Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
Polish article cover photo
LCS

Kogo obserwować w EU LCS 2017?

Czyli najciekawsi zawodnicy wiosny 2017 w europejskiej lidze.

Kibice

Scena esportowa ciągle się zmienia, nie przestając ani na chwilę. To samo dotyczy profesjonalnych graczy - niektórzy mają problem z przystosowaniem się do zmieniającej się mety, a inni wręcz przeciwnie. W związku z tym każdy z zawodników ma swoje wzloty i upadki, co widać w ich osiągnięciach. Dla widzów ważne są jednak przede wszystkim poczynania ich faworytów i najlepsze zagrania pozostałych. Tłum żąda igrzysk. Pytanie, na które trzeba odpowiedzieć to: którzy z e-sportowców zapewniają najlepsze widowisko wiosną 2017 roku? Kogo warto obserwować?

UOL

Wiadomo, że najlepiej skupić uwagę nie tylko na najbardziej utalentowanych, lecz również na najbardziej widowiskowych lub szokujących graczach.  Niestety określenie jakości zagrań to zdecydowanie osobista sprawa, gdyż podlega bardzo subiektywnej ocenie. Jeden woli solowe pojedynki, a inny wielkie drużynowe jatki. Dlatego też przedstawiona poniżej lista to profesjonalni gracze, którzy w mojej opinii mają największy potencjał do wykonywania imponujących zagrań w obecnie trwającym sezonie EU LCS 2017. Oczywiście mam nadzieję, że nie tylko ci wybrańcy zagrają fantastycznie, lecz to właśnie po nich spodziewam się sztandarowych zagrań. Zatem o kim mowa?

 

Byung-kwon „KaKAO” Lee

KaKAO

Dlaczego „KaKAO”?

  • Imponuje doświadczeniem na scenie e-sportowej. Od 2012 roku grał w szeregach KT Rolster w najbardziej renomowanej lidze świata – LCK.
  • W wyżej wspomnianej lidze w 2014 roku zyskał międzynarodową sławę, której echa słychać aż do dziś.
  • Przyjaciel, rywal, współzawodnik wielu topowych koreańskich zawodników. Większą część swojej kariery trenował z najlepszymi przedstawicielami azjatyckich zespołów.
  • Często, w tym przez poważanych analityków, uznawany za najlepszego Kha’zixa i Lee Sina na świecie.
  • Otrzymał prestiżową nagrodę najlepszego zawodnika lata OGN 2014.
KaKAO

Osiągnięcia Byung-kwona „KaKAO” Lee wydaławały się być przestarzałe, a sama jego gwiazda przygasała. Po jego przyjeździe do Europy szybko okazało się jednak, że Koreańczyk wciąż reprezentuje najwyższy poziom umiejętności. Misfits przeskoczyło poprzeczkę, ustawioną wcześniej przez pozostałe zespoły, sprowadzając „KaKAO” do Europy. Błyskawicznie znalazł się w grupie zawodników, na których zwracana jest największa uwaga.

Śmiejący się KaKAO

Niezwykle agresywny i dominujący styl gry Koreańczyka wywiera poważną presję na dżunglerów z przeciwnych drużyn. Kiedy „KaKAO” wybiera Kha’zixa, wrogowie czują zimny pot na plecach, gdyż wiedzą, że nawet we własnej dżungli nie mogą czuć się bezpieczni. Solowa eliminacja wrogów to jego znak rozpoznawczy, lecz zdążył również pokazać zupełnie nieznane, strategiczne oblicze. W zaledwie dwóch meczach Ivernem osiągnął średni współczynnik Z/Z/A na poziomie 31! Byung-kwon Lee to zdecydowanie zawodnik, który wyznacza nowe zasady gry w wiosennym sezonie EU LCS 2017.

 

Rasmus „Caps” Winther

Caps

Dlaczego „Caps”?

