Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LEC

Kto zyskał, a kto stracił w przedsezonie? Przegląd nowych składów LEC!

Okres pozyskiwania wzmocnień i zbrojenia się przed startem sezonu możemy uznać za zamknięty. Za kilka dni europejscy pretendenci powrócą na Rift w nowych składach. Jak przed startem wyglądają ich szanse?

Wielcy wygrani

Okres międzysezonowy to świetna okazja, by na chwilę się zatrzymać, przejrzeć dotychczasowe rezultaty i podjąć kroki, by w nowym sezonie było tylko lepiej. Najwięcej do poprawy mają zwykle zespoły, które utrzymywały się ostatnio na dnie stawki, więc nie dziwi, że to w składach Excel, Origen oraz Rogue widzieliśmy w tym przedsezonie najpoważniejsze zmiany.

yb

Jedną z największych niespodzianek okienka transferowego była wieść, że generał YoungBuck, stojący dotychczas za wieloma sukcesami G2 oraz Fnatic, zdecydował się wesprzeć podupadłe Excel. Brytyjska organizacja nie mogła wygrzebać się z dołka. Przez cały poprzedni rok nie pomagały ani roszady w składzie, ani powołania dla zawodników akademii. Drużyna w ostatnim czasie wymieniła także dolną aleję na solidnych i doświadczonych Patrika i Tore, choć to w działaniach YoungBucka fani drużyny upatrują z pewnością największych szans. Holenderski szkoleniowiec przywykł do stania na podium, czy oznacza to zatem nowy, złoty okres dla Excel?

hans sama

Do zmian w składzie bardziej punktowo podeszło Rogue. Łotry miały poważne problemy we wiosennym splicie i znacznie lepsze lato, choć do walki o czołowe pozycje zabrakło ostatecznie całkiem sporo. Drużyna postanowiła wymienić tylko jeden element większej układanki. Grający naprawdę nieźle, choć dość mało stabilny Woolite musiał oddać swoją dolną aleję na rzecz Hans samy, czyli potencjalnie jednego z najbardziej perspektywicznych strzelców, jakich posiada na pokładzie europejska liga. Czy Rogue stanie się dla Francuza sceną, którą przez lata nie zostało nękane problemami Misfits? Jeśli tak, organizacja z pewnością zyska dzięki błyskotliwości i blaskowi swojej nowej gwiazdy.

xerxe

Stawkę drużyn z pewnymi wzmocnieniami zamyka drużyna nieoczywista. Origen przeszło ostatnio przez kilka skrajnie różnych etapów, na zmianę wznosząc się i niezdarnie opadając na dno. Organizacja pomimo problemów, miała już jednak w składzie naprawdę solidne jednostki, a mimo tego udało jej się sięgnąć po potencjalnie jeszcze lepsze. Chybotliwy Kold musiał ustąpić w dżungli miejsca rewelacyjnego Xerxemu, a na dolnej alei Patrik został wymieniony na byłą już ostoję Schalke, czyli Upseta. Znakami zapytania w bojowym planie Origen pozostają dwaj wspierający Destiny oraz H1IVA. Pierwszy sprowadzony aż z regionu Oceanii, drugi jedynie wstępnie wprawiony w boju dzięki angażowi w Misfits.

Wielkie niewiadome

Baza talentów wśród graczy jest wielka, wciąż rośnie na europejskiej scenie, ale niestety nie jest ograniczona. Część byłych zawodników drużyn z LEC zdecydowała się na przykład na wylot aż za ocean, inni pod wpływem spadków formy trafili do lig regionalnych i drużyn-akademii. Zmiany których drużyn nie są aż tak oczywistymi wzmocnieniami?

selfmade

Wieść o transferze Selfmade’a do Fnatic totalnie zaskoczyła całą polską scenę, ale chłodna analiza nie pozwala pozbyć się wszystkich wątpliwości co do nowej, wymagającej roli Polaka. Niedawny debiutant zaliczył wręcz rewelacyjny rok, ale buty, które musi wypełnić po Broxahu, są ogromne. Duńczyk nie bez powodu stał się wyznacznikiem dla archetypu zachodniego dżunglera, zyskując sławę i szacunek graczy oraz widzów we wszystkich zakątkach globu. O sprostanie wielkim oczekiwaniom Pomarańczowych Selfmade nie będzie jednak walczył w pojedynkę. Fnatic dokonało zmiany również na pozycji trenera, wymieniając doświadczonego i utytułowanego YoungBucka na debiutującego w tej roli Mithy’ego. Dużo odważnych, eksperymentalnych ruchów. Myślicie, że wyjdą byłym mistrzom na dobre?

