloud9 było w stanie trzymać na dystans Tajwańczyków, kiedy oni wykonywali kolejne cele na mapie. Szybko się okazało, że przewaga Amerykanów w złocie urosła tak bardzo, że ahq e-Sports Club nie ma już szans w walce drużynowej. Cloud9 zwyciężyło w pięknym stylu.

„Będą musieli wybrać Caitlyn, bo nie wiadomo jak ją teraz pokonać.”

Zachary „Sneaky” Scuderi

SK Telecom T1 kontra EDward Gaming

EDG przegrane

Od ostatniego meczu tego dnia zależały losy organizacji EDward Gaming. W przypadku wygranej z SK Telecom T1 zostałaby rozegrana dogrywka z Cloud9 o awans, a już wygrała jeden taki pojedynek z Amerykanami — zaledwie parę godzin wcześniej. Dlatego Chińczycy rozpoczęli ten mecz z nieziemskim impetem. Juz w piątej minucie padła pierwsza wieża SK Telecom T1 po tym jak Bae „Bang” Jun-sik i Lee „Wolf” Jae-wan zostali zepchnięci przez dolną aleję EDward Gaming do panicznej defensywy. Imponujący Hu „iBoy” Xianzhao i równie niezawodny Tian „meiko” Ye nie zamierzali poprzestać na zdobyciu jednego celu.

SKT T1 Huni Bang Faker

Za pierwszą wieżą podążyły kolejne. Do szóstej minuty zostały zniszczone aż trzy struktury SK Telecom T1. Przewaga na korzyść Chińczyków pogłębiła się dzięki zabójstwom wykonywanym przez LeBlanc Lee „Scout” Ye-chana i zdobyciu innych celi na mapie. Czy w takiej sytuacji coś mogłoby pójść źle? Cloud9 z pewnością już miało ciarki na plecach. Przeciąganie zakończenia meczu przeciwko SK Telecom T1 nigdy nie może się skończyć dobrze, nawet jeśli się ma ponad pięć tysięcy złota przewagi. Jedna świetnie wykonana walka drużynowa w wykonaniu Koreańczyków (combo Sejuani i Twitcha) wystarczyła, aby Chińczycy stracili i Barona, i Nexus.

 

Podsumowanie Grupy A

C9 Jensen

Nikt się nie zdziwił, że z pierwszego miejsca Grupy A zakwalifikował się były mistrz świata — SK Telecom T1. Ciężko było spotkać kogoś, kto się nie zgadzał z tym stanowiskiem. Natomiast oczy całej Ameryki były zwrócone na Cloud9, w którym pokładały nadzieję wszystkie pozostałe zespoły NA LCS i Amerykańscy kibice. Team SoloMid i Immortals zostali wyeliminowani, lecz Cloud9 udało się pokonać EDward Gaming i ahq e-Sports Club. Czas na Fazę Eliminacji.

Który zespół najbardziej chcesz zobaczyć w ćwierćfinałach?