Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
European Masters

Magia EU Masters: Misfits Mistrzami

Prześledźcie z nami drogę czarnych koni z Misfits Premier i posłuchajcie, co o występie w EU Masters miały do powiedzenia gwiazdy drużyny z solo alei oraz ich główny trener.

Wiwat Francja! Wiwat rewolucja!

Dwadzieścia drużyn, trzynaście regionów, jeden upragniony tytuł: EU Masters. W ten weekend na arenie gwiazd Misfits Premier, skąpani we krwi, pocie i łzach, zostali koronowani nowymi mistrzami Europy. Udało im się przełamać trwający od dawna żelazny uścisk panów wojny z Hiszpanii i umieścić Francję na mapie, w końcu spełniając potencjał tego kraju do znalezienia się nie tylko „w najlepszej trójce" czy „w najlepszej czwórce” regionu, ale na szczycie.

Ich historia to prawdziwe świadectwo siły charakteru i determinacji, która dała fanom e-sportu na całym świecie piękną opowieść o zwycięstwie, w które nikt nie wierzył. Wciąż pamiętamy o Unicorns of Love, którzy ze skazanych na porażkę chłopców do bicia stali się drużyną rywalizującą na najwyższym poziomie rozgrywek europejskich; Misfits Premier udała się ta sama sztuka. Niewiele osób dawało im jakąkolwiek szansę po tym, jak znaleźli się w grupie śmierci, gdy zmierzyli się ze zdobywcami pierwszego miejsca w regionie DACH w ćwierćfinałach, musieli stawić czoła broniącym tytułu mistrzom z MAD Lions, i gdy w finałach rzucili wyzwanie idącym jak burza SK Prime.

Udało im się jednak przezwyciężyć wszystkie te przeszkody i oto stoją przed wami jako mistrzowie 13 lig regionalnych.

Chłopcy do bicia?

Misfits Premier on stage

W poprzednim wywiadzie górny Misfit Danny „Dan Dan” Le Comte wspomniał, że uwielbia startować z przegranej pozycji. Dzięki temu przeciwnicy stają się zbyt pewni siebie i nie doceniają potencjału drzemiącego w Misfits. „Występowaliśmy z przegranej pozycji praktycznie w każdym meczu, więc chłopaki zdążyli się do tego przyzwyczaić, i myślę, że zaczęło im to sprawiać frajdę” — główny trener Jesse „Jesiz” Le powiedział po zwycięstwie swojej drużyny, godząc się na łatkę, która towarzyszyła Misfits Premier od samego początku EU Masters. 

Chociaż dla niego takie etykietki nie mają wielkiego znaczenia: „To, czy uznaje się nas za chłopców do bicia, według mnie jest kompletnie nieistotne. W ostatecznym rozrachunku najważniejsze jest pragnienie zwycięstwa, a drużyna która pragnie go bardziej, zwycięża”.

W przeciwieństwie do opinii, jakie narosły wokół Misfits, w zespole panowało poczucie niezwykłej pewności siebie i optymizmu. Zawodnicy do samego końca wierzyli w strukturę , talent, doświadczenie i styl gry swojego zespołu.

„Nie przygotowywaliśmy się jakoś specjalnie do meczu z SK Prime. Dokonaliśmy tych wyborów co zawsze, nie zmieniliśmy też naszego stylu gry. Naprawdę nic specjalnego” — przyznaje środkowy Adam „LIDER” Ilyasov.

Jesiz dodaje: „Ćwiczyliśmy najwyżej trzy czy cztery razy. Do każdego starcia przygotowywaliśmy się tak samo. Nie trenowaliśmy więcej przed jednym meczem, a mniej przed innym”.

Powstrzymać Blitzkrieg

Jaka zatem była ich strategia na finały? O czym myśleli przed ostatnim starciem? Dan Dan odpowiada: „Wiedzieliśmy, że mamy utalentowanych zawodników i jedyne, co musimy zrobić, to grać w swoim stylu, wykorzystać nasze mocne strony. Dokładnie to zrobiliśmy”. 

Nic prostszego. Jesiz zgadza się i dodaje, że dokonywali też lepszych wyborów. „Wyglądało na to, że moi zawodnicy byli odrobinę bardziej głodni zwycięstwa niż SK Prime. W serii do trzech wygranych naprawdę można było odnieść wrażenie, że wszyscy zawodnicy SK bardziej bardziej skupiali się na tym żeby nie przegrać, niż na zwycięstwie” — twierdzi Jesiz. „Wszyscy ich (SK) zawodnicy są bardzo utalentowani i na pewno mają przed sobą świetlaną przyszłość, ale wydaje mi się, że do tej serii spotkań nie podeszli z właściwym nastawieniem”.

