Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LEC

Kolejne drużyny pewne fazy play-off! Podsumowanie siódmej kolejki

Liczba miejsc kwalifikujących do udziału w fazie pucharowej coraz bardziej się kurczy. Sprawdźcie, kto i w jaki sposób wywalczył dla siebie kolejne dwa!

Przed weekendem niemal pewny wydawał się rezultat otwierającego tę kolejkę meczu pomiędzy Splyce i Excel. Po jednej stronie jadowite Żmije z ambicjami do walki o co najmniej drugie miejsce podium, po drugiej zaś ślamazarnie wygrzebujące się z dołka Excel Esports — drużyna, która swój pierwszy punkt w tym splicie wywalczyła dopiero w czwartym tygodniu rozgrywek. Czym byłoby jednak LEC, gdyby nie pasmem niespodzianek spisującym najróżniejsze i trzymające w napięciu do końca scenariusze?

Około 10 minuty tą świetną akcją Mickey i Mystiques zaznaczyli początek końca Splyce w tym spotkaniu. Budowanie naprawdę solidnej przewagi zajęło im kolejny kwadrans, bo Węże nie zamierzały poddać się bez walki, ale kompozycja XL współgrała ze sobą świetnie na wszystkich frontach. Splyce było bezsilne — wyszło na Rift jako faworyt, gotowe by z łatwością dopisać na swoje konto kolejny punkt. Zeszło z niego z podbitym okiem i solidną nauczką. Dla Excel ten pojedynczy punkt to znacznie więcej niż statystyka. Zawodnicy tej formacji wyglądają z tygodnia na tydzień coraz lepiej i zdają się wyrastać na solidnego kandydata do walki o udział w fazie pucharowej. XL i SK to zresztą jedyne formacje w ten weekend, które zanotowały awans w tabeli.

xl

Drugi strzał prosto w twarz wielce zdumionej publiki miał miejsce podczas trzeciego spotkania pierwszego dnia. Vitality i G2 Esports dali w tym meczu publice wszystko, czego publika zażądała. Garen głośno wywoływany przez fanów w berlińskim studio wreszcie odnalazł drogę do pierwszego występu w profesjonalnych rozgrywkach w tym roku.

Samurajowie dali się nam poznać jako fani niekonwencjonalnych wyborów, szokując scenę chociażby Annie na górnej alei w zeszłym tygodniu. Cienka granica pomiędzy dobrą zabawą a przesadnym luzem została jednak przekroczona w momencie, gdy na Rift wkroczyła kontrolowana przez Wundera Duma Demacii. G2 nie przygotowało taktyki w oparciu o Garena, co górny Samurajów potwierdził, wczytując się już podczas spotkania w szczegóły umiejętności bohatera.

To nie mogło się dobrze skończyć. Improwizowana taktyka zaczęła się sypać już przed upływem 10 minuty. G2 nie było w stanie wypracować żadnych sensownych zagrań, a Vitality bez zająknięcia wykorzystało tę sytuację, by nieco lepiej ustawić się względem stawki ze środkowej części tabeli. Dzięki niespodziewanemu zwycięstwu nad G2, Pszczółki zaliczyły w ten weekend pierwszy czysty weekend od dawna i zyskały przewagę nad wciąż bardzo średnio radzącym sobie Origen. Wicemistrzowie poprzedniego splitu znów spadli o oczko w klasyfikacji ogólnej, a ich plecy są już przyciśnięte do ściany wyznaczającej granicę dla drużyn z play-offów.

og

Drugi dzień siódmej kolejki rozpoczął się od kolejnego przyjemnego komunikatu dla fanów polskich zawodników. Po naprawdę dołującej serii przegranych zwycięstwo zaliczył wreszcie Selfmade wraz ze swoim SK. Bardzo blisko uzyskania punktu był już co prawda dzień wcześniej, ale w samej końcówce spotkania rewelacyjnym zagraniem losy całego starcia odwrócił Finn.

Selfmade i spółka wiedzieli, że to jedna z ostatnich szans, by utrzymać się na powierzchni. W spotkaniu na Misfits musiał dać z siebie wszystko i bez wątpienia dał! Zdecydował się na wybór Evelynn, którą z łatwością burzył coraz to bardziej wymyślne plany rywala. Od Dan Dana aż po H1ivę, zawodnicy Misfits nie mieli w tym spotkaniu łatwego życia. Choć długo opierali się atakom Polaka, ten zdołał wreszcie zadać Królikom cios dający swojej drużynie tak cenny punkt. Rezultat tego spotkania wyrównał również bilans punktowy na samym dole tabeli. Na zaledwie 2 kolejki do końca splitu, ósme miejsce zajmują ex aequo Excel, Misfits oraz SK Gaming. Końcówka sezonu będzie naprawdę gorąca!

Fani obawiający się o profesjonalizm swojego ulubionego G2 mogą spać spokojnie. Samurajowie zamknęli tydzień pewnym i niezwykle jednostronnym zwycięstwem nad Fnatic. Wynik w tym europejskim klasyku otworzyli co prawda Pomarańczowi, ale na Rifcie nie minął kwadrans, nim to G2 totalnie przejęło kontrolę nad tempem spotkania. W tak ważnym meczu nie było już miejsca na zabawne wybory i lekceważący stosunek do rywala. Jankos i spółka zdecydowali się na znaną i pewną kompozycję, w której nie zabrakło miejsca chociażby dla Sejuani dla Polaka czy dla Pyke’a dla wspierającego formacji.

Gdyby nie blamaż z Garenem w roli głównej oraz niespodziewana przegrana Splyce z Excel, góra tabeli wyglądałaby dziś inaczej. Względem poprzedniej kolejki nic się jednak nie zmieniło w ustawieniu na podium. Samurajowie wciąż zupełnie spokojnie siedzą w fotelu lidera z dwupunktową przewagą nad wciąż sklejonymi ze sobą na drugim miejscu Splyce i Fnatic. Wszystkie trzy zespoły mogą być jednak pewne udziału w fazie play-off. Na dwie kolejki przed końcem splitu wiemy zatem na pewno, że poza kolejnością w ostatecznej klasyfikacji, do wzięcia są już jedynie trzy miejsca.


Co z tą metą?

Jedyną bohaterką ze stuprocentową prezencją w aktualizacji 9.14 pozostaje Yuumi. Zespoły wciąż niezwykle boją się wpływu drobnej wspierającej na przebieg spotkania i niemal zawsze ją blokują. Bardzo słusznie, bo choć na swym koncie ma już aż 17 banów i zaledwie 3 wybory, wszystkie 3 spotkania zakończyły się zwycięstwami wybierających ją drużyn. Drugą i trzecią wśród najpopularniejszych stały się w ten weekend Sejuani oraz Karma. Ta ostatnia ponownie znalazła miejsce w repertuarze Rekklesa, ale także parę razy na górnej alei w kompozycjach Vitality, Misfits czy Splyce. Sejuani po drobnym spadku popularności w łatce 9.13, powróciła na tron ulubionych wyborów dżunglerów.

1.

G2 Esports

12-2

2.

Fnatic

10-4

Splyce

10-4

4.

FC Schalke 04

8-6

5.

Vitality

7-7

6.

▼1

Origen

6-8

7.

Rogue

5-9

8.

▲1

Excel

4-10

▼1

Misfits

4-10

▲1

SK Gaming

4-10

Kto według was uzupełni szóstkę stawkę i dostanie się do fazy play-off?
I jak rozwiąże się sytuacja trzech zespołów z ostatniego miejsca?

Dajcie znać w komentarzu poniżej!