Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
Mistrzostwa Świata

Kto zagra w ćwierćfinałach?

Kto z kim zagra? Jakie szanse ma Europa? I przede wszystkim kogo obserwować?

Ćwierćfinały MŚ2017
FNC SoaZ

Ósmego dnia Fazy Grupowej widzowie wreszcie poznali ostatnich ćwierćfinalistów. Czas na Fazę Eliminacji! Zostały rozlosowane pary – każdy pierwszy zespół musiał zostać przyporządkowany do drużyny z drugiej pozycji. Oczywiście organizacje, które już się spotkały w Fazie Grupowej, nie mogły na siebie ponownie trafić. W efekcie losowania wyłoniły się następujące pary konkurentów: Longzhu Gaming kontra Samsung Galaxy, SK Telecom T1 kontra Misfits, Royal Never Give Up kontra Fnatic oraz Team World Elite kontra Cloud9. Reprezentacja Europy ma przed sobą najcięższe dotychczas wyzwanie. Czy dadzą radę?

 

Longzhu Gaming kontra Samsung Galaxy

Czwartek 19 października o 10:00

LZ kontra SSG
LZ

Wielu analityków podziela zdanie, że dla koreańskich organizacji największym wyzwaniem będą inne drużyny z ojczystego regionu. Jednak w poprzednich latach, ze względu na parowanie pierwszych drużyn z grupy z drugimi, wielokrotnie spotykały się dopiero w półfinałach. Jednak tym razem wyjątkowo zdarzyło się tak, że Longzhu Gaming i Samsung Galaxy spotkają się już w ćwierćfinale, co pozostawia aż dwa pozostałe spotkania bez żadnego koreańskiego zespołu. Widzowie i część drużyn zawdzięcza tę sytuację fantastycznej formie Chińczyków. Royal Never Give Up udało się zająć pierwsze miejsce w Grupie C.

SSG CoreJJ

Chociaż powszechnie Samsung Galaxy jest uznawane za trzecią drużynę ligi LCK na Mistrzostwach Świata 2017 pod względem siły, to wciąż jest to zespół o nadzwyczajnych możliwościach. W tym roku gracze Samsung Galaxy zajęli trzecie miejsce w ojczyźnie, lecz zabrakło im zaledwie jednego zwycięstwa do remisu z pierwszą pozycją. Dlatego trzeba na nich patrzeć z takiej samej perspektywy jak na SK Telecom T1 i Longzhu Gaming. Ponadto to jeden z niewielu zespołów, który zdecydował się zachować w stu procentach ten sam skład zawodników co w poprzednim roku. Jednak czy to naprawdę ma znaczenie? 

Ruler

Owszem, akurat w przypadku Samsung Galaxy to ma znaczenie. W zeszłym roku, w trakcie Mistrzostw Świata 2016, dotarli dalej niż ktokolwiek inny (z wyjątkiem SK Telecom T1 oczywiście). Zaledwie rok temu ta koreańska organizacja przegrała zaledwie jedną grę w Fazie Grupowej, żeby następnie dojść przez ćwierćfinały i półfinały bez jednej porażki. Dopiero w finale spotkała się z się z SK Telecom T1 — tam zabrakło jej jednego zwycięstwa do tytułu mistrza świata. W tym roku strzelec Samsung Galaxy, Park „Ruler” Jae-hyuk, dalej prezentuje się fantastycznie – średnia 10.1 stworów na minutę robi wrażenie nawet na wrogach.

LZ Pray

Jednak tym razem kosa trafiła na kamień — Longzhu Gaming to prawdziwy fenomen obecnego sezonu. Organizacja zgromadziła niezwykle doświadczonych zawodników, po czym podjęła wysiłek zgrania w ich jedną doskonale naoliwioną maszynę. Kibice z pewnością pamiętają charakterystyczną parę graczy z dolnej alei - Kima „PraY” Jong-ina i Kanga „GorillA” Beom-hyeona. Wcześniej grali razem w ROX Tigers, lecz po rozpadzie tego zespołu zostali zwerbowani do Longzhu Gaming. Teraz Kim „PraY” Jong-in jest powszechnie uważany ze jednego z najlepszych strzelców nie tylko w Korei, ale i na świecie. Mało kto może z nim konkurować.