  • To młody geniusz e-sportu – gra zaledwie od października 2015 roku, a już znalazł sobie miejsce w EU LCS.
  • Wyróżniają go niesztampowe wybory bohaterów – Camille na środkowej linii to tylko jeden z przykładów.
  • Ma ambicje, by zostać najlepszym graczem na świecie. Społeczności fanów e-sportu zaimponował ogromną ilością godzin morderczego treningu.
  • Jego mechanika zrobiła wrażenie na czołowych zawodnikach zespołu Fnatic, która zainspirowała ich do nazwania go mianem „baby Faker”, czyli po polsku „mały Faker”. Rasmus odpowiedział, że nie podoba mu się to przezwisko, gdyż zamierza być zdecydowanie lepszy, niż wyżej wspomniana legenda sceny e-sportowej.
Masowany Caps

Pojawienie się Rasmusa w wiosennym sezonie EU LCS 2017 wiązało się z licznymi niewiadomymi. Poprzednie sukcesy, m.in. w tureckiej lidze, zyskały mu renomę świetlanej przyszłości europejskiej e-sportowej sceny. Tuż przed rozpoczęciem rozgrywek na jaw wypłynęły jednak problemy młodego gracza, który nie do końca radził sobie z kontrolowaniem emocji w grach. Zdecydowanie zbyt często przejawiał toksyczne zachowania, co nie mogło współgrać z jego karierą w profesjonalnej drużynie i udziałem w EU LCS. Jak się jednak okazało, dla gry w czołowej europejskiej lidze młody Caps zdołał przezwyciężyć swoją ciemną stronę.

Caps

Caps” do EU LCS 2017 wszedł z impetem grając Ryzem i totalnie nokautując w solowym starciu Fabiana „Febiven” Diepstratena. Jego pierwsze popisy pokazały już, że nie tylko doskonale sobie w niej radzi, ale również wyznacza nowe standardy dla środkowych graczy. Dynamiczne zagrania i brak jakichkolwiek oporów przed ryzykiem to cechy charakterystyczne Rasmusa. Dlatego tak przyjemnie ogląda się jego poczynania. Brak obaw przed popełnianiem pomyłek pozwala mu grać na całego, a tego widzom brakowało od naprawdę dawna – wejść na całego, zamiast przemyślanego szturchania trwającego w nieskończoność.

 

Andrei „Xerxe” Dragomir

Xerxe

Dlaczego „Xerxe”?

  • Trafił do EU LCS po zaledwie jednym letnim sezonie w tureckiej lidze (TCL 2016).
  • Spośród pozostałych dżunglerów wyróżnia go niezwykły zmysł taktyczny, gdyż jest znany z planowania naprawdę imponujących ganków.
  • Błyskawicznie dostosowuje się do zmieniającej mety, co widać kiedy gra nowymi bohaterami (takimi jak Ivern i Warwick) i postaciami, których oryginalność wyboru wręcz powala, jak na przykład Rumble.
  • Na 6 meczów Ivernem wygrał 5, uzyskując łączny średni współczynnik Z/Z/A 30.7.
Xerxe

Xerxe” pierwszy raz pojawił się na scenie e-sportowej w Turcji w czerwcu 2016 roku. Szło mu tak dobrze, że zaledwie pół roku później pojawił się w naczelnej lidze Europy – wiosennym splicie EU LCS 2017. Za pewne trafiłby tam znacznie wcześniej, ale na przeszkodzie stał jego wiek, który dotychczas uniemożliwiał mu wzięcie w niej udziału. To kolejna nowa gwiazda w tych rozgrywkach, podobnie jak pozostałych wyżej wspomnianych graczy wyróżnia go pragnienie sukcesu. Uważa, że z każdym kolejnym tygodniem staje się coraz lepszy i wkrótce stanie na podium.

Xerxe i UOL

Sekret Andreia to błyskawiczna adaptacja do ciągle zmieniającej się mety. W pierwszych tygodniach wydawał się być ciągle o krok przed swoimi przeciwnikami. Równie ciężko było nadążyć za jego wyborami, gdyż wcale nie obawia się grać nowymi lub rzadko widywanymi bohaterami. Dwukrotnie zdecydował się podbić dżunglę Rumblem, co udało mu się zadziwiająco skutecznie – dla europejskiej sceny takie pomysły to powiew świeżości. Dodatkowo jego zagrania wydają się być doskonale przemyślane i jednocześnie egzekwowane z dziecinną łatwością – świetny przykład to kradzież Barona Nashora w starciu z G2 Esports.

 

Jonas „Memento" Elmarghichi

Memento

Dlaczego "Memento"?

