Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LCS

Immortals, czyli jak dobra jest ekipa #1 NA LCS?

Immortals są na najlepszej drodze by tym razem zaszokować NA LCS i stanąć na szczycie ligi. Czy to w końcu czas na sukces?

Wszyscy kibice League of Legends, którzy uważnie śledzą NA LCS, wiedzą doskonale, że często walka o najwyższe laury w lidze toczyła się w obrębie trzech drużyn. Zawsze przed szereg wysuwał się Team SoloMid do spółki z Cloud9, a przy okazji gdzieś po piętach deptało faworytom głodne sukcesów Counter Logic Gaming.

Pobelter

Środkowy Immortals, Pobelter, ma konkretne powody do zadowolenia

W obecnym sezonie sytuacja ma się jednak inaczej, bo do grona najlepszych drużyn już na dobre zawitali Nieśmiertelni, czyli stosunkowo wciąż młoda na scenie e-sportowej organizacja: Immortals. Choć wiemy, że Immortals osiągali już dobre wyniki w poprzednich splitach, wydaje się, że dopiero teraz pokazują swoją prawdziwą wartość, szczególnie w obliczu nieubłaganie zbliżającej się fazy posezonowej, gdzie mają zdecydowanie najwięcej do udowodnienia.

Immortals zajmują 1. miejsce w tabeli NA LCS ex aequo z TSM, a ich bilans wygranych serii wynosi 14 do 4. Dla wszystkich tych, którzy nie śledzą na co dzień NA LCS, tak prezentuje się skład Immortals:

  • Górna aleja – Ho-jong „Flame” Lee
  • Dżungla – Jake „Xmithie” Puchero
  • Środkowa aleja – Eugene „Pobelter” Park
  • Strzelec – Li Yun „Cody Sun” Sun
  • Wspomagający – Joo-sung „Olleh” Kim.

Warto się zastanowić, w czym tkwi sekret tak dobrej formy Immortals i czy tym razem uda się im osiągnąć coś więcej w fazie Playoffs i tym samym — reprezentować NA na międzynarodowej scenie Mistrzostw Świata.

Immortals Logo

Fani mogą z dumą nosić barwy Nieśmiertelnych w tym sezonie

Wybuchowa mieszanka doświadczenia z młodością

Już patrząc na sam skład ekipy Immortals wydaje się, że włodarze drużyny znaleźli doskonały balans pomiędzy siłą doświadczenia i spokoju, a powiewem świeżości. Tacy gracze jak Flame czy Xmithie znani są nawet najstarszym kibicom League of Legends. Nie bez powodu zresztą, bo szczególnie Flame zaczynał bardzo wcześnie, kiedy to w 2012 roku dołączył do koreańskiego Azubu Blaze. Już wtedy na całym świecie znany był jego śmiercionośny Kennen oraz Irelia.

Flame

Flame odnalazł swoje miejsce w NA LCS

Kiedy Flame dołączył do Immortals, początkowo wielu kibicom nie podobał się ten pomysł. Sądzono, że najlepsze czasy Flame ma już za sobą i zwyczajnie jest już bez formy jako gracz. Oliwy do ognia dodawał fakt, że Flame miał zastąpić nie byle kogo, bo miejsca ustąpił mu sam Hoon Heo „Huni” Seung, dzisiaj gracz górnej alei ekipy SK Telecom T1. Początkowo obawy wydawały się słuszne, bo Flame faktycznie wyglądał, jakby jego talent gdzieś już po drodze się wypalił.

Niemniej jednak, siła spokoju i opanowanie weterana sprawiło, że Flame wyszedł na prostą i dzisiaj jest pewnym punktem drużyny. Szczególne wrażenie robią statystyki zabójstw w ciągu tego sezonu — Flame zajmuje 2. miejsce w NA LCS z liczbą 127 zabójstw oraz 3. miejsce pod względem asyst, gdzie pomagał drużynie aż 262 razy. Flame szczególnie dobrze czuje się grając agresywnymi bohaterami — Renekton i Jarvan IV to jego chleb powszedni. Dodatkowo Flame znany jest również z budowania przewagi na linii pod względem zabijania stworów. Początkowa faza gry zwykle należy do niego, gdzie w 10 minucie prawie zawsze ma przewagę w złocie. 

Najlepsza wymiana

Stosunkowo najnowszym dodatkiem do składu Nieśmiertelnych jest Jake „Xmithie” Puchero — były dżungler Counter Logic Gaming. Xmithie brał udział w dość nietypowej jak na warunki League of Legends wymianie graczy — jeden za jednego. Ekipę Immortals opuścił wtedy Joshua „Dardoch” Hartnett dołączając właśnie do CLG, a w drugą stronę powędrował Xmithie. CLG potrzebowało wtedy zmian, a Dardoch wydawał się być dobrym dodatkiem — utalentowany, młody gracz wnoszący nieco świeżości do składu.

