Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
Wydarzenia

Losy Polaków cz. 2

Czyli nasi rodacy walczący w Rift Rivals i nie tylko.

Pod koniec wiosennego splitu EU LCS 2017 sytuacja „polskiego czynnika” w lidze wyglądała naprawdę nieciekawie. Jednak w League of Legends, jak w życiu — często nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Polska scena po osiągnięciu niepokojących wyników otrzymała impuls do zmotywowania się i przejścia do kontrataku. Nie licząc rozpoczęcia letnich splitów we wszystkich regionach e-sportowych, Polacy zaatakowali również na zupełnie nowym froncie, czyli międzynarodowym wydarzeniu Rift Rivals.

Nowa nadzieja na Rift Rivals

Kto z Polaków zagra w Rift Rivals?

Kto z polskich profesjonalnych zawodników zagra w Rift Rivals?

Większość widzów sceny e-sportowej League of Legends zapytanych o poczynania Polaków na tej arenie, odpowiedziałoby, że trzeba ich szukać na różnych szczeblach naszej europejskiej ligi. Część na pewno przypomniałaby sobie, że naszym rodakom zdarzało się występować również w Ameryce Północnej. Jednak tylko najbardziej wytrwali ze wszystkich fanów wiedzieliby o poczynaniach Polaków w innych regionach. Teraz właśnie oni staną w świetle reflektorów, podczas międzynarodowego wydarzenia Rift Rivals. Czas dowiedzieć się o kim mowa!

Paweł „delord” Szabla 

[Vega Squadron]

Paweł "delord" Szabla
"delord" w środku. Źródło: Facebook.com/TeamKinguin.

"delord" w środku. Źródło: Facebook.com/TeamKinguin.

O Pawle było ostatnio głośno przy ogłaszaniu w pełni polskiego składu Team Kinguin. Były wspierający takich zespołów, jak na przykład Team Rock i Illuminar Gaming, wręcz musiał stać się częścią tak polskiego projektu. Niestety, jak wiadomo z poprzedniej edycji artykułu o losach Polaków, przedsięwzięcie Team Kinguin nie powiodło się. Dlatego „delord” ruszył w dalsze poszukiwania drużyny, w szeregach której osiągnie sukces i chwałę. Po dwóch nietrafionych strzałach, w postaci drużyn Burger Flippers i powstałej z niej później — Reign, w czerwcu 2017 roku trafił pod skrzydła rosyjskiej organizacji Vega Squadron.

Zamyślony "delord". Źródło: cybersport.pl

Zamyślony "delord". Źródło: cybersport.pl

Szczęśliwym uśmiechem losu można nazwać fakt, że nowy zespół Pawła dzięki swoim wcześniejszym wynikom w rosyjskiej lidze LCL zakwalifikował się do turnieju Rift Rivals. Nasz wspierający bierze udział w zielonej edycji tego wydarzenia, w której drużyny z Rosji zmierzą się z przeciwnikami z Turcji. Jego oponentami będzie między innymi zespół BAU SuperMassive, który fantastycznie zaprezentował się na tegorocznych rozgrywkach MSI 2017. Zatem chociaż nie będzie łatwo, z pewnością pomoże mu świadomość, że fani z Polski trzymają za niego kciuki.

"Edward"

Edward „Edward” Abgaryan

Dodatkowo stresującym aspektem dla Pawła z pewnością jest fakt, że przyszło zastąpić mu w roli wspierającego sławę poprzednich lat — Edwarda „Edward” Abgaryana, znanego z gry w Moscow Five i Gambit Gaming. To jednocześnie gigantyczne wyzwanie i niesamowita szansa na to, żeby „delord” mógł udowodnić, że naprawdę zasługuje na udział w największych międzynarodowych turniejach. Może się okazać, że Team Kinguin tylko ograniczało jego możliwości urodzonego wspierającego. Pokonanie tureckich zespołów na oczach tysięcy widzów byłoby świetnym początkiem prawdziwej kariery.

Paweł „delord” Szabla będzie grał na żywo przeciwko zespołom z tureckiej ligi TCL w następujące dni:

Vega Squadron kontra Team Aurora                    06/07 o godzinie 17:00 [czwartek]

Vega Squadron kontra BAU SuperMassive         07/07 o godzinie 15:00 [piątek]

Vega Squadron kontra 1907 Fenerbahçe             07/07 o godzinie 17:00 [piątek]

Vega Squadron kontra CREW eSports                 08/07 o godzinie 14:00 [sobota]

A jak się mu powiedzie to może znajdzie się jeszcze w finale w niedzielę 09/09 o godzinie 17:00.