  • Przegrywanie jego drużyny wcale nie przeszkadza mu, w robieniu naprawdę spektakularnych zagrań.
  • Wygrał zaledwie 4 mecze z 11, lecz jest czwarty spośród wszystkich graczy wiosennej edycji EU LCS pod względem udziału w zabójstwach – aż 74%.
  • Ma potencjał trafić w przyszłości do lepszej drużyny, z którą będzie mógł rozwinąć skrzydła.
Memento

Ktoś mógłby słusznie zauważyć, że wymienianie przodujących zawodników z prowadzących drużyn to żadna pomoc. Jest w tym trochę racji, dlatego następny w kolejności jest przedstawiciel składu GIANTS! Gaming, który pomimo licznych przegranych wykazał się widowiskowymi zagraniami. Radzi sobie zarówno z debiutantami, jak i ze starymi wygami europejskiej sceny. Wielu z nich nie było w stanie uwierzyć, że zostali tak ograni.

Uśmiechnięty Memento

Póki co pokazał, że jego Gravesa i Kha’zixa należy się panicznie obawiać. Kradzieże Barona Nashora to dla niego chleb powszedni, podobnie wykonywanie kontrujących ganków. Dzięki doskonałemu wyczuciu czasu w ciągu pięciu tygodni rozgrywek wielokrotnie wykonał zagrania, które odbiły się szerokim echem w Internecie, a nawet zostały uznane za jedne z najlepszych manewrów całej kolejki.

 

Jung-hyun „Nuclear” Shin

Nuclear

Dlaczego „Nuclear”?

  • W trakcie pięciu tygodni wiosennej edycji EU LCS 2017 pokazał, że strzelec dalej ma wiele do powiedzenia, pomimo nieprzychylnej mety.
  • Spośród strzelców wyróżnia go niesamowita zdolność do tworzenia okazji do samodzielnego zabijania oponentów.
  • Z pewnością doskonale radzi sobie bohaterami mocnymi w obecnej mecie.
  • W połowie wiosennego sezonu EU LCS osiągnął 8. średni współczynnik Z/Z/A – 6.4.
Nuclear

Po debiucie w dwóch nieudanych sezonach w renomowanej koreańskiej lidze LCK „Nuclear” został zaproszony do współpracy z cenioną europejską organizacją H2K. Po ogłoszeniu transferu pojawiło się wiele głosów dezaprobaty ze strony środowiska fanów, gdyż Jung-hyun nie wyróżniał się pozytywnie w swojej ojczyźnie. Kolejnym minusem tego pomysłu była bariera językowa pomiędzy nim, a graczami z Europy. Niezadowolone głosy zostały uciszone przez samego zainteresowanego, kiedy pokazał, że potrafi stanąć na wysokości zadania. 

Uśmiechnięty Nuclear

Chociaż dobre wyniki zdarzały mu się równie często co fatalne, to widać było jak z każdym kolejnym tygodniem radzi sobie coraz lepiej. Po części za powód można uznać lepszą komunikację z zespołem, lecz również adaptację do stylu gry na obcej ziemi. Patrząc na niektóre jego zagrania Varusem, Jhinem i Sivir można zauważyć, że „Nuclear” ma olbrzymi potencjał do dalszego rozwoju. Na pewno warto go obserwować, bo być może, gdy meta stanie sie bardziej przychylna dla strzelców, zdoła pokazać nieco więcej i częściej zachwywać fanów H2k. 

 

Chres „Sencux” Laursen

Sencux

Dlaczego „Sencux”?

  • Pomimo licznych porażek, analitycy wciąż uważają go za jednego z najlepszych mechanicznie profesjonalnych zawodników.
  • Wrogowie obawiają się jego Azira i Victora.
  • W siedmiu meczach Corkim odniósł pięć zwycięstw ze średnim współczynnikiem Z/Z/A równym 7.9.
  • Porażki nie przeszkodziły mu w uzyskaniu naprawdę solidnej farmy (średnio 8.5 stwora na minutę).
  • Niekwestionowany lider zespołu.
Sencux

Chres „Sencux” Laursen po dwóch latach walki w EU CS wdarł się do wyższej Ligi, a jedyne dwa sezony walki na europejskiej arenie przyniosły mu kwalifikację do Mistrzostw Świata 2016. Ciężko o lepszą definicję sukcesu niż dostanie się na tak prestiżowe wydarzenie w tym samym roku, w którym stawiai się pierwsze kroki na scenie. Pomimo spadku formy Splyce w wiosennym sezonie 2017, jego zagrania wciąż robią wrażenie. Jeśli ktoś może podnieść ten zespół z dołka, to właśnie „Sencux” lub Martin „Wunderwear” Hansen.