Mimo to zabójcze króliki miały spore trudności na początku drugiego spotkania, w którym prowadzący SK Keduii naprawdę się rozpędził, grając Kai'Są. W tym meczu Misfits potrzebowali trochę więcej czasu, żeby wejść w swój styl gry i pozamiatać w walkach drużynowych, co dało im zwycięstwo.

„Początek drugiego meczu nie wyglądał za dobrze. Kai’Sa nabiła 5-1 czy coś w tym stylu, ale potem dała trochę ciała i pojawiła się szansa na zwycięstwo” — mówi LIDER. Dan Dan dodaje: „Drugi mecz był trochę chaotyczny przez to, co działo się w dolnej alei. Było kilka potyczek, ale myślę, że ogólnie w pozostałych meczach mieliśmy wszystko pod kontrolą. Wiedzieliśmy, że jesteśmy w stanie dobrze się skalować. Mieliśmy wszystko, co było nam potrzebne do zwycięstwa”.

Sacre oczywiście zaliczył bardzo dobre występy i nie zdziwiłbym się, widząc go w przyszłorocznym LEC

Danny “Dan Dan” Le Comte

Górny SK Sacre jest powszechniepostrzegany jako jeden z najlepszych zawodników, jeśli nie najlepszy, tego turnieju EU Masters. Mimo aury „bossa rajdowego” bijącej od Sacre Dan Dan zachował zimną krew i robił swoje. „Z mojej perspektywy dość trudno było grać przeciwko niemu, ale nie czułem żadnej presji, bo nie było to nasze pierwsze starcie. Zestawienia były dla niego bardzo korzystne. Sacre oczywiście zaliczył bardzo dobre występy i nie zdziwiłbym się, widząc go w przyszłorocznym LEC”.

Wiwat Francja?

Zwycięstwo w EU Masters niesie ze sobą ciężkie brzemię. To święto całego regionu: ucztowanie, picie i raczenie rozbawionej gawiedzi pieśniami zwycięstwa i triumfu nad wrogami. Lecz żaden król nie panuje wiecznie. Drużyny z Francji muszą teraz ponownie udowodnić swoją wartość w następnym EU Masters.

Nie sądzę, żeby jakakolwiek liga była w stanie konkurować z Francją, jeśli chodzi o liczbę silnych zespołów, które tu mamy

Danny “Dan Dan” Le Comte

„Francja ma wiele świetnych drużyn.Nie sądzę, żeby jakakolwiek liga była w stanie konkurować z Francją, jeśli chodzi o liczbę silnych zespołów, które tu mamy” — Dan Dan twierdzi z przekonaniem, dodając, że Francja była najsilniejszym regionem już w tej edycji turnieju. „Każdy region ma może jedną dobrą drużynę. Polska ma Rogue, Wielka Brytania ma Fnatic, podczas gdy Hiszpania ma np. Mad Lions i Splyce. Francja za to ma Vitality, GamersOrigin, Team-LDLC i Misfits. Dlatego wydaje mi się że w następnym splicie Francja pozostanie najsilniejsza”.

Dodaje też, że Misfits mają potencjał, by stać się francuską drużyną numer jeden. „Myślę, że wciąż jesteśmy najlepsi i możemy tę pozycję utrzymać. Jedyne, co musimy zrobić, to grać na takim poziomie jak do tej pory w LFL”.

Wiążące relacje

SK Prime

Pomimo łatki chłopców do bicia, Misfits Premier prawie udało się wygrać we Francji po niesamowitym występie w play-offach, który niewiele różnił się od tego w EU Masters. Nie są jednak najbardziej konsekwentną z drużyn. Jeśli mają dobry dzień, mogą pokonać każdego, ale zdarzały się im też złe dni, kiedy przegrywali z każdym. Swoim występem na EU Masters — zwłaszcza w fazie play-offów pokazali jednak, jak groźnymi potrafią być przeciwnikami. Coś się zmieniło. 

„Jesteśmy bardzo emocjonalnym zespołem. Jestem przekonany, że gdy tylko zaczynamy przegrywać, tracimy wiarę w siebie. Przestajemy kontrolować nasz sposób gry i tracimy z oczu to, o co powinniśmy walczyć. Jesiz dołączył do zespołu i po prostu zmienił wszystko na lepsze, bo ma doświadczenie i wiedzę potrzebne do krzewienia talentu w zespole, który nie zdołał go do tej pory wykorzystać” — mówi Dan Dan. 