 

Karol „T4nky” Słomka

[Just Toys Havoks]

T4nky
T4nky

Źródło: cybersport.pl

Kolejny Polak, któremu będzie można kibicować w wydarzeniu Rift Rivals, to Karol „T4nky” Słomka. Wcześniej występował w szeregach Team Refuse w EU CS i w ZONE eSports w tureckiej lidze TCL, lecz nie osiągnął tam powalających sukcesów. W międzyczasie był częścią wielu polskich projektów. Dopiero zaledwie półtora miesiąca temu zdecydował się podjąć bardzo odważną decyzję — dołączył do meksykańskiej drużyny Just Toys Havoks. Przenosiny do Ameryki Południowej w celu konkurowania w ich regionalnej lidze, to naprawdę śmiała decyzja, która już mu się opłaciła w postaci członkostwa w turnieju Rif Rivals.

Logo Just Toys Havocs

Karol „T4nky” Słomka nie miał za wiele czasu, żeby pokazać swoje mocne strony w lidze LLN. Jednak pomimo tak krótkiego czasu w Just Toys Havoks, udało mu się zająć zaszczytne drugie miejsce, które pozwoliło mu wziąć udział w wydarzeniu Rift Rivals. Kwalifikacja do tego turnieju to zasługa całej drużyny, a w międzyczasie Karol wywalczył swoje pięć minut w 16. odcinku „The Penta”. Komentator opisuje, jak „T4nky” w idealnej harmonii ze swoją drużyną przeprowadził niezwykle precyzyjną eliminację Tristany z konkurencyjnego zespołu. To zagranie pokazuje ile jest wart polski dżungler.

Po prostu T4nky. Źródło: https://www.facebook.com/t4nky/

Po prostu T4nky. Źródło: https://www.facebook.com/t4nky/

Jak łatwo można się domyślić, Karol „T4nky” Słomka będzie uczestniczył w zupełnie innej edycji Rift Rivals niż Paweł „delord” Szabla, więc niestety Polacy nie spotkają się w jednym meczu. Nasz dżungler będzie konkurował w żółtej odsłonie Rift Rivals, gdzie przedstawiciele jego ligi (LNN), zmierzą się z przeciwnikami z Brazylii (CBLoL) i południowej część Ameryki Południowej (CLS). Wśród jego wrogów znajdą się dobrze znane organizacje, jak na przykład: RED Canids i Keyd Stars, których zawodnicy nie raz świetnie się prezentowali na międzynarodowej arenie, w tym nawet na Mistrzostwach Świata.

Karol „T4nky” Słomka będzie grał na żywo przeciwko zespołom z Brazylii i Ameryki Południowej (CLS) w następujące dni:

Just Toys Havoks kontra RED Canids                     05/07 o godzinie 23 [środa]

Just Toys Havoks kontra Isurus Gaming                 06/07 o godzinie 1 [czwartek]

Just Toys Havoks kontra Keyd Stars                       06/07 o godzinie 23 [czwartek]

Just Toys Havoks kontra Furious Gaming              07/07 o godzinie 3 [piątek]

Jeśli wypadnie lepiej niż Lyon Gaming, to zobaczymy go jeszcze w półfinale w piątek 07/09 o godzinie 22:00 albo nawet lepiej, jak trafi od razu do finału w sobotę 08/09 o godzinie 22:00.

Co z pozostałymi?

 

Mateusz „Kikis” Szkudlarek
[Mysterious Monkeys]

Kikis

Znowu zrobiło się głośno o wspaniałym polskim górnym Mateuszu „Kikis” Szkudlarku. Cały ten rozgłos zawdzięcza swojemu powrotowi do czołowej ligi Europy w roli zbawcy i ostatniej deski ratunku. Wraz z Mauricem „Amazingx” Stückenschneiderem dołączył do organizacji Mysterious Monkeys, która po rozpoczęciu swojego pierwszego sezonu w lidze EU LCS, błyskawicznie znalazła się na samym jej dnie. „Kikis” wraz z nowym dżunglerem to zmiana, która ma pozwolić „tajemniczym małpom” na utrzymanie się w czołowych rozgrywkach Europy, ponieważ powrót do EU CS byłby prawdziwą katastrofą.