LZ

Z kolei na środku i na górze organizacja wybrała dwóch mniej znanych graczy, lecz szybko okazało się, że są oni przyszłymi gwiazdami koreańskiej e-sportowej sceny. Kwak „BDD” Bo-seong skończył Fazę Grupową z zawrotnym współczynnikiem Z/Z/A równym 16.5, co daje mu trzecie miejsce w tej kategorii spośród wszystkich graczy. Działa z iście chirurgiczną precyzją. Z kolei Kim „Khan” Dong-ha w przeciągu paru miesięcy z nieznanego gracza stał się jednym z najbardziej docenianych profesjonalnych zawodników. Analitycy wielokrotnie wspominali, że jego mechanika gry nie ulega nawet Lee „Faker” Sang-hyeokowi.

Kogo obserwować? Kim „PraY” Jong-in kontra Park „Ruler” Jae-hyuk (dolna aleja).

 

SK Telecom T1 kontra Misfits

Piątek 20 października o 10:00

SKT T1 kontra MSF
MSF POE i Hans Sama

Pierwszy europejski skład nie miał za wiele szczęścia w losowaniu przeciwnika. Wręcz przeciwnie – miał koszmarnego pecha, ponieważ trafił na SK Telecom T1, czyli trzykrotnych mistrzów świata. Dlatego to spotkanie śmiało można przyrównać do walki Dawida i Goliata, gdyż Misfits przy Koreańczykach prezentuje się niestety miernie. Jednak jak w idei powyższego porównania na Summoner’s Rift wszystko może się wydarzyć. Widzowie wielokrotnie mieli okazję zobaczyć jak zespół Flash Wolves rozkłada SK Telecom T1 na łopatki, a przecież Misfits pokonało Tajwańczyków w Grupie D bez najmniejszego problemu.

MSF Hans Sama

Asem w rękawie Misfits będzie Nubar „Maxlore” Sarafian, który od początku Mistrzostw Świata 2017 czuje się bardzo pewnie na scenie. Będzie musiał stanąć na wysokości zadania, ponieważ Han „Peanut” Wang-ho na pewno wykorzysta każdą okazję, którą dostrzeże. Zaskakująco dobrze radził sobie również Tristan „PowerOfEvil” Schrage. Niektórzy uważali, że nie nadaje się na wydarzenie na tym poziomie, lecz doświadczenie wyniesione z Unicorns Of Love i Origen wystarczyło, aby godnie stawił czoło świetnym środkowym – między innymi: Sørenowi „Bjergsen” Bjergowi i Su „Xiye” Han-Wei’owi. Legendarny koreański środkowy będzie wyzwaniem.

MSF Maxlore

Pozostali gracze Misfits to niezwykle udani debiutanci. Rozpoczęli karierę w EU LCS w styczniu 2017 roku, aby tego samego roku stanąć na scenie Mistrzostw Świata 2017. Imponujące, ale czy poradzą sobie w ćwierćfinałach? Barney „Alphari” Morris, choć doskonale odnajduje się w obecnej mecie, będzie słabym punktem Misfits, ponieważ łatwo można się na nim skupić. Natomiast Steven „Hans sama” Liv i Lee „IgNar” Dong-geun prezentują się bardzo obiecująco. Jeśli wspierający Misfits wybierze swojego ukochanego Thresha, to dni SK Telecom T1 są policzone. Natomiast w rękach strzelca leży nadzieja na poprowadzenie tego spotkania.

SKT Peanut

Co prawda ahq e-Sports Club udało się zwyciężyć z SK Telecom T1, lecz wielu uważa, że to kwestia formatu „najlepszy z jednego”. To niestety prawda. Koreańska superorganizacja specjalizuje się w długich bataliach, najlepiej w formacie „najlepszy z pięciu”. Wielokrotnie można było zobaczyć, jak SK Telecom T1 przegrywa wczesne etapy meczu z kretesem. Jednak za każdym razem koreańscy gracze byli w stanie przeciągnąć grę do późniejszych etapów, a tam zwyciężyć w doskonale skoordynowanej walce drużynowej. Jeśli zespół Misfits chce wygrać choć raz, to będzie musiał wykazać perfekcję w zamykaniu meczu albo mu się nie uda.

