Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LEC

Jak radzą sobie debiutanci LEC?

Przyjrzyjmy się sylwetkom kilku graczy, którzy w tym roku po raz pierwszy pojawili się na tak dużej scenie!

Pierwszy split LEC wielkimi krokami zbliża się ku swojej decydującej fazie. Już za parę tygodni ostatecznie rozstrzygnie się walka o playoffy, a my będziemy mogli zweryfikować, które z zespołów podołały zadaniom rzuconym im przez nową europejską ligę. Jak w tym wszystkim odnaleźli się jednak nowicjusze — debiutanci, którzy właśnie w tym roku postawili u nas swoje pierwsze kroki? Kto sprostał wymaganiom, kto je przewyższył, a od kogo jednak spodziewaliśmy się czegoś więcej? 


Jesper „Jeskla” Strömberg
Najmniej widoczny

jeskla

Szwedzki prowadzący z Excel to jeden z wielu nowych nabytków, które ekipy z LEC pozyskały z ligi hiszpańskiej. Jeskla jako strzelec jednej z czołowych drużyn tamtej sceny miał być dla europejskiej formacji brakującym elementem dolnej alei, której obraz dopełni ich największa gwiazda i lider Kasing. Brytyjczyk znany jest z “ulepszania” swoich podopiecznych, więc tym bardziej dziwi nas wątła dyspozycja Jeskli. W morzu świeżej krwi importowanych zawodników Szwed jest niemal niezauważalny. To w jakimś stopniu konsekwencja wyników jego drużyny, ale i w jego indywidualnych zagraniach nie widać ognia, który przydałby się tej dolnej alei. Statystycznie, na tle reszty konkurentów, Jeskla wypada mniej więcej tak jak całe Excel. Zdecydowanie czegoś im brakuje, a sam słynny “efekt Kasinga” w tym wypadku nie wystarczył.

KDA

CS/min

Złoto/min

Średnio obrażeń/min

2.8 (9.)

3.6 (9.)

391 (9.)

418 (9.)

Liczby w nawiasach reprezentują miejsce zawodnika wśród innych zawodników na tej samej pozycji.

 

Marek „Humanoid” Brázda
Najbardziej zmienny

humanoid

Humanoid zyskał sobie specjalne miejsce w sercach polskich fanów jeszcze za grę na naszej lokalnej scenie. Dosłownie kilka miesięcy temu zdolny środkowy zdobywał środkową aleję w Ultralidze, grając w barwach Illuminar. Już wtedy zainteresowały się nim większe organizacje, a sam Humanoid na pierwszy split LEC zdecydował się postawić na Splyce. Trafił do bardzo doświadczonego rosteru, w którego centrum pojawiło się dużo odpowiedzialności. Czech sprostał im przynajmniej częściowo, bo dotychczas rozgrywał kolejki rewelacyjne, ale wciąż zdarza mu się również dużo potknięć i śmierci — szczególnie w meczach z najbardziej wymagającymi rywalami. Choć większość jego statystyk plasuje go mniej więcej w połowie stawki środkowych, w jednej niechlubnie przoduje. Średnio umiera aż 3,3 raza na grę, przy czym drugi po nim Pirean “zaledwie” 2,6 raza.

KDA

CS/min

Złoto/min

Średnio obrażeń/min

2.6 (8.)

8.7 (6.)

398 (5.)

463 (4.)


Tim „Nemesis” Lipovšek
Największy przegrany

nemesis

Nagłówek w żadnym wypadku nie oddaje jednak umiejętności ani dotychczasowych solowych poczynań tego zawodnika. Gdybyśmy chcieli spojrzeć na statystykę z akapitu powyżej, to zauważylibyśmy, że Nemesis zajmuje pierwsze miejsce na drugim, tym pozytywnym końcu. Umiera średnio zaledwie 1,3 raza na grę, a to tylko jedna statystyka spośród wielu, w których Słoweniec wypada naprawdę świetnie. Nemesis wszedł do ligi w bardzo niekorzystnym momencie dla Fnatic. Miał wypełnić buty niesamowitego Capsa w split po tym, jak Pomarańczowi dotarli z nim do finału Mistrzostw. I co by nie mówić o tej podmiance na środku, problemy tej drużyny zdają się sięgać zdecydowanie głębiej, co boli fanów tej legendarnej formacji, ale zapewne boli również i samego Nemesisa. Młodziutkiego środkowego kojarzy się z niesamowitym potencjałem, którego efektów nie zdołał nam jak jeszcze pokazać. Bynajmniej nie jest to jednak jego winą. Na tle swoich oponentów Słoweniec już prezentuje się świetnie i strach pomyśleć, do czego będzie zdolny, gdy stanie za nim stabilna, zgrana drużyna.

KDA

CS/min

Złoto/min

Średnio obrażeń/min

5.3 (2.)

8.8 (4.)

384 (7.)

446 (7.)


Oskar „Selfmade” Boderek
Najbardziej wartościowy

selfmade

Ten tytuł nie mógł trafić do nikogo innego. 6 dotychczasowych zwycięstw swojej formacji zamienił na 6 tytułów MVP, pozostając tym samym liderem tej klasyfikacji pośród nie tylko innych dżunglerów, ale wszystkich zawodników w ogóle. Jego drużynie idzie bardzo różnie, ale Polak z każdej pojedynczej gry wyciąga wszystko, co tylko może. Jest kluczowym zawodnikiem podczas zwycięstw i nie można zarzucić mu zbyt wielu ważnych pomyłek nawet, gdy ta sztuka SK Gaming się nie udaje. Leśnik jest obecnie głównym pretendentem do tytułu nowicjusza splitu, a jeżeli tak dalej pójdzie, być może uda mu się zdobyć podwójną koronę i półkę z trofeami uzupełnić o ogólnosplitowe MVP.

KDA

Złoto/min

Średnio obrażeń/min

Udział % w FB

3.7 (3.)

324 (7.)

306 (2.)

41,7% (2.)

 

Który z graczy, których widzimy w LEC po raz pierwszy jest waszym ulubionym?
Kto jeszcze i dlaczego według was powinien znaleźć się na tej liście?