Wywiad z Kikisem

Mateusz chyba nie potrafił trzymać swojego geniuszu na uwięzi, ani tym bardziej nie zależało mu na subtelności, gdyż już w pierwszej grze zaszokował widownię i analityków swoim wyborem. Powitalnym bohaterem okazał się być Aatrox. Niestety okazało się, że drużyna Mysterious Monkeys wciąż odpada w porównaniu do silnego zespołu Fnatic. Jednak to nie zniechęciło Mateusza, który w kolejnym pojedynku wyciągnął do gry Mordekaisera i zniszczył nim Ninjas in Pyjamas. Niektórzy zauważyli, że ten bohater został wcześniej wybrany w Azji, lecz mimo tego potrzeba było odwagi i pewności siebie, żeby to powtórzyć w EU LCS.

 

Marcin „Jankos” Jankowski i Marcin „IceBeasto” Lebuda

[H2K Gaming]

Jankos

W międzyczasie światełko w tunelu widać również w przypadku naczelnej nadziei polskich fanów, czyli Marcina „Jankos” Jankowskiego. Po piątym tygodniu rozgrywek EU LCS organizacja H2K Gaming znajduje się w czołówce grupy B. Co prawda forma Marcina pozostawia trochę do życzenia, gdyż przegrali z pozostałymi czołowymi zespołami: Fnatic i Unicorns of Love. Jednak obecnie najważniejsze jest pozostanie w czołówce regularnego sezonu, żeby zacząć rozgrywki barażowe z wysokiej pozycji, ponieważ to najlepsza szansa H2K Gaming na dostanie się do nadchodzących Mistrzostw Świata.

H2K na Mistrzostwach Świata 2016

H2K na Mistrzostwach Świata 2016

Jednak żeby stanąć na wysokości zadania na tak poważnym turnieju, to wiele musi się zmienić w H2K Gaming. Marcin „Jankos” Jankowski zwrócił uwagę w mediach społecznościowych, że z takim środkowym jak Sang-wook „Ryu” Ryu nie byłoby problemu ze zmiażdżeniem wrogów. Nie do końca wiadomo czy to przytyk w stronę Fabiana „Febiven” Diepstratena, czy też zwykła tęsknota za starym kolegą z drużyny. Jednak większość fanów również odczuwa nostalgię do wcześniejszego składu H2K, w którym również można było zobaczyć Oskara „VandeR” Bogdana i Konstantinosa "FORG1VEN" Tzortziou.

"Icebeasto". Źródło: teamkinguin.com

"Icebeasto". Źródło: teamkinguin.com

Świadomość zbliżającego się najważniejszego turnieju w roku mogła być też powodem nabycia przez H2K Gaming wsparcia w postaci Marcina „IceBeasto” Lebudy, jako zastępcy górnego. Andrei „Odoamne” Pascu wydaje się być w świetnej kondycji, lecz odsiecz w postaci utalentowanego gracza zawsze jest w cenie. Polski górny miał okazję popisać się, kiedy grał w wiosennej edycji EU CS w szeregach Team Kinguin. Jak się okazało, zrobił wtedy wrażenie nie tylko na widzach, ale również na właścicielach czołowych e-sportowych organizacji. Nie wiadomo czy będzie można go zobaczyć w EU LCS, chociaż osobiście bardzo na to liczę.

 

Oskar „VandeR” Bogdan

[Team Vitality]

VandeR

Trzecim i zarazem ostatnim polskim profesjonalistą w EU LCS jest oczywiście była chluba H2K — Oskar „VandeR” Bogdan. Podobnie jak Marcin „SELFIE” Wolski został dotknięty porażką Schalke 04, w związku z czym obrał inną trasę do ligi EU LCS. Został nowym wspierającym Team Vitality. Ciężko nie zauważyć, jak wiele wniósł do tej drużyny, lecz pomimo tego ona wciąż pozostaje w dole tabeli. Jak każdy zespół po wymienie zawodników, nowy skład Oskara wciąż potrzebuje czasu żeby się dotrzeć. Zatem perspektywy są, lecz niestety prawdopodobnie nie na Mistrzostwa Świata 2017, a na kolejne sezony.

 

Marcin „SELFIE” Wolski

[Tempo Storm]

SELFIE w H2K

Jak widać na europejskiej scenie liczba Polaków zwiększa się bardzo powoli. Natomiast dobrą wiadomością jest to, że w międzyczasie Marcin „SELFIE” Wolski podbija Amerykę Północną. Po porażce w Schalke 04, polski środkowy konkuruje w lidze NA CS pod skrzydłami organizacji Tempo Storm. Ma przyjemność grać z takimi asami, jak na przykład Diego „Quas” Ruiz i Jamie „Sheep” Gallagher, więc jak widać, plany wejścia do NA LCS są jak najbardziej realne. W odróżnieniu do poprzedniej amerykańskiej organizacji Marcina — Echo Fox, w obecnej nie dzieli swojej roli z inną gwiazdą, tylko sam gra pierwsze skrzypce. 

