Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
Mistrzostwa Świata

Finał Grupy D

Piękna wiktoria Misfits, czyli drugi zespół EU LCS w ćwierćfinałach.

MSF Maxlore

Widzowie, którzy uważali, że emocje skończyły się na niesamowitym zakończeniu Finału Grupu B i fantastycznym rajdzie Fnatic, byli w strasznym błędzie. Ta piękna jesienna sobota przyniosła światu League of Legends cudownie zaciętą i porywającą serię finałową Grupy D. Na polu bitwy ponownie spotkali się: Team SoloMid (Ameryka Północna), Team World Elite (Chiny), Flash Wolves (Tajwan) i wreszcie nasza reprezentacja — Misfits (Europa). Flash Wolves odstawało od konkurencji już od początku, lecz poziom pozostałych uczestników był zaskakująco wyrównany. Jednak w drugim tygodniu wszystko musiało się rozstrzygnąć.

MSF POE

W decydującym drugim tygodniu Fazy Grupowej reprezentacja Chin okazała się perfekcyjnie przygotowana na wyzwania oferowane przez ich wrogów. Szybko stało się jasne, że na polu bitwy pozostaną Team SoloMid i Misfits. Dodatkowe emocje zagwarantowała widzom dogrywka pomiędzy tymi dwoma zespołami.  Na szczęście reprezentacja Europy stanęła na wyjątkowo wysokim poziomie i wywalczyła sobie drugie miejsce w Grupie D w dogrywce. Do ćwierćfinałów zakwalifikowały się: organizacja Team World Elite z Chin z pierwszej pozycji i reprezentacja Europy z drugiej. Brawo Misfits! Jeśli ciekawi cię, jak do tego doszło, to czytaj dalej:

„Mój trener obiecał mi, że dostanę 100 skrzydełek kurczaka, jeśli wejdziemy do ćwierćfinałów.”

Nubar „Maxlore” Sarafian

Misfits kontra Flash Wolves

MSF POE

To spotkanie nie mogłoby się zacząć lepiej dla Flash Wolves. Pierwsza Krew, zdobyta wieża wroga w szóstej minucie, a na dodatek Ognisty Smok. Wydawałoby się, że takiej przewagi nie da się stracić. Ryze Huanga „Maple” Yi-Tanga był na najlepszej drodze do siania popłochu w szeregach Mistfits. Oczywiście europejska organizacja nie poddała się tak łatwo, tylko stopniowo zaczęła odrabiać straty. Niestety kolejna poważna walka drużynowa tylko pogorszyła sytaucję naszej reprezentacji. Jedno zabójstwo, Baron Nashor, kolejny Ognisty Smok i aż trzy wieże dały Flash Wolves przewagę ponad sześciu tysięcy złota.

Flash Wolves

Kiedy mecz wyglądał już naprawdę nieciekawie, to prowadzący Tristan „PowerOfEvil” Schrage (Cassiopeia) i Steven „Hans sama” Liv (Xayah) zmobilizowali swoją drużynę do kontrataku. Ostatnie minuty były pełne chaosu, lecz to Misfits udało się rozegrać ostatnią walkę drużynową w bazie wroga na swoją korzyść. Zwycięstwo na początku dnia pozwoliło przedstawicielom EU LCS na aktywne konkurowanie z Team World Elite i Team SoloMid w wyścigu o awans. Porażka z Flash Wolves oznaczałaby konieczność zwyciężenia przeciwko pozostałym konkurentom, którzy reprezentowali zdecydowanie wyższy poziom niż Tajwan.

 

Team World Elite kontra Team SoloMid

TSM i Team WE

W tym starciu nie było faworyta. Równie wielu widzów trzymało kciuki za Team World Elite, co kibicowało Team SoloMid. Mecz na początku również zapowiadał się na bardziej statyczny ze względu na ostrożną wymianę ognia i brak agresywnych zagrań we wczesnych etapach. Oglądający szybko przekonali się na czym polega taktyka chińskiej reprezentacji. Poprzez śledzenie posunięć Dennisa „Svenskeren” Johnsena , wymyślili plan polegający na zdobyciu możliwie dużej ilości celów na mapie bez prowokowania walnych starć. Udało im się. Od 10. do 14. minuty zniszczyli aż cztery wieże Amerykanów, dzięki czemu zyskali aż cztery tysiące złota przewagi.