g2

Na eksperyment w swoim stylu zdecydowali się także znów Samurajowie z G2. Perkz po raz kolejny zmieni swoją oryginalną pozycję, tym razem pozwalając swojemu duńskiemu koledze na zaczerpnięcie doświadczeń z dolnej alei. Roszady mogą okazać się świetnym zagraniem w obliczu skoncentrowanej wokół środkowej alei oraz rotacji mety, ale drużyna stanie po raz kolejny przed wyzwaniem wyszkolenia swojego zawodnika w zupełnie nowej roli. Rewelacyjny poprzedni sezon G2 powinien jednak uspokoić największych fanów - Samurajowie są nadal w wybitnej formie i wciąż będą faworytami do co najmniej mistrzostwa LEC.

febiven

Misfits miewało w ostatnim roku przeróżne problemy, ale z pewnością nie można Królikom odmówić chęci do zmiany tego stanu rzeczy. Organizacja stale eksperymentuje z coraz to nowymi zawodnikami, dając szanse na zmianę weteranom i nowicjuszom. Z poprzednich prób niewiele wyniknęło, ale fani formacji muszą liczyć na więcej w obliczu zupełnie odmienionej gwardii. Tym razem Misfits sięgnęło po miks perspektywicznych graczy wyciągniętych żywcem z lig regionalnych lub, tak jak w przypadku Bvoya, z chińskiego LPL. Co wyjdzie z tak różnorodnej mieszanki?

forgiven

Drużyna z Gelsenkirchen to bodaj największa niewiadoma nadchodzącego początku sezonu. Powracający na wielką scenę FORG1VEN rozpala wyobraźnię starych fanów, ale świetnie współgrający z Abbedagge Upset nie próżnował pod nieobecność Greka. Strzelec niegdyś niemal bezkonkurencyjny będzie musiał pokazać w tym roku, czy nadal może liczyć się w walce o trofea. Pozostałe wzmocnienia, czyli powołanie Giliusa oraz Dreamsa to równie niejednoznaczne ruchy. Trudno powiedzieć, czy akurat tak skonstruowana mieszanka, to przepis na upragnione podium dla Schalke.

Przespane szanse

Okres ostatnich miesięcy nie był aż tak łaskawy dla wszystkich. Część zespołów postawiła na jedynie drobne zmiany, a część z nich, przynajmniej na papierze, nie wygląda zbyt optymistycznie.

trick

SK Gaming straciło swój klejnot w postaci Selfmade’a. Polak dźwigał na swych barkach wiele zwycięstw drużyny, która przez niemal cały rok cierpiała na brak możliwości podziału tej odpowiedzialności. Ekipa postawiła na transfer Tricka pod nieobecność naszego rodaka, ale Koreańczyk grał ostatnio dość nierówno i pozostaje potencjalnym czułym punktem SK. Drużyna straciła poza tym Pireana, a także Dreamsa na dolnej alei - tego ostatniego na rzecz debiutującego na dużej scenie LIMITa. Wiele zmian i mało efektu wow. Czy SK Gaming nie przejedzie się na swojej ostrożności?

vitality

Drugim z zespołów, które zdały się przespać okienko transferowe, jest Vitality. Niegdyś świetne Pszczółki totalnie posypały się na europejskiej scenie, odkąd z drużyny wypadł Kikis. Brak bardzo konkretnego decyzyjnego głosu wpłynął na całą drużynę i ekipa nie domagała przez to na przestrzeni całego Riftu. Alternatywą dla problemów drużyny mają być powołania dla świetnego Milicy oraz kojarzonego z dużym potencjałem Compa, ale drużyna zdaje się wciąż nie adresować swojego największego problemu. Oficjalny skład został w dżungli rozszerzony przez Skeanza, ale trudno powiedzieć, czy Francuza czeka angaż do głównego składu. Pytanie, czy Vitality z Mowglim w dżungli, zdoła wrócić do dawnej świetności sprzed ery koreańskiego leśnika?

Lwia kategoria

Na zupełnie inne miejsce w tym artykule zasługuje drużyna, która zmienia się od stóp do głów, więc nie ma nawet mowy o poprawie nieistniejącego wcześniej stanu rzeczy. Poza pozostałymi w składzie Humanoidem i byłym rezerwowym Orome, MAD Lions to zupełnie nowa jakość na europejskiej scenie. Historia pokazała nam już w przeszłości przykład dobrze wstrzelonego w stawkę składu rodem z hiszpańskiego LVP, ale i czy w tym przypadku możemy liczyć na pozytywną powtórkę?

Na który skład w akcji czekacie najbardziej?
Wpiszcie swoje ulubione drużyny oraz ruchy transferowe w komentarzu poniżej!