Relaksujący się Sencux

Chresowi w ciagu ostatnich tygodni nie udało się zrobić pozytywnego wrażenia na widzach swoją Cassiopeią i Victorem, lecz pokazał prawdziwą klasę w grze LeBlanc i Mordekaiserem. Tymi ostatnimi zagrał niestety tylko raz. Najczęściej można było go zobaczyć jako Corki'ego, wymiatającego konkurentów seriami rakiet. 71.4% zwycięstw, 8.9 stworów na minutę i współczynnik Z/Z/A wynoszący 7.9 mówią same za siebie. W tej chwili młody Duńczyk z pewnością ciężko trenuje, aby przywrócić swojej drużynie świetność i wysokie miejsce w lidze, więc spodziewam się po nim kolejnych doskonałych zagrań.

 

Dong-geun „IgNar” Lee

IgNar

Dlaczego „IgNar”?

  • Na arenie e-sportowej walczy zaledwie od maja 2015 roku, jednak zdążył zagrać w prestiżowej lidze LCK, a następnie został zrekrutowany do europejskiego Misfits.
  • To wyjątkowo agresywny wspierający. Często wybiera obrońców, żeby móc grać jeszcze ostrzej.
  • W Korei zasłynął częstym szwędaniem się po mapie, podczas czego starał się ustawiać zabójstwa dla swoich sojuszników.
  • Znany z gigantycznego zasobu bohaterów.
  • 73% udziału w zabójstwach – obecnie 6. miejsce w Europie.
IgNar

Do Europy trafił prosto z Korei, co z pewnością nie było łatwym przedsięwzięciem. Bariera językowa, wiza, adaptacja do zupełnie innej kultury nie są sprawami banalnymi. Tymczasem „IgNar” sprawował się fantastycznie już od początku jego walki w Challenger Series. To wspierający, który zawsze znajduje się na pierwszej linii ognia, zasłaniając sojuszników i przeszkadzając oponentom. Mimo tego bardzo rzadko zdarza mu się umierać, dzięki czemu obecnie Dong-geun znajduje się na 3. pozycji na podium pod względem współczynnika Z/Z/A, którego średnia z wszystkich meczów wynosi aż 7.2.

Piona z IgNarem

IgNar” jest powszechnie ceniony za bezkompromisowe podejście do wyboru bohatera, gdyż nie sugeruje się trendami obowiązującymi w mecie. Kiedy wszyscy grają Zyrą, Malzaharem i Karmą, on wybierał również ukochanego Thresha i Tahma Kencha. Nieszablonowe podejście do rozgrywki pozwoliło mu wielokrotnie zaskoczyć wrogów, pozostawiając ich w sytuacjach bez wyjścia. Doskonały przykład to potajemne prześlizgnięcie się do bazy drużyny ROCCAT i zniszczenie nexusa w stylu „xPeke”.

 

Debiutanci kontra stare wygi

Odoamne i Nuclear

Na powyższych profesjonalnych zawodników można śmiało liczyć, bo na pewno nie zanudzą widzów swoją grą. Warto ich obserwować, gdyż w ciągu pierwszych tygodni zdążyli popisać się wielkim talentem i pomysłowością. Pozostaje jedynie czekać, aż wykonają jakieś przewrotne zagranie, które nie będzie schodzić z ust fanów przez najbliższe tygodnie. Jeśli chcesz być jednym z pierwszych świadków takiego wydarzenia, to polecam zapoznać się z grafikiem wiosennego sezonu EU LCS 2017 i wypisać sobie najciekawsze, nadchodzące starcia. 

Caps i Fnatic

Wiosna EU LCS 2017 zaprezentowała widzom wiele nowych twarzy, a także powrót do formy sprzed lat tych dobrze już znanych. Śmiało można zatem powiedzieć, że scena się ożywiła i weszła w zupełnie nową fazę. W końcu wrócił też czas, w którym do łask wracają emocjonujące i efektowne zagrania. Mam nadzieję, że i w letniej edycji EU LCS 2017 będzie można zobaczyć dużo dynamicznych starć jeden na jednego, zamiast względnie bezpiecznego farmienia. Czas na więcej epickich walk.

Kogo według Ciebie warto obserwować?

Które zagranie Ci się najbardziej podobało?