Xmithie

Xmithie wie jak wygrywać, a tego właśnie potrzebowali Immortals

Patrząc z perspektywy czasu, Immortals dokonali najlepszej wymiany, jakiej mogli dokonać. Xmithie okazał się strzałem w dziesiątkę i idealnie wpasował się do drużyny. Dardoch, choć CLG radzi sobie nieźle, nie sprostał zadaniu. Szczególnie kiepsko wypadł pod względem zachowania i motywacji do gry, czego wynikiem było niedawne opuszczenie CLG i powrót do Teamu Liquid. Jeśli kogoś interesuje zestawienie bezpośrednich pojedynków Xmithie kontra Dardoch, jest 5-0 dla gracza Immortals. Dominacja.

Xmithie poza doświadczeniem wnosi również pewien spokój w szeregi Immortals i to również on odpowiada za dowodzenie drużyną w podbramkowych sytuacjach podczas gry. Sam zawodnik chwali sobie transfer oraz atmosferę w drużynie Immortals, czego efekty widać gołym okiem.

Myślę, że nasza drużyna ma olbrzymi potencjał, żeby dobrze zaprezentować się na Mistrzostwach Świata. To jest mój cel za każdym razem, kiedy letni split dobiega końca

Jake "Xmithie" Puchero

The Young P.O.B

Pewnym punktem drużyny właściwie od samego jej początku jest Eugene „Pobelter” Park. To wokół niego włodarze zdecydowali się budować nową ekipę, kiedy nie udał się eksperyment z poprzednim składem. Słusznie, gdyż Pobelter, choć może nie wysuwa się nigdy przed szereg, jest graczem solidnym i gotowym poświęcić się dla drużyny. W zestawieniu graczy środkowej alei, które stworzył Joshua „Jatt” Leesman, Pobelter otrzymał ocenę A i pewnie znalazł się w czołowej części tabeli. 

To doskonale obrazuje sposób gry środowego Immortals, nie na wyrost agresywny i widowiskowy, ale zawsze pewny i trzymający się ogólnego planu. Pobelter szczególnie dobrze radzi sobie na bohaterach, którzy pozwalają mu na szybkie przemieszczanie się po mapie w celu pomocy innym liniom. Jego najlepszym wyborem jest Taliyah –Tkaczka Skał. Dzięki jej Ścianie Tkaczki [R] Pobelter jest w stanie szybko i skutecznie działać na innych liniach, ale również doskonale separować i zamykać przeciwne ekipy w walkach drużynowych. Dodatkowo, P.O.B dobrze czuje się grając jako Corki oraz Ahri, na tych bohaterach przegrywał tylko raz, wybierając ich sześciokrotnie (5-1).

Zwykło się też mówić, że Pobelter jest graczem bardzo inteligentnym, a jego zagrania z kategorii 200 IQ co jakiś czas pojawiają się na portalach społecznościowych i wprowadzają w zdumienie fanów z całego świata. 

Dolna aleja — wchodzisz na własną odpowiedzialność

To, co stanowi o sile Immortals w tym sezonie to zdecydowanie postawa graczy dolnej alei. Cody Sun oraz Olleh razem stanowią zdecydowanie najsilniejszy punkt ekipy Nieśmiertelnych. Szczególnie na uwagę zasługuje ich Wspomagający — Olleh. Młodziutki Koreańczyk zdążył już udowodnić, że na dolnej alei nie należny z nim zadzierać. Jest graczem szalenie agresywnym i zdecydowanie jednym z najlepszych, jeśli chodzi o poruszanie się po mapie podczas początkowych faz gry.

Dość powiedzieć, że Olleh osiągnął 1. miejsce w amerykańskiej kolejce solo, grając głównie na dolnej alei właśnie jako Wspomagający. Jest to nie lada wyczyn, zwłaszcza kiedy na jego miejsce czyhają gracze ze środkowych alei oraz strzelcy, gdzie wydawałoby się, że to oni mają najbardziej realny wpływ na wynik meczu.

Dla Olleha nie ma niegrywalnych bohaterów — choć jego ulubieńcami są Nami oraz Janna, obecny stan gry poniekąd wymusza wybór nieco innych Wspomagających. Zdecydowanie największe spustoszenie w szeregach wrogów Olleh sieje grając Bardem. Jego obecne statystyki: na 11 wyborów, Olleh grając Bardem wygrywał aż 10 razy. Świetnie wygląda też jego Thresh, ale jeśli sytuacja tego wymaga, gotowy jest na wybór Lulu, Morgany, a nawet Kennena. 