Team WE

Naturalną koleją rzeczy Team World Elite wykorzystało sytuację i przystąpiło do dalszego rozpracowywania przedstawicieli NA LCS. Team SoloMid nie był w stanie stawić czoła prowadzącym Chińczykom w walce o Herolda, a nawet o własny inhibitor. Jedynie Kevin „Hauntzer” Yarnell, który grał Cho’gathem, miał na swoim koncie jakiekolwiek zabójstwa. Team World Elite w dużej mierze zawdzięcza to zwycięstwo swojemu środkowemu - Su „Xiye” Han-Wei, który pokazał, że Jaycem można się odnaleźć również na innych liniach niż górna. Wynik 13 do 3 dla Chin świadczy o masakrze, którą urządzili Amerykanom.

 

Flash Wolves kontra Team World Elite

Team WE

Mecz zapowiadał się niekorzystnie dla Flash Wolves, gdyż środkowy Team World Elite — Su „Xiye” Han-Wei, dostał w swoje ręce Corkiego, którym wielokrotnie prowadził drużynę do zwycięstwa. Co ciekawe Tajwańczycy również uzyskali paru bardzo cenionych bohaterów w obecnej mecie — niezawodnego Jarvana IV w rękach Hunga „Karsa” Hau-Hsuana i Lulu pod kontrolą Hu „SwordArt” Shuo-Jie’a. Jednak jak przewidywali analitycy, kontrola mapy od początku znajdowała się w rękach zespołu Team World Elite, który rozpoczął od zabicia Smoka Ognia i zniszczenia aż dwóch wież. Ta przewaga już nie stopniała.

Flash Wolves

Im dłużej trwała gra, tym Flash Wolves radziło sobie gorzej. Tym razem postarał się o to strzelec koreańskiego pochodzenia — Jin „Mystic” Sung-jun, który wbrew okolicznościom zdecydował się na wybór Caitlyn. Szeryf Piltover rzadko pojawiał się na Mistrzostwach Świata 2017, lecz strzelec Team World Elite udowodnił, że to błąd. Sam jeden zadał więcej obrażeń niż czterech przeciwników. Dzięki pierwszej linii w postaci Cho’gatha i Caitlyn, na drugiej Chińczycy czuli się bezpiecznie zgarniając kolejne cele na mapie, co skończyło się bardzo przekonującym zwycięstwem. Czy to oznacza powrót Szeryfa Piltover do łask?

 

Team SoloMid kontra Misfits

Misfits

Reprezentacja Europy wiedziała, że prawdopodobnie od tego spotkania będzie zależał ich awans do ćwierćfinałów. Przegrana z Team World Elite wydawała się być całkiem prawdopodobna — widać było, że Chiny znajdą się na pierwszym miejscu. Prawdziwym konkurentem stał się Team SoloMid w walce o drugie miejsce w grupie D. Dlatego też padła decyzja o postawieniu wszystkiego na jedną kartę i całkowitym zaskoczeniu przeciwnika. Najpierw widzom opadła szczęka, kiedy zobaczyli, że Lee „IgNar” Dong-geun będzie grać Blitzcrankiem. Jednak zaraz potem zobaczyli, że Barney „Alphari” Morris dostał w swoje ręce Yasuo.

TSM Svenskeren

Mecz zaczął się jak marzenie dla drużyny Misfits. Dobre [Q] — Rakietowe Chwyty w wykonaniu Lee „IgNar” Dong-geuna zagwarantowały sojusznikom liczne zabójstwa we wczesnych etapach. Jednak każda kompozycja posiada piętę Achillesową, a w przypadku tego składu Misfits był to brak wytrzymałych bohaterów. Dlatego Dennis „Svenskeren” Johnsen (Sejuani) miał łatwe zadanie w wyłapywaniu swoich przeciwników. Dzięki swojemu dżunglerowi Team SoloMid nie tylko się odbiło, ale nawet zyskało przewagę w celach. Zespół Misfits zaryzykował, znając ryzyko, po czym przegrał kluczowy mecz. Nie wyglądało to dobrze.