SKT Faker

Choć legendarny Lee „Faker” Sang-hyeok nie wyróżnia się współczynnikiem Z/Z/A, to o jego roli w drużynie świadczy aż 91% udziału w zabójstwach drużyny. Piastuje czwarte miejsce spośród wszystkich profesjonalnych graczy w tej kategorii. W doskonałej formie znajduje się również Bae „Bang” Jun-sik. Strzelec SK Telecom T1 pokazał w Fazie Grupowej, że nie można mu z czystym sumieniem oddać Twitcha, bo szybko to się może zmienić w krwawą masakrę jego konkurentów. Jeśli Misfits uda się pokonać koreańską organizację chociaż dwa razy, to będą mogli uznać to za osiągnięcie czegoś praktycznie niemożliwego.

Kogo obserwować? Nubar „Maxlore” Sarafian kontra Han „Peanut” Wang-ho (dżungla).

 

Royal Never Give Up kontra Fnatic

Sobota 21 października o 10:00

RNG kontra FNC
FNC Rekkles

Drugi reprezentant Europy trafił lepiej od Misfits, lecz to wcale nie oznacza, że to będzie łatwa przeprawa. Zespół Fnatic jest ostatnio znany z niestabilnej kondycji, na co świetnym przykładem są trzy porażki z pierwszego tygodnia Fazy Grupowej i cztery zwycięstwa z drugiego. Europejski skład zdecydowanie ma potencjał, aby konkurować z najlepszymi. Jednak jeśli ma zwyciężyć, to nie może pozwolić sobie na wpadki pokroju wielu śmierci Paula „sOAZ” Boyera przed upływem kwadransa lub zbyt agresywnej gry Martina „Rekkles” Larssona. Obecnie Fnatic łączy najlepsze cechy profesjonalnych graczy — imponujące doświadczenie i poważne ambicje.

FNC Caps

Debiutant Mads „Broxah” Brock-Pedersen dotychczas świetnie sobie radził, lecz teraz będzie musiał być jeszcze większym wsparciem dla drużyny – w szczególności dla Paula „sOAZ” Boyera, który ma tendencje do wczesnych śmierci. Z kolei Rasmus „Caps” Winther będzie musiał powstrzymać niesamowitego środkowego przeciwników, więc również będzie potrzebował pomocy i szczęścia. Jeśli uda mu się dostać Syndrę, to ma szansę być głównym prowadzącym Fnatic. W międzyczasie wszyscy fani powinni trzymać kciuki, żeby Paul „sOAZ” Boyer akurat miał przebłysk geniuszu i samotnie zabijał wrogich prowadzących, a nie ginął samotnie na górze.

FNC Jesiz

Oczywiście asem w rękawie jest fantastyczny Martin „Rekkles” Larsson. W tym roku europejski  strzelec wychodzi z siebie — po Fazie Grupowej jest najlepszym graczem Mistrzostw Świata 2017 pod względem liczby zabitych stworów. Osiągnął zawrotną średnią aż 10.8 na minutę. Oczywiście wliczając w to mecze, w których przegrał. Jesse „Jesiz” Le będzie musiał stanąć na rzęsach, ponieważ chińska dolna aleja również wygląda fantastycznie, więc wynik najbardziej oczekiwanego pojedynku Mistrzostw Świata 2017 (Martin „Rekkles” Larsson kontra Jian „Uzi” Zi-Hao) w dużej mierze będzie zależał od jego przytomności umysłu.

RNG Uzi

Z kolei przedstawiciel chińskiej ligi LPL, Royal Never Give Up, osiągnął szczyt swoich możliwości. W trakcie Fazy Grupowej uległ wyłącznie G2 Esports, aż dwukrotnie udało mu się rozłożyć na łopatki koreański Samsung Galaxy. Część widzów uważa, że to gra na ojczystej ziemii dodaje chińskim zawodnikom skrzydeł. Prawda jest taka, że prezentują się naprawdę wspaniale, więc będą naprawdę poważnym wyzwaniem dla Fnatic. Na ich czele stoi niebywale doświadczony Jian „Uzi” Zi-Hao, który od 2012 roku ściera się z najlepszymi graczami. Na jego potyczkę z numerem jeden europejskich strzelców czeka cały świat.

