Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
Mistrzostwa Świata

Jak Doinb pokazał światu, że można inaczej?

Streamer, showman, mąż, mistrz świata… emeryt? Środkowy składu FunPlus Phoenix jest bohaterem swojej własnej drogi, a my mamy szczęście mu w niej towarzyszyć.

Inaczej na Rifcie

Jednym z najbardziej widocznych atutów Doinba jest jego bogaty zasób bohaterów. Jeżeli myśleliście, że Caps śmiało pogrywał sobie z europejską stawką w poprzednim sezonie, spójrzcie na dorobek środkowego FPX i przemyślcie skalę. Doinb jest zawodnikiem, który po prostu gra według własnych zasad. Zdaje się, że żaden bohater nie jest poza zasięgiem, gdy rozchodzi się o dominację środkowej alei czy sprytne uzupełnienie drużynowej formacji. Nautilus, Malphite, Rumble? Nie ma problemu. Jakby tego było mało, wszechstronność Koreańczyka wybiega nawet poza granice jego pozycji. Podczas ostatnich kolejek fazy zasadniczej LPL Doinb zamienił się rolami z Tianem ze swojej drużyny i jako Skarner, a następnie Nocturne wyruszył do dżungli. 2/2/16, 1/3/12 to jego statystyki, dwa zwycięstwa na koncie Feniksów zapisane. Zadanie wykonane, Doinb jest wielki.

doinb

Jak w wywiadach wspomina sam zainteresowany, ludzie nie wierzyli, że ktoś z jego stylem gry zasługuje na mistrzostwo. Zawodnik niekiedy nie pokazywał się z zupełnie najlepszej strony pod kątem mechanik postaci z mety, ale nadrabiał to z nawiązką, tworząc własną metę wokół własnego komfortu i predyspozycji. Przed kilkoma miesiącami na ustach obserwatorów profesjonalnych rozgrywek znajdował się wątek porównawczy — czy Caps jest już lepszy od Fakera? Jak wypada młody Duńczyk względem koreańskich legend z Rookiem z Invictus Gaming na czele? Po Mistrzostwach nikt nie pyta już jednak gdzie są Faker czy Rookie. Caps dostał gorzką lekcję gry na środkowej alei od Doinba, który nie pozwolił zastraszyć się przez kunszt młodego talentu. Każdy ruch Europejczyka był momentalnie powstrzymany przez rywala jeszcze na etapie wyboru postaci. G2, choćby i stanęło na głowie, nie byłoby w stanie wykluczyć całej puli bohaterów dostępnych dla Doinba.

doinb

Inaczej poza Riftem

Wokół środowiska profesjonalnych graczy krąży sporo bardzo głęboko zakorzenionych przeświadczeń i stereotypów. O niezdrowym trybie życia, o dominującym w społeczności skrytym typie osobowości, wreszcie również o konieczności odstawienia pewnych relacji na dalszy, pokarierowy plan. Doinb zdaje się walczyć ze wszystkimi trzema stereotypami, ale zaprzeczenie ostatniego przykładu było prawdopodobnie najbardziej widoczne podczas ostatnich finałów. Środkowy FPX nie tylko nie odstawia swoich prywatnych relacji na później, ani nie chowa ich przed światem medialnym — wręcz przeciwnie, na każdym kroku chwali się swoim związkiem, przypisując mu zresztą ogromną zasługę w kontekście swojej kariery i zdobytego mistrzostwa.

doinb

Wybranka Doinba, czyli Li „Umi” Youzi śmiało wtóruje podejściu męża. Często i chętnie pojawia się w świetle reflektorów, dzierżąc plakat z pseudonimem ukochanego, pokazując tym samym, że w rzeczywistości profesjonalnego gracza jest czas na związek. Czy wejście do niego w sposób, w jaki wchodzi do niego Umi jest konieczny? Nie sposób powiedzieć i nie warto próbować. Ważną lekcją może być jednak sam fakt istnienia w przestrzeni publicznej tej relacji. To obecnie prawdopodobnie najbardziej medialna para Ligi na świecie oraz kolejny dowód na to, że Doinb nie musi grać według zasad obcych. Nie musi wtórować stereotypom, by zwyciężać. Nawet gdy na szali znajduje się puchar Mistrzostw Świata.

Inaczej po Rifcie

W zależności od poziomu ambicji danego zawodnika, celem niemal każdego gracza jest albo udział w Mistrzostwach, albo ich wygranie. Smak zwycięstwa często zaostrza jednak apetyt, a w tym kontekście stojący na czele SKT Faker to już prawdziwy łakomczuch. Legenda koreańskiej sceny nie może oderwać się od poszukiwania wzlotów i unikania upadków. Rok za rokiem i sezon za sezonem staje w szranki z najlepszymi, by znów dostąpić zaszczytu reprezentowania Korei na międzynarodowym szczeblu. By znów wyciągnąć ręce po przepiękne trofeum i oczami wyobraźni widzieć, że pomiędzy pucharem a nim samym nie ma już absolutnie niczego ani nikogo. Faker nosi jednak znamiona gracza zakochanego w procesie. Trzy tytuły Mistrzostw w gablocie nie wystarczą, by Koreańczyk przestał pragnąć czwartego. Jak jest jednak z Doinbem?

doinb

Środkowy FunPlus Phoenix nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji, ale w wywiadach anonsował już swój koniec kariery. Jego ostatnie wspomnienia to wspaniały triumf. Prawdopodobnie bardzo pozytywnie zapamiętałby zatem swoją przygodę z rozgrywkami profesjonalnymi. Jego kariera showmana i streamera ponadto bardzo dynamicznie się rozwija i to właśnie w stronę swojego miejsca w sieci wskazuje Doinb pytany o dalsze kroki w karierze. Gdyby odszedł teraz, nie mógłby zostać pokonany i ograbiony z tytułu. Odszedłby w chwale, w szczycie swojej kariery. Odszedłby ramię w ramię z osobą, której zawdzięcza swój sukces i niezwykłą siłę do starań w przeszłości. Czy Doinb i to zrobi inaczej? Odstawi swój głód i ambicję na siedzenie pasażera i odjedzie swoją ścieżką, w stronę swojego zachodzącego słońca?

Nie możemy doczekać się, by znów zobaczyć mistrza na Rifcie, ale czy naprawdę zdziwi nas, jeśli zawodnik, który zupełnie inaczej niż wszyscy zdobył tron, zupełnie inaczej niż wszyscy także z niego zejdzie? 

fpx