Cody Sun Olleh

Cody Sun i Olleh dogadują się świetnie, czego efekty widać podczas gry

Wspomniany wcześniej agresywny styl gry oraz poruszanie się po mapie, według samego Olleha, wynika z jego doświadczenia gry na innych pozycjach. Kiedy pozycja Wspomagającego jest zajęta, młody Koreańczyk często decyduje się na grę w dżungli, co daje mu doskonałe rozeznanie w sytuacji na mapie. Wie, gdzie należy atakować, aby zaskoczyć przeciwników. Ten styl gry zdaje się przekładać na grę jako Wspomagający.

Kiedyś zdecydowanie za dużo gadałem. Nauczyłem się trzymać język za zębami i pozwoliłem mówić moją postawą i czynami - w ten sposób można dużo więcej udowodnić

Joo-Sung "Olleh" Kim

Jeden z wytrawnych kibiców Immortals wykazał kiedyś, że Olleh spędził na dolnej alei zaledwie 4 minuty podczas pierwszych 20 minut gry. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że jest to zachowanie nieco nieodpowiedzialne, gdyż Strzelec pozostawiony samemu sobie często staje się łatwym celem. W związku z tym, równie ważną rolę w sukcesie Immortals odgrywa Cody Sun, czyli gracz, który diametralnie zmienił swój styl.

Kiedy pierwszy raz dane nam było oglądać Cody’ego na scenie LCS, wydawał się on być graczem raczej pasywnym, który wolał czekać na swoją szansę. Nie forsował zbyt wielu wymian oraz trzymał się raczej z tyłu. Dopiero Olleh i jego agresywny styl wymusiły na strzelcu Immortals zmiany. Od tamtej pory, Cody Sun nie boi się już walki na linii. Szczególnie dobrze obrazują to jego statystyki: 182 zabójstwa stawiają go na 2. miejscu NA LCS. Świetnie też prezentuje się zestawienie odnoszące się do przelewania pierwszej krwi, gdzie aż 27% tych zabójstw w Immortals staje się udziałem ich strzelca. 

Agresja i walki drużynowe

Wydaje się, że styl dolnej alei z czasem przekłada się również na poczynania całej ekipy Immortals. Wielu ekspertów twierdzi, że ich mocną stroną są właśnie walki drużynowe. Biorąc pod uwagę ich agresywny styl, Immortals często decydują się na kompozycje, które nastawione są na eliminowanie pojedynczych celów, co na pierwszy rzut oka wydaje się nie współgrać z dobrą postawą w walkach pięciu na pięciu.

Niemniej to właśnie tego typu kompozycje sprawdzają się najlepiej w rękach Immortals, bo stworzona wcześniej przewaga na liniach doskonale przekłada się na walki drużynowe, gdzie często Immortals prezentują się po prostu znakomicie. Dużą rolę w tej kwestii odgrywa komunikacja. Choć Flame i Olleh są Koreańczykami, warto zaznaczyć, że Pobelter również potrafi porozumiewać się w języku koreańskim. 

Dobre relacje w ekipie na pewno tworzą przyjazną atmosferę, szczególnie widoczną pomiędzy graczami dolnej alei — Cody Sun i Olleh wydają się być dobrymi kumplami nie tylko podczas gry. Reszta drużyny również dogaduje się świetnie. Bardzo ważną postacią w szeregach Immortals jest również ich manager Kang „Dodo8” Jun-hyeok, pamiętający jeszcze czasy, kiedy to właśnie Immortals jako organizacja wykupili miejsce w NA LCS od Teamu8. 

Imm

Pozytywna atmosfera w całej ekipie na pewno sprzyja dobrym wynikom

Czas coś udowodnić!

Zdecydowanie nadszedł czas dla ekipy Nieśmiertelnych aby pokazać całemu światu, a zwłaszcza kibicom w Stanach Zjednoczonych, że również oni potrafią godnie reprezentować region na Mistrzostwach Świata. Zadanie wydaje się o tyle trudne, że w dobrej formie są również inne ekipy, zwłaszcza trzech faworytów wymienionych na początku — tym razem jednak Immortals zdają się mieć inne zdanie na temat powiedzenia, że troje to już tłok. Dołączają do czołówki z impetem i będą zacięcie walczyć o najwyższe laury.

A ty jak uważasz, czy Immortals pojadą na Mistrzostwa Świata?

Kto lub co stanowi największą przeszkodę na ich drodze do zwycięstwa?