SELFIE w Tempo Storm. Źródło: tempostorm.com

SELFIE w Tempo Storm. Źródło: tempostorm.com

Po czwartym tygodniu spotkań zespół Tempo Storm znajdował się na trzeciej pozycji na sześć z wynikiem pięciu zwycięstw i trzech porażek. Biorąc pod uwagę, że w ostatnim (czyli piątym tygodniu) zmierzą się z dwoma najgorszymi zespołami ligi NA CS, można śmiało uznać, że Tempo Storm już ma kwalifikację do rozgrywek barażowych w kieszeni. Niestety stamtąd „SELFIE” ma jeszcze długą drogę do upragnionej ligi NA LCS, ponieważ musiałby osiągnąć sukces zarówno w rozgrywkach barażowych, jak i w późniejszym turnieju promocyjnym/relegacyjnym. Powrót do NA LCS byłby kolejnym poważnym sukcesem polskiego środkowego. 

 

Jakub „Cinkrof” Rokicki

[Dark Passage]

Cinkrof w Origen

Kolejnym polskim profesjonalnym graczem, który odnalazł nowe miejsce w przerwie między sezonami, jest Jakub „Cinkrof” Rokicki. Niestety nie był w stanie uratować tonącego okrętu, którym było Origen, ale na szczęście zdażył z niego wyskoczyć. Nie przejmując się porażką w naczelnej europejskiej lidze, 12 maja bieżącego roku podjął rękawicę na granicy Europy i Azji, czyli w Turcji. Tam dołączył do organizacji Dark Passage, dobrze znanej na międzynarodowej arenie z uczestnictwa w turniejach w formie zespołu dzikiej karty. Jego starania w Origen zostały docenione przez turecką drużynę, gdyż dostał rolę głównego dżunglera.

Cinkrof w Origen vol2

Zdążył się również załapać na letni split tureckiej ligi 2017. Na początku widać było brak dobrej komunikacji z turecką drużyną, lecz po trzech tygodniach gry w tej egzotycznej lidze, Jakub „Cinkrof” Rokicki dał radę się zaadaptować. Pomiędzy porażkami powoli pojawiły się zwycięstwa. Natomiast od kiedy odkrył, jak dobrze idzie mu nową Rek’sai, to zaliczył triumf aż pięć razy pod rząd. Jak widać, ściągnięcie dżunglera z Polski rozwiązuje problemy drużyn na całym świecie. Niewiele zabrakło żeby Jakub również załapał się na zieloną edycję Rift Rivals, gdzie zmierzyłby się z Pawłem „delord” Szabla.

Team Kinguin

Źródło: teamkinguin.com

Źródło: teamkinguin.com

W międzyczasie polska inwestycja w świecie e-sportu wciąż szuka zawodników. Z w pełni polskiego składu pozostali wyłącznie Sebastian „Sebekx” Smejkal oraz Paweł „Woolite” Pruski. Nowy skład został hucznie ogłoszony 19 maja bieżącego roku, lecz zaledwie 11 dni później organizacja pożegnała się ze wszystkimi nowymi zawodnikami. Tymczasem 7 czerwca pojawił się komunikat o poszukiwanych debiutantach, lecz tym razem był skierowany tylko do graczy z Polski. Akademia Kinguin to fenomenalna szansa dla młodych talentów, ponieważ dostanie się na profesjonalną scenę nigdy nie było łatwym wyzwaniem.

 

Polska w natarciu

Kikis

W ciągu ostatniego miesiąca wiele podbramkowych sytuacji polskich profesjonalnych graczy miało pozytywne zakończenie. Na dodatek nie można nazwać tego zwykłym kontratakiem, gdyż tym razem miał on wymiar międzynarodowy. Polska jest reprezentowana w Rosji, Meksyku, Turcji i Ameryce Północnej — brakuje tylko Azji. Co prawda w naszej rodzimej lidze, czyli EU LCS, mogłoby być nas więcej. Osobiście nie pogardziłbym całą polską drużyną, ale wygląda na to, że to dalej sfera marzeń. 

 

Jak według Ciebie powinien wyglądać podbój świata przez polskich profesjonalistów?

Najpierw Europa?

Czy od razu cały świat?