Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
Mistrzostwa Świata

Jankos, musisz! Przed nami finał Mistrzostw Świata 2019

Nie było ważniejszego momentu w historii europejskiego i polskiego e-sportu niż nadchodzące spotkanie. Nie może Was przy tym zabraknąć!

Wszystkie wysiłki sezonu kierują do tego miejsca i tego czasu. W niedzielę na Rift wybiegną dwie drużyny, które sprostały wszystkim innym przeciwnościom losu. Rozegrają najważniejszy mecz roku i ostatecznie rozstrzygną, kto spośród nich zasłużył, by na stałe zapisać się w panteonie największych gwiazd Ligi. By przynajmniej przez najbliższy rok mieć przywilej wicia się w blasku reflektorów. By zostać uznanym za punkt odniesienia dla kolejnych pretendentów, za wzór do naśladowania.

g2

Każdy finał Mistrzostw to wielkie i niezwykłe wydarzenie. Poziom sportowy to absolutny szczyt szczytów, choć na pierwszy plan i tak zawsze przebijają się przede wszystkim wielkie emocje. Międzyregionalna rywalizacja, tworzona, kontynuowana lub zmieniana historia. Zadry na honorze, zemsty, schematy. Głównym wątkiem w globalnym ujęciu nadchodzącego finału będzie europejski rewanż. Rok wcześniej o puchar na koreańskiej ziemi walczyli zawodnicy Invictus Gaming oraz doskonale znane nam Fnatic. Lokalni mistrzowie ulegli niedoścignionym w zeszłym sezonie Chińczykom, opuszczając scenę ze spuszczonymi głowami, wieńczyli jednak jednocześnie zakończony porażką finał oraz utożsamiany z wielkim sukcesem dla Europy rajd na sam szczyt. Drugie miejsce Pomarańczowych zburzyło status quo o niedoścignionym dla nas, śmiertelników, azjatyckim poziomie. Nagle okazało się, że z SKT można nie tylko pograć. Skoro jednak nawet Faker musiał uznać wyższość naszych, to czemu nie pokusić się o jeszcze jeden krok?

faker

Wykreowane na przełomie sezonów G2 miało być odpowiedzią na nowe zapotrzebowanie i nowe marzenia. Jako pełni nadziei obserwatorzy rozgrywek regionu z zaciekawieniem wypatrywaliśmy efektów przeróżnych eksperymentów z Capsem rozszerzającym skład Samurajów na czele. Eksperci rozdzielili pulę opinii pomiędzy te gloryfikujące odważny wybór i zwiastujące wielki sukces oraz te mniej przychylne, te oparte między innymi o wątpliwości skierowane wobec wydajności Perkza na bocie czy współpracy Jankosa z nowym środkowym. Na całe szczęście, to ci ostatni grubo przejechali się na swoim pesymizmie. G2 szybko “zażarło”, czego efekty widzieliśmy i na lokalnej, i na międzynarodowej scenie. Wygrane MSI i utrzymanie wysokiej formy latem wbrew przeciwnościom stawiały drużynę Polaka w butach faworyta Europy. W szczelnej, potężnej zbroi czempiona, którego z dumą wystawimy do kolejnych pojedynków. W którego uwierzymy mocno i szczerze.

g2 fans

Słowa wsparcia kierowane są zewsząd w stronę G2. Fani deklarują pełny doping dla zawodników, ale i stojących za nimi organizacji czy trenerów. Polska część mediów społecznościowych zalewana jest hasztagami #JankosMusisz, a tak i w reakcjach, jak i komentarzach widać, przed jak wielkim wyzwaniem również z perspektywy lokalnego fana stoi drużyna. Jak jednak arcyoptymistyczne głosy naszych znajomych mają się do predykcji ekspertów? Połowa opowiada się za Chinami ze względu na ich zdecydowanie łatwiej przebytą drogę do finału. FPX mierzyło się z dużymi drużynami, w tym z broniącym tytułu IG, ale dotychczas na Feniksy nie było mocnych. Finalistom kilka razy powinęła się noga — najbardziej zauważalnie w walce ze Splyce, ale ich wygrane gry były naprawdę… wygrane. Do teraz Chińczycy są średnio najszybciej wygrywającą drużyną w turniejowej stawce. Inni eksperci nie spuszczają jednak oczu z licznych błędów FPX. Według nich zawodnicy tej drużyny są zbyt niestabilni, by wytrwali całą serię na świetnie dysponowane G2. Mówi się również, że w decydującym starciu, gdy zrobi się naprawdę gorąco, górę może wziąć także doświadczenie, które sprzyja stronie europejskiej. Aktualny skład Samurajów pełen jest doskonale zgranych i komfortowo czujących się na wielkich scenach profesjonalistów, również weteranów w swoich rolach.

g2

A za którą stroną Wy się opowiadacie?
Czy Jankos zostanie bohaterem nie tylko Polski czy Europy, ale i całego świata Ligi?
A może drugi raz z rzędu uznamy wyższość chińskiej formacji?

Koniecznie dajcie znać oraz oglądajcie wielki finał Mistrzostw już w najbliższą niedzielę o 13:00!