RNG

Jednak nie tylko on stanowi zagrożenie dla Fnatic. Prawdziwym hegemonem w Royal Never Give Up jest środkowy — Li „Xiaohu” Yuan Hao. Jego mechaniczne umiejętności są przerażająco doskonałe, Corki lub Syndra w jego rękach to koszmar dla wrogów. Najlepiej o tym świadczy jego zawrotny współczynnik Z/Z/A. Zdobył pierwsze miejsce w tej kategorii spośród wszystkich zawodników Mistrzostw Świata 2017, ponieważ po Fazie Grupowej jego współczynnik wyniósł aż 24.0. Dodatkowo Liu „mlxg” Shi Yu posiada świetną synergię ze środkowym. Fnatic będzie musiało skupić swoją uwagę na środkowej linii albo może być im ciężko wygrać.

Kogo obserwować: Martin „Rekkles” Larsson kontra Jian „Uzi” Zi-Hao (dolna aleja).

 

Team World Elite kontra Cloud9

Niedziela 22 października o 10:00

WE kontra C9
Cloud9

Zespół Cloud9 spełnił marzenia tysięcy amerykańskich fanów i dotarł aż do ćwierćfinałów Mistrzostw Świata 2017. To już dużo więcej niż przedstawicielom NA LCS udało się osiągnąć w zeszłym roku. Na dodatek poszczęściło im się w losowaniu przeciwnika, gdyż bezsprzecznie trafił mu się najsłabszy wróg. Jednak nie można się oszukiwać — sama organizacja Cloud9 również nie pokazała się od najlepszej strony w Fazie Grupowej. Wynik trzy do trzech w Grupie A wcale nie jest imponujący, ponieważ po prostu wynika ze szczęśliwego dla Amerykanów rozłożenia zwycięstw w przypadku EDward Gaming i ahq e-Sports Club.

C9 Jensen

Dotychczas na widzach największe wrażenie spośród zawodników Cloud9 zrobił Nicolaj „Jensen” Jensen, który pokazał w Fazie Grupowej swoją agresywną stronę. Ogrywał i zabijał wrogów za pomocą Syndry, Ryze’a i LeBlanc z zaskakującą skutecznością. Na nim i na Zacharym „Sneaky” Scuderim opierają się nadzieje Amerykanów. Strzelec Cloud9 również grał na poziomie, lecz zdarzały mu się poważne wpadki. Często z opresji ratował Andy „Smoothie” Ta, lecz Chińczycy z pewnością nie dadzą im odetchnąć na dolnej alei. Tylko Juan "Contractz" Garcia będzie musiał zacząć grać tak jak kiedyś, ponieważ póki co odstaje od reszty.

WE Xiye

Natomiast Team World Elite zaprezentował się całkiem przyzwoicie w Fazie Grupowej, lecz trzeba uczciwie przyznać, że w Grupie D nie było żadnych z faworytów Mistrzostw Świata 2017. Dlatego na dobre wyniki Chińczyków należy patrzeć przez pryzmat słabszej grupy. Europejscy kibice mieli okazję ich zobaczyć podczas turnieju MSI 2017, kiedy w półfinałach przegrali z G2 Esports. Ich asem w rękawie z pewnością będzie Su „Xiye” Han-Wei, który wyróżnia się w drużynie nie tylko współczynnikiem Z/Z/A (7.2). Środkowy Team World Elite chętnie eksperymentuje na przykład Lucianem. To będzie godny przeciwnik dla Cloud9.

Kogo obserwować: Nicolaj „Jensen” Jensen kontra Su „Xiye” Han-Wei (środek).

 

Czas na ćwierćfinały!

Ćwierćfinaliści

Po uderzająco zaciętej Fazie Grupowej wreszcie nadszedł kolejny etap Mistrzostw Świata 2017  Faza Eliminacji. Po krótkim przeglądzie uczestników ćwierćfinałów można śmiało powiedzieć, że będzie się działo. Co prawda widzowie zobaczą parę pozornie niewyrównanych starć, jak na przykład Misfits kontra SK Telecom T1, lecz może reprezentacja EU LCS zaskoczy wszystkich widzów i pokaże pazur. Wszyscy europejscy kibice już teraz mogą być dumni, że aż dwa z trzech zespołów z tego regionu dostały się do kolejnego etapu. Teraz pozostaje już tylko kibicować, aby utrzymały się jak najdłużej i powtórzyły europejskie sukcesy ostatnich lat.

Kto przejdzie do półfinałów?

Uważasz, że europejskie zespoły dadzą radę?