Nie obchodzi go, czy wygramy EU Masters. On chce tylko, żeby jego zawodnicy się rozwijali.

Danny “Dan Dan” Le Comte

„Po prostu mówi nam »Jak chcecie intować, to intujcie!«. Nie obchodzi go, czy wygramy EU Masters. On chce tylko, żeby jego zawodnicy się rozwijali. I wydaje mi się, że to nastawienie sprawiło, że każdy w zespole powiedział sobie: »Dobra, zagram najlepiej, jak umiem, i nie obchodzi mnie, czy zginę w ganku«”.

LIDER nazwał też Jesiza marchewką, która napędza króliczy skład i trzyma go w kupie. „Na początku mieliśmy nowego trenera, więc musieliśmy nauczyć go trochę o naszej grze, a poza tym mieliśmy trochę tarcia na tle personalnym. W pierwszym meczu zawsze powoli się rozkręcamy i na początku zawsze mam wrażenie, że intujemy. Ale od kiedy dołączył do nas Jesiz, bardzo się podciągnęliśmy. Należą mu się ogromne podziękowania, jest naprawdę świetny. Zjednoczył nasz zespół, wiedział, jak go poprowadzić”.

LIDER dodaje, że ich zwycięstwo przeciwko Rogue Esports Club w fazie grupowej również było niezwykle ważne. „Krzyczeliśmy ze szczęścia i szczerze mówiąc, zwycięstwo przeciwko Rogue dało nam więcej radości niż to w finale. Na wideo możecie zobaczyć, że jesteśmy bardzo podekscytowani, a ja po raz pierwszy w życiu krzyczę po wygranym meczu. Zaczęliśmy bardziej sobie ufać i o wiele lepiej się rozumieliśmy”.

Komentarz: Krzyki drużyny po zaskakującym zwycięstwie nad Rogue Esports Club

Dzięki tej wygranej Jesiz stał się jedyną osobą, której udało się wygrać EU Masters zarówno w roli zawodnika (Origen, wiosna 2018), jak i trenera. Druga wygrana była dla niego jeszcze bardziej satysfakcjonująca. 

„Myślę, że to większe osiągnięcie po prostu dlatego, że wygrałem po raz drugi. Ten rok zaczął się dla mnie naprawdę kiepsko. Otrzymałem sporo krytyki, według mnie nie do końca zasłużonej, a tutaj przynajmniej udało mi się do pewnego stopnia wytrącić argumenty z ręki hejterów” — wyjaśnia Jesiz. „Oczywiście moja własna radość była większa, kiedy wygrałem jako zawodnik. Ten rodzaj szczęścia, który odczuwam, wygrywając teraz jako trener, można bardziej porównać do »ojcowskiej dumy«”.

Nadchodzi lato

Misfits Premier EU Masters

Kiedy tylko wiosna zaszczyciła nas swoją uroczą obecnością, przeminęła niczym ulotna bryza. Lato wzywa. Co przyniesie nam wielka niewiadoma, jaką jest Europejska Liga Regionalna? Tego nikt nie może przewidzieć. Ale Jesiz ma nadzieję kontynuować triumfy zapoczątkowane wiosną 2019 r.

„Prawdopodobnie zostanę z Misfits jako trener Academy. Czas spędzony z tymi debiutantami dał mi naprawdę dużo radości” — stwierdza Jesiz. „Nie wiem, czy to będzie dokładnie ten sam skład, ale jestem pewien, że wiesz, że będziemy w stanie wygrać ponownie. Mam nadzieję, że uda mi się wygrać trzy razy z rzędu”.

Czy Misfits Premier obronią tytuł, gdy nadejdzie lato? Dan Dan jest przekonany, że tak będzie.

„Mamy teraz najbardziej utytułowanego trenera, jest dwugwiazdkowym generałem EU Masters. Jeśli zostaniemy w tym samym składzie, przyprawimy mu trzecią gwiazdkę”.

Turniej EU Masters dobiegł końca. Europejscy fani mogą ponownie śledzić Europejskie Ligi Regionalne, w których ich ulubione drużyny będą walczyć o miejsce w letniej edycji EUM. Gdzie według was powinno odbyć się EUM? Jakie drużyny chcielibyście tam zobaczyć? Dajcie nam znać w komentarzach!