 

Team SoloMid kontra Flash Wolves

TSM Bjergsen

Zakładając, że Misfits przegra z Team World Elite, od zwycięstwa Flash Wolves w tym spotkaniu bezpośrednio zależał sukces europejskiej reprezentacji. W przypadku poniesienia przez Team SoloMid porażki potrzebna by była dogrywka z Misfits. Ten jeden raz Tajwańczycy pokazali pazur. Organizacja Flash Wolves bardzo nie chciała zostać wyeliminowana bez choćby jednego zwycięstwa, więc dali z siebie naprawdę wszystko. Już w 20. minucie przewaga w złocie wynosiła aż osiem tysięcy sztuk złota. Team SoloMid nie dostało czasu na odetchnięcie, więc dzięki zwycięstwu Flash Wolves, Misfits zyskało w przyszłości kolejną szansę.

 

Misfits kontra Team World Elite

MSF Hans Sama

Europejczycy za sprawą fantastycznej synergii Stevena „Hans sama” Liva i Lee „IgNar” Dong-geuna zyskali pokaźną przewagę na początku gry. Dolna aleja Misfits pokazała światowej klasy poziom, wielokrotnie samotnie ogrywając Varusem i Janną swoich przeciwników. Jin „Mystic” Sung-jun i Nam „Ben” Dong Hyun przeżywali prawdziwy koszmar. W 18. minucie okazało się, że reprezentacja EU LCS ma pokaźną przewagę w złocie, lecz niestety nie wykorzystała jej przez następny kwadrans, co pozwoliło Chińczykom na całkowite odrobienie strat, a na dodatek zdobycie licznych celów na mapie. Rywalizacja znowu zaczęła się na poważnie.

 

Misfits kontra Team SoloMid

MSF POE

Obie drużyny skończyły drugi tydzień Grupy D z wynikiem trzy do trzech, dlatego niezbędna była dogrywka. Sprawa została postawiona na ostrzu noża, gdyż od zwycięstwa zależał awans jednej z drużyn. Co oczywiste, na początku obie drużyny grały niezwykle bezpiecznie, lecz kiedy wreszcie doszło do starć, to okazało się, że Misfits zdecydowanie góruje nad przeciwnikami. Reprezentacja EU LCS na spokojnie rozgrywała wszystkie taktyczne wyzwania zdobywając cele, przez co Team SoloMid popełniało kolejne błędy. Wreszcie udało im się wykonać ostateczne pchnięcie, dzięki czemu Misfits w pięknym stylu zakwalifikowało się do Fazy Eliminacji.

„Teraz chcę po prostu wrócić do domu i się cieszyć moimi skrzydełkami z kurczaka.”

Nubar „Maxlore” Sarafian

Podsumowanie

Misfits
Misfits

Europa kolejny raz stanęła na wysokości zadania – organizacja Misfits oficjalnie zakwalifikowała się do ćwierćfinałów w Fazie Eliminacji. To już drugi zespół reprezentujący EU LCS, który przeszedł do kolejnego etapu. Zarówno Misfits jak i Fnatic zajęły drugie pozycje w swoich grupach, więc w ćwierćfinałach przyjdzie im się zmierzyć z konkurentami z pierwszych miejsc. Wśród nich już teraz znajdują się: Longzhu Gaming, Royal Never Give Up i Team World Elite. Ostatni z konkurentów zostanie wyłoniony już jutro, w niedzielę (15.10). W Grupie A zmierzą się prawdziwi tytani: SK Telecom T1, Cloud9, ahq e-Sports Club i EDward Gaming.

Jak myślisz – na kogo trafią Misfits i Fnatic w ćwierćfinałach?